TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 02 Kwietnia 2020, 01:48
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Wspólnotowo za życiem

Wspólnotowo za życiem

Dzięki inicjatywie ,,Jeden z nas” możemy poczuć się prawdziwie członkami wspólnoty europejskiej, tak właśnie, pisanej małymi literami, bo nie politycznej i gospodarczej, ale tej duchowej i solidarnie opowiadającej się za życiem, za największą wartością, a przez to być może wpłynąć na prawo Unii Europejskiej. Wystarczy zebrać milion podpisów w ciągu tego roku. 

W październiku 2011 roku Europejski Trybunał Sprawiedliwości wydał wyrok zakazujący patentowania wynalazków biotechnologicznych testowanych na ludzkich embrionach lub na ich bazie stworzonych. Jeden z paragrafów mówi: ,,Ciało ludzkie, w różnych jego stadiach formowania się i rozwoju oraz zwykłe odkrycie jednego z jego elementów, włącznie z sekwencją lub częściową sekwencją genu, nie może stanowić wynalazków posiadających zdolność patentową”. Niestety nie oznacza to jeszcze zakazu prowadzenia badań na embrionach, ani uznania, że życie ludzkie zaczyna się w momencie poczęcia. Nie wpłynie to także na regulacje dotyczące aborcji, którą UE w zawoalowany i pośredni sposób dofinansowuje (o szczegółach można poczytać na www.oneofus.eu/pl). Wyrok ten jednak ochroni wiele istnień ludzkich, był krokiem w dobrą stronę i sygnałem dla obrońców życia, że nie wszystko stracone. Zainspirowany tym włoski poseł Carlo Cassini zainicjował akcję ,,Jeden z nas” i pod taką nazwą zarejestrował Europejską Inicjatywę Obywatelską. Warto przyłączyć się do walki w tej najważniejszej sprawie.

W internecie lub na papierze

W ramach Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej możemy proponować zmiany prawne w sprawach pozostających w kompetencji Unii Europejskiej. Inicjatywa obywatelska musi być wsparta przez przynajmniej milion obywateli UE pochodzących z co najmniej 7 z 27 krajów członkowskich.

Kiedy wchodzimy na stronę akcji ,,One of us” czytamy, że ,,Ludzki embrion jest <<jednym z nas>>. Pomóż nam chronić i respektować jego godność i integralność”, kiedy zmienimy język z angielskiego na polski przeczytamy hasło: ,,Europa jutra jest w Twoich rękach. Bądź godny tego zadania!” 

Jest to największa międzynarodowa akcja pro-life (włączyło się w nią już 25 krajów członkowskich, czyli dużo więcej niż wymagane siedem), w której każdy z nas może wziąć udział, bez większego wysiłku. Wystarczy wejść na www.oneofus.eu/pl i kliknąć ,,podpisz” i dalej postępować według instrukcji. Wszystko trwa nie dłużej niż jedną minutę. Dla tych, którzy nie posługują się internetem jest dobra wiadomość, formularze poparcia w wersji papierowej będą dołączone do niektórych ogólnopolskich gazet. Na chwilę obecną za życiem od poczęcia do naturalnej śmierci opowiedziało się 112 tys. 676 Europejczyków. Do miliona jeszcze trochę brakuje, ale biorąc pod uwagę, że tylko nasz kraj ma ponad 47 mln mieszkańców, nie wydaje się to być trudne. Ważne jest to, że każdy z krajów musi zebrać konkretne minimum podpisów. Oblicza się je mnożąc liczbę europosłów danego kraju przez 750. W przypadku Polski minimum wynosi 38 tys. 250 podpisów. W naszym kraju akcja oficjalnie ruszyła pod koniec lutego, choć już wcześniej pojawiła się choćby na facebooku. Odpowiada za nią Jakub Bałtroszewicz z Narodowego Komitetu Obywatelskiego i Wykonawczego Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej „Jeden z Nas”. Być może w momencie, kiedy ,,Opiekun” trafia do rąk Czytelników, Polska ,,wykonała” już swoje zobowiązanie, co nie znaczy, że nie może nas być jeszcze więcej. 

Wspólnota żywych

Tak, jak w Kościele każdy członek ciała jest potrzebny i ważny w jego funkcjonowaniu, a między członkami tej wspólnoty są powiązania i zależności, tak w życiu społecznym naszego kontynentu, wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za życie bezbronnych, nienarodzonych dzieci. Europa się starzeje, rodzi się coraz mniej nowych członków tej wspólnoty. Naukowcy i zwykli obywatele są przekonani, że można ,,bawić się” w Pana Boga i manipulować życiem ludzkim. Nie dostrzegają konsekwencji takich pomysłów, które prowadzą w ślepą uliczkę licznych wypaczeń. Jeśli możemy coś zmienić – przyłączmy się już dziś. 

Jeśli uda się zebrać wymaganą liczbę podpisów Komisja Europejska będzie zobowiązana zorganizować tzw. ,,wysłuchanie publiczne”, w czasie którego organizatorzy inicjatywy przedstawią komisarzom argumenty za zmianą polityki finansowej Unii Europejskiej. Następnie Komisja podejmie decyzję, czy skierować sprawę do Parlamentu Europejskiego. Jeśli inicjatywa dojdzie do Parlamentu Europejskiego, debata na jej temat może się odbyć w pierwszej połowie 2014 roku.

Anika Djoniziak

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!