TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 15 Grudnia 2019, 21:24
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Gotyk, secesja i Oko Opatrzności

Gotyk, secesja i Oko Opatrzności

Oglądając kolejne drewniane kościoły z prezentowanej na łamach „Opiekuna” serii przychodzi czasami myśl, że już kiedyś widzieliśmy podobny budynek. Oczywiście, każdy z nich jest na swój sposób wyjątkowy, jednak pewne przyjęte schematy mogą się niejednokrotnie powtarzać. Tak też często bywa i w praktyce rzeczywiście większość tego typu zachowanych do dzisiaj świątyń została wzniesiona według obowiązujących w XVIII wieku kanonów. Kościoła w miejscowości Lipe raczej nie powinnyśmy pomylić z innym obiektem tego typu. Wystarczy jedno spojrzenie, aby stwierdzić, że wyróżnia się na tle drewnianej architektury sakralnej.

Co takiego sprawia, że jest to obiekt wyjątkowy? Otóż, nasza świątynia składa się z kilku stylistycznie odmiennych elementów pochodzących z różnych epok historycznych. Najstarsze, chociaż niewidoczne gołym okiem, mają być średniowieczne fundamenty, relikty piętnastowiecznej świątyni stojącej w tym samym miejscu. Kolejną starą częścią jest murowana zakrystia. To niewielkie pomieszczenie jest pozostałością po kościele rozebranym w połowie XVIII wieku. Jej wieloletnią metrykę podkreślają grube ściany oraz zachowane sklepienie. Patrząc na dalsze etapy wznoszenia tego dzieła następnym elementem byłaby nawa wraz z prezbiterium. Obecny kościół, powstały w 1754 roku staraniem Eleonory z Małachowskich Lipskiej, tak jak i jego poprzednicy, jest obiektem orientowanym. Drewniane ściany są konstrukcji zrębowej, oszalowane od zewnątrz. Na dwuspadowym dachu krytym blachą postawiono baniastą sygnaturkę z latarnią i hełmem wieńczonym krzyżem. Kiedyś znajdował się w niej dzwon, dzisiaj jego funkcję pełnią... megafony. Dzięki niedawno zainstalowanemu nowoczesnemu systemowi sterowania dźwiękiem mogą one wygrywać różne melodie, naśladując tradycyjne bicie na Mszę św. lub takie utwory jak Barka. Spójrzmy jeszcze na ostatnie ogniwo z którego składa się kościół. To kaplica grobowa rodziny Radońskich dostawiona w 1897 roku. Była to bardzo zasłużona rodzina dla lokalnej społeczności, współfinansowali oni m.in. remont podniszczonej świątyni przeprowadzony w połowie XIX wieku. Kaplica, przylegająca do zakrystii, zbudowana jest w stylu neogotyckim. Czerwone cegły wyraźnie kontrastują z barwą drewna, nadając całemu kościołowi charakterystycznego wyglądu. W jej wnętrzu zachowały się epitafia liczące sobie ponad 100 lat. Dzisiaj służy parafii jako kaplica przedpogrzebowa.
Wystrój wnętrza świątyni posiada charakter rokokowy, tj. odmiany baroku, i pochodzi na ogół z drugiej połowy XVIII wieku. Secesyjna polichromia zdobiąca ściany została pieczołowicie zrekonstruowana podczas remontu w latach 70. XX wieku. Jasnokremowe tło wypełniają  ornamenty roślinne w formie spiralnie skręcającej się łodygi z liśćmi oraz czerwonych kwiatów akantu. Na północnej ścianie nawy widnieje wielofiguralna scena zdjęcia z krzyża. Nie mniej ciekawe są ołtarze. Ołtarz główny posiada bogatą dekorację rzeźbiarską. Dostrzeżemy tam postacie św. Piotra i św. Pawła, aniołów oraz putt, czyli główek anielskich, otaczających Oko Opatrzności w promienistej glorii. Centralną część stanowi barokowy obraz Wniebowzięcia NMP. W jego dolnej partii przedstawiono apostołów i święte niewiasty otaczające wypełniony różami otwarty sarkofag. Ponad tymi postaciami Matka Boża unosi się na obłokach podtrzymywana przez anioły. Będąc jeszcze w temacie wyobrażeń Madonny, na wstępie wspominałem o średniowiecznej świątyni z XV wieku. Szczęśliwie zachowała się do naszych czasów rzeźba Matki Bożej z Dzieciątkiem pochodząca z tego okresu. Jej charakter pozwala ocenić, iż pochodzi z dorobku śląskich warsztatów - podobnie zresztą jak i styl sąsiedniego kościoła w Blizanowie. W prezbiterium odnajdziemy także... poroże. Nie, nie jest to żaden cenny zabytek, lecz przecież nie tylko z nich składają się nasze kościoły. Ten element wystroju wiąże się z pasją obecnego proboszcza, ks. Lechosława Woźniaka, jakim jest łowiectwo. Pod chórem umieszczono nawet modlitwę do św. Huberta, patrona myśliwych i leśników. Na naszych oczach rodzi się piękna tradycja pielgrzymowania miłośników polowań do kościółka w Lipe podczas uroczystości związanych z postacią św. Huberta.
Ołtarze boczne są skromniejsze w porównaniu z ołtarzem głównym, chociaż naturalnie nie pozbawione uroku. Szczególną uwagę polecam zwrócić na prawy ołtarz, a właściwie to  na obraz Przemienienia Pańskiego, który się tam znajduje. Wiąże się z nim pewna historia... Jak powszechnie wiadomo w okresie okupacji niemieckiej wiele naszych świątyń było plądrowanych ze wszelkich dóbr, które miały wartość materialną. Podobna sytuacja miała nastąpić i w tym kościele. Wojskowy, widząc srebrną sukienkę założoną na postać Jezusa, rozkazał przebywającemu we wnętrzu kościelnemu ją zdjąć w celu zarekwirowania. Ten z szacunku dla Boga i samego miejsca odmówił wykonania tego polecenia, zdając sobie przy tym sprawę z powagi sytuacji. Podirytowany oficer postanowił wziąć sprawy w swoje ręce, wspiął się na ołtarz i już miał chwycić cenny przedmiot... kiedy nagle poślizgnąwszy się upadł na ziemię. Przekląwszy przy tym siarczyście drugiej próby nie podejmował. Sukienka ta do dzisiaj znajduje się na obrazie, a podanie o jej niedoszłej kradzieży jest przekazywane następnym pokoleniom.

Aleksander Liebert

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!