TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 23 Września 2019, 09:06
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Kaplica cudownego obrazu

Kaplica cudownego obrazu

sklepienie

Kaliska kolegiata składa się z przestronnego trójnawowego korpusu, który poetycko można porównać do sali audiencjonalnej, oraz z niewielkiej kaplicy usytuowanej z prawej strony świątyni, która przypomina zaciszny pokój. W tym artykule opowiemy o tej niewielkiej kaplicy, która mieści w sobie wielki skarb, jakim jest cudowny obraz św. Józefa Kaliskiego.

Kaliski wizerunek św. Józefa powstał z inspiracji Opiekuna Pana Jezusa w odpowiedzi na usilną modlitwę sparaliżowanego Stobieni, który wdzięczny za uzdrowienie przekazał obraz do kaliskiej kolegiaty. Tu umieszczono go w jednym z ołtarzy bocznych, najprawdopodobniej po prawej stronie prezbiterium. W tym miejscu obraz zasłynął cudami i łaskami, o których z pokolenia na pokolenie opowiadano, aby zachęcać do ufności i do gorliwej modlitwy do Boga przez orędownictwo św. Józefa.

Chwalebna myśl
Niedługo po tym, kiedy w kolegiacie rozpoczął posługę duszpasterską gorliwy ks. Stanisław Józef Kłossowski, przyszedł mu do głowy pomysł, który czym prędzej wprowadził w życie. Oddajmy głos ks. Kłossowskiemu: „Po skończonym Jubileuszu (tj. po 1751 roku) umyśliłem sobie na insze miejsce ten święty obraz przenieść i zdobny dla niego wystawić ołtarz”. Tak oto rozpoczęło się dzieło, które sprawiło, że obraz trafił do istniejącej po dziś kaplicy.
Do niedawna uważano, że kaplica cudownego obrazu została zbudowana wraz z odbudowywanym po zawaleniu się w 1783 roku korpusem nawowym świątyni. To jednak wydaje się niemożliwe, jeśli weźmie się pod uwagę wcześniej zacytowane wspomnienia ks. Kłossowskiego i rozmiary ołtarza, w którym umieszczono cudowny obraz, a który to ołtarz powstał w latach 50. XVIII wieku i w żaden sposób nie zmieściłby się w innym miejscu kościoła. Z tego względu należy przyjąć, że w 1751 roku kaplica już istniała i właśnie do niej ks. Kłossowski postanowił przenieść obraz św. Józefa.
Kaplica z zewnątrz jest ośmiobocznym budynkiem nakrytym wielobocznym wykonanym z miedzianej blachy dachem zwieńczonym krzyżem. Eliptyczne wnętrze oświetla kolorowym światłem dość dużych rozmiarów okno, w którym wprawiono witraż. Kaplicę od reszty kościoła oddziela kuta, solidna krata. Tuż przed kaplicą, po prawej i lewej stronie, zawieszono na początku XX wieku dwie lampki wieczne, których kształt nawiązuje do patriotycznych nastrojów tych czasów. Każda z lamp zwieńczona jest koroną przypominającą tzw. koronę Chrobrego, podtrzymywaną przez trzy orły, pod szponami których znajdziemy trzy herby: orła oznaczającego Królestwo Polskie, pogoń – Litwę i anioła - Ukrainę. To oczywiście nawiązanie do dziedzictwa przedrozbiorowej Rzeczypospolitej Obojga Narodów, czyli Polaków i Litwinów, do których dołączył uświadamiający sobie w XIX wieku swoją tożsamość naród ukraiński.
Dekorację kaplicy, pomijając barokowy ołtarz, stanowią u dołu ścian XIX-wieczna drewniana boazeria, ponad którą aż po samo sklepienie ciągną się malowidła ścienne. Freski te powstały około 1906 roku. Ich autorami są ci sami artyści, którzy wówczas podjęli się wymalowania całości kolegiaty. Malowideł w kolegiacie już nie ma, a po artystach z początku XX wieku została pamiątka w postaci fresków w kaplicy cudownego obrazu. Na malowidła składają się występujące na przemian czerwone medaliony z białym orłem i lilią oraz granatowe okręgi ozdobione roślinnymi motywami z literami SJ, będącymi inicjałami imienia św. Józefa. Przestrzeń pod oknem witrażowym zdobi piękny anioł trzymający wstęgę z napisem: „Idźcie do Józefa”.
Nieco bogatsza jest dekoracja sklepienia kaplicy. Ma ono postać czterodzielnej kopuły wspartej na wydatnym belkowaniu, które opiera się na ozdobionych liściem akantu konsolach. W czterech polach kopuły umieszczono już w 1831 roku freski, które później zamalowano, by z okazji 100. rocznicy koronacji cudownego obrazu odsłonić. Fresk tuż nad ołtarzem przedstawia wpisane w trójkąt Oko Opatrzności, otoczone promienistą glorią. Na pozostałych malowidłach przedstawiono biblijne sceny, w których tradycja kościelna widziała zapowiedzi Najświętszej Ofiary Mszy św.: kapłana Melchizedeka ofiarowującego chleb i wino, abrahamową ofiarę z Izaaka i wreszcie wyprowadzenia przez Mojżesza wody ze skały na pustyni.

Perypetie z najęciem rzemieślnika
Główną ozdobę kaplicy cudownego obrazu stanowi znacznych rozmiarów drewniany polichromowany ołtarz św. Józefa, który w ciągu 250 lat istnienia w zależności od mód panujących w danej epoce wielokrotnie zmieniał barwy. W przywoływanych wspomnieniach ks. Kłossowskiego znajdujemy dość długi opis perypetii związanych z powstaniem ołtarza.
Kiedy ks. Kłossowski zamierzył przenieść obraz św. Józefa do bocznej kaplicy, w której chciał wystawić piękny ołtarz, pojawił się poważny problem. Pobożny kapłan tak o tym pisze: „A że bez sposobu i rzemieślnika byłem, prosiłem grzesznik Patriarchy Świętego, aby mi dla uszanowania i przyozdobienia obrazu swego dopomógł. W krótkim bardzo czasie do żądań i myśli moich przyłączył opiekę swoją Najświętszy Jezusa Piastun. Przechodził ze Śląska przez Kalisz do Gdańska doskonały snycerz. Sprowadzonemu do siebie w naznaczonym miejscu kazałem obrysować ołtarz, który to obrys za kilka godzin przyniósł, a kiedy do stu czerwonych złotych prócz innej expensy robić ołtarza nie podejmuje się, a dwudziestu pięciu na kupowanie statków i najęcia stancji, gdy się dopomina, nowych mi w mieniu już rzemieślnika bez sposobu przyczyniło się myśli. Dawszy na żywność, trzy dni snycerzowi zatrzymać się w mieście kazałem, mając możną nadzieję w opiece Jego, że dla ozdoby tego świętego obrazu swego, przy którym Bóg już tak wiele ludziom wyświadczył cudów na wystawienie ołtarza da sposób skuteczny. Nie zostałem omylony na swojej ufności i Jego opiece, bo zaraz dnia trzeciego, którego snycerz miał wychodzić z miasta, człowiek bardzo mało mi znajomy przyniósł czterysta złotych i szczęść guzów wielkich srebrnych przed kilku laty z ziemi wykopanych, mówiąc: Dzisiejszej nocy nie mogąc spać, przyszło mi natchnienie takie, żebyś tak ślicznemu obrazowi Józefa Świętego ołtarz wystawił. Te ja z niewymownym podziwieniem odebrawszy, przyznałem cudownej opiece Józefa Świętego i za tak cudowną opatrzność podziękowawszy Bogu, dałem snycerzowi kontrakt na zrobienie ołtarza”.
Możemy więc powiedzieć, że ołtarz, podobnie jak sam obraz, powstał z inspiracji św. Józefa, który natchnął pobożną myślą i ks. Kłossowskiego, i hojnego darczyńcę, i samego snycerza. Pierwszego skłonił do wystawienia ołtarza, drugiego do sfinansowania projektu, a trzeciemu kazał iść do Gdańska przez Kalisz. Ołtarz już w 1754 roku musiał być gotowy, jako że wspomniany kapłan pisał o nim jako o już istniejącym. Wędrującym snycerzem, który wykonał ołtarz, był najprawdopodobniej Franciszek Eytner. Wyrzeźbił on dla kaliskiej kolegiaty jeszcze niejedną rzecz, o czym wkrótce opowiem.

Ołtarz cudownego obrazu
Monumentalny ołtarz wykonano z drewna. W jego centrum znajduje się cudowny wizerunek św. Józefa Kaliskiego. Aby obraz mógł zmieścić się w nowym ołtarzu przycięto go o jakieś 20 cm i ścięto górne boki. Obraz flankują złocone figury czterech Ewangelistów, których można rozpoznać po atrybutach. Św. Jan występuje z orłem, św. Mateusz z uskrzydloną głową anioła, św. Łukasz z głową wołu, a św. Markowi towarzyszy lew. Ewangelistów przedzielają marmoryzowane kolumny wspierające zwieńczenie ołtarza, które stanowi obraz św. Barbary otoczony aniołami ujętymi w geście zachwytu bądź trzymającymi girlandy kwiatów.
Pod obrazem św. Józefa znajduje się przeniesiony z kościoła pojezuickiego, dzisiaj garnizonowego, ozdobiony srebrno-złotymi sukienkami ufundowanymi w XVIII wieku przez ks. Kłossowskiego obraz Pana Jezusa dźwigającego krzyż otoczony fantazyjną, rokokową drewnianą, złoconą ramą. Po bokach obrazu znajdują się wielkie drewniane kartusze z relikwiami. Ołtarz zdobią także liczne płyciny wypełnione snycerską, drewnianą, złoconą dekoracją w postaci wici, kokard i fantazyjnych muszli.
Antepedium ołtarza zdobi ciekawa symboliczna dekoracja. Monogram IHS, odwołujący do imienia Jezus, spoczywa na poduszce. Wieńczy go unosząca się nad skrzyżowanym królewskim berłem i kwiatem lilii korona. Poduszka natomiast spoczywa na skrzyżowanych laskach z krzyżem i lilią.
Cudowny ołtarz, jak i niektóre ze ścian kaplicy, zdobią ponadto liczne plakietki ze srebra, które zostawiali w ciągu wieków wdzięczni za otrzymane łaski pielgrzymi. Na ołtarzu zaś umieszczono kunsztownej roboty neorokokowe, srebrne tabernakulum wykonane w warszawskim warsztacie braci Łopieńskich w 1902 roku. Kaplicę zdobią wreszcie ogromne kandelabry z mosiądzu wykonane w XVI wieku w gdańskiej pracowni Oldendorfa.

To nie wszystkie obrazy, jakie można znaleźć w kaplicy cudownego wizerunku św. Józefa. Jest jeszcze jeden, który na noc zasłania cudowny obraz. Opowiem o nim w kolejnym artykule.

Tekst ks. Jarosław Powąska
Zdjęcie: Sklepienie kaplicy św. Józefa

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!