TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 02 Marca 2026, 23:33
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Kościół wobec religii w czasach apostolskich 

Kościół wobec religii w czasach apostolskich 

Czwarty rozdział Fides et ratio Jan Paweł II poświęcił dziejom kształtowania się relacji między wiarą i rozumem w epoce Kościoła. Wprowadzeniem do tematu może stać się krótki opis stanowiska chrześcijan wobec zastanych w świecie religii pogańskich.

Chrześcijańscy głosiciele Ewangelii, realizując misyjny nakaz Pana Jezusa,  w określonym momencie  przepowiadania Słowa musieli opuścić granice Izraela i zetknąć się tak z wyznawcami politeistycznych religii pogańskich, jak i z występującymi pośród nich poglądami filozoficznymi. Konfrontacja objawionej prawdy Bożej z obecnymi w świecie antycznym wierzeniami i przemyśleniami ludzkimi była nieunikniona. Ku jej podjęciu zmierzało nie tylko potraktowane z całą powagą i w duchu posłuszeństwa Bogu polecenie Chrystusa, ale skłaniał do niej zawarty w Objawieniu Bożym od samego początku uniwersalistyczny potencjał orędzia skierowanego do wszystkich ludzi. Biblijny Izrael, naród wybrany, został ostatecznie powołany, aby stać się świadkiem i sługą jedynego, prawdziwego Boga pośród wielu innych narodów świata. Świadomość tej powinności wielokrotnie dochodzi do głosu w księgach Starego Testamentu, w tekstach mądrościowych, u wielkich proroków, zwłaszcza Izajasza, i w Psalmach.

Serce Jezusa, odwieczne upragnienie świata

Z tego punktu widzenia nic zatem dziwnego, że Chrystus, o którym mówiły Pisma, ,,o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy” (J 1, 45), kiedy zmartwychwstał, posłał uczniów do ,,wszystkich narodów” (por. Mt 28, 10), a nawet ,,wszelkiego stworzenia” (Mk 16, 15). Chrystus jako Ten, w którym skupiona jest treść i sens Pisma Świętego oraz wypowiadanego przez Kościół Słowa, ukazuje się jako Postać oczekiwana, w gruncie rzeczy pożądana przez nieznający Go z imienia świat. Ponieważ Słowo za pośrednictwem najpierw Izraela, a potem Kościoła, miało zostać skierowane do całego świata, to przeznaczeniem świata było spotkać się z obecnym w Słowie Chrystusem. To o Nim mówi Słowo, więcej jeszcze, to On sam jest Słowem. Tak więc niosący Chrystusa Kościół musiał wyjść do świata i przedstawić mu Chrystusa, aby uwierzył on i wyznał Tego, którego potrzebował, by odnaleźć zbawienie i poznać prawdę. Księgi Nowego Testamentu, zwłaszcza Dzieje Apostolskie i niektóre fragmenty listów św. Pawła opisują okoliczności, w jakich następował ów zwrot w stronę pogan, to znaczy ruch w kierunku ewangelizacji czekających na światło wiary narodów, nie zaś zaakceptowania reprezentowanych przez nich wierzeń.

Od zawsze Kościół był głęboko przeświadczony, że cały organizujący się w narody, ludy, plemiona i wszelkie inne rodzaje społeczności świat stanowi obszar misji ewangelizacyjnej chrześcijan, ponieważ ludzkość została stworzona i powołana do poznania zbawczej prawdy, czyli Syna Bożego Jezusa Chrystusa. Świat potrzebuje Ewangelii, to znaczy pragnie Chrystusa. Świadomość owego oczekiwania widoczna jest w bardzo słusznym sformułowaniu Litanii do Najświętszego Serca Pana Jezusa: Serce Jezusa, odwieczne upragnienie świata.

,,Nauczamy was, abyście odwrócili się od tych marności”

Tak więc Kościół głosząc Chrystusa musiał najpierw zmierzyć się z występującymi na świecie wierzeniami, czyli religiami wraz z całą ich obrzędowością, wewnętrzną strukturą, światem wyobrażeń i mitologią. To spotkanie nie mogło przyjąć innej postaci, jak tylko konieczność wyrzeczenia się i porzucenia przez ewangelizowane ludy dotychczas przyjmowanych przekonań. Inaczej ewangelizacja nie miałaby sensu, gdyż polega ona właśnie na przejściu od błędów w dziedzinie religii do wyznawania prawdy. Kościół od początku widział w religiach nie przygotowanie do implementacji Ewangelii, ale przeszkodę w poznaniu ,,jedynego prawdziwego Boga i Tego, którego On posłał, Jezusa Chrystusa” (por. J 17, 3). Są to oczywiste rzeczy, ale w naszych czasach, w których szerzy się wizja tolerancyjnego dla innych religii, eklektycznego chrześcijaństwa, muszą być one stale przypominane. Kiedy np. św. Paweł stykał się objawami typowego podówczas w obcych kultach bałwochwalstwa, zajmował jednoznaczne stanowisko: ,,Nauczamy was, abyście odwrócili się od tych marności do Boga żywego, który stworzył niebo i ziemię, i morze, i wszystko, co w nich się znajduje” (Dz 14, 15). W tej perspektywie jakiekolwiek podejmowane obecnie próby pogodzenia rozmaitych religii z chrześcijaństwem i stworzenia jakiejś globalnej panreligii, oprócz tego, że zdradzają gigantyczną pychę niektórych umysłów, są też prawdziwym regresem, próbą cofnięcia duchowych dziejów świata do momentu sprzed podjęcia przez św. Pawła dzieła ewangelizacji pogan. Krótko mówiąc Kościół nie mógł i nie chciał przystać na koegzystencję z religiami. Nie do tego zobowiązał go Chrystus.

Chrystus rozbroił moce świata

Ale i z ,,drugiej strony”, ze strony religii i wyrażanych przez nie ,,mocy”, kompromis z wiarą chrześcijańską był uważany za niemożliwy. I nie chodzi tu tylko o wdrażane periodycznie przeciwko chrześcijanom lokalne czy państwowe prześladowania. Wybitny, choć nieco zapomniany historyk francuski Henri Daniel-Rops, ,,rówieśnik XX wieku”, jak go nazywano, w książce „Kościół pierwszych wieków", wspomina znamienny incydent, który wydarzył się w słynnej wyroczni Apollina w Delfach. Jak wiadomo, w wyroczni tej szukali porady wszyscy właściwie mieszkańcy antycznej Hellady. Przedstawiali w świątyni w Delfach swoje problemy, zadawali pytania, bóstwo zaś odpowiadało.

W pewnym jednak momencie pojawił się duży kłopot, ponieważ wyrocznia z nieznanych przyczyn zamilkła. Bóstwo przestało się odzywać. Wobec ponawianych uporczywie pytań, dlaczego tak się dzieje, Apollo za pośrednictwem kapłanki miał udzielić wyjaśnienia: Ludzie, którzy przemierzają świat i głoszą swoją naukę, uniemożliwiają mi mówienie. Tak, gdy zaczyna mówić prawdziwy Bóg muszą zamilknąć bóstwa i ci, którzy im służą! Oraz oczywiście, ten, który maskę bóstw przybiera, by uwodzić ludzi. Teraz bardziej zrozumiałe stają się powtarzane wielokrotnie przez św. Pawła słowa o pokonaniu przez Chrystusa i podporządkowaniu sobie zwierzchności, mocy i władz (por. Ef 1, 20 – 21; Kol 2, 15). 

ks. Piotr Jaroszkiewicz

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!