Matka i Dzieciątko z krzyżem

„Mateńko Pięknej Miłości, pragnę Ci podziękować za wieloletnią opiekę Twoją. Za uzdrowienie z guza płuc, za szczęśliwą operację stopy i zaćmy.
Najgoręcej dziękuję za dar powołania wnuka Mateusza, dopomóż mu Matuchno ukończyć seminarium i być dobrym, świętym, gorliwym kapłanem” - czytam wśród podziękowań i próśb składanych u Matki Pięknej Miłości w Sadowiu. To miejscowość położona niedaleko Ostrowa Wielkopolskiego, w której znajduje się Klasztor Ojców Pasjonistów posługujących w miejscowej parafii i Kościele św. Pawła od Krzyża.
Wchodząc do tej świątyni w bocznym ołtarzu zobaczymy wspomniany już łaskami słynący obraz Matki Pięknej Miłości. Dodam, że w kościele znajdują się też relikwie św. Pawła od Krzyża, założyciela pasjonistów. Tam za wstawiennictwem Maryi modlą się parafianie i pielgrzymi, także ci, którzy należą do założonej w 1987 r. Rodziny Matki Pięknej Miłości. Obecnie jej moderatorem jest przeor klasztoru i proboszcz parafii w Sadowiu o. Grzegorz Słowikowski, pasjonista.
Maryja od Pięknej Miłości
Na obrazie Matki Pięknej Miłości widać Maryję, która jedną ręką osłania płótnem siedzące Dzieciątko Jezus, a drugą jakby wskazywała na Niego. Inni mówią, że jakby pilnowała, by z ręki Dzieciątka nie wypadło to, co w niej trzyma. Nie jest to dziecięca zabawka, lecz pochylony krzyż. Jak przeczytałam, scena przedstawiona na obrazie ma nam przypominać, że każdy człowiek od urodzenia idzie przez życie z krzyżem i podobnie jak Boże Dziecię szuka schronienia w objęciach Matki Najświętszej. Wzrok postaci na obrazie skierowany jest ku temu, kto w nie się wpatruje. Pan Jezus okryty został przez malarza błękitnym płótnem, a Maryja ubrana w różową tunikę i granatowy płaszcz. Nagość Jezusa też ma znaczenie, zapowiada Jego ogołocenie. „Krzyż, znak męki i śmierci, tę zapowiedź pogłębia, bardziej uświadamia, bo wyniszczenie, ogołocenia, cierpienie Jezusa rozpoczęte od narodzenia, trwało przez całe ziemskie życie i dopełniło się na Golgocie. Była więc to ofiara miłości złożona przez Boga dla całej ludzkości. Maryja pragnie i tę ofiarę ponieść, podtrzymać krzyż, w sposób symboliczny przedstawiono to na obrazie, a w rzeczywistości chce wypełnić wolę Bożą co do jej posłannictwa i posłannictwa jej Boskiego Syna” (rmpm.pl).
Wiadomo, że obraz Matki Pięknej Miłości z Sadowia jest kopią innego wizerunku maryjnego namalowanego przez Włocha Sebastiano Conca w XVII w., który ofiarował go św. Leonardowi z Porto S. Maurizio. Obecnie znajduje się on w Kościele św. Bonawentury na Palatynie w Rzymie. „Do Sadowia w roku 1988 przysłano jego kopię, była to kolorowa pocztówka przysłana przez ojców pasjonistów wówczas studiujących w Rzymie” – można przeczytać na portalu parafii. Na zlecenie o. Dominika Buszty z Sadowia, powiększoną kopię wizerunku namalował malarz Roman Mędykowski z Ostrowa. Następnie obraz został poświęcony 6 maja 1989 r. w Sadowiu przez ks. prałata Alfreda Mąkę i zawieszony w bocznej kaplicy w kościele pasjonistów. Potem poświęcił go Jan Paweł II podczas pielgrzymki 4 czerwca 1997 r. Natomiast 6 listopada tego samego roku kopię obrazu zawieziono papieżowi. Podczas pielgrzymki diecezji kaliskiej do Rzymu Ojciec Święty pobłogosławił go w obecności dwóch pasjonistów i pielgrzymów z Kalisza na czele z ówczesnym biskupem kaliskim ks. bp. Stanisławem Napierałą.
Aby cierpienie się nie marnowało
Obraz Matki Pięknej Miłości przez element pasyjny nawiązuje do duchowości pasjonistów, którzy głoszą miłość Bożą ukazaną na krzyżu. Treść wizerunku łączy się też z Golgotą znajdującą się przy świątyni i jest przypomnieniem tajemnicy ofiarnej miłości.
Od momentu umieszczenia wizerunku Matki Pięknej Miłości w kościele w Sadowiu Maryja patronuje ruchowi modlitewnemu i apostolskiemu, który otrzymał nazwę Rodzina Matki Pięknej Miłości. Założony został przez pasjonistę ojca Dominika Busztę w 1989 r. przy Zgromadzeniu Męki Pańskiej. Po zamachu na Ojca Świętego o. Dominik odczytał wezwanie papieskie skierowane do chorych jako zachętę do utworzenia wspólnoty osób cierpiących, gotowych do ofiarowania swego cierpienia za papieża, w jego intencjach, intencjach Kościoła, a także za nawrócenie grzeszników i za zbawienie wszystkich dusz. Patronem „Rodziny" został sługa Boży o. Bernard od Matki Pięknej Miłości (Zygmunt Kryszkiewicz).
Osoby należące do RMPM mają żyć w łasce uświęcającej, często uczestniczyć w Eucharystii, czytać Pismo Święte, realizować zasady bezinteresownej miłości bliźniego, uczestniczyć w życiu i apostolstwie swojej parafii, modlitwie za cierpiących oraz w nabożeństwach do męki Jezusa i Matki Bolesnej, których krzewicielami są pasjoniści. Członkowie RMPM przez uczestnictwo w duchowości tego zakonu mogą nazywać się świeckimi pasjonistami. Ich myśl przewodnia to parafraza słów św. Jana Pawła II: „Aby żadne cierpienie się nie marnowało”. Dwa razy do roku na Wielkanoc i Boże Narodzenie „Rodzina” wydaje czasopismo i duchowy list dla członków RMPM. Są tam między innymi świadectwa, podziękowania i wyjaśnienie różnych teologicznych tematów.
Aby wstąpić do Rodziny Matki Pięknej Miłości wystarczy wypełnić formularz znajdujący się na portalu MBPM i przesłać pocztą na adres: Rodzina Matki Pięknej Miłości, Sadowie-Golgota 52, skr. Poczt. 125, 63-400 Ostrów Wielkopolski lub na adres e-mail: sekretariatrmpm@gmail.com.
Modlitwa z Matką
Obecnie w każdą pierwszą sobotę miesiąca w kościele w Sadowiu odprawiana jest Msza św. wotywna ku czci Matki Pięknej Miłości, natomiast w środy od 24 maja 1991 r. odmawiana jest specjalna nowenna do niej. Przed oblicze Matki Pięknej Miłości do Sadowia przybywają pielgrzymki, zwłaszcza latem. Pątnicy nie tylko proszą Maryję o wstawiennictwo u Boga, ale także składają podziękowania, pozostawiają wota jako znaki wdzięczności za otrzymane łaski, które możemy zobaczyć w gablocie. Zachowane są modlitwy – podziękowania spisane przez ludzi, którzy prosili o pomoc. „Pragnę złożyć podziękowania Matce Najświętszej Pięknej Miłości i słudze Bożemu ojcu Bernardowi Kryszkiewiczowi za wstawiennictwo u Boga za pomoc w rozwiązaniu konfliktu rodzinnego który trwał 12 lat. Bogu niech będą dzięki i Matce Bożej oraz ojcu Bernardowi za okazaną pomoc i otrzymane łaski.
Powierzyłam naszą sytuację ojcu Bernardowi, który po raz kolejny mnie nie zawiódł, opiekun ludzi biednych i uciśnionych pomógł nam znaleźć mieszkanie, chociaż sytuacja wydawała się bez wyjścia, bo my mieliśmy określony czas wyprowadzki, a nie było mieszkania, które można było kupić. Maryja i ojciec Bernard mnie nie zawiedli. Prosiłam o wstawiennictwo ojca Bernarda i pomoc przyszła bardzo szybko. Wszystkie formalności udało się załatwić szybko i mamy już mieszkanie. U Boga nie ma rzeczy niemożliwych” - napisała Bożena z Kraśnika w 2015 r. A Rita z Krakowa dziękowała w 2018 r.: „Mateńko ukochana, dziękuję ci za wysłuchaną prośbę, minęło 10 lat, gdy tu byłam i prosiłam o narodzenie wnuka i cud się stał, jest zdrowy. Proszę o dalszą pomoc”.
Czciciele Maryi na pewno przyjadą do niej w pierwszą sobotę maja. Wtedy Mszę św. ma odprawić ks. bp Damian Bryl. Jak podzielił się o. Grzegorz Słowikowski, w tym roku odbędzie się też uroczystość konsekracji kościoła i świątynia zostanie ogłoszona oficjalne sanktuarium pasyjno - maryjnym, czyli Sanktuarium Matki Pięknej Miłości. Natomiast w 2028 r. planowana jest koronacja maryjnego obrazu. Trwają już bezpośrednie przygotowania do tych wydarzeń. Szczegóły znajdziemy na facebooku i portalu parafii.
Renata Jurowicz
Komentarze
Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!