W warsztacie św. Józefa budujemy przyszłość

Majowe pierwszoczwartkowe spotkanie modlitewne w intencji rodzin i obrony życia, odbywające się w zaciszu „Polskiego Nazaretu”, szczególnie poświęconego Maryi, Matce Zbawiciela, było okazją do uczczenia św. Józefa, Robotnika oraz zwrócenia uwagi na szkołę kształcącą młodzież pod jego patronatem.
Witając zgromadzonych na czwartkowej modlitwie ks. prał. Jacek Plota, kustosz sanktuarium zaznaczył, że początek maja to czas, kiedy dzieci i młodzież przystępują do egzaminów ośmioklasistów i maturalnych. – Jest to też czas podejmowania decyzji dotyczących wyboru dalszej drogi życiowej, dobrej szkoły średniej, kierunku studiów czy rozpoznania swojego powołania – mówił ks. prałat dodając, że polecając w modlitwie rodziny i poczęte życie w sposób szczególny prosimy Boga także o liczne, święte powołania kapłańskie i zakonne, o światło Ducha Świętego dla wahających się w wyborze drogi pójścia za Chrystusem.
W warsztacie Świętego Józefa
„Złota szkoła pod patronatem św. Józefa” stała się tematem konferencjipodczas, której o działalności technikum diecezjalnego mówili ks. kan. dr Adam Kraska, dyrektor szkoły, Monika Gawianowska, nauczycielka języka polskiego, a uczniowie argumentowali, dlaczego właśnie wybrali tę szkołę i dlaczego warto w niej się uczyć. Rozmowę prowadził ks. Mateusz Puchała, dyrektor Radia Rodzina i Telewizji Internetowej Dom Józefa. Ks. Kraska przypomniał, że technikum powstało z inicjatywy ówczesnego biskupa Edwarda Janiaka. – Ks. biskup zaproponował mi tworzenie szkoły, czym byłem przerażony, ale udałem się właśnie tutaj, do Świętego Józefa i powiedziałem: „Święty Józefie, jeżeli chcesz tej szkoły, to pomóż, ponieważ ja jestem w tym bardzo zielony” - wspominał ks. dyrektor zauważając, że od tamtego dnia minęło już prawie 12 lat. Dalej ks. Kraska zaznaczył, że szkoła rozpoczęła swoją działalność w 2017 r. i na pierwszym roku było 67 uczniów, dzisiaj po dziewięciu latach w szkole jest na siedmiu kierunkach uczy się 940 uczniów. – To jest chyba żywy dowód, że św. Józef działa – zaakcentował kapłan. Uczniowie również potwierdzili, że „złota szkoła” znajdująca się przy ul. Złotej w Kaliszu, to prawdziwy warsztat św. Józefa, gdyż poza zajęciami lekcyjnym do dyspozycji uczniów jest wiele pracowni, w których odbywają się zajęcia praktyczne, gdzie doskonalą swój warsztat w rożnych specjalizacjach zawodowych. Ponadto, jak zaznaczyła jedna z uczennic, poza zajęciami lekcyjnymi jest wiele zajęć dodatkowych, gdzie uczniowie mogą rozwijać i doskonalić swoje pasje. - Jest również kaplica, w której często jest tłoczno, bo wielu idzie prosić św. Józefa o pomoc – dodał Mateusz, tegoroczny maturzysta, który też przed egzaminami udał się z prośbą do św. Józefa. Uczniowie podkreślali również niezwykłą atmosferę panującą w szkole, na różnego rodzaju inicjatywy, które pozwalają im się integrować, pomagać sobie nawzajem. Jedną z takich inicjatyw, jest Szkolne Koło Caritas, które wspiera osoby potrzebujące pomocy. Na zakończenie rozmowy młodzież zaświadczyła, że św. Józef jest dla nich wzorem, jemu zawierzają wszystkie sprawy szkolne, jak i przyszłą drogę życiową.
Szkoła modlitwy
Z kolei, w homilii ks. bp Tomasz Sztajerwald wskazywał, że wiara odgrywa bardzo ważną rolę w życiu rodziny. – Być może nawet mamy w pamięci sytuacje, w których ktoś uczył nas po raz pierwszy znaku krzyża, ktoś inny pomagał składać litery w pierwsze słowa modlitwy, a jeszcze inny towarzyszył na majówkach przy przydrożnych kapliczkach. Być może nadal nosimy w sercu obraz naszych babć, mam, dziadków czy ojców, którzy poprawiali nasze dziecięce modlitwy ucząc nas, że odmawiając „Zdrowaś Maryjo” nie mówi się: „Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzecznymi”, ale "módl się za nami grzesznymi” – zauważył biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej. Dalej zaznaczył, że zapewne wielu ma w pamięci katechetów i katechetki, księży czy siostry zakonne, którzy przygotowali nas do Pierwszej Komunii Świętej, czy pierwszej spowiedzi. – To właśnie oni wszyscy, nasi bliscy w rodzinach jak i przedstawiciele wspólnoty Kościoła, często są tymi, którzy pierwsi wprowadzali nas w wiarę - zaakcentował kaznodzieja dodając, by pamiętać, że równie ważnym jest nie tylko życie wiarą, ale by tę wiarę przekazywać innym. W tym kontekście ks. bp Sztajerwald zachęcał wiernych, aby w rodzinach istniała wspólna modlitwa, która może różnić się w zależności od etapu, na którym dana rodzina jest, gdyż inaczej modlimy się z małymi dziećmi, inaczej z dziećmi dorastającymi, a inaczej modlimy się sami jako małżonkowie.
Dalej kaznodzieja podkreślił, że klimat naszych rodzin może pomagać nam także w odkrywaniu innych form powołania niż powołanie do małżeństwa, a szczególnie powołania do poświęcenia swojego życia Bogu. – Nie bójmy się tego, żeby odkrywać ten plan, jaki ma Bóg wobec nas. Nie wzbraniajmy się przed tym, gdy nasze dzieci czy wnuki zaczynają słyszeć głos Boga i pragną za nim podążać. Często mówimy o tym, że mamy coraz mniej powołań, że należy się o nie modlić, nawet to robimy, ale gdy już dochodzi do tego, że powołanie pojawia się w naszej rodzinie, nie zawsze jesteśmy z tego zadowoleni. Tymczasem powinniśmy pamiętać, że każdy z nas ma jakieś powołanie, jakiś plan, do którego wypełnienia zaprasza nas Bóg – stwierdził celebrans.
Natomiast zwracając się do młodych zachęcał ich, by słuchali głosu Pana, który zaprasza ich do życia pełnego, realizowanego poprzez pomnażanie własnych talentów i przebijanie do chwalebnego krzyża Chrystusa swoich ograniczeń i słabości. - Zatrzymajcie się więc na adorację Eucharystyczną, rozważajcie wytrwale Słowo Boże, aby żyć nim każdego dnia, uczestniczcie czynnie i w pełni w życiu sakramentalnym i eklezjalnym – wskazywał bp Sztajerwald akcentując, że w ten sposób młodzi ludzie poznają Pana i w zażyłości właściwej odkryją przyjaźń i jak ofiarować siebie samego na drodze małżeństwa, kapłaństwa, diakonatu stałego lub w życiu konsekrowanym, czy zakonnymzakonnym. Ks. biskup przestrzegał również młodych ludzi, że w gąszczu wielu opinii, gotowych recept na życie, mówiących co zrobić, aby być szczęśliwymi, mogą znaleźć się także te recepty, które roztaczają iluzoryczne obrazy bycia szczęśliwymi bez większego wysiłku, sugerujące, że szczęście osiąga się wtedy, gdy skoncentruje się na sobie i na swoich potrzebach oraz na ich zaspokojeniu.
Po Komunii św. w Kaplicy Cudownego Obrazu św. Józefa Kaliskiego biskup zawierzył św. Józefowi rodziny i dzieci nienarodzone. Na koniec modlitewnego spotkania głos zabrał ks. bp. Damian Bryl podkreślając, że początek maja jest czasem szczególnym dla maturzystów i ich rozeznawania drogi życiowej, prosił zgromadzonych, by towarzyszyli im modlitwami, a także w sposób szczególny modlili się o nowe powołania do służby w Kościele.
Prosił o modlitwę w intencji papieża Leona, który 8 maja 2025 r. roku został wybrany na Stolicę Piotrową, a także za pierwszego bpa kaliskiego Stanisław Napierałę, w dniu jego imienin.
Natomiast o. Tadeusz Rydzyk zachęcał do czytania, słuchania i oglądania mediów katolickich, które przekazują prawdziwe wartości. Prosił też rodziców i dziadków, aby przykładem życia dawali świadectwo wiary.
Arleta Wencwel-Plata
Komentarze
Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!