TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 04 Lutego 2026, 13:27
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Niewinne i niezdolne do zła?

Niewinne i niezdolne do zła?

Anielskie skrzydła na jasełkach, a na przerwach wulgarny „drugi obieg” kolęd. Twoje dziecko w sieci i grupie rówieśniczej może być kimś zupełnie innym, niż myślisz. Jak wygląda moralność 10-latka?

Po okresie Bożego Narodzenia pozostało już tylko wspomnienie. Choinki uprzątnięte, jeszcze tylko sporadycznie śpiewamy w kościele kolędy, czasem zajrzymy do zdjęć z jasełek, w których grały nasze dzieci. No właśnie…  Jakiś czas temu zgadało się z moimi dziećmi o tekstach kolęd. Nie, nie tych oficjalnych, ale tych z „drugiego obiegu”, tych, które dzieci śpiewają na przerwach w szkołach (podrążyłam temat, kwestia nie dotyczy jednej czy dwóch szkół, to zjawisko dość powszechne). Cóż w tym zdrożnego? Ano to, że teksty tych „kolęd”, oprócz tego, że po prostu głupawe, nie stronią od wulgaryzmów czy wręcz bluźnierstw. Mamy więc taki obraz sytuacji: nasze dzieci (oczywiście nie wszystkie) występują we wspomnianych jasełkach, machają skrzydełkami i uroczo poprawiają aureolki, a potem śpiewają na te same melodie teksty, których nie odważyłabym się tu przytoczyć. 

Drogi Rodzicu, czy wiesz, jakie jest Twoje dziecko, kiedy nie patrzysz? Czy wiesz, co robi z kolegami? W sieci? Czy naprawdę wciąż jeszcze naiwnie myślisz, ze komputer jest potrzebny mu tylko do nauki? Musimy przed sobą odważnie przyznać: nie mamy pojęcia, jak dziecko funkcjonuje w swojej grupie rówieśniczej, nie zdajemy sobie sprawy, na jakie treści trafia w Internecie (blokada rodzicielska zapobiegnie może oglądaniu pornografii czy przemocy, ale nie ochroni przed zalewem głupoty i destrukcyjnymi działaniami w mediach społecznościowych). Dlaczego na to pozwalamy? Dlaczego nas to nie przeraża? Bo jesteśmy przekonani, że „to jeszcze dziecko”, że jest jeszcze niewinne i niezdolne do zła. Niestety, tak nie jest. 

W mojej pracy z dziećmi spotkałam się z następującymi postawami: pierwsza to po prostu brak świadomości tego, że coś jest złe (tak, takie braki mamy czasem nawet w liceum!). Dziecko nie ma do czego odnieść swojego postępowania, bo po prostu nie zna norm moralnych. Najczęściej mamy tu do czynienia z dziećmi wychowywanymi przez Internet, które wiedzę o świecie czerpią z kilkunastosekundowych filmików, które nie zastanawiają się głębiej nad tym, czy coś jest mądre, dobre, piękne. Ważne, że coś stało się viralem, więc trzeba to obejrzeć i naśladować. Powtórzę z całą mocą: katecheza szkolna czy parafialna tu nie wystarczy, dziecko normy moralne musi wynieść z domu.

Grupa druga to dzieci, które doskonale mają świadomość popełnianego zła, „ale przecież się wyspowiadam”. Pomijam już fakt, że mamy tu do czynienia z grzechem przeciwko Duchowi Świętemu, ale jakże zgubna to postawa! Dziecko jest przekonane, że zło nie wiąże się z żadnymi konsekwencjami, że może krzywdzić drugiego, byleby nikt się nie dowiedział. To właśnie w takiej postawie z dzieciństwa źródło ma relatywizm moralny, wszelkie formy egoizmu, okrucieństwo i bezwzględność. 

Trzecia grupa, niestety nieliczna, to dzieci świadome swojej grzeszności, bolejące nad nią i podejmujące pracę nad sobą. Dzieci, którym przez usta nie przejdzie wulgaryzm, które z każdym dniem starają się stawać lepszym człowiekiem. 

Drogi Rodzicu! Gdzie jest Twoje dziecko? 

Daria Kędzierska

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!