TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 30 Września 2020, 20:04
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Kogo słucham?

XVI Niedziela zwykła

Łk 10,38 - 42

Kogo słucham?

Pan odpowiedział: „Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona”.

Maria zatrzymała się u nóg Jezusa i przysłuchiwała się Jego mowie. Piękny obraz ucznia słuchającego swego Pana. Jednocześnie wzór i przykład dla każdego z nas. A z drugiej strony zabiegana Marta, której postawa przypomina nam, że to zasłuchanie nie jest wcale takie łatwe i proste. Każda Eucharystia jest takim szczególnym czasem słuchania Pana, zwłaszcza niedzielna. Podziwiając postawę Marii może warto zapytać się dzisiaj, jakie jest moje słuchanie Pana? Czy mam świadomość, pamiętam, że kiedy czytane jest Pismo Święte sam Bóg mówi do mnie? Jakie jest wówczas moje skupienie, zaangażowanie, uwaga? Jan Paweł II uczył: „Nie wystarczy bowiem samo czytanie tekstów biblijnych w zrozumiałym języku; należy je odczytywać z taką starannością, po takim uprzednim przygotowaniu i tak nabożnie należy się w nie wsłuchać oraz w milczeniu je rozważyć, jak to jest konieczne, żeby Słowo Boże mogło odnosić się do życia i je oświecać” (MND 13).
Te słowa uświadamiają nam, że nie wystarczy samo słuchanie, ono jest początkiem. Owocem, etapem końcowym jest życie, postępowanie zgodne z tym czego uczy nas Chrystus. Tak więc można powiedzieć, że nasze życie jest znakiem jakości naszego słuchania Chrystusa. Ale niestety ono może także mówić o tym, że słuchamy nie Chrystusa, a kogoś zupełnie innego. Czy to nie jest największa trudność i problem naszych dni? Jezus ma wielu konkurentów. Bo tak jak Maria usiadła u Jego nóg, aby Go słuchać, tak dzisiaj równie wygodnie można się rozsiąść przed telewizorem, komputerem i słuchać. Ale już nie Jezusa, ale zupełnie innych treści, często zupełnie różnych od Ewangelii, a czasami wręcz wrogich wobec Chrystusa. Choć trzeba zauważyć, że poprzez te media mogą do nas docierać także Boże słowa. Niestety dzieje się to stosunkowo rzadko, jest dla nich bardzo mało miejsca.
To wszystko przypomina mi, że to ja jestem tym, który wybiera miejsce gdzie usiądzie i kogo będzie słuchał. Przykład Marty i Marii pokazuje, że potrzebne jest słuchanie i działanie. Czas pracy, aktywności, ale także taki czas, gdy przychodzi Chrystus i wówczas wszystko trzeba odłożyć i słuchać. Dzisiaj szczególnie mocno trzeba o tym przypominać w kontekście niedzieli. To jest czas słuchania Jezusa, ale także czas na słuchanie siebie nawzajem, zwłaszcza w rodzinie. Gdy tego słuchania nie ma, albo jest go bardzo mało gubimy się w życiu, zapominamy co jest najważniejsze. Wówczas Chrystus mówi do nas jak do Marty: „troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego”. Bo cóż z tego, że będziesz mieć wszystko, a zabraknie ci życia by się tym cieszyć? (por. Łk 12, 13 – 21)
Czy nie tak wygląda dzisiaj życie wielu osób? Troski, niepokoje, wiele spraw, brak czasu, zmęczenie, czasami zniechęcenie tym wszystkim. Dlaczego, bo zapominamy o tym jednym. O tym co najważniejsze, o tym co nadaje sens i cel tym wszystkim naszym troskom i  niepokojom. Bardzo trafnie przypominają o tym słowa jednej z piosenek religijnych: „Kochać co dzień od nowa, kochać co dzień goręcej, zawsze być blisko Boga, razem z Nim iść przez świat. To jest najważniejsze, To jest najpiękniejsze, To prawdziwe, jedyne, największe, za to warto życie dać!”.
O tym nam Chrystus dzisiaj przypomina, o owej najlepszej cząstce. Bo tylko Bóg może nam dać to co nie przemija, On zaprasza nas do wspólnoty z sobą, która rozpoczyna się od słuchania Go. A drogą do Niego jest miłość, która nigdy nie ustaje, bo Bóg jest miłością.

ks. Michał Pacyna

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!