TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 23 Lutego 2020, 23:08
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Cmentarną aleją

Cmentarną aleją

Już za parę dni cmentarze w wielu krajach zabłysną tysiącem płomieni, groby pokryją piękne wiązanki i inne kompozycje przygotowane specjalnie na uroczystość Wszystkich Świętych. To dzień szczególnej pamięci o świętych i modlitwy za naszych bliskich zmarłych, dzień, w którym odwiedzamy ich w miejscu wiecznego spoczynku. My zabieramy państwa na spacer po jednych z najciekawszych metropolii świata.

W tym szczególnym dniu odwiedzamy groby bliskich rozproszone w różnych miejscach, odwiedzamy nawet kilka cmentarzy. Trzeba jednak zauważyć, że obecnie nie tylko w uroczystość Wszystkich Świętych chodzimy na cmentarze. Coraz częściej także w ciągu roku na cmentarzach jest mnóstwo ludzi odwiedzających groby swoich bliskich. Czy spacer po cmentarzu może być przyjemny, czy jest to na pewno miejsce na spacer? Myślę, że tak, przecież będąc nawet na wycieczce często w jej programie jest zwiedzanie cmentarzy. Jak choćby ten na Monte Casino, we Lwowie, czy w Pradze. To są te najbardziej znane nam Polakom, ale na świecie jest tyle różnych cmentarzy, które warto opisać. I tu zrodził się problem, które z nich mam wybrać i opisać, jakim kluczem pójść, czy te najpiękniejsze, czy te najdziwniejsze? A może opisać tylko te, na których pochowani są nasi rodacy, czy też te, które wpisują się w historię szeroko rozumianą?

Cmentarz ojca de la Chaise

Zacznijmy więc naszą wędrówkę od Paryża, gdzie wiele osób przyjeżdżających do tego miasta najpierw udaje się tam, a nie pod Wieżę Eiffla. Miejsce to oczarowuje architekturą, położeniem i oczywiście grobowcami. Cmentarz powstał na początku XIX wieku na terenach, które Ludwik XIV podarował swojemu spowiednikowi, francuskiemu jezuicie, Francois d’Aix de la Chaise. Stąd wzięła się nazwa cmentarza: z francuskiego père oznacza „ojciec”, a Lachaise to nazwisko zakonnika. Uroczyste otwarcie cmentarza nastąpiło 21 maja 1804 roku. Na początku nie cieszył się on popularnością wśród mieszkańców Paryża. Dopiero gdy Napoleon sprowadził „z wielką pompą” prochy Moliera i La Fontaine’a oraz Abelarda i Heloizy, stał się on miejscem spoczynku sławnych i zasłużonych ludzi. W ciągu kolejnych 30 lat pochowano tu ponad kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Dziś w 100 tysiącach grobów spoczywa blisko milion osób, m.in. nasz wielki rodak Fryderyk Chopin. Cmentarz zajmuje powierzchnię 44 h i poza Laskiem Bulońskim, stanowi największą oazę zieleni w Paryżu. Rośnie tam ponad pięć tysięcy drzew, z których kilkadziesiąt ma ponad 150 lat. Nekropolia jest niezwykłym muzeum pod gołym niebem, wiele nagrobków to dzieła sztuki.

Dorożką pomiędzy grobami

Jeśli już odwiedzamy znane stolice Europy, to teraz zapraszam do Wiednia, gdzie znajduje się największy, pod względem liczby pochowanych tam osób, cmentarz w Europie. Pierwszych pochówków dokonano tam w 1874 roku. Central Frienhof – Cmentarz Centralny, bo o nim mowa, można zwiedzać nie tylko spacerując pomiędzy grobami, ale i przemierzając dorożką. Dorożkarze czekają na pasażerów przy bramie. Wchodząc przez portal główny, odwiedzający to miejsce dotrą do zwieńczonego dużą kopułą kościoła cmentarnego pw. św. Karola Boromeusza, a po obu stronach alei głównej znajduje się prawdopodobnie największa na świecie koncentracja grobów honorowych. Znajdują się tam groby m. in. Glucka, Beethovena, Schuberta, Hugo Wolfa, Johanna Straussa, ojca i syna, Lannera, Brahmsa, Arnolda Schönberga, Hansa Mosera, Roberta Stolza, Theo Lingena i Curda Jürgensa. Bezpośrednio przed kościołem znajduje się krypta, w której pochowani są zmarli po 1945 roku prezydenci republiki federalnej Austrii. Znajduje się także, choć tylko honorowy, bo właściwy grób znajduje się na cmentarzu St. Marx, grób Mozarta. Od października 2014 roku na terenie Cmentarza Centralnego mieści się Muzeum Pogrzebowe. 

Wesoły cmentarz 

Wesoły cmentarz to brzmi trochę dziwnie, ale taki dostał przydomek ze względu na nietypowy styl nagrobków, jakie tam zostały postawione. Otóż w odróżnieniu od tych cmentarzy, które widzimy na co dzień, z pomnikami w odcieniach szarości i czerni, ten rumuński cmentarz mieni się kolorami. Nagrobki wykonane są z drewna, a na nagrobkach są wymalowane, czy wyrzeźbione sceny z życia pochowanych osób, często opatrzone dowcipnymi wierszykami. Namalowani są traktorzyści, pasterze, rzeźnicy, żołnierze, tragicznie zmarłe dzieci czy matki, które osierociły rodziny. Jest tam również rysunek człowieka zabitego przez piorun i tego, którego przejechał pociąg. Obecnie znajduje się tam ponad 800 nagrobków i stanowią one atrakcję turystyczną północy Rumunii. Swój wygląd cmentarz zawdzięcza miejscowemu artyście. Stan Ioan Pătra W latach 30. ubiegłego wieku zaczął tworzyć wesołe epitafia. Później znaleźli się jego kontynuatorzy. 

Wiszące trumny

Znów brzmi nieco dziwnie, prawda? Ale jak zobaczycie na dołączonym zdjęciu dosłownie tak jest. By zobaczyć to na własne oczy trzeba udać się na Filipiny, gdzie na skałach dosłownie wiszą trumny. Taka tradycja pochodzi m.in. z okolic Echo Valley i miejscowości Sagada. Otóż według tamtejszych mieszkańców nie wypada chować zmarłych w ziemi. A skoro krajobraz obfituje w górskie jaskinie, to dlaczego by z nich nie skorzystać. Inne źródła podają, że taki zabieg miał skrócić wędrówkę duszy zmarłego do nieba. Niektóre z trumien mają setki lat i są w dość zaawansowanej fazie rozkładu.

Nie wszyscy jednak chowani są w ten sposób, alternatywnym miejscem pochówku Filipińczyków są także jaskinie, w których umieszcza się drewniane sarkofagi. Niektóre spośród jaskiń dostępne są do zwiedzania dla turystów. Szczególnie chętnie odwiedzana jest grota Sumaging - najgłębsza jaskinia na Filipinach, którą można oglądać jedynie z przewodnikiem. 

Groby nad ziemią 

Z Filipin przenosimy się do Buenos Aires, gdzie również znajduje się nietypowy cmentarz, z tego względu, że i tam groby są nad ziemią. Nie tak jak na Filipinach, ale wszystkie 4691 groby, jakie tam się znajdują, są nad ziemią. A 94 z nich rząd Argentyny uznał za zabytki. Cmentarz La Recoleta, bo o nim mowa znajduje się w ekskluzywnej dzielnicy miasta, założony w 1822 roku. Cmentarz powstał wokół kościoła i klasztoru rekoletów. Na jego teren wchodzi się przez neoklasycystyczną bramę ozdobioną wysokimi kolumnami doryckimi. Znajduje się tam wiele pięknych marmurowych grobowców ozdobionych „wyszukanymi” pomnikami np. w stylu art deco, art nouveau, barokowym i neogotyckim. Pochowana jest na nim m.in. Eva Peron. 

Na wodzie i pod wodą

Kolejny cmentarz na naszej liście znajduje się pod wodą. Przy wybrzeżu Miami Beach w 2007 roku powstał nietypowy cmentarz. Znajduje się on pod wodą, a szczątki dostarczane są przez nurków i zamurowywane w specjalnych sarkofagach. W podwodnych rzeźbach pochowanych jest blisko tysiąc osób, które związane były z morzem bądź po prostu szukały ciekawego miejsca na wieczny spoczynek. Na Cmentarnej Rafie Neptuna znajduje się również największa sztuczna rafa koralowa, która wkomponowana jest w nekropolię. 

Natomiast cmentarz na wodzie znajdziemy w Wenecji. Nekropolia leży na wyspie San Michele, a jej powstanie jest zasługą Napoleona. Tam też znajduje się kościół, którym zajmują się franciszkanie. Większość zmarłych wenecjan leży tu tylko przez 10 lat, później ich kości są wydobywane i umieszczane w specjalnym ossuarium, miejsce zaś wykorzystuje się na następny grób. Na dłuższe utrzymywanie grobów mogą pozwolić sobie tylko bogatsze rodziny. 

Góra Oliwna

Na szczycie góry w Jerozolimie i jej stokach znajdują się liczne sanktuaria, m.in. Kopuła Wniebowstąpienia, klasztor benedyktynek, czy kościół Pater Noster postawiony w miejscu, gdzie Jezus nauczał Apostołów. Ale także tam, tym co zapiera dech w piersiach jest cmentarz żydowski – największy, najstarszy i podobno najdroższy na świecie, który pokrywa całe zbocze świętej góry. Tutaj od tysięcy lat nieprzerwanie odbywają się pochówki. Szacuje się, że jest tam ponad 180 tys. grobów. Według żydowskiej tradycji właśnie tędy ma przejść Mesjasz, wskrzeszając po drodze zmarłych. Podczas pierwszego i drugiego okresu Świątyni Żydzi w Jerozolimie byli chowani w jaskiniach grobowych rozproszonych na zboczach Góry, a od XVI wieku cmentarz zaczął przybierać swój obecny kształt. Zaczątkiem cmentarza była nekropolia Silwan, będąca obecnie jego częścią. Zgodnie z żydowską tradycją to właśnie tutaj, gdy pojawi się Mesjasz, rozpocznie się zmartwychwstanie umarłych. Proroctwo to jest opisane w Księdze Zachariasza (rozdział 14). Od XX wieku Żydzi z całego świata zaczęli przybywać do Jerozolimy, a wielu w podeszłym wieku decydowało przeżyć tu resztę swojego życia i być pochowanym na świętym miejscu. Obecnie również wielu Żydów chce być tu pochowanych, ale mogą sobie na to pozwolić tylko najbogatsi. 

Tekst Arleta Wencwel

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!