Jubileusz diecezji w blaskach patrona
Stało się już zwyczajem, a dla nas miłym obowiązkiem, że zamieszczamy omówienia referatów wygłoszonych podczas Sympozjów Józefologicznych. W tym roku czynimy to z tym większą radością, że tematyka została podyktowana jubileuszami: 25-lecia istnienia naszej diecezji i 20-lecia wizyty św. Jana Pawła II w Kaliszu.
Powracamy na naszych łamach do 48. Ogólnopolskiego Sympozjum Józefologicznego, które odbyło się 6 maja 2017 roku w Kaliszu. W związku ze wspomnianymi wyżej rocznicami nie będzie zaskoczeniem, że referat otwierający zatytułowany: „25-lecie diecezji kaliskiej w blaskach jej Patrona - św. Józefa” wygłosił pierwszy biskup kaliski Stanisław Napierała. I to właśnie wystąpienie omówimy dzisiaj w jubileuszowym pięćsetnym numerze „Opiekuna”.
Refleksje duszpasterskie:Obraz, który zastanawia i prowokuje
Ksiądz biskup Stanisław śmiało może być nazwany żyjącą księgą historii naszej diecezji i dlatego jego wystąpienie nie mogło nie zawierać solidnej dawki refleksji duszpasterskich związanych z jego dwudziestoletnią posługą. I właśnie nimi dzieli się w pierwszej części swojego wystąpienia, rozpoczynając od krótkiej charakterystyki obrazu, który przedstawia Świętą Rodzinę, a nazywają go „Świętym Józefem Kaliskim”. Jego pierwsza refleksja dotyczy tejże nazwy. „Jak to się stało, że Obraz otrzymał imię Józefa, a więc osoby rangą najniższej? Trzeba przyznać, że temu, kto Obraz nazwał „Świętym Józefem Kaliskim” nie brakło odwagi. Musiał mieć uzasadnienie dla swojej inwencji. Czy kierował się tylko szczególną czcią, którą, jak można się domyślać, żywił dla Świętego Patriarchy, czy miał inne jeszcze powody, których nie znamy. (…) Odpowiedź zdaje się sugerować Obraz. Jest na nim małżeństwo Maryi i Józefa. Jest Rodzina Jezusa, oparta na małżeństwie Maryi i Józefa. Jest św. Józef - małżonek Maryi, ojcowski Opiekun Zbawiciela, głowa Świętej Rodziny. Małżeństwo, rodzina, ojcostwo oto wartości wpisane w Kaliski Obraz. Na Obrazie Osoby Trójcy Przenajświętszej widnieją jakby Boży podpis pod nimi. Wymienione wartości stanowią fundament istnienia życia, rozwoju człowieka, ludzkości, społeczeństw, narodów, państw. Św. Józef, który te wartości reprezentuje i im patronuje, On milczący na kartach Ewangelii, zdaje się krzyczeć z Kaliskiego Obrazu na alarm: Uważajcie na małżeństwo, na rodzinę, na ojcostwo! Są one w największym niebezpieczeństwie!”
Dalej opisuje Ksiądz Biskup peregrynację Obrazu Świętego Józefa Kaliskiego, począwszy od zrodzenia się pomysłu na integrację diecezji, sporządzenia dwóch kopii jednej dla diecezji i jednej dla Ojca Świętego i pielgrzymki do Rzymu. Po błogosławieństwo. Już tam św. Józef dokonuje pierwszego małego cudu: „Mimo, że wcześniej otrzymałem z Domu Papieskiego zapewnienie o osobnej dla nas audiencji, po przybyciu do Rzymu poinformowano mnie, że możemy liczyć jedynie na wyróżnione miejsce w czasie audiencji generalnej. (…) Z radością uczestniczyliśmy w beatyfikacji, a potem w audiencji generalnej. W sercach mieliśmy jednak pewien smutek i niedosyt. I oto niespodzianka. Pod koniec audiencji generalnej podszedł do mnie jeden z prałatów Domu Papieskiego i wręczył mi zaproszenie na audiencję dla naszej pielgrzymki. Odbyła się ona nazajutrz na Dziedzińcu papieskim w Watykanie, gdzie „na chwilę” miał do nas wyjść Ojciec Święty. Owa „chwila” urosła do półtorej godziny. (...) Ta niezwykła audiencja była dla nas kolejnym znakiem. Może łaską wyproszoną przez nowo błogosławione: siostrę Faustynę i matkę Angelę Truszkowską (kaliszankę)?
Po powrocie do Kalisza nastąpiło roczne „omadlanie” Obrazu przez siostry zakonne, a następnie wyruszył on „w diecezję”. Prawie dwa lata trwało to jego przejście. Wszędzie był witany i przyjmowany z wiarą i miłością. „Ludzie bardzo kochają św. Józefa. Na jego cześć dekorowali domostwa, miejscowości, kilometry dróg. Przeszedł naszą diecezję, swoją diecezję, wzdłuż i wszerz. Pobłogosławił. Rozpoczął jej integrację”.
Refleksja doktrynalna: Józef - małżonek i „ojciec”
W drugiej części swojego wystąpienia biskup Stanisław zagłębił się w rozważania teologiczne. Jego zdaniem od małżeństwa Józefa z Maryją zaczyna się józefologia, bo jest to jedyne takie małżeństwo w dziejach świata. „Małżeństwa Maryi z Józefem chciał Bóg i włączył je w historię zbawienia. Bóg czuwał nad nim i nim kierował. Bóg wybrał Maryję i Józefa, aby byli dla siebie małżonkami. Wyposażył ich i odpowiednio przygotował do zadań, jakie mieli pełnić wobec Jezusa Zbawiciela świata. Bóg chciał, aby małżeństwo Józefa z Maryją zaistniało przed Wcieleniem. I tak się stało”. Na podstawie małżeństwa z Maryją można i trzeba Józefa nazywać ojcem prawnym, przybranym, domniemanym. Ale określenia te, chociaż są prawdziwe, nie wyczerpują jednak znaczenia relacji Jezusa do Józefa i Józefa do Jezusa. „Jezus we Wcieleniu stał się synem Józefa w szczególnym i niepowtarzalnym znaczeniu na podstawie szczególnego i niepowtarzalnego zadania, jakim Bóg obdarował św. Józefa”. O tym szczególnym zadaniu Józef dowiedział się w swoim zwiastowaniu, podobnym do tego, jakie otrzymała jego Małżonka. W wyniku tej Bożej interwencji Jozef wziął „natychmiast brzemienną Maryję do siebie. Stworzył jej dom. Otoczył ojcowską opieką. W Betlejem wybrał miejsce, ubogie ale godne, by mogła urodzić Syna. Nadał mu imię. Obrzezał. W ten sposób uznał w sensie zwyczajowym i cywilnym Jezusa syna Maryi za swego syna”. Wszystkie te czynności, właściwe ojcu, św. Józef spełniał powodowany poleceniem, jakie otrzymał od Boga Ojca. Jego ojcostwo było ojcostwem duchowym, którym obdarował go Bóg Ojciec, szczególnym i jedynym ojcostwem. „Nasuwa się refleksja, że miał trafną intuicję artysta malarz, autor kaliskiego Obrazu, który twarz Józefa przedstawił na wzór twarzy Boga Ojca”.
W dalszym wywodzie pierwszy Biskup Kaliski rozważa dziewicze macierzyństwo Maryi, które musiało być dla Józefa problemem. Mamy tu na myśli choćby sposób, w jaki Józef posiadł wiedzę o nim. Biskup Stanisław sugeruje, że Józef dowiedział się o macierzyństwie Maryi od niej samej i wskazują na to dwie przesłanki. Pierwszą jest oczywista miłość wzajemna między małżonkami, w ramach której trudno dopuszczać zatajenie takiej sprawy, a drugą przesłanką jest precedens w postaci wiedzy Elżbiety o stanie błogosławionym Maryi. „Jeśli Elżbieta wiedziała o macierzyństwie Maryi wcześniej, niż stało się ono dla wszystkich widoczne, dlaczego św. Józef nie miałby o nim dowiedzieć się wcześniej? On wybrany przez Boga na małżonka Maryi i prowadzony przez Ducha Świętego?”
Refleksje liturgiczne: Święty Józef na nowo ukazany w wierze i w życiu Kościoła
W trzeciej części referatu usłyszeliśmy przypomnienie doniosłego dla liturgii i życia Kościoła faktu, a mianowicie włączenie wezwania św. Józefa w drugiej, trzeciej i czwartej modlitwie eucharystycznej na mocy Dekretu Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów z 1 maja 2013 roku. Zaraz po imieniu Najświętszej Maryi Panny ma być we Mszy św. wymieniany „Święty Józef jej Oblubieniec”, a dopiero po nim Święci Apostołowie i ewentualnie inni święci patronowie.
Ksiądz Biskup podkreślił trzy ważne aspekty tej decyzji rzymskiej dykasterii. Po pierwsze, waga samego włączenia imienia św. Józefa do modlitw eucharystycznych Mszy św, które są ośrodkiem i szczytem celebracji Mszy Świętej. „Urzędowe umieszczenie w niej, i to na stałe, imienia jest więc szczególną formą kultu, jakim Kościół chce obdarzyć św. Józefa”. Modlitwa eucharystyczna jest też miejscem wyznania wiary, a także źródłem poznania nauki Kościoła. Jest więc w pewnym sensie wypowiedzią teologiczną o św. Józefie: kim On jest, i jaka jest Jego misja w dziele zbawienia. Jego rolę podkreśla także umiejscowienie Józefa tuż po Maryi, choć ks. bp Napierała osobiście wolałby żeby zamiast słowo Oblubieniec było słowo Małżonek. W każdym razie Dekret w przytoczonym brzmieniu akcentuje „małżeństwo” Józefa z Maryją. Ich małżeństwo ma bowiem fundamentalne znaczenie dziejach zbawienia. Drugim ważnym aspektem jest obowiązywanie dekretu we wszystkich Kościołach partykularnych, czyli w diecezjach, istniejących w Kościele katolickim na całym świecie.
I trzecim elementem, który Ksiądz Biskup chciał uwypuklić jest niewątpliwa radość dla naszej diecezji. „Nie wszyscy wiedzą, że z diecezji kaliskiej wyszło orędzie z przesłaniem ukazującym św. Józefa, jako Patrona dla ludzi naszych czasów. Skierował je X Międzynarodowy Kongres Józefologiczny, który obradował w Kaliszu, od 27 września do 4 października 2009 roku”.
Postulat
Na zakończenie referatu okazało się, że pierwszy Biskup Kaliski, choć na emeryturze, bynajmniej nie zamierza spocząć na laurach i cieszyć się tym, czego już udało się dla kultu św. Józefa dokonać. Wyraził on bowiem nadzieję, „że kiedyś zostaną podjęte w Kościele starania o włączenie wzmianki o tym małżeństwie (Maryi i Józefa) do Składu Apostolskiego (Credo). Można by odpowiedni człon Składu Apostolskiego rozszerzyć o dwa słowa, które znajdują się w Ewangelii (Łk 1, 27), w następujący sposób: Wierzę w Boga Ojca wszechmogącego… i w Jezusa Chrystusa…. Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego. Narodził się z Maryi Panny „poślubionej Józefowi”….Wielki aplauz po tych słowach pozwala założyć, że wszyscy uczestnicy sympozjum w pełni popierają postulat pierwszego Biskupa Kaliskiego, bo skoro ma swoje miejsce w Credo Piłat, to dlaczego nie umieścić w nim kogoś znacznie ważniejszego dla dzieła zbawienia?
Tekst ks. Andrzej Antoni Klimek
Komentarze
Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!