TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 22 Marca 2026, 21:19
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Co w Kościele piszczy?

Co w Kościele piszczy?

Dzisiaj kilka refleksji z naszego kościelnego podwórka. Przede wszystkim bardzo się cieszę, że Stolica Apostolska pozwoliła wznowić proces beatyfikacyjny abp. Fultona J. Sheena i wkrótce wreszcie dojdzie do beatyfikacji jednego z najbardziej rozpoznawalnych amerykańskich duchownych XX wieku, wspaniałego kaznodziei, teologa i pioniera ewangelizacji w mediach. Myślę, że na naszych łamach będziemy obficie czerpać z jego niezwykłej spuścizny.

A tymczasem w Watykanie szybkimi krokami zbliża się pierwsza rocznica wyboru papieża Leona XIV, który wreszcie przeprowadził się do apartamentów w Pałacu Apostolskim, z których korzystali jego poprzednicy. Jak pamiętamy papież Franciszek wolał zamieszkać w watykańskim Domu Świętej Marty, a tym samym naznaczony obecnością wielu papieży apartament w Pałacu Apostolskim opustoszał i niezamieszkany zaczął powoli niszczeć, stąd konieczny był jego remont, który nieco się przedłużył. Ale papież mieszka już we właściwym miejscu, a ciekawostką jest fakt, że jednym z nowych udogodnień było dostosowanie kuchni, aby papież mógł sobie sam gotować, co ponoć bardzo lubi. 

Wracając zaś do coraz bliższej rocznicy wyboru, to wielu obserwatorów nie ukrywa zdziwienia, że Leon XIV dotychczas nie zaznaczył jeszcze w jakiś szczególny sposób swojego osobistego kursu poprzez nominacje na stanowiska w Kurii Watykańskiej, zachowując właściwie w całości ekipę swojego poprzednika, pomimo że pięciu prefektów przekroczyło kanoniczny wiek 75 lat, kiedy składa się rezygnację. Jak dotąd Leon XIV dokonał tylko dwóch ważnych nominacji. We wrześniu ubiegłego roku mianował arcybiskupa Filippo Iannone prefektem Dykasterii Biskupów, czyli de facto wypełnił wakat na stanowisku, które wcześniej sam pełnił. Natomiast właśnie w tych dniach mianował na nowego jałmużnika swojego augustiańskiego współbrata arcybiskupa Luisa Marína de San Martín, a doskonale nam znanego kardynała Konrada Krajewskiego przeniósł do jego rodzinnego miasta Łodzi, gdzie będzie pełnił urząd arcybiskupa. 

W ten sposób przenieśliśmy się na nasze krajowe podwórko, można powiedzieć, że kardynał Ryś powrócił do swojego Krakowa, kardynał Krajewski do swojej Łodzi, nie wiem czy takie były ich pragnienia, czy należy mówić jedynie o posłuszeństwie woli Ojca Świętego, ale niewątpliwie każdy z nich będzie też musiał stawić czoła problemom swoich rodzimych środowisk. A tych problemów, zewnętrznych i wewnętrznych nie brakuje w całym naszym polskim Kościele. Przyznam się, że z poważnym zażenowaniem przyjąłem informację, że Episkopat wreszcie powołał Komisję ds. pedofilii w Kościele katolickim. W 2026 roku. Czyli jakieś 25 lat za późno. Przede wszystkim i bezdyskusyjnie ze względu na ofiary. Ale również ze względu na fałszywie oskarżonych ludzi Kościoła, a także na przyzwolenie w ten sposób, aby całemu Kościołowi została przypięta wielka gęba wylęgarni i przechowalni pedofilów. 

ks. Andrzej Antoni Klimek

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!