TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 24 Lutego 2020, 04:00
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Egipt po raz drugi

Egipt po raz drugi

 

Pamiętacie na czym zakończyliśmy ostatnio naszą opowieść o Egipcie? Na tym, że w bardzo dawnych czasach, zwanych starożytnymi, wybuchł wielki głód i tylko w jednym państwie można było zakupić zboże. Tym państwem był Egipt, którego gospodarką zarządzał Izraelita o imieniu Józef.

Józef był prawą ręką faraona, władcy Egiptu. W okresie wielkiego głodu, do Egiptu przeprowadziło się 11 braci Józefa ze swoimi rodzinami, jego rodzice i inni jego ziomkowie. Czas biegł, a oni rozrastali się w coraz większy naród. Dobrze pracowali, byli zdolni, silni, mądrzy i Egipcjanie zaczęli się bać, że przyjdzie dzień, w którym Izraelitów będzie w Egipcie więcej niż ich samych, i że wtedy zechcą oni rządzić krajem. Faraon, który miał te same lęki, rozkazał więc czym prędzej uczynić z Izraelitów niewolników i zaprząc ich do najcięższych prac. Izraelici bardzo z tego powodu cierpieli. Pracowali ponad siły, budowali miasta, mieli mało jedzenia, byli źle traktowani przez Egipcjan, ale najgorsze było dopiero przed nimi. Faraon postanowił pewnego dnia, że jeśli w rodzinach Izraelitów będą rodzić się chłopcy, mają być oni zaraz po urodzeniu zabijani. Dziewczynki mogły pozostać przy życiu, bo nie zagrażały Egiptowi. Natomiast chłopcy mogli wyrosnąć na wojowników izraelskich i z czasem zagrozić władzy faraona. Izraelici modlili się do Boga, by pomógł im w ich niedoli, a Pan Bóg ich wysłuchał.

Pewnego dnia w pewnej izraelskiej rodzinie przyszedł na świat chłopiec. W myśl rozkazu faraona powinien natychmiast zostać zabity, ale jego odważna mama zdecydowała, że go ocali. Ułożyła go w koszyku z sitowia i razem z córeczką zaniosła na brzeg Nilu. Ułożyła koszyk na wodach rzeki i pozwoliła ponieść swego synka. W tym czasie wzdłuż brzegu Nilu przechadzała się córka faraona, która nie miała dzieci. Zobaczyła koszyk i rozkazała sługom wyciągnąć go z wody. Gdy ujrzała w nim chłopczyka od razu domyśliła się, że to maleńki Izraelita, ale dziecko tak jej się spodobało, że postanowiła zabrać je do siebie. Chłopca nazwała Mojżesz. W imieniu tym zapisana była bowiem jego historia, a oznaczało ono „wyciągnięty z wody”. 

Aleksandra Polewska-Wianecka

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!