TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 04 Lipca 2020, 02:26
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

A w rodzinie Nowaków...(53)

A dzisiaj zupełnie inaczej…


Dzisiaj jest Wielkanoc. NIEDZIELA ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO. Nasz Pan, Jezus Chrystus powstał z grobu, pokonał śmierć. Zmartwychwstał! W Psalmie 118, w wersecie 24 czytamy: „Oto dzień, który Pan uczynił, radujmy się w nim i weselmy”. Święta wielkanocne przeżywamy każdego roku, a przygotowujemy się do nich przez cały okres Wielkiego Postu. Dlaczego dziś nie odwiedzimy państwa Nowaków?
Nie będziemy im przeszkadzać. Oni świętują zupełnie normalnie. Pięknie przygotowali się do Wielkiej Nocy. Pudełko Oli zapełniło się po brzegi. Pani Gienia uśmiecha się szeroko, wie, że ma najlepszych sąsiadów pod słońcem Ola i Maciek odczytali znaki w Wielki Czwartek i Wielki Piątek. Kapłan umywający nogi innym kapłanom. Ludzie całujący krzyż. Puste tabernakulum. Figura Jezusa złożona w grobie, a obok Jezus w Najświętszym Sakramencie. Wreszcie poświęcone pokarmy i cisza Wielkiej Soboty. W sobotni wieczór niecodzienny widok. Przed kościołem płonie ognisko, po czym następuje poświęcenie ognia i zapalenie świecy. Ta świeca to paschał – symbol Chrystusa Zmartwychwstałego. Kapłan w procesji wnosi świecę do kościoła, a wierni uczestniczą w liturgii Wigilii Paschalnej i w procesji rezurekcyjnej z Najświętszym Sakramentem. Nasi bohaterowie w niedzielny poranek zgromadzili się przy stole, by wspólnie zjeść uroczyste śniadanie. Nie zabrakło tradycyjnych potraw, a Ola zadbała, by na stole pojawił się baranek. Oczywiście zrobiony przez nią na szydełku i z flagą, rzecz jasna. Tak wygląda Wielkanoc u naszych fikcyjnych przyjaciół.
A jak wyglądają nasze tegoroczne Święta Wielkanocne? I jeszcze wcześniej. Jak przeżywaliśmy czas Wielkiego Postu? Wszyscy wiemy, że nie był to łatwy czas i nadal nie jest. Myślę, że wielu z was zrozumiało znaczenie nowych, nieznanych wcześniej słów. Wirus, epidemia, pandemia, kwarantanna i izolacja. To brzmi jakoś obco i wrogo. Budzi lęk i niepokój. A jednak przez ostatnie tygodnie to właśnie te słowa słyszeliśmy najczęściej we wszystkich programach informacyjnych, w telewizji i radiu. Jestem pewna, że wasi mądrzy rodzice cierpliwie tłumaczyli wam całą trudną sytuację. Z tą sytuacją musieli zmierzyć się ludzie na całym świecie. Wasi rówieśnicy zadawali i może nadal zadają wciąż te same pytania. Dlaczego zamknięte są szkoły i przedszkola? Dlaczego nie mogę zaprosić do domu mojego najlepszego kolegi? Dlaczego nie przychodzi do nas babcia? Dlaczego nie możemy pójść do kina? Każdy z was mógłby do tej listy dodać jeszcze wiele swoich pytań, bo chociaż wiecie już dlaczego, to i tak trudno zrozumieć DLACZEGO tak się stało i to jedno pytanie zadają sobie także dorośli. Mam nadzieję, że byliście dzielni i ten miniony czas spędziliście w swoich domach z najbliższymi. Może dowiedzieliście się o sobie czegoś nowego, może przekonaliście się, że mama, tata, rodzeństwo to wielki skarb. Mam też nadzieję, że daliście radę uczyć się w zupełnie inny sposób i potraktowaliście to bardzo poważnie. Wreszcie mam nadzieję, że stojąc przed ekranem telewizora zatęskniliście za Jezusem, na którego do tej pory mogliście patrzeć klęcząc w pierwszej ławce w swoich kościołach. Pewnie zapamiętacie tę Wielkanoc do końca życia… Ona zewnętrznie wygląda inaczej, ale śmierć została pokonana. I to się nie zmieniło. Proszę, pamiętajcie w modlitwie, o tych, którym nie dane było doczekać tego dnia. Nie traćcie wiary, nadziei i radości! Niech tamte okropne słowa zastąpi „kocham cię”, „dziękuję ci”, „przepraszam”, już się nie gniewam” i „pomogę ci”.

Ewa Makowska

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!