TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 21 Października 2019, 11:51
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Wszystko dla rodziny

Wszystko dla rodziny

Kilkanaście samorządów z całej Polski przyjęło już Samorządową Kartę Praw Rodzin. Kartę, która doskonale koresponduje z Konstytucją RP i zawiera prawną ochronę rodziny. Do krotoszyńskich rodzin trafiło ok. 5 tysięcy egzemplarzy karty. O tym co ona zawiera i jakie stanowi prawa opowiada poseł Jan Mosiński.

W 1983 roku Stolica Apostolska przyjęła Kartę Praw Rodziny, która powstała na życzenie wyrażone przez Synod Biskupów. Głównym celem karty jest przedstawienie wszystkim ujęcia podstawowych praw właściwych owej naturalnej i powszechnej społeczności, jaką jest rodzina. Proszę przybliżyć o jakie prawa chodzi?
Karta ma swoje źródło w Synodzie Biskupów, który był poświęcony zadaniom, jakie ma do wykonania chrześcijańska rodzina we współczesnym świecie. Na wstępie muszę podkreślić, że Karta nie jest kodeksem postępowania adresowanym do osób zainteresowanych tematyką rodziny, czy też do stosownych instytucji. Wyjściem do udzielenia odpowiedzi na postawione pytanie jest podstawowa kwestia wynikająca z Karty, a mianowicie, że każdy mężczyzna i kobieta ma prawo do swobodnego wyboru drogi życiowej, a więc do zawarcia związku małżeńskiego i założenia rodziny lub pozostania w związku bezżennym. Karta odnosi się do chrześcijańskiego wymiaru rodziny, zbudowanego na małżeństwie, które tworzą kobieta i mężczyzna. Ta więź małżeńska jest zawarta dobrowolnie i publicznie i co najistotniejsze, otwarta na przekazywanie życia. Wszyscy ci, którzy zamierzają się pobrać, mają prawo oczekiwać od władzy publicznej zapewnienia warunków nie tylko materialnych, ale również moralnych, co pozwoli im w sposób świadomy i odpowiedzialny wykonywać prawo do małżeństwa. Rodzice, ponieważ dali życie dzieciom, mają pierwotne, niezbywalne prawo i pierwszeństwo do wychowania potomstwa. Co równie istotne, to rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami moralnymi i religijnymi, z uwzględnieniem tradycji kulturalnych rodziny. Rodzice mają prawo do tego, aby swobodnie wybierać szkołę lub inne środki niezbędne do kształcenia dzieci, zgodnie z własnymi przekonaniami. Mają prawo do tego, aby były otaczane szacunkiem i opieką. Wspomnę także o tym, że jeżeli państwo, władza publiczna narzuca obowiązkowy system wychowania, z którego zostaje usunięta całkowicie formacja religijna, to mamy do czynienia z naruszeniem praw rodziny. Zwracam na to uwagę, ponieważ pojawiają się coraz częściej napastliwe postulaty środowisk LGBT czy też lewicowych partii politycznych, że należy usunąć naukę religii ze szkół. Karta Praw Rodziny wyraźnie wskazuje rodzicom, że mają prawo, do tego aby ich dzieci uczyły się religii w szkołach, tak samo jak i to, że rodzice mają prawo do tego, że ich dzieci nie będą musiały uczęszczać do szkół, które nie zgadzają się z ich własnymi przekonaniami moralnymi i religijnymi. Kończąc chcę podkreślić, że katalog praw rodziny ujęty w Karcie jest bardzo obszerny; począwszy od kwestii ładu moralnego, po wymiar prawny i ekonomiczny gwarantujący ze strony państwa godny poziom życia i pełny rozwój.

Stolica Apostolska przedłożyła z całym zaufaniem ten dokument międzynarodowym organizacjom rządowym. Tak więc zwykły obywatel raczej nie wie co ona zawiera. Pan zdecydował się udostępnić kartę, by każdy poznał swoje prawa. Kto i w jaki sposób ją otrzyma?
Bez wątpienia Karta Praw Rodziny jest mało znana. Można ubolewać nad tym faktem. Natomiast do nas, osób życia publicznego, należy o tej Karcie mówić i ją propagować. Wspólnie z Grzegorzem Królem, radnym w powiecie krotoszyńskim, doszliśmy do wniosku, że w świetle tzw. Marszy równości, które są marszami nienawiści do tego, co chrześcijańskie musimy, jako osoby świeckie, podjąć działania, które podniosą świadomość rodziców, co do ich praw. Stąd pomysł, aby na początek wydrukować kilka tysięcy egzemplarzy Karty i rozkolportować wśród rodzin powiatu krotoszyńskiego. Dzisiaj, z perspektywy mijającego czasu mogę powiedzieć, że pomysł ten został zrealizowany przez nas w 100 procentach, a do krotoszyńskich rodzin trafiło ok. 5 tysięcy egzemplarzy Karty. W tym miejscu muszę podkreślić, że ogrom pracy wykonał Grzegorz Król.

Polska jest krajem chrześcijańskim, jednak poszanowanie praw Bożych, a przy tym poszanowanie rodziny, jest coraz bardziej deptane, obserwujemy rosnący atak na wartości chrześcijańskie, w tym szczególnie na rodzinę. Jak to się ma do ustaleń z Karty Praw Rodziny?
Atak na rodzinę ze strony środowisk takich jak LGBT, środowisk promujących groźną ideologię gender czy przez lewicowe partie polityczne., to przede wszystkim atak na wartości, na trwałość związku mężczyzny i kobiety. To także wojna cywilizacji śmierci z cywilizacją życia, która oparta jest na tzw. uniwersalizmie chrześcijańskim. Sejm RP w październiku 2016 roku przyjął uchwałę w sprawie ustanowienia Dnia Praw Rodziny. Zatroskani o przyszłość rodziny opartej na związku mężczyzny i kobiety, na przekazywanie życia i zaspokojenie podstawowych potrzeb małżonków i dzieci ustanowiliśmy 22 października Dniem Praw Rodziny. Niestety posłowie PO z naszego okręgu nie głosowali za przyjęciem tej uchwały. Ubolewam z tego powodu. Należy podkreślić, że Karta Praw Rodziny doskonale koresponduje z Konstytucją RP, która zawiera prawną ochronę rodziny. W art. 18 Konstytucji czytamy: małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej”. Przepis ten określa więc małżeństwo jako „związek kobiety i mężczyzny”, czyli związek heteroseksualny i monogamiczny. Takiemu związkowi państwo zapewnia opiekę i ochronę prawną i wyklucza tym samym prawne uznanie związków dwojga osób tej samej płci za małżeństwo. Idąc dalej, w art. 47 ustawy zasadniczej czytamy, iż „każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym”. Kończąc pragnę zwrócić uwagę na art. 71 Konstytucji RP, który mówi o konieczności zapewnienia ochrony rodzinie. W artykule tym czytamy: „Państwo w swojej polityce społecznej i gospodarczej uwzględnia dobro rodziny. Rodziny znajdujące się w trudnej sytuacji materialnej i społecznej, zwłaszcza wielodzietne i niepełne, mają prawo do szczególnej pomocy ze strony władz publicznych.
Tak więc mogę odpowiadając na ostatni człon pytania stwierdzić, że rodziny w Polsce mogą czuć się bezpiecznie”.

W ostatnich dniach z Pana inicjatywy, jak i przy współpracy radnych PiS powstał projekt nawiązujący do tej Karty w świetle roli, jaką ma do odegrania rodzina i samorząd w edukacji dzieci i młodzieży. Co zawiera ów projekt i co wniesie w życie codzienne rodziny?
Moją intencją i Grzegorza Króla, radnego w Radzie Powiatu Krotoszyńskiego jest, aby Karta Praw Rodziny została przyjęta przez radnych i stanowiła fundament dla tworzonych, prawnych, rozwiązań stanowionego prawa miejscowego, jeżeli chodzi o rodzinę. Podobnie ma się to do szkół, które nie powinny prowadzić działań edukacyjnych, które byłyby sprzeczne z wolą rodziców. Przecież tzw. gołym okiem widać zapędy środowisk lewackich, LGBT, itp. jeżeli chodzi o seksualizację dzieci. Środowiska te powtarzają szatańskie tezy głoszone przez Alfreda Kinseya – sadomasochistę, biseksualistę i pedofila, że dzieci są seksualne od urodzenia!

Musimy postawić tamę propozycjom wprowadzenia Samorządowych Kart LGBT, a także zajęć z edukacji seksualnej, o których mowa w raporcie WHO. Nie chcę używać w tym miejscu zwrotu „reedukacja”, ale brakuje mi innego wyrazu, aby powiedzieć, że musimy uczyć się zapisów Karty Praw Rodziny na nowo i temu celowi służy nasza inicjatywa. Przed wrześniową sesją Rady Powiatu Krotoszyńskiego, stosowną informację połączonym komisjom przedstawi radny Andrzej Skrzypczak. Mam nadzieję, że kolejnym krokiem będzie dyskusja na ostatnim, wrześniowym, posiedzeniu Rady Powiatu Krotszyńskiego.

Życie ludzkie, od samego poczęcia, bezwzględnie winno być otoczone troską i szacunkiem. Dzieci mają prawo do opieki społecznej i troski o pełny rozwój ich osobowości. Jednak nie wszystkim dzieciom jest to dane. Dochodzi do wielu tragicznych w skutkach wydarzeń. Czy można w jakiś sposób temu zapobiec, by czuły się bezpieczne?
Tak, życie ludzkie, od poczęcia do naturalnej śmierci musi być otoczone troską i szacunkiem. W Polsce dzieci mają prawo do wszechstronnej opieki społecznej, zdrowotnej, a także zapewnienia rozwoju ich osobowości. Temu przede wszystkim służą różnego rodzaju instrumenty prawne i finansowe. W tym miejscu wspomnę o programach społecznych wprowadzonych przez rząd Prawa i Sprawiedliwości: Rodzina 500+, wyprawka szkolna, Program „Posiłek w szkole i w domu”, na który rząd Mateusza Morawieckiego przeznaczył 200 mln zł, stypendia, itp. Oczywiście nic nie zastąpi trwałej, kochającej się rodziny. Zdarzają się niestety tragiczne przypadki, gdzie w rodzinach z tzw. marginesu społecznego dochodzi do gwałtów na dzieciach, ciężkich pobić czy znęcania się. To jest margines patologicznych zjawisk, jednak musimy z tym walczyć w sposób stanowczy. W tym miejscu pojawia się pytanie: co czuje takie maleństwo, kiedy poddawane jest takim torturom? Nie jestem w stanie tego sobie wyobrazić – łza się w oku kręci. Dlatego tak ważne są słowa prezesa Jarosława Kaczyńskiego wypowiedziane w maju tego roku w Bydgoszczy: „Musimy bronić dzieci przed seksualizacją. Musimy zrobić wszystko, żeby pary homoseksualne nie mogły eksperymentować dziećmi tzn. ich adoptować, żeby dzieci nie były przedmiotem eksperymentów, które są w interesie bardzo niewielkiej mniejszości, ale nie są przede wszystkim w interesie dzieci i nie są w interesie przyszłości naszego narodu, a dzieci to przyszłość”.


W wielu miastach naszego kraju odbywają się marsze dla życia, także i w Kaliszu w ostatnią niedzielę ulicami przeszły tłumy ludzi ceniących dar życia. Ponadto w Kaliszu każdego miesiąca sprawowana jest Msza św. w intencji obrony życia. Pan również uczestniczył w marszu. Proszę powiedzieć, jak ocenia Pan takie inicjatywy?Jako katolik nie mogę nie uczestniczyć w ważnych wydarzeniach, których celem jest zwrócenie uwagi na potrzebę obrony życia; począwszy od tych „maleńkich stópek” po osoby schorowane i w wieku podeszłym. Traktuję to jako mój obowiązek nie tylko polityka ale przede wszystkim osoby wierzącej i praktykującej. Dzisiaj od nas, osób świeckich zależy, czy poradzimy sobie z atakiem na wspólnotę, którą jest Kościół katolicki, z tym szaleńczym atakiem na kapłanów, siostry zakonne i osoby świeckie. To my musimy poprzez m.in. takie inicjatywy, jak kaliski marsz dla życia, jak udział w sprawowanych w bazylice św. Józefa Mszy św. w intencji rodzin i obrony życia, poprzez swoje codzienne postawy  głośno mówić: non possumus dla rozbijania rodzin, aborcję i eutanazję. Co do inicjatywy organizowanych marszy dla życia, w tym także w Kaliszu i innych miastach diecezji kaliskiej, to jestem pod wrażeniem tego przedsięwzięcia i serdecznie gratuluję organizatorom – osobom świeckim, którzy podjęli się tego trudnego wyzwania. 

Marsz dla życia w Kaliszu zaskoczył frekwencją. Tłumy uczestników, to potwierdzenie, że nie ma zgody na ingerencję człowieka w to, co jest dziełem Stwórcy. Duża frekwencja to dobry prognostyk na przyszłość, zwłaszcza, że wśród uczestników marszu dominowały młode małżeństwa i młode rodziny. To cieszy, że jest czytelny i silny sygnał mówiący o tym, że chcemy, aby w naszym kraju rodzina była w centrum działań rządu. Chcemy, aby programy prorodzinne i prospołeczne były traktowane jako wsparcie rodzin, a nie, jak to twierdzą nasi polityczni adwersarze, jałmużną, ochłapem, itp. 

rozmawiała Arleta Wencwel

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!