TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 18 Sierpnia 2019, 14:07
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

A w rodzinie Nowaków… (27)

A w rodzinie Nowaków…(27)

Jak co roku w kościele parafialnym rodziny Nowaków, pierwsza niedziela maja to wyjątkowy dzień. Wtedy zawsze dzieci przyjmują Pierwszą Komunię Świętą. Jest pięknie. Kościół przystrojony kwiatami i delikatnym tiulem. Przed ołtarzem stoją dwa klęczniki okryte białym, lśniącym materiałem. Czekają na dziewczynki i chłopców, którzy ze wzruszeniem podchodzą i klękają, by przyjąć Ciało Pana Jezusa. Tę wyjątkową chwilę przeżył rok temu Maciek, a z nim cała jego rodzina. Wszyscy przejęci i szczęśliwi. Teraz czekają na rocznicą tego wydarzenia, do którego pozostał dokładnie tydzień. Dzieci „rocznicowe” świętują w drugą niedzielę maja. Maciek przez te dni wyciszył się i jakby spoważniał. Wszystko przez zadanie, którego się podjął. On i kilkoro innych jego rówieśników. Jak co roku chętne dzieci z klas czwartych przygotowują dla swych młodszych koleżanek i kolegów specjalne kartki. Właściwie karteczki, bo są nieduże, ale za to z wyjątkowym przesłaniem. Każda z nich zawiera zdanie lub dwa, które czwartoklasista pisze przeżywszy rok z Panem Jezusem. Do karteczki dołączone jest ziarenko gorczycy. To bardzo wymowny znak. Maciek poradził sobie z przyklejeniem ziarenka, ale długo myślał nad tym, co chciałby napisać. Jakoś trudno było mu ogarnąć myślą cały miniony rok.
Tata spojrzał na syna, potem na stos czystych jeszcze karteczek i pomyślał, że rzeczywiście to niełatwe zadanie. A gdyby on sam miał je wykonać, to co mógłby napisać? Pan Karol obiecał sobie znaleźć czas na taką refleksję. Teraz jednak musiał pomóc synowi, bo widział, że Maciek zaczyna się poddawać.
- Zastanów się synku nad różnymi sytuacjami, które bardzo cię poruszyły. Uradowały albo zasmuciły. Pomyśl o sobie, ale też o innych. Jak się wtedy zachowałeś. I czy swoim zachowaniem kogoś nie skrzywdziłeś. Przypomnij sobie, czy zawsze miałeś czas na modlitwę.
Maciek został sam w swoim pokoju. Wziął do ręki ołówek i zeszyt. Zaczął pisać, a po kilkunastu minutach wszystko było gotowe. Wolałby zachować te słowa dla siebie. Trzeba było jednak napisać je na komputerze, a później wydrukować. Chłopiec wiedział, że rodzice na pewno będą ciekawi, co napisał. Rodzice mogą się dowiedzieć, ale Olka? Niech sobie rozmawia z Zośką o tych dziewczyńskich sprawach!
- Szanuj innych. Nie oceniaj nikogo po wyglądzie. Nie wstydź się, że wierzysz w Boga i dużo się módl - mama przeczytała głośno i aż głos jej zadrżał ze wzruszenia. Teraz i ona pomyślała o sobie. O tym, co mogłaby napisać.
- Pięknie synku! Teraz możesz siadać do komputera, a później pomożemy ci z wycinaniem i przyklejaniem.
- Tylko niech Olka nie wycina, bo wszystko wyjdzie nierówno!
- Umiem wycinać i mogłabym ci pomóc, ale jesteśmy z Zosią zajęte – powiedziała tajemniczo. - Wymyślamy i zapisujemy sobie, co chciałybyśmy dostać na Pierwszą Komunię Świętą. Trochę dużo tego i nie mogę się zdecydować – zaśmiała się Ola.
Tego dnia Maciek przygotował jeszcze jedną karteczkę. Specjalnie dla swojej siostry. Położył ją na jej biurku, a rano dziewczynka przeczytała takie słowa: „Najważniejszy i najlepszy prezent to sam Pan Jezus”. Chłopiec wiedział o tym i już nie mógł doczekać się rocznicy swojego z Nim spotkania.

Ewa Makowska

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!