TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 12 Sierpnia 2020, 22:30
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Galilejski hymn o miłości

Galilejski hymn o miłości

Wychodząc z kościoła Prymatu św. Piotra warto zwrócić uwagę na jeden szczegół: drzwi. Wykonano je z brązu. Jedno ze skrzydeł przedstawia postać papieża Pawła VI, drugie Jana Pawła II. Obydwaj podczas swoich pontyfikatów pielgrzymowali do Ziemi Świętej. Obydwaj nawiedzili to sanktuarium. Pierwszy był tu w roku 1964, drugi w jubileuszowym roku dwutysięcznym. Drzwi upamiętniają tę chwilę, w której poszczególni następcy św. Piotra przybyli do sanktuarium związanego z życiem tego Apostoła. Ufundowano je w roku 2006, a poświęcone zostały przez krakowskiego kardynała ks. bpa Stanisława Dziwisza.

To sanktuarium stanowiło chyba dla każdego z papieży szczególnie osobisty moment w ich pielgrzymowaniu śladami Jezusa. Dlaczego? Odpowiedź kryje się w rzeźbie upamiętniającej wydarzenie, jakie rozegrało się w tym miejscu po posiłku jaki spożył Jezus wraz z Apostołami. Przedstawia ona Jezusa i św. Piotra w chwili, gdy Apostoł otrzymuje z rąk Jezusa władzę pasterską. Piotr klęczy przed Zbawicielem. W ręku trzyma zakrzywioną laskę. Podobnej używali pasterze do sprowadzania zagubionych owiec do stada. Apostoł ma strzec wspólnoty Kościoła. Troszczyć się o czystość jego wiary, ale przede wszystkim poszukiwać tych, którzy się oddalili i pomagać im znaleźć drogę powrotu do Owczarni Chrystusowej.
Zanim Piotr otrzymał tę władzę Chrystus zadał mu z pozoru proste pytanie: „Szymonie, synu Jana, czy miłujesz mnie więcej aniżeli ci?” Odpowiedź Piotra jest błyskawiczna: „Tak Panie, Ty wiesz że Cię kocham”. Wtedy Chrystus nakazuje mu paść Jego baranki. Wszystko wydaje się oczywiste, gdyby nie to, że Jezus pyta Piotra po raz drugi, czy miłuje Go. Jakby chciał się upewnić, a może wezwać Piotra do zastanowienia się nad tym, co on odpowiedział swemu Mistrzowi. Dialog przebiega bardzo podobnie. Po nim Jezus stawia podobne pytanie po raz trzeci. Wtedy Piotr reaguje zupełnie inaczej: zasmucił się, a po chwili powiedział: „Panie Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham”.
Trzecie pytanie spowodowało smutek Apostoła. Przypomniało chwilę, gdy trzykrotnie zaparł się Jezusa. Powiedział, że Go nie zna, że nie ma z Nim nic wspólnego. A przecież zapowiadał, iż nigdy Go nie opuści. Św. Piotr odkrył swoją grzeszność. Przyznał się do niej przed Jezusem. Ale jednocześnie wyznał swoją miłość wobec Zbawiciela. I takie wyznanie stanęło u podstaw powierzenia mu troski o Kościół Chrystusowy. Ten, który doświadczył własnej słabości i przebaczenia ze strony Jezusa będzie mógł być prawdziwym pasterzem dla swoich współbraci. Będzie nie tylko stawiał im wymagania, ale i rozumiał ich upadki. Będzie im ukazywał prawdę Ewangelii i wielkość Bożego Miłosierdzia. Będzie sprawował swój urząd w świetle miłości jaką okazał Chrystusowi i jakiej sam od Niego doświadczył. Do tej pory był człowiekiem, który chciał realizować własne pragnienia i zamiary. Teraz odda całe życie Chrystusowi, aby On mógł się nim posługiwać według Bożych planów. Tak będą czynili kolejno jego następcy. Będą szli, zmagając się z własnymi niedoskonałościami, wspierani mocą Chrystusa i modlitwą Kościoła, by pełnić wolę Boga.

Posługa Piotra trwa w Kościele poprzez wieki. Wcześniej Jezus ustanowił go skałą dla wspólnoty Kościoła. Tutaj zaczęła się jego pasterska misja. Jej kluczem stała się miłość, jakiej doświadczył w spotkaniu z Chrystusem. Ta, o której jego następca Jan Paweł II napisał dwa tysiące lat później: miłość mi wszystko wyjaśniła… O jej znaczeniu w posłudze każdego z Apostołów przypomina jeszcze jeden znak pozostawiony nieopodal kościoła dedykowanego św. Piotrowi. Jest nim sześć kamieni. Mają one kształt serc. O ich obecności w tym miejscu wspominano już w IX w. Nazywano je tronami Dwunastu Apostołów. Na nich bowiem zasiądą oni – według obietnicy Jezusa – sądząc dwanaście pokoleń Izraela. Kluczem sądu i jego przedmiotem będzie miłość. Schodząc nad brzeg jeziora pytamy siebie: ile jej jest w naszym sercu. Ile mamy miłości wobec Jezusa i drugiego człowieka? Pytanie postawione niegdyś w tym miejscu św. Piotrowi Jezus stawia każdemu z nas. W nim wyraża się również pragnienie Tego, który do końca nas umiłował, abyśmy odpowiedzieli miłością na Jego miłość. Chodzi o odpowiedź na miarę naszych możliwości, mimo różnych wad i słabości. A może dzięki nim, zgodnie z wypowiedzianymi przez Jezusa w innym miejscu słowami: „Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała. A ten, komu mało się odpuszcza, mało miłuje”.
Brzeg Jeziora Galilejskiego, naznaczony kościołem Prymatu św. Piotra, zaprasza nas byśmy zakosztowali i byli świadkami tej miłości, jaką Bóg objawił nam w Jezusie Chrystusie. Rozstając się z tym miejscem spoglądamy jeszcze na dwa ołtarze usytuowane pośród zieleni drzew. Przedstawiają one mozaiki upamiętniające wspomnianych papieży pielgrzymów: Paweł VI całuje skałę, przy której stoją Jezus i św. Piotr – w tym geście wyznaje swą miłość Chrystusowi. Jan Paweł II, Pielgrzym prowadzący ludzi ku Chrystusowi,  przedstawiony jest na tle św. Piotra zagarniającego ryby do sieci. Oba wizerunki zapraszają nas do wsparcia modlitwą dzisiejszego następcy św. Piotra  - Benedykta XVI w jego apostolskim trudzie.

Tekst i foto ks. Krzysztof P. Kowalik

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!