TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 29 Sierpnia 2025, 02:03
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia!

Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia!

„Krok po kroku, krok po kroczku, najpiękniejsze w całym roczku, idą święta” - chciałoby się zanucić za popularną piosenką (tak naprawdę, to chciałoby się już „pojechać” kolędą, ale jeszcze za wcześnie), jednak trzeba się natychmiast powstrzymać. Bo my, chrześcijanie, a zwłaszcza my, katolicy, jak się okazuje, znowu będziemy musieli stanąć w obronie naszego słusznie ukochanego Bożego Narodzenia. I żeby to było jasne dla wszystkich wypisujmy, wymawiajmy, wykrzykujmy i wyśpiewujmy pełną nazwę Świąt Bożego Narodzenia w każdej możliwej sytuacji. Chyba już się domyślacie, skąd mój alarmujący ton. Biurokratom z Unii Europejskiej już nie wystarcza stawanie w obronie cieląt, którym wstrętni ludzie odbierają pokarm (mleko), narzucanie nam diety wegańskiej w imię zmniejszania emisji CO2, że nie wspomnę o znacznie poważniejszych ingerencjach w nasze wybory moralne: teraz postanowili się zatroszczyć o wrażliwe uszy, którym ból sprawia nawet dźwięk słowa określającego jedną z głównych prawd naszej wiary i wielkie nasze święto.
Oto pani Helena Dalli, europejska komisarz ds. równości, która wcześniej wsławiła się zwycięstwem w wyborach Miss Malty (+), potem nieudanym epizodem aktorskim (-), a wreszcie wejściem w politykę, gdzie specjalizuje się w kwestiach równościowych (=), i bierze to na poważnie (dwóch synów ma i jako minister w rządzie Malty, obu synom – czyli po równo – załatwiła posady państwowe), zaproponowała wytyczne na temat tzw. komunikacji inkluzywnej. Sugeruje się w tej instrukcji jakich wyrażeń, właśnie dlatego, że są nieinkluzywne (czyli wykluczające) należy unikać.
I oczywiście, kto by się spodziewał?, jako takie zakwalifikowano określenia odnoszące się do świąt chrześcijańskich czy typowe dla religii imiona. Zamiast zdania „Boże Narodzenie może być stresujące” sugeruje się raczej „okres świąteczny może być stresujący”. Zamiast „imię nadane na chrzcie” poleca się pisać po prostu „imię”; natomiast imiona „Marię i Jana” należałoby zastąpić „Maliką i Juliuszem”. Instrukcja uwzględnia oczywiście dobro imigrantów i bezpaństwowców, więc zaleca unikać terminu „obywatel”. Komunikacja nie powinna też zakładać, że ludzie są heteroseksualni i identyfikują się z płcią przypisaną przy urodzeniu. Zaleca się też unikania mówienia o „obu płciach”, czy rozpoczynania przemowy zwrotem „panie i panowie”, bo w ten sposób czyni się „niewidzialnymi osoby interpłciowe czy queer”. Obraźliwym byłoby też słowo „homoseksualista”. Może już dość tych przykładów, dość powiedzieć, że całość tłumaczy się też chęcią uniknięcia „negatywnych konotacji niektórych określeń”. Zdaje się, że póki co, to szaleństwo zostało powstrzymane, ale kto wie, co tam ostatecznie „wyprocedują”.
Na szczęście papież Franciszek dość jasno tym razem skomentował tę inicjatywę: „To anachronizm. W historii wiele dyktatur usiłowało zrobić to samo. Pomyślmy o Napoleonie, dyktaturze nazistowskiej, komunistycznej. Jest to pewna moda, laicyzm rozpuszczony w wodzie destylowanej. Ale to się nie sprawdziło w historii. Skłania mnie to do refleksji nad Unią Europejską, która jak sądzę, jest konieczna. Ale Unia musi powrócić do ideałów ojców założycieli. Były to ideały jedności, wielkości. Unia musi uważać, by nie otwierać się na kolonizacje ideologiczne. Bo może to doprowadzić to podziałów między krajami i upadku Unii Europejskiej. Unia Europejska musi respektować każdy kraj, jego wewnętrzną strukturę. Musi respektować różnorodność krajów, a nie je ujednolicać”. Następnie stwierdził, że wierzy, iż nie jest intencją Unii ujednolicanie, a to świadczy, że nawet papież może być nieco naiwny...
Kochani Czytelnicy, cieszę się że dożyliśmy kolejnego Bożego Narodzenia i znowu możemy sobie uzmysłowić, że Bóg stał się malutkim człowiekiem i tylko tacy, jak Herod, mogą dostrzegać w tym fakcie „negatywne konotacje”. Boże Narodzenie jest odzwierciedleniem miłości Boga do każdego człowieka, nie istnieje bardziej inkluzywny fakt na tym świecie i w jego historii (no może jeszcze śmierć Jezusa na krzyżu dla zbawienia wszystkich). Dlatego zachęcam Was do przeżywania jego upamiętnienia z wielką radością. Z bezgraniczną radością. Ja wiem, że niepokoją nas te litery greckiego alfabetu, że po delcie (4 litera greckiego alfabetu) mamy omikron (15), a potem jeszcze mogą być i sigmy, i ipsylony, ale nie zapominajmy, że Alfą i Omegą, pierwszą i ostatnią literą tegoż alfabetu, początkiem i końcem wszystkiego jest Jezus Chrystus. A my jesteśmy w Jego rękach.

ks. Andrzej Antoni Klimek

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

~ Kornelia
2021-12-19  /  10:14

Dziękujemy za wspaniały komentarz,
za mocne i wspierające słowo