TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 30 Sierpnia 2025, 01:28
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Wrzucić trzeci bieg

Wrzucić trzeci bieg

Emeryt, nieczynny zawodowo, mało aktywny, zamknięty w czterech ścianach, schorowany starszy człowiek, czy na pewno tak chcą być postrzegani seniorzy? Taki obrazek już dawno odszedł do lamusa, o czym świadczą „studenci” trzeciego wieku.

Kto powiedział, że emeryt czy emerytka, którymi z reguły są osoby po 60 roku życia i więcej, mają powielać stereotypy, jakie utarły się w stosunku do tej grupy wiekowej. Bo powiedzmy sobie szczerze, wielu z nas myśląc o ludziach na emeryturze widzi starszą panią, czytaj babcię niańczącą wnuczęta, czy starszego pana, czyli dziadka siedzącego w fotelu z gazetą, bądź wygrzewającego się na ławeczce w parku. Nic bardziej mylnego, dzisiejszy straszy człowiek, oczywiście nie wszyscy, ale ci, którzy czują się na siłach, którym dopisuje zdrowie nie chcą być zaszufladkowani jako ci, którym już nic od życia się nie należy. Nie chcą być zepchnięci na margines, nie chcą siedzieć w kapciach przed telewizorem i czekać aż ktoś ich odwiedzi. Śmiało można powiedzieć, że w obecnych czasach mamy niejako nowe pokolenia emerytów, którzy ze względu na fakt, że większość swojego zawodowego życia przeżyło w warunkach kapitalistycznych, mają inny styl życia, inne potrzeby, a co za tym idzie i formy spędzania wolnego czasu, którego mają dostatek. Wystarczy tylko dać im miejsce i możliwości.

Dla aktywnych seniorów

Właśnie taką potrzebę zrobienia czegoś dla swoich rówieśników, dla ludzi ze swojego otoczenia zauważył Juliusz Poczta z Krotoszyna, który wraz z Andrzejem Piotrowskim, nazywanym ojcem chrzestnym całego przedsięwzięcia i Elżbietą Maleszką postanowili na wzór działających już od 1973 roku w Polsce Uniwersytetów Trzeciego Wieku, założyć podobną placówkę w Krotoszynie.
Pan Juliusz, który od 12 lat jest na emeryturze i odkąd jest „studentem” tegoż uniwersytetu wyznaje, że ani razu się nie nudził. Co więcej podkreśla, że bardzo znamienne jest to, że człowiek nie jest sam, że towarzyszą mu uśmiechnięci, wspaniali ludzie w podobnym wieku. I dalej podkreśla, że osoby starsze wcale nie marzą o tym, by w spokoju przeżywać swoją jesień życia na przysłowiowej ławce w parku czy foteliku w zaciszu domowym. - To nic bardzo mylnego, taki obrazek już dawno odszedł do lamusa, aktualnie nasi seniorzy są bardzo aktywni, twórczy i kreatywni. Dlatego chciałem, by ta ich energia i kreatywność znalazła swoje ujście - zdradził pan Juliusz mówiąc o powodach powołania uniwersytetu dla mieszkańców Krotoszyna. Ale jak dodał nie jest to grupa zamknięta tylko na mieszkańców Krotoszyna, z zajęć mogą korzystać i korzystali rówieśnicy ze Zdun, Sulmierzyc czy Koźmina Wlkp. Na początku pomysł tej trójki wspierało Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie, gdzie była pierwsza siedziba uniwersytetu, a teraz, jak zauważył pan Juliusz korzystają z pomieszczeń Centrum Krotoszyńskich Inicjatyw.

Nie ilość, a jakość tu się liczy

U początków istnienia uniwersytetu, czyli kiedy został zarejestrowany w 2014 roku, było kilkaset członków, obecnie jest ich 190 osób, ale jak wiemy po pandemii i innych perturbacjach wszystko się zmieniło, jednak jak stwierdza pan Juliusz to i tak super liczba. A wraz z powstawaniem UTW ludzie w wieku senioralnym wrzucili niejako trzeci bieg, który pozwala im na samokształcenie, poznawanie środowiska, poszerzanie umiejętności, dbanie o kondycję fizyczną i umysłową, wykonywanie społecznie użytecznych działań, wypełnianie wolnego czasu, utrzymywanie więzi towarzyskich. A także, co bardzo ważne pozwala na realizację młodzieńczych marzeń, które były dotychczas nie do pogodzenia z życiem zawodowym, czy obowiązkami wobec rodziny. Kiedy pan Juliusz zaczął wymieniać wszystko to, co było udziałem tychże studentów, to aż ze zdumienia oczy przecierałam, bo seniorzy zrzeszeni w krotoszyńskim uniwersytecie brali udział w wielu projektach, które obejmowały 15 rodzajów kursów, w tym w 10 formach zajęć artystycznych i prozdrowotnych. Do tego konkursy fotograficzne, literackie, wernisaże czy wystawy. Ponadto brali udział w turniejach kręglarskich, gawędach i piknikach, czy wyjazdach na senioralne targi w Poznaniu i szereg innych. Nad wszystkim czuwało 33 instruktorów
i 34 wolontariuszy.

Seniorzy poza wspólnym spędzaniem czasu szlifują swoje talenty manualne

Nie szkoła, ale kuźnia talentów
Mówiąc uniwersytet, dla wielu oznacza to jakąś uczelnię, gdzie uczniowie siedzą na sali wykładowej i słuchają wykładów. Owszem niektóre uniwersytety trzeciego wieku, owszem są zrzeszone przy uczelniach i tam też uczestniczą w różnych wykładach, ale bardzo wiele z nich działa na zasadzie stowarzyszenia tak, jak to w Krotoszynie. Warto tutaj zaznaczyć, że w Polsce działa blisko 400 UTW.
Krotoszyński UTW nie odbiega od ogólnopolskich standardów statystycznych, bo również organizuje zajęcia w 13 sekcjach, w 6 gminach powiatu krotoszyńskiego dla ponad 200 studentów po 60. „Studenci” mieli zajęcia z języków obcych, uczestniczą w zajęciach typowo komputerowych, w kursach związanych z nowymi komunikatorami. Jako ciekawostkę warto tutaj wspomnieć, że z członków uniwersytetu powstała sekcja fotograficzna, gdzie został stworzony projekt: „Fotoreporterzy XXI wieku”. Fotoreporterzy uwieczniali wszystko co działo się w związku z 600-leciem miasta. Cała akcja zakończyła się wystawą zdjęć. Ponadto seniorzy tworzą kreacje aktorskie, malują, wypalają ceramiczne rzeźby, wykonują biżuterię, gotują, pieką, itd. Śmiało można powiedzieć, że UTW w Krotoszynie to kuźnia talentów, co potwierdzają chociażby przedstawienia teatralne, wystawy rękodzieła i szereg innych działań.

Aktywność to najlepszy lek

Uniwersytet to nie tylko zajęcia dla duszy, ale także, a może przede wszystkim dla zdrowia. Seniorzy bardzo chętnie uczestniczą w pogadankach prozdrowotnych, na które są zapraszani lekarze różnych specjalizacji. Jednym z nich był dr Hofman. Dużą frekwentacją cieszą się spotkania z dietetykami, kosmetyczkami itp. Niewątpliwie sprawność fizyczna jest najważniejsza i tutaj seniorzy mają nie tylko różnego typu zajęcia, czy to basen, aqua aerobic, Nordic walking, a nawet joga, ale i spotkania z fizjoterapeutami, którzy pokazują jak ćwiczeniami poprawić stan zdrowia. Dla wielu z uczestników ćwiczenia te zdały się być ucieczką od operacji, o czym mówiła jedna z pań. Groziła jej operacja kolana, a dziś robi szpagat. Poza gimnastyką ruchową seniorzy maja także gimnastykę mózgu, polegającą na zajęciach pamięciowych i różnego rodzaju grach. A zapomniałabym o wycieczkach rowerowych, które gromadzą nawet do 50 rowerzystów na jednym spotkaniu. Jak mówi pan Juliusz mają takie hasło przewodnie, że w sobotę nie ma ich w domu. Zbierają się w każdą sobotę na rynku, pod figurą św. Floriana i śmigają po 20- 30 km. Najstarszy z uczestników ma 80 lat.
Mówiąc o wycieczka rowerowych, warto wspomnieć postać pana Stefana, który żył sobie samotnie, ale kiedy przyszedł na uniwersytet, stał się idolem dla wielu. On dzień w dzień jeździł na rowerze, był morsem 40 lat, udzielał się we wszystkich sekcjach, kółkach, prowadził zajęcia, gdyż był rzeźbiarzem. I właśnie on stał się patronem jednego z rajdu. Rajdu ku jego pamięci, chodzi o memoriał Stefana Szmyta, który został na stałe wpisany w kalendarz PTTK.Niestety pan Stefan w wieku 74 lat zmarł. I takich ludzi jak pan Stefan, którzy siedzieli sami w domu, których często dopada nostalgia, a nawet podupadają na zdrowiu psychicznym jest wiele. Ale dzięki takiemu przedsięwzięciu, jakim jest Uniwersytet Trzeciego Wieku, gdzie seniorzy mogą spotkać się z rówieśnikami, podzielić się swoją wiedzą, czy odkryć swój talent życie po 60. nie musi być nudne, czy spędzone w fotelu, bądź samotnie na ławce w parku. Bo na tej uczelni chodzi głównie o to, by osoba starsza nie czuła się samotna, wykluczona, tylko mogła przebywać wśród swoich rówieśników i cieszyć się życiem. ■

Arleta Wencwel - Plata

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!