TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 30 Września 2020, 19:44
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Kolejna szansa

X Niedziela Zwykła

Łk 7, 11-17

Kolejna szansa

Gdy zbliżył się do bramy miejskiej, właśnie wynoszono umarłego. Przystąpił, dotknął się mar, a ci, którzy je nieśli, stanęli, i rzekł: „Młodzieńcze, tobie mówię, wstań”. Zmarły usiadł i zaczął mówić; i oddał go jego matce.

Bywa tak w życiu, że gdy coś nam się nie uda za pierwszym razem próbujemy kolejny raz. Powtarzamy maturę, egzamin na prawo jazdy, wiele innych zadań, które stają przed nami. Jednak dobrze wiemy, że gdzieś ponad tym wszystkim jest takie jedno zadanie, którego nie można powtórzyć. Wiele pojedynczych spraw, obowiązków można ponawiać, poprawiać, jednak samo życie jest jedyne i niepowtarzalne. Z bardzo, bardzo nielicznymi wyjątkami.
O takim wyjątku słyszmy w dzisiejszej Ewangelii. Jezus wskrzesza młodzieńca z Nain, a więc daje mu drugiej życie, kolejną szansę. Nie wiemy, jak wyglądało jego życie przed pierwszą śmiercią, nie wiemy także jak przebiegało po wskrzeszeniu. Ale czy mogło być takie samo? Co więcej możemy też zapytać, jak zmieniło się życie tych wszystkich, którzy byli świadkami tego cudu? Ogarnął ich strach, ale jednocześnie wielbili Boga. Jednak co dalej działo się w ich życiu?
Każdy z nas kto czyta ten fragment Ewangelii jest świadkiem tego, co miało miejsce u bram Nain. Może najtrudniej jest rozważać to wydarzenie matkom, wdowom, które przeżyły śmierć swoich dzieci. Chyba nie sposób, żeby nie pojawiało się pytanie: dlaczego? A może nawet mniejszy czy większy żal do samego Boga. To trudne doświadczenia, których naszymi ludzkimi siłami nie wyjaśnimy. „Pan użalił się nad nią”, ale nie tylko nad nią, On z wielkim współczuciem patrzy na każdego płaczącego. I dla każdego ma słowo dobrej nowiny, nadziei, o życiu, które jest silniejsze od śmierci. Nie wszystkich wskrzesił, nie wszystkich uzdrowił, ale dla wszystkich zmartwychwstał, dla każdego otworzył drogę do życia. „W imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom” (Łk 24, 47). 
Jezus ukazuje nam swoją moc i zaprasza do wiary, silniejszej niż śmierć. W dzisiejszą niedzielę do chwały ołtarzy zostanie wyniesiony sługa Boży ks. Jerzy Popiełuszko. Zapewne na tej podniosłej uroczystości będzie obecna jego sędziwa już dziś matka. Ta, która z głęboką wiarą i ufnością przeżywała tragiczną śmierć swojego syna. Jezus nie przywrócił mu ziemskiego życia, ale dał mu dużo więcej otworzył przed nim bramy życia wiecznego. Dziś Kościół uroczyście to potwierdza.
Jezus dla każdego syna, dla każdej matki ma plan, ma drogę. Nam niekiedy to wszystko wydaje się bardzo dziwne, trudne, bolesne, zagmatwane. Ale życie, dziś już błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki, jest kolejnym potwierdzeniem, że On ma rację, On wie, co jest najlepsze dla człowieka. Ks. Jerzy, którego chciano „uciszyć”, miał zniknąć bez śladu, po męczeńskiej śmierci zaczął przemawiać jeszcze mocniej. Patrząc z dzisiejszej perspektywy na jego życie i męczeństwo możemy odnieść do niego słowa skierowane w Ewangelii do Chrystusa: „Wielki prorok powstał wśród nas i Bóg łaskawie nawiedził lud swój”.
W nim Jezus dziś objawia swoją moc. Oddaje go jego matce, oddaje Kościołowi w naszej Ojczyźnie, oddaje każdemu z nas. Daje nam go jako orędownika trudnych spraw ludzi żyjących na polskiej ziemi. Prośmy go o nieustanną opiekę nad światem pracy, o sprawiedliwość społeczną, o godziwe warunki pracy, szacunek i poszanowanie praw każdego pracownika, o pracę dla wszystkich.

ks. Michał Pacyna

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!