TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 17 Listopada 2019, 13:48
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Z miłości do Maryi

Z miłości do Maryi

Sto lat temu na Jasnej Górze odbyła się rekoronacja obrazu Królowej Polski. Na głowy Matki Bożej i jej Syna nałożono korony z Rzymu. Teraz powstały następne korony z meteorytami i sukienka z fragmentem skrzydła prezydenckiego samolotu, który rozbił się pod Smoleńskiem.

Zwyczaj koronowania słynących łaskami wizerunków Matki Bożej, by podkreślić ich godność i autentyczność kultu, rozwijał się przez wieki. Jedna z pierwszych koronacji za zgodą Stolicy Apostolskiej miała miejsce w bazylice Santa Maria Maggiore w Rzymie już w 1527 roku. W Polsce po raz pierwszy nuncjusz papieski nałożył złote korony na obraz Matki Bożej Łaskawej w połowie XVII wieku w Warszawie. Następna była Maryja z Jasnej Góry. To dla niej chciano uzyskać papieskie korony.

Pierwsza koronacja
Już od samego początku istnienia sanktuarium na Obrazie Jasnogórskim znajdowała się korona, którą można zobaczyć na rycinach z XVI i XVII wieku. Dano w ten sposób wyraz duchowego królowania Matki Bożej Jasnogórskiej nad Polską. Potem złote korony dla Matki i jej Syna ofiarował król Władysław IV, a królowa Eleonora, żona Michała Korybuta Wiśniowieckiego ofiarowała trzecią koronę i małe, złote berło.
Polacy pragnęli dla Cudownego Obrazu koron papieskich. Jednak wiedzieli, że Kapituła Watykańska na podstawie fundacji Aleksandra Sforzy wydawała zgody na koronację obrazów Matki Bożej tylko na terenie Włoch. Pod koniec 1713 roku przybył na Jasną Górę dotychczasowy nuncjusz apostolski w Polsce ks. kard. Benedykt Odeschalchi, by przy Matce Bożej przekazać swój urząd następcy z Rzymu. Wtedy przeor Jasnej Góry ojciec Konstanty Moszyński zapytał go, czy można uzyskać dla Obrazu Jasnogórskiego przywilej koronacji. Kardynał obiecał pomóc. Na początku 1716 roku kard. Albani, uzasadniając prośbę paulinów, pisał do kanoników św. Piotra: „sądzę, że Obraz ten przesławny bardzo starą czcią i nigdy nieprzerwanym ciągiem cudów jest zaiste godny, aby mu najprzewielebniejsi kanonicy przyznali jednogłośnie zwykłą ozdobę złotej korony, by tym wydatniej wzrosła w tych zwłaszcza nieszczęsnych czasach cześć i uwielbienie względem przepotężnej Patronki Korony Polskiej”. W kilka miesięcy później Klemens XI mianował koronatorem obrazu swego nuncjusza przy dworze polskim ks. arcybpa Hieronima Grimaldiego. Przez jezuitę ks. Salerno Ojciec Święty wysłał poświęcone przez siebie dwie korony dla Jasnogórskiego Obrazu. Niestety Nuncjusz Apostolski nie mógł przybyć do Częstochowy, dlatego miał go zastąpić biskup chełmiński Krzysztof Szembek. Koronator wyznaczył dzień koronacji na 8 września 1717 roku.
Paulini wspominają, że „począwszy od 1 września zaczęły się gromadzić liczne pielgrzymki, które rozbijały swe namioty w najbliższej okolicy Jasnej Góry. W sam dzień koronacji odprawiono 524 Msze św., a przez całą oktawę - 3252. Rozdano blisko 150 tysięcy Komunii św. Liczba pielgrzymów sięgała 200 tysięcy wiernych, co na ówczesne czasy było rzeczą niespotykaną. Na zewnątrz murów wystawiono specjalny budynek, gdzie odprawiano Msze św., słuchano spowiedzi i udzielano Komunii Świętej. Uroczystość była manifestacją wiary, a sam obrzęd uważano za ukoronowanie Maryi na Królową Polski po wszystkie czasy. Na pamiątkę koronacji papież zatwierdził powstałe przy kościele jasnogórskim arcybractwo koronacji Matki Bożej”.

Papieski Dar
Niestety w nocy z 22 na 23 października 1909 roku z Cudownego Obrazu skradziono sukienkę i korony Klemensa XI. Złodziei nigdy nie udało się wykryć. W miarę upływu czasu utrwaliło się przekonanie, że kradzież stanowiła prowokację polityczną ówczesnych rosyjskich władz zaborczych.
Kiedy Pius X, dowiedział się o kradzieży natychmiast postanowił ofiarować nowe korony. Zostały wykonane przez złotnika watykańskiego. Ojciec Święty przekazując korony 21 kwietnia 1910 roku do delegacji polskiej przybyłej do Rzymu powiedział m.in. : „Zaledwie się dowiedziałem, że Polska płacze, postanowiłem ofiarować od siebie korony Matce Najświętszej na miejsce tych, które był przesłał jeden z moich poprzedników. Boleję tylko, że moje ubóstwo nie pozwoliło mi złożyć daru tak wspaniałego, jaki ofiarować pragnęło serce moje. Gdyby to w mojej mocy było, to bym cud uczynił, aby dar mój odpowiadał i gorącemu nabożeństwu do Bogarodzicy i mojej miłości do narodu polskiego”.
Ponowna koronacja Jasnogórskiego Obrazu miała miejsce sto lat temu, 22 maja 1910 roku. Dokonał jej ks. bp Stanisław Zdzitowiecki. Nowe szaty dla Matki Boskiej i Dzieciątka z Cudownego Obrazu, tzw. sukienkę koralową, ufundowały kobiety z Kielecczyzny - ze wsi Rembieszyce i Złotniki. Ponowna koronacja odbyła się na Szczycie Jasnogórskim, po niej zaniesiono Cudowny Obraz do kaplicy. Tego dnia zostały odprawione równocześnie cztery Msze św. dla około półmilionowej rzeszy pielgrzymów. Korony Piusa X do dziś zdobią Cudowny Obraz na przemian z koronami podarowanymi dla Wizerunku Jasnogórskiego przez Jana Pawła II.

Meteoryty i Tupolew
Główne uroczystości związane z 100. rocznicą rekoronacji obrazu odbędą się we wrześniu tego roku. Przygotowaniem do rocznicy jest nowenna pierwszych sobót miesiąca. Zainaugurował ją 2 stycznia Prymas Polski kard. Henryk Muszyński, a zakończy się ona
4 września. Ma to być duchowe przygotowanie do ponownego zawierzenia Polski Matce Bożej. W pierwsze soboty miesiąca na Jasną Górę przybywa jeden z biskupów i przewodniczy Mszy św. nowennowej o godzinie 18. 30.
Dla Matki Bożej i Jezusa przygotowane są także nowe korony. Na początku marca pobłogosławił je Benedykt XVI. Papież oglądając je powiedział: „rzeczywiście korona ta spadła z nieba dla Matki Bożej”. Dlaczego?  W koronie są m. in. kamienie z Księżyca, Marsa i Merkurego. Ich autentyczność potwierdziły różne instytuty naukowe, w tym NASA. Korony nazwane Koronami Wdzięczności Narodu Polskiego wykonał gdański złotnik Mariusz Drapikowski, twórca wielu dzieł dla jasnogórskiego klasztoru. Posiadają one głęboką symbolikę. Trzy gwiazdy w centralnym miejscu korony oznaczają trzy stany Matki Bożej: że była dziewicą przed, w trakcie i po narodzeniu Jezusa. Mariusz Drapikowski przygotowuje także nową sukienkę dla Cudownego Obrazu nazywaną suknią Narodu Polskiego. Chce by „wyrażała całe zawierzenie ludzi, którzy przekazują „zmaterializowaną modlitwę”, bo „zmaterializownymi modlitwami” nazywamy te precjoza, które są ofiarowywane do jej realizacji”. Do wykonania sukni również zostaną użyte meteoryty. Kilkanaście dni po katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem na Jasnej Górze pojawił się niewielki fragment skrzydła rozbitego Tupolewa. Kawałek metalu z Tu – 154 ofiarowali Maryi mieszkańcy Rosji. Ma on stać się jednym z elementów nowej sukni dla obrazu Matki Bożej. - Ten kawałek samolotu, który spadł 10 kwietnia, zostanie włączony w Twoją nową suknię, suknię wdzięczności i miłości, cierpienia i nadziei Narodu polskiego, już na zawsze. Przyjmij w tym kawałku metalu, zimnym i nic nam nie mówiącym, całą naszą troskę o Ojczyznę, którą Tobie ufnie zawierzamy - powiedział przeor Jasnej Góry o. Roman Majewski podczas apelowej modlitwy w Kaplicy Matki Bożej.

Na podstawie - „Informator - Jasna Góra”, e.kai.pl
Renata Jurowicz

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!