TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 20 Sierpnia 2019, 16:02
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Pierwsi Indianie cz.2

Pierwsi Indianie cz.2

Badania genetyczne współczesnych populacji indiańskich wskazują, że przodkowie rdzennych mieszkańców obu Ameryk pochodzą właśnie z Azji. Dowodzą tego zarówno badania genów chromosomu Y przekazywanego przez pokolenia w linii męskiej, jak i mitochondrialnego DNA, dziedziczonego w linii matczynej. Analiza rdzennie indiańskich haplotypów wskazuje, że migracja z Azji mogła nastąpić nawet 40 tysięcy lat temu.

W genomie rdzennych mieszkańców Amazonii znaleziono geny populacji australijsko-melanezyjskiej, co wskazuje na migracje z Oceanii, które w jakimś momencie dotarły do brzegów Ameryki Południowej. Obecnie badacze na ogół zgadzają się, że pierwotni mieszkańcy Ameryki, którzy dotarli tam przez Beringię, pochodzili z dorzecza rzeki Jenisej na Syberii. Właśnie tam wśród plemion mieszkających na Syberii odkryto największe nasilenie występowania typowo indiańskich genów mitochondrialnego DNA. Równie często indiańskie haplogrupy występują wśród tubylców mieszkających pomiędzy górami Ałtaj a Jeziorem Bajkał. Niektóre analizy wskazują też na związki rdzennych Amerykanów z populacjami Korei, Japonii (szczególnie z Ajnami), dorzecza Amuru i Mongolii.

Wieloetapowe zasiedlenie

Indianie pochodzą zatem z Azji, ale nie tylko. Byli tu prawdopodobnie tysiące lat wcześniej, niż chcieliby przyznać badacze optujący za krótką chronologią zasiedlenia Ameryki. Nie ulega wątpliwości, że do Nowego Świata wielokrotnie docierały w głębokich pradziejach różne grupy kolonizatorów i to zapewne nie tylko z Azji. Zasiedlanie Ameryki było zatem wieloetapowe i trwało dość długo. Warto pamiętać, że w czasach górnego paleolitu ludzie wędrowali właściwie przez całe swoje życie, przemierzając ogromne odległości. Kontakty między różnymi grupami ludzkimi były bardzo częste. Najprawdopodobniej przez długi czas różne grupy ludzi przemieszczały się w obie strony pomiędzy Azją a Ameryką. Wskazuje na to obecność na Syberii Ketów i Nieńców (Samojedów), populacji do złudzenia przypominających północnoamerykańskich Indian. Jest możliwe, że są oni potomkami ludności, która jeszcze na początku holocenu przywędrowała z powrotem z Ameryki. Także obecność typów eskimoidalnych wśród Indian wskazuje na ich azjatyckie pochodzenie. Są one spotykane nie tylko wśród Eskimosów (Inuitów) w Kanadzie i na Grenlandii, ale także wśród mieszkańców Andów i w północno-wschodniej Azji (także wśród Tybetańczyków i Chińczyków).
Jeszcze częściej można wśród Indian spotkać typy ainuidalne, należące właściwie do odmiany białej. Ajniudzi zamieszkują głównie wybrzeża Oceanu Spokojnego. To od nich wywodzą się brodaci Indianie o cechach charakterystycznych dla odmiany białej, którzy jeszcze w XIX wieku zamieszkiwali Kalifornię. Jest zatem jasne, że to nie ludzie kultury Clovis byli pierwszymi osadnikami w Nowym Świecie. Poprzedziły ich dużo starsze grupy przybyszów. Łowcy kultury Clovis nie byli pierwszymi, którzy przeszli przez lukę między lądolodem grenlandzkim i laurentyńskim i dotarli na nowy kontynent.
Zarówno najwcześniejsi osadnicy w obu Amerykach, jak i ludzie związani z kulturą Clovis byli łowcami, zbieraczami i rybakami. Wędrowali z miejsca na miejsce przebywając niekiedy wielki odległości wodą i lądem. Około 12 tysięcy lat temu przybyli tu łowcy mamutów i zwierząt drapieżnych, którzy za stadami dzikich drapieżników przyszli z Beringii, przeszli między lądolodem laurentyńskim a kordylierskim i wkroczyli do Nowego Świata. Charakterystycznym zabytkiem kultury Clovis są kamienne ostrza z rynienkowatym zagłębieniem. Badania DNA i analizy językoznawcze dowodzą, że pierwotna ludność Ameryki i jej zróżnicowanie jest produktem kilku migracji (3-4 migracje od ok. 40 tys. lat),. Istnieją trzy główne grupy pierwotnej ludności w Nowym Świecie: Amerindianie, Eskimo-Aleuci i Na-Dene. Skutkiem przybycia ludzi do Ameryki i zmian klimatu u schyłku plejstocenu było wytępienie wielu gatunków tutejszych ssaków skutkiem intensywnej działalności łowieckiej. Wyginęło 75 gatunków, w tym mastodonty, mamuty, leniwce olbrzymie, jaki, lwy.

Polowania

Po zasiedleniu obu Ameryk ludzie rozprzestrzenili się po całym kontynencie. Na Wielkich Równinach Północnej Ameryki polowali na bizony, zwierzęta nie bały się ich tym bardziej, że wcześniej nie zetknęły się z człowiekiem. Nad brzegami jeziora Texcoco żyły mamuty, na które również polowano. Paleoindianie (bo tak nazywamy pierwszych mieszkańców kontynentu amerykańskiego) mieszkali tam w szałasach z gałęzi i skór. Na wybrzeżu zatoki Campeche, gdzie ludzie zamieszkiwali w dżungli polowano na jaguary.
W Amazonii ludzie wykorzystywali bogactwa lasu równikowego, polując i zbierając rośliny, tak jak wiele tamtejszych ludów robi to do dziś. Nad Oceanem Spokojnym korzystano z morskich zasobów: ryb i skorupiaków. W Patagonii polowano na guanako (zwierzę z rodziny wielbłądowatych) za pomocą oszczepów z obsydianowym grotem. W rejonie przylądku Horn żyli Alkalufowie i Jahganowie. Żywili się małżami, rybami, fokami i wielorybami. Nie używali żadnych ubrań - chodzili zupełnie nago. Ich mieszkaniami były tymczasowe szałasy z gałęzi i liści. Na stanowisku Old Crow w kanadyjskim Jukonie odkryto szczątki upolowanych przez Paleoindian (tak zwykle określa się pierwszych mieszkańców Nowego Świata) mamutów i karibu. W meksykańskim stanie Pueblo, koło zapory wodnej Valsequillo, znaleziono kilka obozowisk paleolitycznych myśliwych ze szczątkami mamutów, mastodontów, koni, antylop i innych zwierząt. W ich sąsiedztwie znajdowały się narzędzia i broń związane z kulturą Clovis.
Jeszcze starsze pozostałości po pierwszych mieszkańcach odkrył amerykański archeolog Richard MacNeish w peruwiańskiej jaskini Pikimachay położonej w andyjskiej dolinie Ayacucho. Znalazł tam krzemienne ostrza włóczni i kości upolowanych przez Paleoindian leniwców, koni i wielbłądów. Pochodzą one sprzed 20 tys. lat. Około 9 tys. lat przed Chr. kultura Clovis ustąpiła kulturze Folsom. Największe zwierzęta Ameryk właśnie wymierały. Ostatnie mamuty i mastodonty padały ofiarą paleoindiańskich łowców. Posługiwali się ostrzami typu Folsom, smuklejszymi i skuteczniejszymi w czasie polowań. Na stanowisku Folsom w Nowym Meksyku (od którego wzięła nazwę cała kultura) odkryto szczątki kilkudziesięciu zabitych w czasie polowania i poćwiartowanych na miejscu bizonów. Takich miejsc, w których Paleoindianie polowali na wielkie stada bizonów odkryto w Ameryce jeszcze więcej. Łowcy wykorzystywali nie tylko mięso i tłuszcz, ale także skórę, ścięgna, kości i wnętrzności tych zwierząt. Ze skór wyrabiano ubrania, a z kości igły, szydła i drobne narzędzia.

Szymon Modzelewski

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!