TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 29 Sierpnia 2025, 10:26
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Dyskrecja Józefa

Dyskrecja Józefa saint

Podczas Mszy Świętej inaugurującej pontyfikat papież Franciszek powiedział, że św. Józef realizuje swoją opiekę wobec Kościoła z „dyskrecją, pokorą, w milczeniu, ale będąc nieustannie obecnym i w całkowitej wierności, także wówczas, gdy nie rozumie”.

Myślę, że każdy, kto przeżywa swoje nabożeństwo do Świętego Józefa, doświadcza właśnie tej szczególnej dyskrecji. Dla wielu może ona być na początku wręcz irytująca. Jesteśmy przyzwyczajeni do życia w świecie, gdzie wszystko chce się mieć na już, natychmiast! Oczekujemy nagłych efektów swojej pracy, szybkiego zadowolenia. Taka postawa przenosi się również na naszą modlitwę, dlatego ktoś kto poleca się opiece tego Świętego może natrafić na dość długie milczenie. 

Józef działa jakby między wierszami, niepostrzeżenie, jak gdyby wbrew naszym oczekiwaniom. Potrzeba głębokiego nabożeństwa i pogłębienia swojej duchowości by dostrzec w swoim życiu tę szczególną, bardzo subtelną obecność Świętego Józefa. Kiedy rozmawiałem z wieloma osobami o ich nabożeństwie do Świętego Józefa, każda z nich dzieliła się podobnymi spostrzeżeniami – Józef działa jakby z ukrycia, dyskretnie, ale bardzo skutecznie. 

Skąd ta dyskrecja?

Odpowiedź na to pytanie może nasuwać się nam sama. Kiedy przyglądamy się drodze nawrócenia wielu osób w Kościele, możemy dostrzec pewną prawidłowość. Wielu z nas z reguły na początku działa bardzo afektywnie, szukając w działaniach, nawet tych Bożych, siebie. Jesteśmy skłonni do robienia wokół siebie zamieszania, często nawet nie świadomie jesteśmy skupieni na sobie. 

Oczekujemy, że nas pochwalą, dostrzegą, albo chociaż podziękują, a przynajmniej nie skrytykują. Niektóre porażki przeżywamy bardzo osobiście, wpędzają nas one w kryzysy. Dopiero po jakieś drodze zaczynamy odkrywać, że przeciwności zapraszają nas do nawrócenia. Wiele doświadczeń w drodze nawrócenia oczyszcza nas, byśmy przestawali szukać siebie samych. Ostatecznie jednak Bóg zaprasza nas do dostrzeżenia tego, że jesteśmy kruchymi naczyniami, które On napełnia swoją łaską. Ta świadomość wzywa do pokory, do doświadczenia obdarowania, zaprasza do takiego Bożego zamilknięcia wobec tajemnicy woli Boga. Znakiem nawrócenia jest więc prawdziwa pokora, skromność, pewien dystans wobec siebie, ale także radykalizm w wypełnianiu woli Pana Boga. 

Pokora Józefa

Te wszystkie wspomniane cechy możemy zauważyć u Świętego Józefa. Ten silny, dynamiczny mężczyzna, pełen zapału do działania, nagle poprzez ogarnięcie przez tajemnicę planu Boga, staje się kimś pokornym i dyskretnym. Józef jest tym prawdziwym Custos – Opiekunem, który kontempluje tajemnicę Boga działającego w Maryi. Potrafi on jakby między wierszami dostrzec to Boże działanie. Jego serce jest ciche i bardzo subtelne, dzięki temu rozróżnia duchowo wolę Boga. Możemy dostrzec pewne podobieństwo w tym, jak działa sam Bóg i jak działa Bóg przez Józefa. Bóg również działa w naszym życiu bardzo dyskretnie, niejako zawsze na ostatnią chwilę, jakby próbował naszą cierpliwość. 

Te cechy działania możemy zauważyć w cichym działaniu Józefa. Jest on dla nas jak ikona Ojca, który jest obecny zawsze, w sposób nienarzucający się. Ta obecność jest nieustanna, tak zwykła i prosta, że wręcz niezauważalna. Dystans nie zakłada nieobecności, ale ten dystans jaki Bóg ma wobec nas jest dystansem miłości, która nas niezawłaszcza, ale pociąga ku sobie nie naruszając naszej wolności. Taki jest Bóg, który - jak mówił niedawno papież Franciszek – jest zawsze wierny człowiekowi. Bóg wierzy człowiekowi i nieustannie kocha.   

Być jak Józef

My często prezentujemy postawę, która narzuca siebie innym, próbuje zawłaszczać życie innych, czy to w rodzinie, czy w pracy, czy w życiu osobistym. Mamy plan na siebie, ale przede wszystkim na innych. Za brak szczęścia i spełnienia oskarżamy innych lub struktury, w jakich żyjemy. To inni muszą coś zmienić, to świat się musi zmienić, ale wiemy doskonale, że to nasze serce wymaga nawrócenia. Józef jest kimś, kogo nie tylko mamy naśladować, bo nawrócenie to nie jest naśladowanie. Józef może nam towarzyszyć w nawróceniu jako ten, który przyprowadza nas do Chrystusa, by nam powiedzieć: spójrz, to ten, dla którego stałem się jak syn, by być Jego ojcem i to Ten, który stał się moim Synem, bym mógł poznać Ojca. 

ks. Piotr Górski

Fot. Potrzeba głębokiego nabożeństwa i pogłębienia swojej duchowości,

by dostrzec w swoim życiu obecność św. Józefa 

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!