TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 25 Października 2020, 23:07
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Pod jednym dachem

Pod jednym dachem

Na kościele w Galewicach zobaczymy bardzo rzadko spotykany jednopołaciowy skośny dach, który z prawej strony wznosi się do góry. Co to tak naprawdę oznacza, widzimy po wejściu do świątyni. Jeżeli byłaby taka potrzeba do istniejącego budynku można by dobudować drugą identyczną część i razem tworzyłby one idealną całość. Z tym szczególnym wnętrzem pięknie harmonizuje umieszczony po prawej stronie prezbiterium wysoki witraż ukazujący Trójcę Świętą i Ewangelistów.

Parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Galewicach, położona na terenie naszej diecezji w dekanacie wieruszowskim, znajduje się już w granicach województwa łódzkiego. Należą do niej miejscowości: Galewice, Kużaj i Niwiska. Od początku istnienia parafii jej proboszczami byli ks. I. Tochowicz, ks. B. Tuora, ks. J. Burchard, ks. M. Tajber, ks. S. Andrzejewski, ks. R. Leśniczek, ks. A. Ławniczek i ks. J. Bednarek RM. Obecnie od 25 lat duszpasterzem w Galewicach jest ks. Roman Durczyński.

Z XVI wieku
Dzieje Galewic sięgają schyłku okresu średniowiecza. Z publikacji „Diecezja kaliska. Parafie – kościoły – kaplice” dowiadujemy się, że wieś kiedyś stanowiła gniazdo rodowe Galewskich, a pierwszymi przedstawicielami tej rodziny, o których przeczytamy w źródłach są bracia Jan i Maciej Galewscy, znani z dokumentu pochodzącego z 1534 roku. W późniejszych wiekach właściciele wsi i jej dzierżawcy często się zmieniali. I tak na przykład na początku drugiej połowy XVI wieku znajdowała się ona w rękach Mieszkowskich, którzy w latach 1563-1570 sprzedali część Galewic Myjomskim, Masłowskim i Górskim.
Od 1574 roku rozdrobnione działy galewickiego majątku zaczął scalać Maciej Chlebowski, dzięki czemu już od początku XVII wieku jego głównymi właścicielami stali się Chlebowscy i to na przeszło półtora wieku. Po nich po 1789 roku wieś weszła w posiadanie Myszkowskich i Samburskich. Ostatnim właścicielem dóbr galewickich był Kazimierz Myszkowski, który zmarł w 1906 roku.


W remizie strażackiej
Galewice przez wiele wieków wchodziły w skład parafii pw. św. Wojciecha, biskupa i męczennika w Cieszęcinie. Dopiero dzięki staraniom jej mieszkańców, których wspierał wikariusz cieszęciński ks. Jan Depta, ordynariusz diecezji częstochowskiej ks. biskup Teodor Kubina 19 sierpnia 1934 roku wyraził zgodę na zorganizowanie w Galewicach filii parafii w Cieszęcinie z tymczasową kaplicą w budynku miejscowej remizy strażackiej. Na starej fotografii można przyjrzeć się jak ona wyglądała. Na przykościelny teren wchodziło się przez bramę zwieńczoną krzyżem. Opiekę duszpasterską nad tworzącą się wspólnotą parafialną w październiku 1935 roku Ksiądz Biskup powierzył ks. Ignacemu Tochowiczowi.
W pamięci mieszkańców parafii pozostał 7 stycznia 1938 roku, kiedy to na mocy dekretu ks. biskupa Teodora Kubiny została erygowana samodzielna parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. W jej skład, oczywiście oprócz Galewic, weszły miejscowości: Bodbaba, Kużaj, Niwiska, Stefanek i Zmyślona. Jej proboszczem ustanowiony został dotychczasowy duszpasterz miejscowej filii. W czasie II wojny światowej Niemcy przekształcili kaplicę w salę zebrań. Po zakończeniu działań wojennych w remizie strażackiej ponownie urządzono kaplicę, która służyła wiernym do lat 60. XX wieku. W latach 1969 - 1970 roku dzięki staraniom ks. proboszcza Stanisława Andrzejewskiego i ofiarności parafian, zbudowano obecnie istniejącą murowaną świątynię parafialną. Jej poświęcenia dokonał 7 grudnia 1970 roku ks. bp Franciszek Musiel, biskup pomocniczy diecezji częstochowskiej. O tych wydarzeniach przypomina tablica, którą zobaczymy zawieszoną po lewej stronie, wchodząc do kościoła i patrząc od drzwi wejściowych w stronę nawy.


Kształt architektoniczny
Kościół posiada współczesny kształt architektoniczny i tworzy go prostokątna nawa, ze ścianami bocznymi o różnej wysokości, nakryta jednopołaciowym i skośnym dachem. Jeżeli byłaby taka potrzeba do istniejącego budynku można by dobudować drugą identyczną, jakby „bliźniaczą” część i wtedy tworzyłyby one bez problemu całość. Część prezbiterialna świątyni od nawy oddzielona została trójstopniowym podestem. Natomiast w tylnej części kościoła umieszczony został chór muzyczny.
Z kolei od północy do prostokątnej nawy przylega zakrystia z dwuspadowym dachem i niewielką wieżyczką na sygnaturkę, z latarnią zwieńczoną krzyżem. Natomiast od strony zachodniej przy elewacji budynku wznosi się wąska strzelista konstrukcja zakończona krzyżem.


Serce kościoła
Centralne miejsce na ścianie prezbiterium zajmują obraz Najświętszego Serca Pana Jezusa i tabernakulum z Najświętszym Sakramentem. Syn Boży wskazuje dłonią na swoje serce otoczone koroną cierniową, z którego „wyrasta” płomień z krzyżem. To Serce Jezusa jest symbolem niezmierzonej miłości Bożej do każdego człowieka i całego świata. Darem Serca Chrystusa jest Eucharystia jako sakrament, w którym Syn Boży daje się ludziom i właśnie tuż pod wizerunkiem umieszczono tabernakulum z Najświętszym Sakramentem. Na jego drzwiczkach artysta – plastyk umieścił krzyż z kiścią winogrona przypominający o męce i ofierze Jezusa oraz o winie, które podczas Mszy Świętej zamienia się w Krew Jezusa przelaną dla naszego zbawiania. Natomiast znajdujące się pod prawym ramieniem krzyża pierwsza i ostatnia litery greckiego alfabetu - Alfa i Omega to symbol wszechmogącego Boga jako Stwórcy i Tego, który wszystko dopełnia. Ta symbolika pochodzi z Apokalipsy według św. Jana. Wiadomo, że już w średniowieczu rozpowszechnił się zwyczaj umieszczania Alfy i Omegi na przedmiotach liturgicznych, bo podkreślają ich sakralność. W galewickim prezbiterium umieszczono jeszcze ołtarz główny, ambonę, chrzcielnicę i paschał.
Patrząc dalej zobaczymy wysoki na kilka, a może nawet i kilkanaście metrów witraż. Od góry odnajdziemy na nim twarz człowieka i głowę orła, czyli symbole ewangelistów św. Mateusza i św. Jana. Pod nimi znajdują się postacie przypominające nam o Trójcy Świętej. Najpierw widzimy Boga Ojca, pod nim Syna Bożego, a na koniec Ducha Świętego. Taka kolejność nie jest przypadkowa. Bóg Ojciec posyła Jezusa, z kolei Syn Boży obiecał zesłać Ducha Świętego i wypełnił ją po swoim zmartwychwstaniu. Na samym dole umieszczono symbole kolejnych ewangelistów: św. Marka i św. Łukasza. O pierwszym z nich przypomina nam głowa lewa, a o drugim głowa byka. Ta symbolika ma swój początek w księdze proroka Ezechiela i proroctwie mówiącym o rydwanie Bożym. Wraz z wiatrem i ognistym obłokiem, prorok dostrzegł cztery postacie, a każda z nich miała cztery twarze i cztery skrzydła. Każda postać posiadała twarz człowieka, lwa, orła i byka jednocześnie. „Szły tam, dokąd duch je prowadził” - pisze prorok Ezechiel. Dopełnieniem przedstawionej na witrażu symboliki są słowa – obietnica Jezusa z Nowego Testamentu, dokładnie z 14 rozdziału Ewangelii wg św. Jana: „Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie i Pocieszyciela Ducha św. da wam”.
Idąc od ołtarza głównego w stronę wyjścia głównego, po prawej stronie znajdziemy boczny ołtarz poświęcony Matce Bożej. Widać, że Pani Jasnogórska króluje w sercach parafian, bo jej obraz otaczają liczne wota, zapewne ofiarowane Maryi w podzięce za jej wstawiennictwo u Syna i wysłuchane prośby.


W towarzystwie świętych kobiet
W świątyni czczeni są również święci, o których przypominają nam figury i obrazy. W jej wnętrzu odnalazłam przedstawienie Matki Bożej Fatimskiej i św. Michała Archanioła. W Galewicach „towarzyszy” im św. Rita, należąca do najbardziej popularnych świętych na świecie. Wiemy, że żyła na przełomie XIV i XV wieku w Cascii i jej okolicach we włoskiej Umbrii. Na chrzcie otrzymała imię Małgorzata, a Rita jest jego zdrobnieniem. Już jako trzydziestokilkuletnia wdowa wstąpiła do zakonu augustianek w klasztorze w Cascii. Niestety nie ma tu miejsca, by przedstawić jej wartą poznania całą historię życia. Dodam więc tylko, że w ikonografii Święta przedstawiana jest w stroju zakonnym, czyli w czarnym habicie i w białym welonie, z cierniem na czole. W Galewicach została jeszcze przedstawiona z krzyżem w ręce.
W świątyni znajduje się również figura św. Teresy od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, zwanej także Małą Tereską albo Teresą z Lisieux. To jedna z zaledwie czterech kobiet, które zostały ogłoszone Doktorami Kościoła. Można ją rozpoznać po tym, że wraz z krzyżem trzyma w rękach róże, dlaczego? Przed swoją śmiercią przyrzekła, że będzie z nieba „spuszczać deszcz róż”. Stąd ikonografia przedstawia ją z naręczami róż, które oznaczają łaski, jakie za jej wstawiennictwem otrzymują ludzie.
Z kolei tuż za filarem w galewickim kościele jakby „ukrył się” św. Józef, który trzyma na ręku Dzieciątko Jezus, a w drugiej lilię. Ten kwiat w Piśmie Świętym pojawia się kilkanaście razy jako znak piękna i miłości, dziewictwa i czystości duszy, nadziei i zwycięstwa. Podobnie jeżeli chodzi o św. Józefa. Dalej znajdziemy również figurę św. Antoniego z Dzieciątkiem Jezus, który trzyma w drugiej ręce bochenek chleba dla ubogich. Natomiast niedaleko wyjścia z kościoła umieszczono figurę Chrystusa, ale bez krzyża. Jakby odrywał od niego ręce, przechodząc od śmierci do życia.

Młodzi i starsi święci
Pod niektórymi stacjami Drogi krzyżowej zobaczymy obrazy. I tak pod drugą umieszczono wizerunek Jezusa Miłosiernego, który nie trzeba przedstawiać, bo doskonale go znamy. Z kolei pod piątą stacją zobaczymy obraz ukazujący młodego św. Stanisława Kostkę, który urodził się w XVI wieku w Rostkowie na Mazowszu. Ten święty został jezuitą pomimo protestów rodziców. Znana jest historia, że kiedy w 1565 roku ciężko zachorował, nie mógł przyjąć Komunii Świętej, gdyż właściciel domu nie chciał wpuścić do niego katolickiego księdza. Wtedy św. Barbara, patronka dobrej śmierci, w towarzystwie dwóch aniołów przyszła do niego i przyniosła mu Wiatyk. W czasie choroby ukazała się mu również Najświętsza Maryja Panna z Dzieciątkiem, które położyła mu na rękach. Nic więc dziwnego, że na obrazie w Galewicach Święty został przedstawiony w stroju jezuity, z krzyżem w ręce i przed Najświętszym Sakramentem. Z kolei na chórze muzycznym został zawieszony portret, a przy obrazie Pani Jasnogórskiej w bocznym ołtarzu ustawiono figurę przypominającą o naszym świętym papieżu. A wszystkie wizerunki i figury przypominają nam, że w życiu można iść różnymi drogami, realizować różne powołania, ale cel powinniśmy mieć jeden, jest nim Jezus Chrystus i niebo.

Renata Jurowicz

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!