TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 16 Czerwca 2019, 15:20
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Miasto Kopernika i piernika

Miasto Kopernika i piernika

Zabytki tego miasta zostały wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego, jak chiński Wielki Mur czy egipskie piramidy. Można tam też zobaczyć Krzywą Wieżę. Ale to nie włoska Piza, lecz nasz Toruń ze słynnym Mikołajem Kopernikiem i oczywiście z pachnącymi na cały świat piernikami. Zajadamy się nimi szczególnie teraz, w święta Bożego Narodzenia.

W legendzie związanej z Krzywą Wieżą szuka się wyjaśnienia – skąd nazwa „Toruń”. Jej odchylenie zauważy każdy. Od pionu to 1,40 metra. Podobno, gdy wieża skarżyła się budowniczemu, że jest krzywa, powiedział: „To ruń”. I tak powstała nazwa grodu, który już od 1233 roku ma prawa miejskie. Torunianie mówią, że miasto jest pod szczególną opieką aniołów, a właściwie anioła. Znajdował się on w herbie od XV wieku do zakończenia II wojny światowej. I powrócił na swoje miejsce pod koniec 1991 roku. Na dodatek jeszcze - najstarsza pieczęć toruńska przedstawiała dwie okrągłe baszty z bramą pośrodku, w której łuku na tronie siedziała Matka Boża z Dzieciątkiem, jak w Boże Narodzenie.

 

Poruszył ziemię, wstrzymał Słońce

Wracając do najsłynniejszego mieszkańca Torunia, czyli Mikołaja Kopernika, o którym słyszał chyba cały świat, nawet Japończycy z jego powodu przyjeżdżają, o przepraszam, przylatują do Polski i Torunia. Po śladach astronoma można trafić do kilku szczególnych miejsc miasta. Mikołaj urodził się niedaleko Rynku 19 lutego 1473 roku najprawdopodobniej (rodzice Kopernika mieli kilka kamienic) przy ulicy św. Anny. Obecnie to ulica Mikołaja Kopernika 17 i tu mieści się jego muzeum. Został ochrzczony wtedy w kościele parafialnym, a dzisiaj katedrze św. Janów. Rodzice Mikołaja - Barbara i Mikołaj mieli oprócz niego troje dzieci: Andrzeja, Barbarę i Katarzynę. Przyszły astronom spędził dzieciństwo w domu przy Rynku Staromiejskim 36. Po śmierci ojca rodziną Koperników zajął się zamożny wuj ks. bp Łukasz Watzenrode. Młody Mikołaj mógł rozpocząć naukę w szkole miejskiej przy kościele św. Jana. Zdobył tam solidne podstawy wiedzy. Kontynuował naukę na uniwersytecie krakowskim i za granicą.

Kopernika kojarzymy przede wszystkim z jego umiłowaną astronomią, z rewolucyjną, jak na współczesne mu czasy teorią heliocentryczną, czyli teorią budowy wszechświata. My wiemy, że w jego centrum jest słońce, wokół którego krążą planety. Ale nie za czasów Kopernika. Niewielu jednak wie, że Mikołaj zajmował się nie tylko astronomią. Jako kanonik warmiński na różnych stanowiskach w administracji biskupstwa zajmował się sprawami związanymi z obronnością Olsztyna. Pisał rozprawy ekonomiczne i udzielał rad królowi polskiemu w sprawach związanych z obiegiem pieniężnym. Na dodatek znał prawo kanoniczne, zdobył nawet z tej dziedziny tytuł doktora. Ukończył też studia medyczne. W toruńskim muzeum uczonego można nawet zobaczyć receptę wypisaną własnoręcznie przez Kopernika. Oczywiście najważniejsza dla niego była astronomia i obserwacje z nią związane. Materiały do swojego wielkiego dzieła „De Revolutionibus Orbium Coelestium” („O obrotach Sfer Niebieskich”) zbierał będąc przede wszystkim w Olsztynie i Fromborku, ale w Toruniu można obejrzeć pracownię mistrza i przyrządy, jakimi się posługiwał. Nie miał wprawdzie współczesnych nam osiągnięć techniki do obserwacji nieba, ale poradził sobie bez nich bardzo dobrze. Był przecież genialnym astronomem. Na tych, którzy zachwyceni są jego osiągnięciami czeka nie tylko muzeum, ale i planetarium  z gwiaździstym niebem. Dalej na Rynku obok ratusza spotykamy pomnik Mikołaja Kopernika, przy którym siadają turyści i stada gołębi. Odlany z brązu ponad 2,5 metrowy astronom został ubrany w togę profesorską, do lewej ręki dano mu astrolabium (przyrząd astronomiczny używany do wyznaczania położenia ciał niebieskich nad horyzontem). Prawą ręką wskazuje niebo. Jakby mówił: ,,popatrzcie na jego piękno”. Na cokole umieszczono napis łaciński: „Nicolaus Copernicus Thorunensis Terrae motor, Solis Caelique stator” („Mikołaj Kopernik torunianin, poruszył Ziemię, wstrzymał Słońce i niebiosa”).

 

Karety, serca i Katarzynki

Muzeum „Dom Kopernika” przy ulicy astronoma to także wejście w „Świat Toruńskiego Piernika”. W gotyckich podziemiach kamieniczki każdy może obejrzeć oryginalną kolekcję drewnianych form piernikarskich i rekonstrukcję XVI-wiecznej piekarni. Jest tutaj piec oraz typowe wyposażenie warsztatu piernikarskiego: krzesiwo i miech do rozniecania ognia, łopaty do wkładania ciasta do pieca, dzieże i wiadra klepkowe, wałki, kaganki, pojemniki słomiane, naczynia szklane, mosiężne kociołki, wagi wraz z odważnikami i pojemniki na wodę. Manekiny ubrane są w stroje typowe dla piernikarskich czeladników z tego okresu. W muzeum można nawet własnoręcznie upiec piernik z oryginalnego piernikowego ciasta.

Historia milczy o tym, kto wymyślił lub może przypadkiem wykonał prawdziwe piernikowe ciasto. Właściciele piekarni strzegli receptur jak przysłowiowego oka w głowie. Do wyrobu toruńskich pierników używano m. in. specjalnego w smaku nektarowego miodu z nadwiślańskich lasów i pól wokół Torunia oraz orientalne przyprawy korzenne. Teraz uwaga - prawdziwe ciasto piernikowe po wyrobieniu musi leżakować w chłodzie około... dwóch tygodni. I nic nie zmieniło się od stuleci aż po dzień dzisiejszy. Stara toruńska anegdota mówi, że jeżeli piernikarzowi rodzi się córka, zaczyna on zaraz robić ciasto piernikowe, by „dojrzało” na uroczystość jej... ślubu. Toruńskie pierniki wypiekane były m. in. w kształcie karet, medalionów, herbów, rycerzy, mieszczan i mieszczek w trakcie zajęć, zwierząt, ptaków, serc, a przede wszystkim w formie „Katarzynek”.

Pierniki zachwalali królowie, cesarze, artyści jak Fryderyk Chopin, który nawet napisał o nich w liście do przyjaciela. Ich wspaniały smak trwa nadal. W firmowych piernikowych sklepach wybór jest bardzo trudny. Sama tego doświadczyłam, ale pewnie każdy znajdzie swoje ulubione. Może to będą te pakowane w kartoniki w kształcie słynnych budowli miasta - Ratusza Staromiejskiego, Domu Kopernika czy spichrzów, bo przecież Toruń słynie z pierników prawie od momentu powstania miasta.

Tekst i foto Renata Jurowicz

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!