TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 04 Grudnia 2020, 17:36
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Wielkopolska wieś dawniej

Wielkopolska wieś dawniej

Kontynuujemy naszą wędrówkę po skansenach w Polsce. Dziś chcemy zaprosić naszych czytelników do Wielkopolskiego Parku Etnograficznego w Dziekanowicach, gdzie poznamy życie naszych przodków. Budynki mieszkalne z unikatowym wyposażeniem, kościół, szkoła, karczma, wiatraki, kuźnia, owczarnia tworzą niepowtarzalny klimat. Ich dopełnieniem są pola uprawne, ogrody warzywne oraz sady.

Wielkopolski Park Etnograficzny w Dziekanowicach położony nad jeziorem Lednica jest częścią Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy – miejsca odkrycia wczesnopiastowskiego grodu biskupiego, wzniesionego w X wieku nad wspomnianym jeziorem. Dziekanowice to wieś położona w województwie wielkopolskim, w powiecie gnieźnieńskim, w gminie Łubowo. Kiedyś była to wieś duchowna, własność kapituły katedralnej gnieźnieńskiej. Ciekawostką jest, że pod koniec XVI wieku leżała ona w powiecie gnieźnieńskim województwa kaliskiego, a było to województwo Korony Królestwa Polskiego, istniejące w latach 1314 – 1793 ze stolicą w Kaliszu. Do 1768 roku było to największe województwo prowincji wielkopolskiej. Dziekanowice od Kalisza dzieli około 140 kilometrów. Budowę skansenu w Dziekanowicach rozpoczęto w 1974 roku, a w 1982 roku udostępniono pierwsze obiekty. W początkach lat 80. XX wieku zgromadzono tutaj 26 obiektów, a obecnie jest ich ponad 60 i kolekcja sukcesywnie powiększa się. Twórcom skansenu zależało na dokładnym odwzorowaniu wyglądu tradycyjnej wsi wielkopolskiej oraz prezentacji tradycyjnych drewnianych i murowanych zabudowań wiejskich, sprzętów domowych i gospodarczych oraz strojów ludowych. Dążono do ukazania obrazu życia codziennego mieszkańców. Wielkopolski Park Etnograficzny z racji wielkości zaliczany jest do największych tego typu placówek w kraju.


Codzienne życie pradziadków
Wycieczka do skansenu to niezwykła okazja do spędzenia czasu na łonie natury i przeniesienia się do czasów naszych pradziadków i prapradziadków, którym rytm życia wyznaczały pory roku oraz ciężka praca na polu i w warsztacie. Rozpoczynamy zwiedzanie, na które przeznaczyć trzeba co najmniej trzy godziny, ponieważ obiekty są rozlokowane na obszarze 21 hektarów. Ekspozycję stanowią obiekty architektury wiejskiej, głównie chałupy, budynki inwentarskie i stodoły zestawione wokół owalnego placu w różnej wielkości zagrodach, wraz z zespołem dworsko-folwarcznym, kościołem i pojedynczymi obiektami rzemiosła wiejskiego. Prezentowane obiekty przeniesiono do muzeum z różnych stron Wielkopolski, m.in. z Poznania, Gniezna, Leszna, Chodzieży, Nowego Tomyśla, Trzemeszna, Witkowa, Uniejowa, a także z naszego regionu, czyli Kalisza, Ostrowa Wielkopolskiego czy Krotoszyna. Każdy z nich przybył do skansenu ze swoją własną historią, udokumentowaną zazwyczaj krótkim zapisem dotyczącym daty powstania i nazwiska fundatora. Najstarszy taki zapis pochodzi z 1602 roku i dotyczy chałupy z miejscowości Zdrój, a najmłodszy z 1935 roku.
W skansenie spotykamy m.in. zagrodę garncarza z Sulmierzyc koło Krotoszyna z chałupą z 1750 roku, zagrodę średniozamożnego gospodarza z Ołoboku koło Ostrowa Wielkopolskiego z XIX wieku, chałupę komornika z Godziesz Wielkich koło Kalisza z 1895 roku, zagrodę zamożnego gospodarza z Dobrzeca koło Kalisza z chałupą z 1882 roku, stodołą z 1885 roku, budynkiem inwentarskim i pasieką, chałupę z Wolicy koło Kalisza z 1841 roku. W chałupach zachwycają przedmioty takie jak: malowane w kwiatowe wzory drewniane skrzynie służące do przechowywania ubrań, gliniane garnki i dzbany czy święte obrazy. Poszczególne budynki i zagrody wyposażone są w sprzęty, naczynia, narzędzia i odzież, które ilustrują warunki i sposób życia rodzin nie tylko utrzymujących się z pracy na roli, ale też rzemieślników wiejskich: szewca, kołodzieja i garncarza.


Świątynia i pustelnia
W centrum placu znajduje się drewniana, barokowa świątynia pw. św. Anny i św. Wawrzyńca pochodząca ze wsi Wartkowice koło Uniejowa. Kościół został wybudowany w 1719 roku z fundacji rodziny Radoszewskich, właścicieli Wartkowic. Podczas gruntownej restauracji w 1818 roku dostawiono zakrystię i kruchtę, a nad nawą wzniesiono wieżyczkę na sygnaturkę. W 1883 roku wydłużono nawę. Ściany wewnętrzne są otynkowane ze śladami polichromii z XVIII wieku. W barokowym ołtarzu głównym z XVIII wieku znajduje się kopia obrazu św. Anny Samotrzeć, którego oryginał pozostał w Wartkowicach. Widzimy też ołtarz boczny z obrazem św. Jana Chrzciciela, ambonę i chrzcielnicę z XVIII wieku, ławy kolatorskie z pierwszej połowy XIX wieku. Kościół został pozyskany do Wielkopolskiego Parku Etnograficznego w Dziekanowicach w 1997 roku, a uroczyście otwarty w 2001 roku.
Przy kościele stoi XVIII - wieczna dzwonnica z Sokołowa Budzyńskiego i figura św. Rocha. Na uwagę zasługuje również kaplica – pustelnia z Lasów Grabskich z 1765 roku, która jest darem dla skansenu Prymasa Polski ks. kardynała Stefana Wyszyńskiego. Wewnątrz kaplicy widzimy barokowy ołtarz z XVIII wieku, a wokół różnego rodzaju nagrobki i krzyże cmentarne.

Karczma, szkoła i wiatraki
Uwagę każdego odwiedzającego Wielkopolski Park Etnograficzny zwrócą zapewne trzy wiatraki ustawione na wzgórzu. Dwa z nich to wiatraki drewniane – tzw. partlak i koźlak zbudowane w XIX wieku, a trzeci to murowany holender. Wszystkie trzy wiatraki widać niemal z każdego miejsca. Nieopodal można zobaczyć młyn wodny z XIX wieku z Wierzenicy koło Poznania. Jak zauważyłam w czasie wędrówki po skansenie dużym zainteresowaniem zwiedzających cieszyła się karczma z całym wyposażeniem z końca XVIII wieku pochodząca z Sokołowa Budzyńskiego koło Chodzieży. W parku etnograficznym nie mogło zabraknąć zespołu dworskiego z drugiej połowy XVIII wieku. Jest to dwór ze Studzieńca koło Rogoźna z oficyną z Łomnicy koło Zbąszynia. Wędrówka wiejskimi drogami zaprowadziła nas do budynku, w którym można było zobaczyć jak wyglądała szkoła w latach 20. i 60. XX wieku.
Tegoroczną atrakcją jest wystawa rzeźb Piotra Rogalińskiego „Nie – zabawki, człowiek nie – zabawka”. Ekspozycję tworzą niewielkie rzeźby wykonane ze starego, niepotrzebnego materiału (belek, kutych elementów, fragmentów narzędzi rolniczych). Swą formą i surowością przypominają archaiczne przedmioty. Inspiracją do ich powstania stały się zabawki, jakimi dawniej bawiły się dzieci, naśladując dorosłych. Ekspozycję można oglądać do końca września.


Plantacje chmielu
Zwiedzając skansen można dowiedzieć się o uprawie chmielu. Na planszach ulokowanych w suszarni chmielu z Chojnik, znajdują się informacje o uprawie i przerobie chmielu, osadnictwie olęderskim na tych terenach oraz o osobie Józefa Jakuba Flataua – pruskiego króla chmielu. A tak przedstawia się ta historia. Uprawa chmielu w Nowotomyskiem sięga XV wieku. Wówczas, po wojnach husyckich (1419 – 1439), przybyli na te tereny osadnicy z Czech, Śląska i Niemiec. Na wykarczowanych przez siebie gruntach uprawiali szlachetne odmiany chmielu, z którego produkowano proste piwo. We wszystkich przywilejach gmin olęderskich istniał zapis zezwalający na produkowanie coventu lub podpiwku na potrzeby własne i służby. Z tą tradycją związany był zwyczaj znany w okolicach Nowego Tomyśla nazywany „piwem sąsiedzkim”: gdy gmina olęderska zmieniała właściciela, gościł on całą gminę i fundował beczkę piwa. Rozwój upraw chmielu związany jest z powstaniem w XIX wieku w sąsiednich miastach browarów. W 1837 roku nastała nowa epoka nowotomyskiego chmielu. Z Poznania do Nowego Tomyśla przybył kupiec Józef Jakub Flatau (1812-1887), który dostrzegł potencjał w nowotomyskich plantacjach chmielu. To on sprowadził sadzonki z zagranicy i wprowadził większą kulturę uprawy wśród producentów, pośredniczył w handlu chmielem w kraju i za granicą, szukał okazji, by wprowadzić nowotomyski chmiel na rynki światowe: wysyłał go na wystawy światowe, co spotykało się z coraz większym uznaniem (np. na przemysłowej wystawie monachijskiej w 1854 roku nowotomyski chmiel był jedynym obiektem z województwa poznańskiego). Podczas I wojny światowej nastąpił spadek produkcji chmielu, ponieważ władze pruskie wprowadziły zakaz stosowania jęczmienia do słodowania. W latach 1918-1939 systematycznie odbudowywano dawne plantacje chmielu. Podczas II wojny światowej władze niemieckie wydały zarządzenie, nakazujące zniszczenie całego areału uprawnego chmielników w Nowotomyskiem. Jednak po wojnie, w 1946 roku we wsi Cicha Góra Teodor Bińkowski odnowił pierwszą plantację.


Szata roślinna i zwierzęca
Na obszarze Wielkopolskiego Parku Etnograficznego przygotowano ścieżkę edukacji przyrodniczej ukazującą najpiękniejsze i najbardziej charakterystyczne elementy szaty roślinnej oraz niektóre bezkręgowce występujące na tym terenie. Spacer tą ścieżką rozpoczyna się przy wejściu głównym do skansenu. Pierwszy przystanek obserwacyjny nazwano „Sad drzew owocowych dawnych odmian”. Następnie ścieżką dochodzi się do łąki, gdzie zlokalizowany jest drugi przystanek pod nazwą „Storczykowe łąki i drapieżne biegacze”.
W centralnej części skansenu znajduje się wspomniana wcześniej karczma z Sokołowa Budzyńskiego. Drewniane i gliniane ściany oraz strzechę tego budynku zasiedla wiele gatunków wolnożyjących i pasożytniczych błonkówek. Dalej jest przystanek trzeci nazwany „Dzikie pszczoły w karczmie”. Idąc ścieżką w kierunku wiatraków można zobaczyć zagrodę osadnika olęderskiego, gdzie założono chmielnik i wybudowano suszarnię chmielu. Tutaj jest kolejny czwarty przystanek pod tytułem „Rośliny towarzyszące człowiekowi”. Na pagórku z wiatrakami znajduje się piąty punkt obserwacyjny „Goździkowe wzgórze”. W tym miejscu wykształciła się murawa ciepłolubna. Jest to nieleśne zbiorowisko roślinne zbudowane przez światłożądne i często wapieniolubne rośliny. Jej skład roślinny, podobnie jak i na łące, jest półnaturalny, a dla stabilności tego ekosystemu niezbędna jest ingerencja, np. ekstensywny wypas czy koszenie. Na tym przystanku rosną m.in. goździk kartuzek, zawciąg pospolity, tymotka Boehmera, farbownik lekarski, bylica polna. Ze zwierząt bezkręgowych można spotkać tutaj gatunki światłolubne takie jak szykoń czarny, a spośród pająków zaobserwować można rzadkie i charakterystyczne gatunki dla nasłonecznionej skarpy. Ścieżka kończy się w lesie iglastym oraz w zabytkowym parku w Dziekanowicach. Las i park znajdują się w zachodniej części wsi, nad wschodnim brzegiem jeziora Lednica. I tak przystanek szósty nazwano „Las na Zbyrce i kwitnące bluszcze w parku”.
Ciekawostką jest, że park etnograficzny jest miejscem częstego bytowania zaskrońców. Przypomnijmy, że zaskroniec zwyczajny jest pospolitym polskim wężem. Jego cechy charakterystyczne to dwie żółte plany „za skroniami”. Wierzch ma szarawy, czasami lekko brunatny, bardzo często z ciemnymi plamami. Zaskrońce rosną do 100 cm, jednak zwykle spotykane są okazy liczące od 60 do 80 cm. Najważniejsza informacja to ta, że zaskrońce nie mają gruczołów jadowych.
O Wielkopolskim Parku Etnograficznym w Dziekanowicach można byłoby pisać znacznie więcej, ale miejsce na łamach naszego pisma wyczerpuje się. Zatem zachęcam czytelników „Opiekuna” do znalezienia czasu, jeszcze podczas tych wakacji, i wybrania się do tego skansenu. Naprawdę warto.

Tekst i zdjęcia Ewa Kotowska - Rasiak

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!