TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 04 Lipca 2020, 02:06
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

A w rodzinie Nowaków... (48)

A w rodzinie Nowaków... (48)

Po zeszłorocznym Sylwestrze w „Dziaduszkowie” mogłoby się wydawać, że ostatnia noc w roku spędzona w domu to nic ciekawego. Ola i Maciek marudzili, że Sylwester będzie nudny, że pójdą spać i nie będą czekać do północy. Jednak rodzice zadbali o to, by ten wieczór mimo wszystko był wyjątkowy.

Okazało się, że zaprosili wujka Pawła i ciocię Agnieszkę. Oczywiście z dziećmi, Piotrkiem i Mateuszem. Przyszli także siostra pana Karola, jej mąż, wujek Jacek i ich córka Ania. Ciocia Dorota ma głowę pełną pomysłów, więc i tym razem dzieci miały nadzieję na jakąś niespodziankę. Kuzynostwo tylko czekało, by wreszcie spędzić razem więcej czasu. Było głośno, wesoło i... smacznie. Męska część rodziny serwowała tosty z mnóstwem pyszności w środku, a panie przygotowały sałatkę i malutkie kanapeczki na słonych krakersach. Mniam, mniam…
- Tylko nie zjedzcie wszystkiego! - śmiał się wujek Paweł. Zostawcie trochę dla nas.
W programie sylwestrowej nocy był jeszcze konkurs karaoke. Śpiewali wszyscy, i dorośli i dzieci. W takim rozśpiewanym nastroju zastała ich północ. Wystrzeliły korki szampana i zakrętka od soku. Bliscy złożyli sobie życzenia i uściskali się serdecznie, a kiedy dzieci zasnęły, dorośli długo jeszcze rozmawiali.
- Mamo! - Ola szarpnęła kołdrę rodziców. - Mamooo! Mamooo!
- Ojej, Ola! Co się stało? - powiedziała zaspanym głosem pani Alicja.
- Daj nam jeszcze trochę pospać. Położyliśmy się długo po was - dołączył pan Karol.
Ola siedziała na brzegu łóżka. Była bardzo wystraszona. Wyglądała tak, jakby za chwilę miała się rozpłakać.
- Mów dziecko co się stało! - mama podniosła się i ujęła twarz dziewczynki w swoje dłonie.
- Bambik jest chory – szepnęła Ola.
- Dziwnie się zachowuje – dopowiedział Maciek. - Od rana nic nie zjadł. Nie chciał nawet napić się wody z miski.
Piesek przydreptał sapiąc ciężko i oparł mordkę na kolanach chłopca. Rzeczywiście jego zachowanie było nietypowe.
- Co ci jest, piesku? - zmartwił się pan Karol.
- Słuchajcie, wstajemy! - zdecydowała pani Alicja. - Nie możemy przesiedzieć w łóżku całego poranka. Mamy Nowy Rok!
- Racja! - powiedział jej mąż. - Myślę Olu, że Bambik nie czuje się najlepiej. Nie wpadajmy jednak w panikę. Przecież Sylwester był dla niego trochę stresujący. Każdy piesek boi się fajerwerków. Widocznie Bambik jest zmęczony.
- Zobaczysz – przekonywała mama – za chwilę zacznie merdać ogonkiem i domagać się wyjścia na spacer. Na pewno zje całą karmę z miseczki i wypije dużo wody.
Rodzina Nowaków nie poszła w komplecie na pierwszą w Nowym Roku Mszę Świętą. Bambik zaczął potrząsać głową i drapać się w ucho. Pani Alicja podała mu krople przeciwbólowe. Pan Karol został z pupilem w domu, a potem poszedł sam do kościoła.
- Nasz piesek, tak przypuszczam, cierpi z powodu zapalenia ucha – wyjaśniła dzieciom mama. - Jutro zawieziemy go do weterynarza.
Ola i Maciek nie mogli zasnąć. Niewesoło zaczął się dla nich ten Nowy Rok.)

Ewa Makowska

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!