TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 23 Września 2019, 09:47
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Na szlaku św. Wojciecha

Na szlaku św. Wojciecha

Przenieśmy się tysiąc lat wstecz. Mamy schyłek X wieku, jeszcze na kilka lat przed wielkim Zjazdem Gnieźnieńskim. W ówczesnej Polsce panuje książę Bolesław Chrobry. To na jego dwór zmierza misjonarz Wojciech Sławnikowic, późniejszy męczennik oraz święty. Jego celem jest szeroko zakrojona działalność ewangelizacyjna prowadzona mimo wielu przeciwności losu. Zanim dotarł na północ kraju w celu nawrócenia pogańskiego ludu, gdzie jak wiadomo dokonał swojego żywota, przemierzył setki kilometrów odwiedzając przy tym wiele grodów. Echa tego pobytu widoczne są do dzisiaj.

Podania mówią, iż św. Wojciech zatrzymał się także w Cieszęcinie. Czy było tak naprawdę? Tego oczywiście nie można być do końca pewnym. Na terenie diecezji kaliskiej kilka miejscowości szczyci się wizytą męczennika. Można nawet pokusić się o stworzenie mapy domniemanej wędrówki wyznaczonej przez istniejące dziś kościoły pod wezwaniem św. Wojciecha. Trasa wyglądałaby następująco: z Cieszęcina dotarłoby się do Kalisza, a dalej do Wilkowyi i Pogorzelicy.
Miejsce wzniesienia obecnej świątyni ma być nieprzypadkowe. To właśnie stąd, według podania, niestrudzony męczennik miał przemawiać do zebranego ludu. Pierwszy zbudowany kościół był podobno konsekrowany już w 1080 roku! Źródła historyczne milczą o tym jakże odległym z perspektywy czasu okresie, pierwsze pisane wzmianki o wsi pojawiają się bowiem znacznie później. Istnienie parafii już w XI stuleciu pozostaje zapewne włożyć między bajki, podobnie zresztą jak przekaz ludowy mówiący o istnieniu murowanej świątyni, która jakoby zapadła się pod ziemię wraz ze zgromadzonymi w niej wiernymi w ramach kary za grzechy. Nie zmienia to jednak faktu, że mamy do czynienia z bardzo starym miejscem kultu. Ksiądz prałat dr Walenty Patykiewicz, uważany za pierwszego archiwistę w diecezji częstochowskiej, w swoich historycznych badaniach Archidiakonatu Rudzkiego wyszczególnił Cieszęcin jako jedną z najstarszych XIII-wiecznych parafii. Pierwszą pewną datą jest dopiero rok 1413, kiedy to w dokumentach Matricularium Regni Poloniae Summaria oraz Liber Fundationis Episcopatus Vratislaviensis jest mowa o parafii Cieszęcin pod wezwaniem św. Wojciecha. Prawie 600 lat po domniemanej wizycie św. Wojciecha nadchodzi trudny okres dla miejscowego kościoła. W 1591 roku znalazł się on w rękach luteran i pozostaje w nich aż do 1618, kiedy to staraniem arcybiskupa Wawrzyńca Gębickiego zwrócono obiekt katolikom, jednakże bez należnych praw i przywilejów. Ciekawa informacja pojawia się w 1689 roku, mówi ona o zezwoleniu przez kardynała Michała Radziejowskiego na publiczne obchodzenie w tutejszej parafii świąt św. Wojciecha, św. Walentego i Wniebowzięcia NMP. Cztery lata wcześniej papież zezwolił na odpusty także dla Bractwa św. Izydora. Do dzisiaj kontynuuje się te tradycje, obchodząc odpusty w intencji tych trzech wymienionych świętych.
Czas zwrócić uwagę na obecnie istniejącą drewnianą świątynię. Wzniesiono ją w 1789 roku, o czym świadczy chociażby wyraźna data na belce tęczowej. Jest to obiekt orientowany konstrukcji zrębowej. Od frontu dostawiono wieżę krytą blaszanym hełmem. Ołtarze boczne poświęcone są św. Walentemu, którego relikwie sprowadzono z Rzymu w 1679 roku oraz św. Izydorowi. Ich wizerunki pochodzą z XVIII stulecia. Największą uwagę warto zwrócić na prezbiterium. W ołtarzu głównym znajduje się przedstawienie klęczącego Wojciecha, ubranego w szaty kapłańskie z paliuszem, trzymającego w ręce narzędzia swej męki, dzidę i oszczep, przepasanego wstęgą z napisem „Boga Rodzica Dziewica”. Najcenniejszym przedmiotem we wnętrzu są relikwie męczennika, o których Jan Paweł II rzekł, iż legły u fundamentów chrześcijaństwa na całej polskiej ziemi. Parafia otrzymała ten dar 19 kwietnia 1995 roku z rąk arcybiskupa Henryka Muszyńskiego w katedrze gnieźnieńskiej w czasie uroczystej Mszy Świętej, celebrowanej przez biskupa kaliskiego Stanisława Napierałę, w asyście duchowieństwa archidiecezji gnieźnieńskiej i kaliskiej. Umieszczono je w  relikwiarzu wzorowanym na tym z Gniezna. Korzystano z najlepszych wzorców, pierwowzór został bowiem wykonany w 1662 roku w gdańskim warsztacie złotnika Piotra van der Rennena. Sarkofag zwieńczony jest półleżącą postacią Męczennika w stroju biskupim z pastorałem.
Wracając jeszcze do wydarzeń z 1995 roku, świątynię w Cieszęcinie podniesiono wówczas do rangi Diecezjalnego Sanktuarium św. Wojciecha. Pieczę nad parafią sprawują ojcowie Najświętszych Serc Jezusa i Maryi.

Aleksander Liebert

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!