TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 01 Października 2020, 04:27
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Niesamowita księga snów

Niesamowita księga snów

Dawno temu, bo aż w 1815 roku, w jednej z włoskich, górskich wiosek przyszedł na świat mały chłopiec, któremu nadano imię Jan. Niemal od razu okazało się, że mały Jaś jest inny niż pozostałe dzieci. Bardziej energiczny od rówieśników, jeszcze weselszy niż najweselsi z nich, niezwykle inteligentny, obdarzony nieprawdopodobną fantazją, a przy tym ogromnie zakochany w Bogu i nawet zaprzyjaźniony z Nim. Choć nasz Jaś jako dwuletni berbeć stracił ojca i w jego domu było raczej biednie, sprawiał wrażenie najszczęśliwszego dzieciaka Italii. Był linoskoczkiem, iluzjonistą i w tak ciekawy sposób potrafił opowiadać, że przychodziły go słuchać nie tylko okoliczne maluchy, ale i bardzo poważni dorośli.
Krótko po dziewiątych urodzinach Jasia, w jego życiu zdarzyło się coś niesamowitego. Przyśnił mu się pierwszy z jego niezwykłych snów. Snów, które nigdy nie przestały mu się śnić i które zapowiadały co wydarzy się w przyszłości. Tak więc, dziewięcioletni Janek ujrzał we śnie ogromną łąkę, a na niej wielu chłopców, z których jedni bawili się, drudzy śmiali się, a inni głośno przeklinali. Na tych ostatnich rzucił się z krzykiem i pięściami, chcąc ich uciszyć. Nic mu jednak z tego nie wyszło, bo powstrzymał go przepięknie ubrany Mężczyzna, z jaśniejącą twarzą. Kazał Jaśkowi stanąć na czele tej gromady i powiedział: nie biciem, ale łagodnością i miłością będziesz musiał pozyskać sobie nowych przyjaciół. Janek przestraszył się. Nie był w stanie podołać takiemu zadaniu.  Mężczyzna jednak dał mu Nauczycielkę, to znaczy Panią nieziemskiej urody, która miała mu w tym pomóc. Nauczycielka pokazała Jankowi stado dzikich zwierząt, mówiąc, że to, co za chwile stanie się z tymi zwierzętami, on musi uczynić dla dzieci - jego przyszłych podopiecznych. Wówczas Jaś zobaczył, że wszystkie te dzikie kozły, psy, koty i niedźwiedzie przemieniły się w potulne i łagodne baranki. I wyobraź sobie, Drogi mój Czytelniku, że od tamtej nocy, opisany przed chwilą przeze mnie sen śnił się Jankowi jeszcze wiele razy. Jak wiele? Nie wiem dokładnie, wiem jednak, że powtarzał się przez kolejnych osiemaście lat. A to przecież ogromny szmat czasu, prawda? 
Wszystko po to, by Janek ani na moment nie zapomniał, że ma wielką misję do spełnienia. Ale o tym jaka to była misja, oraz o jego kolejnych, niezwykłych snach, opowiem Wam następnym razem.

Aleksandra Polewska

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!