Znak rodzącego się życia 
Dla kobiety czas oczekiwania na przyjście dziecka jest niewątpliwie wyjątkowy. Trudno sobie wyobrazić, co czuła ta, która pod sercem nosiła Zbawiciela. Przedstawień brzemiennej Maryi jest niewiele, ale jest takie, które może zagościć w twojej parafii.
Nadszedł piękny czas. Czas oczekiwania na przyjście Syna Bożego, na Boże Narodzenie. Bo, jak mówią słowa „Wyznania wiary" zrodzony, a nie stworzony. I ten niezwykły dar zrodzenia naszego Zbawiciela przypadł Maryi, która nosiła Go pod sercem, która jako kobieta była w stanie błogosławionym.
W oczekiwaniu z Maryją
Mało jest przedstawień Niepokalanej z brzuchem, oznaczającym ciążę, ale pośród niezliczonych imion nadanych jej, jest i ten można powiedzieć zwyczajny, ludzki – Matka Boska Brzemienna. W chrześcijańskiej kulturze wizerunek Matki Boskiej w stanie błogosławionym jest mało spotykany. Takim najbardziej znanym przedstawieniem Maryi brzemiennej jest obraz ukazujący odwiedziny u św. Elżbiety. Na tym obrazie widać dwie kobiety w stanie błogosławionym. Jest to scena z Ewangelii św. Łukasza, w której ewangelista napisał, że Maryja udała się do swojej krewnej zaraz po tym, jak Anioł oznajmił jej, że zostanie matką, a także to, że jej krewna Elżbieta jest także w stanie błogosławionym. (Łk, 1, 39-45). Kolejnym wizerunkiem ukazującym brzemienną Matkę Bożą, choć nie jest to aż tak widoczne jak na wspomnianym wcześniej obrazie, jest wizerunek Matki Bożej z Guadalupe. Jest to wizerunek z pierwszego objawienia Matki Bożej, które zostało potwierdzone przez Kościół, a które miało miejsce w Meksyku 9 grudnia 1531 r.
W Polsce zaś wizerunek Matki Bożej Brzemiennej znajduje się m.in. w sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej w Gdańsku-Matemblewie. Początki sanktuarium są owiane legendą, która opowiada o stolarzu, mieszkańcu Matarni. Ów stolarz w czasie srogiej zimy, podczas szalejącej zamieci, wyruszył pieszo do odległego o 10 km Gdańska, aby sprowadzić lekarza dla oczekującej rozwiązania żony, której stan zdrowia się pogorszył. W trakcie tej wędrówki tracił stopniowo siły, aż upadł z wycieńczenia. W tej bezsilności zaczął się żarliwie modlić, błagając Boga o ratunek dla siebie, żony i jeszcze nienarodzonego dziecka. Wtedy pojawiła się przed nim oświetlona niezwykłym światłem piękna postać brzemiennej Niewiasty. Powiedziała mu, że może spokojnie wracać do domu, bo żona już urodziła mu syna i czuje się dobrze. Zawrócił więc i ostatkiem sił dotarł do domu, gdzie było tak, jak mu oznajmiła tajemnicza postać. O wydarzeniu tym stolarz opowiedział cystersom w oliwskim opactwie, którzy jego opowieść uznali za wiarygodną i dla uczczenia wznieśli drewnianą kapliczkę, a w niej umieścili figurę Maryi wykonaną z drzewa modrzewiowego.
W 1999 r. Ojciec Święty Jan Paweł II przejeżdżając z lotniska w Rębiechowie do Oliwy, zatrzymał się na chwilę przy figurze Matemblewskiej Madonny, której kopie trzy lata wcześniej poświęcił na Placu św. Piotra w Rzymie. Wśród Kaszubów i gdańszczan trwa kult słynącej cudami figury Matki Bożej Brzemiennej.
Drugi, otaczany równie wielką czcią wizerunek brzemiennej Maryi, znajduje się w sandomierskiej katedrze. Obraz ten umieszczony jest na jednym z filarów nawy bocznej i od dawna cieszy się opinią „łaskawego”. Pochodzi z końca XVIII w. Namalowany na płótnie przez nieznanego autora obraz przedstawia Maryję ubraną w długą, białą suknię i błękitny płaszcz, z welonem na głowie. Na tajemnicę jej macierzyństwa wskazuje wyraźnie uwypuklony brzuch, który otula prawą ręką. Nabożeństwo do Matki Bożej Brzemiennej w sandomierskiej bazylice katedralnej odprawiane jest w każdą drugą środę miesiąca o godz. 17.30, wtedy omadlane są wszystkie intencje pozostawione w skarbonie umieszczonej pod obrazem. Wielu pielgrzymów z Polski, ale i spoza jej granic, zanosi żarliwe modlitwy w obronie życia dzieci poczętych jeszcze nienarodzonych, a także wyprasza dla siebie dar potomstwa.
Matka życia
W tej części artykułu chcę przybliżyć niezwykłą figurę – rzeźbę Matki Bożej Brzemiennej, która jest spełnieniem marzeń nieżyjącego już dra inż. Antoniego Zięby, prezesa Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka. Stowarzyszenie, którego misją jest troska o ludzkie życie na każdym etapie jego rozwoju, postanowiło stworzyć rzeźbę, która ukazuje piękno życia jeszcze nienarodzonego, a już świętego. Jak czytamy na stronie stowarzyszenia figura została wykonana w srebrze przez światowej sławy artystę bursztynnika i twórcę sztuki sakralnej Mariusza Drapikowskiego, który jest autorem m.in. bursztynowej sukienki Matki Bożej Częstochowskiej. W rzeźbę Matki Bożej Brzemiennej wkomponowany jest relikwiarz z relikwiami krwi św. Jana Pawła II, przekazanymi stowarzyszeniu przez kardynała Stanisława Dziwisza. Dalej czytamy, że rzeźba jest darem serc wielu osób, którym bliska jest ochrona życia nienarodzonych dzieci, gdyż stowarzyszenie sfinansowało ją z pieniędzy zebranych na ten cel od darczyńców.
Rzeźbę figury Matki Bożej Brzemiennej poświęcił kard. Stanisław Dziwisz 9 października 2016 r. w czasie Mszy św. w sanktuarium Świętego Jana Pawła II w Krakowie-Łagiewnikach. Od tego roku, z inicjatywy Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka, rozpoczęła się peregrynacja figury Matki Bożej Brzemiennej po polskich parafiach. Gościła już w kilku diecezjach, m.in. w tarnowskiej, krakowskiej czy szczecińsko-kamieńskiej. Dalej na wspomnianej stronie stowarzyszenia czytamy, że założeniem peregrynacji jest, by modląc się za wstawiennictwem Brzemiennej Madonny zwrócić uwagę na to, że życie każdego nienarodzonego dziecka jest bezcennym darem oraz zachęcić wiernych do pamiętania w codziennej modlitwie o poczętych dzieciach. Peregrynacja figury jest również okazją do refleksji nad budowaniem własnej postawy pro-life oraz kultury afirmującej życie w środowisku parafialnym, domowym, szkolnym i zawodowym.
Gdyby ktoś zechciał zaprosić Matkę Bożą Brzemienną do swojej parafii, to informacje znajdzie na stronie pro-life.pl. Może skontaktować się mailowo: biuro@pro-life.pl lub telefonicznie: 12 421–08–43.
W każdym z wymienionych wizerunków Maryja oczekująca na przyjście Syna, ukazuje światu widomy znak życia w swoim łonie. Wskazuje na wartości, które zawrzeć można w jednym słowie – życie. Cenny dar.
Arleta wencwel-Plata
Komentarze
Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!