TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 29 Sierpnia 2025, 02:38
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Z serca Boga płynie światło zmartwychwstania

Z serca Boga płynie światło zmartwychwstania 

- Kiedy stajemy w duchu wiary i modlitwy nad grobem bliskich, to wówczas rzeczywistość śmierci przemawia do nas prawdą życia wiecznego, Chrystusowego zmartwychwstania – mówił bp Buzun, który przewodniczył comiesięcznym modlitwom w intencji rodzin i obrony życia poczętego w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu wpisującym się w liturgiczne obchody poświęcone zmarłym.

W tym miesiącu spotkaniu modlitewnemu przyświecało hasło: „Proszę, daj im nadzieję, która jak balsam zagoi duchowe rany i pozwoli dalej żyć”. Te słowa, to motto ks. Lucjana Szczepaniaka SCJ, księdza lekarza, poety, a przede wszystkim przyjaciela chorych. Swoje obowiązki traktował jako powołanie i misję życia, a jego liryki stanowią w dziejach polskiej poezji prawdziwy ewenement. Wyrastają one bowiem z konkretnych doświadczeń i ukazują doniosłą wartość miłości bliźniego, odbicie miłości Boga. Ponadto stawiają miłość przed nienawiścią, pokorę przed dumą, czyn przed czczą deklaracją. A tytuły tomików poetyckich, które wyszły spod pióra ks. Szczepaniaka wydobywają sens głównych motywów jego twórczości i syntetyzują zarazem niemoc ludzi i aniołów wobec tragizmu nieuleczalnych chorób i przedwczesnej śmierci. 

W trosce o osieroconych

Donum Vitae, czyli dar życia to nazwa fundacji, o której podczas konferencji mówiła Agnieszka Wodzyńska działająca w niej. A celem fundacji powstałej równolegle z fundacją „Małych stópek” jest wspieranie rodziców po stracie dzieci. - Od momentu założenia obu fundacji upłynęło już 11 lat. Obie fundacje współpracują i wzajemnie się uzupełniają. I tak jak jedna wspiera tych, którzy starają się o potomstwo, tak druga powstała z troski o małżeństwa i rodziny, by przywracać im nadzieję po doświadczeniu utraty dziecka nienarodzonego oraz śmierci dziecka na krótko po urodzeniu - zaznaczyła rozmówczyni ks. Mateusza Puchały, dyrektora Radia Rodzina Diecezji Kaliskiej i Telewizji Internetowej Dom Józefa. Dalej pani Agnieszka zauważyła, że wszystko to zadziało się dlatego, że zauważalny stał się problem nie jest tylko poczęcia, ale utrzymania ciąży. A przy tym zrodziło się pytanie, jakie jest miejsce we współczesnym świecie na poronienie, na martwe urodzenia i co się dzieje z ciałem tych dzieci. - To stało się przewodnim celem działań fundacji, gdzie faktycznie głównymi podopiecznymi stali się rodzice po stracie i to ich bardzo mocno wspieramy, a co za tym idzie zaczęliśmy walczyć o miejsca godne pochówku dzieci utraconych - zaakcentowała działaczka fundacji dodając, że towarzyszenie rodzicom po stracie, to jest także zapewnienie im pomocy prawnej, psychologicznej ale i duchowej.

 A jeśli już mowa o sferze duchowej to pani Agnieszka zauważyła, że kiedy rodzice przychodzą do fundacji po pomoc najważniejsze jest dać im przestrzeń, by się wypowiedzieli i żeby zobaczyć w jakiej relacji są oni z Panem Bogiem. - Łatwiej jest pracować z rodzicami, którzy mają więź z Panem Bogiem, gdyż wówczas łatwiej jest odnieść się do problemu i można też zapytać ich, czy rozmawiali już z Panem Bogiem o tym, co ich spotkało, czy wyrzucili z siebie ból, wykrzyczeli go Panu Bogu? To jest ważne, gdyż wykrzyczenie Panu Bogu, że się z tym po ludzku nie zgadzają, to jest ten moment, w którym staje się w prawdzie – podkreśliła Agnieszka. - W działalności naszej fundacji ważna jest także troska o rodzinę szeroko pojętą i w związku z tym wspieramy małżeństwa w trudnościach, które przeżywają, czy to na drodze wzajemnej relacji małżeńskiej, czy w relacji rodzicielskiej - zaznaczyła rozmówczyni dodając, że wspierają także narzeczonych, którzy przygotowują się do sakramentu małżeństwa, aby wiedzieli do czego się zobowiązują i jak wielki sakrament będzie ich łączył, żeby odkryli siebie i mieli w sobie gotowość oddania siebie nawzajem. 

 
Największy skarb 

Śmierć i życie, te dwa słowa właśnie przewijały się podczas listopadowego pierwszoczwartkowego spotkania, które przypadło w Dzień Zaduszny. I jak zauważył ks. bp Łukasz Buzun, w tych dniach rzesze ludzi nawiedzają cmentarze, by stanąć nad grobem, by spotkać się ze swoimi zmarłymi. - Można powiedzieć, że jest to spotkanie niezwykłe, spotkanie żywych ze zmarłymi, które chcemy przeżywać na różne sposoby – zaznaczył Kaznodzieja podkreślając, że na pierwszym miejscu stając przy grobach sięgamy pamięcią do tych osób, ale też snujemy wewnętrzną refleksję nad swoim życiem konfrontując się z tymi, którzy odeszli. Dalej ks. bp Buzun zauważył, że zapewne w wielu z nas są jeszcze żywe ich obrazy, które poruszają serca. - Stając przy grobach zmarłych doświadczamy przede wszystkim tego, że nasze życie jest kruche i że jest nieubłagalne prawo śmierci, bo jak mówi Psalmista: „Dni człowieka są jak trawa, kwitnie jak kwiat na polu. Wystarczy, że wiatr go muśnie, już znika i wszelki ślad po nim ginie” - przypomniał biskup Buzun, dodając, że także słowo Boże tego dnia mówi, że nasz przybytek doczesnego zamieszkania jest tutaj, ale to od Boga będziemy mieli mieszkanie, dom nie ręką uczyniony, lecz wiecznie trwały w niebie. - Natomiast Pan Jezus w Ewangelii mówi: „Niech się nie trwożny serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele” - cytował Kaznodzieja wskazując, że to jest to, co porusza nasze serca, to jest zapowiedź tego domu, w którym jest mieszkań wiele i ta obietnica jest sercem naszej nadziei. 

Jak zauważył ks. bp Łukasz Buzun, zanim dojdziemy do tego obiecanego domu, myślimy o naszym domu rodzinnym, gdzie się urodziliśmy, który pewnie dawno już opuściliśmy, ale  jest ciągle dla nas wielkim skarbem. - Dom rodzinny to wielki skarb jaki nosimy w swoim sercu, to tam wszystko się zaczęło. Dom jest po to, aby ochronić życie, aby je rozwinąć, nie tylko to fizyczne, aletakże to życie wiary, jakie otrzymujemy w chrzcie św. - akcentował Kaznodzieja podkreślając przy tym, że to jest najważniejsze zadanie domu rodzinnego, który jest zapowiedzią domu Ojca Niebieskiego.
- W Kaliszu od lat modlimy się za rodziny, bo wiemy, że nie ma większego skarbu niż dom rodzinny, gdyż żadne dobra materialne nie zastąpią tej wartości, którym jest dom, ten do którego możemy wrócić, gdzie jesteśmy szczęśliwi, bo to jest przystań, do której dopływasz i odpoczywasz. Módlmy się zatem za nasze domy rodzinne, nie dajmy sobie ich zniszczyć. Musi być mąż i żona, mama i tata i owoc ich miłości czyli dziecko, a jeszcze lepiej gdy są babcia i dziadek – podkreślił biskup Buzun.

Po Komunii św. bp Łukasz Buzun w obecności bpa Damiana Bryla zawierzył św. Józefowi rodziny i dzieci nienarodzone. Na zakończenie ks. bp Bryl zwrócił się do zgromadzonych, by na tajemnicę śmierci patrzeć w perspektywie zmartwychwstania Pana Jezusa.
- Jezus umarł i zmartwychwstał, otworzył nam bramę do wieczności. Wierzymy, że nasi zmarli też tą drogą idą i wierzymy, że ich życie się zmieniło, ale nie skończyło. Wspominajmy naszych zmarłych, ale też módlmy się za nich, ufając, że przyjdzie czas, kiedy spotkamy się z nimi w radości życia wiecznego – mówił ks. bp Bryl. 

Natomiast o. Tadeusz Rydzyk w swoim słowie przypomniał, że na falach Radia Maryja trwa modlitwa za zmarłych słuchaczy. Spotkanie było transmitowane przez Radio Maryja i Radio Rodzina Diecezji Kaliskiej ■

Arleta Wencwel-Plata

 

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!