TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 20 Października 2026, 02:12
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

A gdyby to było o Polsce? 

A gdyby to było o Polsce? 

Gdyby te same słowa Leona XIV padły podczas modlitwy „Anioł Pański” w Rzymie, nie miałyby takiego samego rezonansu, jakiego nabrały wypowiedziane we Francji.

Tak się złożyło, że moja podróż na beatyfikację abpa Fultona J. Sheena nałożyła się na apostolską podróż papieża Leona XIV do Francji, ale bynajmniej nie umknęło mi to, co się tam wydarzyło. I nie ukrywam, że bardzo przyjemnie, mnie to wszystko zaskoczyło. Takie tłumy podczas wizyty papieża? W zlaicyzowanej Francji? Ponad 800 tysięcy ludzi na Mszy na Polach Elizejskich? Przytłumienie wszystkich innych wydarzeń w tym kraju? Tak, to się naprawdę wydarzyło i chwała telewizji Trwam, że mogliśmy być tego świadkami. Szczerze przyznam, że jeśli papież przyjedzie do Polski, oby jak najszybciej, to mam spore wątpliwości, czy będziemy mogli jakoś temu dorównać… Obym się mylił.

Leon XIV wypowiedział we Francji wiele ważnych słów, które swoim wymiarem wychodzą daleko poza granice pierwszej córy Kościoła, która najwyraźniej zaczyna sobie przypominać o swoim pochodzeniu, jeszcze nie instytucjonalnie, ale to może nawet lepiej. Zresztą, tej instytucjonalnej otoczki papież wyraźnie powiedział „nie” odmawiając przyjęcia Wielkiego Krzyża Legii Honorowej, nie zgadzając się na wystawny obiad w Pałacu Elizejskim i wreszcie nie zgadzając się, aby Emmanuel Macron przez kilkadziesiąt minut oprowadzał go po Katedrze Notre-Dame, pomimo faktu, że prezydent (taka ciekawostka), podobnie jak jego poprzednicy, jest jedynym honorowym kanonikiem Bazyliki św. Jana na Lateranie, katedry Biskupa Rzymu. Mało tego, w wystąpieniu do biskupów w Lourdes Leon XIV przypomniał im, że „Kościół był świadkiem stopniowego kształtowania się waszego narodu, a nawet sam wniósł w ten proces swój wkład. Również dzisiaj pozostaje ważną częścią jego kultury, tożsamości i powołania wobec świata. Dlatego głos Kościoła ma pełne prawo być obecny w debacie publicznej we Francji; z samej swej natury ma on profetyczny autorytet. Nawet jeśli nie zawsze jest słuchany, pozostaje głosem oczekiwanym. Nawet jeśli nie zawsze się za nim podąża, zwłaszcza w zasadniczych kwestiach dotyczących fundamentów cywilizacji, pozostaje niezbędny. Nie miejcie co do tego wątpliwości!”

Myślę, że gdyby w tym cytacie zamiast Francji wstawić Polskę, to te słowa byłyby tak samo prawdziwe. I też miałbym nadzieję, że zostaną wysłuchane przez swoich adresatów. A skoro już dedykujemy słowa papieża wypowiedziane we Francji naszym rodzimym przywódcom duchowym to mamy też coś dla tych nieduchowych, czyli polityków, tym razem słowa wypowiedziane w Metz: „Nie jest prawdą, że ten, który nigdy nie ustępuje, jest silniejszy niż ten, kto szuka pojednania. Nie jest też prawdą, że silniejszy jest ten, kto odchodzi, trzaskając drzwiami, niż ten, kto podejmuje trud wspólnego wędrowania”. Może ktoś posłucha… 

ks. Andrzej Antoni Klimek

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!