Łask krynica
Od ponad sześciu wieków wokół wizerunku Pana Jezusa Pięciorańskiego w Wieruszowie, w Kościele Ojców aulinów rozwijała się wielka pobożność, wierni wpatrując się w pięć ran Chrystusa wypraszają łaski i wzrastają w wierze.
Na całym świecie znajdziemy mnóstwo przedstawień Jezusa na krzyżu, wiele przedstawień cierpiącego Jezusa, ale to w naszej diecezji, w Wieruszowie u ojców paulinów, w parafii Zesłania Ducha Świętego znajduje się niepowtarzalny obraz Pana Jezusa Pięciorańskiego. Gospodarze miejsca, ojcowie paulini, włożyli wiele pracy, by obraz otoczony był odpowiednią czcią, kultem i szacunkiem. Obecnie kościół wieruszowski jest Diecezjalnym Sanktuarium Miłosiernego Jezusa Pięciorańskiego.
On na mnie patrzy!
Zanim przybliżę historię i kult obrazu chciałabym przytoczyć fragment z publikacji, autorstwa Piotra Bryłki, który prezentuje zbiór prac na temat obrazu z Wieruszowa. Fragment ten pochodzi z zapisków Klemensa Żubra z 29 października 1941r. „... Po wywiezieniu księży do obozu koncentracyjnego, kościół zamieniono na magazyn odpadów. Panami kościoła byli Niemcy. Chodzili po kościele dumni z cygarem w zębach. Na komendanta do spraw rabunkowych kościoła został wybrany August Cuda, meister żandarmerii (najwyższy stopień podoficerski), pseudonim „Łonacy”. Miał ok. 46 lat i pochodził z okolic Opola. Był narodowości niemieckiej i nie mówił po polsku. On to w 1919 roku strzelał z wałów św. Rocha w kościół wieruszowski, ale nie trafił. Kościół ocalał, ale wypaliło mu wówczas oko. A teraz jako „półślepiec" chodził bohatersko po świątyni dumny, że osiągnął to, o czym marzył...” – wspomina autor. Dalej czytamy, że Niemcy przeglądali skrupulatnie każdy ołtarz i zakrystię, plądrowali gdzie co się dało, wynosząc wszystko na środek kościoła. W pracy wyręczali się zapędzonymi tu Żydami.
„... Po ogołoconym kościele chodził Cuda i rozmyślał. Choć uważał się za bardzo odważnego, to do Ołtarza Pięciorańskiego bał się podejść. Brakowało mu odwagi. Skinął na Żydów i rozkazał zdjęcie obrazu. Ale Żydzi wzdrygali się, oblewał ich pot. Rozzłościł się „Łonacy” i wyrzekł słowa, które ludziom zostały w pamięci: „Gdzie ja się obrócę, to On na mnie patrzy! Gdzie bym się nie ruszył, to On mnie kontroluje!” Wreszcie krzyknął do Żydów, aby wzięli nóż i przecięli powróz. Robili Żydzi, co mogli. Po krótkim czasie Obraz opadł, nie był już widoczny. A Cuda dokończył rabunek...”. Fragment ten mówi wiele o obrazie i spoglądającym z niego Chrystusie. Czy i my dziś też odnosimy takie wrażenie, że Jezus patrzy na nas kiedy przed nim stajemy, klęczymy i wymadlamy potrzebne łaski?
Uratował się z objęć płomieni
Obraz Miłosierdzia Bożego, zwany też obrazem Pana Jezusa Pięciorańskiego, który na początku zdobił ołtarz główny, dziś znajduje się w ołtarzu bocznym, gdzie został przeniesiony na życzenie dziedzica Andrzeja Wierzbięty Wieruszowskiego. Obraz pamiętający czasy fundacji klasztoru w 1401 r. przetrwał do dziś mimo pożaru, który w 1612 r. zniszczył klasztor. Został on umieszczony w odbudowanym kościele w 1632 r. Ołtarz, w którym umieszczony jest obraz, został wzniesiony i konsekrowany pod koniec XVII w. razem z całym obecnym kościołem. Po uniesieniu zasuwy z malowanym na płótnie obrazem Serca Pana Jezusa ukazuje się nam ten niewątpliwie najciekawszy zabytek świątyni - wizerunek Miłosierdzia Bożego. Najdawniejsze wiadomości o nim zawarł miejscowy przeor i wikariusz prowincji o. Andrzej Goldonowski na specjalnej tablicy pamiątkowej, którą wygrawerowano w 1645 r. i umieszczono wraz z odrestaurowanym wówczas obrazem w ołtarzu, mającym swe lokum w Kaplicy Aniołów Stróżów. Obraz ten od wieków był czczony i wielu przybywających do niego pątników doznawało Bożego Miłosierdzia, odzyskiwało wiarę, zdrowie lub pozbywało się swoich ułomności cielesnych.
Nazwa obrazu wiąże się z Bractwem Pięciorańskim, założonym na początku XVIII w. przy Klasztorze Ojców Paulinów w Wieruszowie. O bractwie jeszcze napiszę, ale wracając do obrazu, to trzeba pamiętać, że sam wizerunek powstał w późnym średniowieczu na przełomie XV i XVI w. i należy do grupy przedstawień Imago Pietatis. Bardzo szczegółowego opracowania obrazu podjął się Michał Nowaczyk, które można znaleźć we wspomnianej już publikacji. Pisze on tam, że tradycyjny tytuł, przyjęty przez wiernych, a odnoszący się do Pięciu Ran Chrystusa, nie dotyczy bezpośrednio ikonografii tego obrazu, lecz po części poprzez ukazanie cierpienia Zbawiciela. Michał Nowaczyk w rozdziale zatytułowanym: „Późnogotycki obraz Chrystusa Umęczonego” napisał, że nazwę obrazu można zaliczyć do kanonu przedstawień pasyjnych i że nazwa Jezus Pięciorański nie ukazuje w pełni symboliki tego bardzo bogatego w treści typu przedstawień Chrystusa Umęczonego – Imago.
Wyraz bólu
A zatem nie wgłębiając się tutaj w szczegółową analizę obrazu zauważę tylko kilka faktów. Obraz ten wymiarami nie jest duży, bo jego wymiary to 89 x 66 cm, oprawiony jest w drewnianą ramę pozłacaną o wymiarach 160 x 115 cm, wzbogacony nad i pod samym obrazem elementami roślinnymi także pozłacanymi. Pochodzi prawdopodobnie z warsztatu mistrza, który malował obraz z Donaborowa oddalonego od Wieruszowa o 10 km. Obraz Jezusa Pięciorańskiego w Wieruszowie malowany jest na desce. Łączenia tych desek, ich pęknięcia, sęki i narożniki ram oklejano kawałkami płótna. Powierzchnię drewna i płótna nasycano klejem glutenowym, a następnie powlekano kilkakrotnie zaprawą klejowo-kredową. Na to nałożona jest farba temperowa bardzo popularna w tym okresie.
Pan Jezus Pięciorański pięknie i ujmująco patrzy na nas. Jego łagodna twarz wyraża ból. A obolałe i pokrwawione ciało oraz przebite ręce i bok, a także korona cierniowa, to znaki realnych cierpień. Jezus Miłosierny jest obnażony, ujęty frontalnie, przedstawiony do bioder wystających z sarkofagu studni. Chrystus prawą ręką wyciąga z przebitego boku trzy Hostie. Lewą ręką podtrzymuje kielich poniżej przebitego boku. Po obu stronach, aniołowie ze skrzydłami uniesionymi ku górze, przyodziani w kapy koloru zielonego i czerwonego zwróceni stoją za Nim, trzymając vellum obrus koloru białego. Cały ołtarz zaliczany jest do ołtarzy brackich.
Wracając jeszcze do pracy Michała Nowaczyka, to szczególnie zapadła mi fragment opisujący „Chrystusa w Studni”. Autor zaznaczył, że takie przedstawienie jest ważnym przykładem prawd teologicznych mówiących o roli Ciała i Krwi Jezusa we Mszy Świętej, ponieważ Zbawiciel w otoczeniu aniołów wyłaniający się z sarkofagu jest ukazany jako szafarz Eucharystii – tej właśnie, której owocem jest On sam.
Wierni od stuleci
I jak już zostało powiedziane, nazwa obrazu wiąże się z Bractwem Pięciorańskim. Początkowo modlili się przy nim i dbali o jego uposażenie członkowie Bractwa Aniołów Stróżów, a po 1701 r. czciciele Krzyża Świętego uznali go za symbol swego kultu i miejsce zgromadzeń na modlitwę. Przy parafii działa Bractwo Pięciorańskie i choć za początek jego istnienia oficjalnie uznaje się rok 1701, to przecież korzenie jego sięgają co najmniej roku 1645. Bractwo Pięciorańskie lub Bractwo Pana Jezusa Pięciorańskiego założone przy Klasztorze OO. Paulinów w Wieruszowie w rozwoju ducha religijnego w miejscowej parafii odgrywało wybitną rolę, sŚwiadczy o tym fakt, że po dzień dzisiejszy rok rocznie (w Niedzielę Białą) zaciągają się nowi członkowie w szeregi specjalnych czcicieli Pięciu Ran Jezusa Chrystusa przed obrazem Miłosiernego Pana Jezusa. Reaktywowane w 2008 r. zrzesza obecnie kilkadziesiąt osób.
Ilustracją działalności Bractwa Pięciorańskiego jest księga bracka, założona 19 marca 1835 r. („Księga porządnego wpisywania Braci i Sióstr pod tytułem Bractwa Pięciu Ran Chrystusa Pana”). Widnieją w niej pod kolejnymi numerami wpisane imiona i nazwiska członków Bractwa. Dotychczas wszystkich nazwisk wpisano 876.
Drugą grupę stanowią członkowie Arcybractwa Straży Honorowej Najświętszego Serca Pana Jezusa. Jest to wspólnota o charakterze modlitewnym, ekspijacyjno-pokutnym. Ma na celu: cześć, miłość, wynagrodzenie Bożemu Sercu za grzechy i zniewagi modlitwą w każdej godzinie doby Najświętszemu Sercu Jezusa za grzechy własne i świata. Wspólnota spotyka się w każdy piątek po wieczornej Mszy św. na Nowennie do Pana Jezusa Pięciorańskiego i w pierwszą niedzielę miesiąca na wspólnej modlitwie.
18 kwietnia 2009 r. ówczesny biskup kaliski Stanisław Napierała podniósł kościół do rangi Diecezjalnego Sanktuarium Pana Jezusa Miłosiernego Pięciorańskiego. Jest to pierwsze sanktuarium w Polsce pod takim wezwaniem i prawdopodobnie jedyne.
Arleta Wencwel-Plata
Komentarze
Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!