XXII Niedziela zwykła
Łk 14,1.7 - 14
Pierwsze miejsce
Jeśli cię kto zaprosi na ucztę, nie zajmuj pierwszego miejsca, by czasem ktoś znakomitszy od ciebie nie był zaproszony przez niego. Wówczas przyjdzie ten, kto was obu zaprosił, i powie ci: „Ustąp temu miejsca”; i musiałbyś ze wstydem zająć ostatnie miejsce.
Jezus przestrzega przed zajmowaniem pierwszych miejsc. Zauważa, jak bardzo wszystkim zależy na zajęciu tego właśnie miejsca. A przecież w ścisłym rozumieniu pierwsze może być tylko jedno. Czy warto aż tak bardzo się tym zajmować? Może po prostu hołdować zasadzie: kto pierwszy ten lepszy i koniec. Z czymś takim mamy do czynienia w sporcie. Pierwsze miejsce, mistrzostwo, bycie najlepszym. Zdobywa ten, kto jest najszybszy, najsilniejszy, najsprawniejszy w danej dziedzinie, dyscyplinie. To jest piękne, szlachetne, tym się pasjonują miliony. Ale niestety dowiadujemy się coraz częściej, że nawet tutaj nie wszystko jest takie szlachetne i uczciwe. Człowiek potrafi zrobić wiele, niekiedy dosłownie wszystko, aby osiągnąć cel.
Nie tylko w sporcie, także w innych dziadzinach życia zdarza się, że to pragnienie bycia pierwszym prowadzi do brutalnej rywalizacji. W tym kontekście bardzo ważne są słowa Chrystusa: „nie zajmuj pierwszego miejsca”. Dlaczego? Bo może jest ktoś inny, kto bardziej na nie zasługuje? Problem dotyczy nie tylko stołu, ale całego naszego życia. Przy stole najłatwiej go rozwiązać, bo można wybrać okrągły i wówczas wszystkie miejsca są pierwsze. Ale kwestia jest głębsza, bo dotyczy naszych relacji. Wiele czynników decyduje o tak zwanej godności, prestiżu, procedencji. Ale to nie wszystko, to nie wystarczy do właściwego ułożenia relacji między nami.
Dążenie do pierwszego miejsca odbywa się często kosztem innych. Brak wówczas miłości, szacunku, troski o człowieka. Kiedy apostołowie Jakub i Jan prosili Jezusa o zagwarantowanie im pierwszych miejsc w Jego królestwie usłyszeli w odpowiedzi, że otrzymają je ci, dla których przygotował je Ojciec (por. Mt 20, 23). Ale taka ich postawa zrodziła zrozumiałe oburzenie pozostałych apostołów. Chrystus uczy nas myślenia nie tylko o sobie, ale także o innych. „Usiądź na ostatnim miejscu”, ustąp miejsca, a na pewno na tym nie stracisz.
Wiele różnych miejsc zajmujemy w życiu mniej czy bardziej ważnych, ale jakiekolwiek by one nie były nie powinniśmy zapominać, że są to miejsca czasowe. Zmieniają się przywódcy, miejsce najlepszych sportowców zajmują inni, czy jest jakieś stałe, trwałe miejsce, którego nikt nam nie zabierze? Bo nawet to ostatnie na cmentarzu po jakimś czasie zajmie ktoś inny. Choćby było pierwszym z pierwszych.
Znane są słowa św. Augustyna: „jeżeli Bóg będzie na pierwszym miejscu, wówczas wszystko będzie na właściwym miejscu”. To On jest tym, który rozdziela miejsca, nie tylko pierwsze. On każdemu z nas daje czas i miejsce ziemskiego pielgrzymowania, przygotowuje także miejsce w swoim domu (por. J 14, 2). Ważne jest odkrycie swojego miejsca w życiu, swojego powołania, to jest moje pierwsze miejsce. Cały czas pamiętając, kto jest, kto powinien być na pierwszym miejscu. Wiele dramatów, nieszczęść zaczyna się od tego, że człowiek chce zdetronizować Boga, zająć Jego pierwsze miejsce. A to tylko złudzenie, któremu ulegamy. Prędzej czy później usłyszymy słowa z dzisiejszej Ewangelii: „Ustąp temu miejsca”. I co wówczas? „Musiałbyś ze wstydem zająć ostatnie miejsce”. Gospodarzem naszego życia jest Bóg, obyśmy usłyszeli kiedyś z Jego ust: „Przyjacielu, przesiądź się wyżej”.
ks. Michał Pacyna
Komentarze
Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!