TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 23 Września 2019, 09:51
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Wielka Niedziela Zmartwychwstałego

Wielka Niedziela Zmartwychwstałego

Na pytanie kiedy przypadaświęto Bożego Narodzenia odpowiadamy bez zastanowienia 25 grudnia. Ale z datą Wielkanocy mamy już problem, zmienia się co roku. Mówimy o niej to święto ruchome. Natomiast niezmiennie w Wielkanoc w kościele pojawiają się paschał, krzyż ze stułą i figura Jezusa z chorągiewką.

W tym roku Wielkanoc obchodzimy w niedzielę, 22 kwietnia, w przyszłym roku będzie to też niedziela, jednak przypadająca 12 kwietnia. To najstarsze i początkowo jedyne święto pierwszych chrześcijan. Obchodzono je nad ranem, a właściwie w nocy, nawet nazwa na to wskazuje, bo wtedy Chrystus zmartwychwstał. Jak napisał św. Paweł w 1 Liście do Koryntian: „A jeżeli Chrystus nie zmartwychwstał daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara. (…) Tymczasem jednak Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli”. Dlatego właśnie Wielkanoc nie jest jednym ze świąt, ale jest świętem świąt, uroczystością uroczystości, tak jak Eucharystia jest sakramentem sakramentów, czyli jak czytamy w Katechizmie Kościoła Katolickiego – „Wielkim Sakramentem”. Jeden z doktorów Kościoła św. Atanazy nazwał Wielkanoc „Wielką Niedzielą”. „Tajemnica zmartwychwstania, w której Chrystus unicestwił śmierć, przenika swoją potężną mocą nasz stary czas, aż wszystko zostanie Mu poddane” (KKK 1330).

Kiedy będzie Wielkanoc?

Zmienność daty obchodzenia zmartwychwstania Jezusa trochę zaskakuje, może dlatego, że chociażby nasze daty urodzin, imienin, czy śmierci są niezmienne. Co roku obchodzimy je tego samego dnia. By rozszyfrować „zmienność” Wielkanocy trzeba sięgnąć do ważnej informacji. Śmierć Jezusa związana jest ze świętami z kalendarza żydowskiego. Najpierw Chrystus obchodził razem ze swoimi uczniami Paschę. Wiele wskazuje na to, że było to wieczorem w wigilię tego święta zgodnie ze zwyczajem żydowskim. Pascha była obchodzona w czasie pierwszej wiosennej pełni księżyca, 14 dnia żydowskiego miesiąca nisan, przypadającego w naszym kalendarzu na marzec lub kwiecień. Tak na marginesie, żydowski kalendarz księżycowo-słoneczny oparty został na kombinacji faz Księżyca i ruchu obiegowego Ziemi wokół Słońca, a nie tak jak nasz kalendarz słoneczny, który został oparty na cyklu zmian pór roku i związany jest z ruchem obiegowym Ziemi wokół Słońca.
Potem Jezus został pojmany i skazany tuż przed szabatem, czyli w piątek. Na dodatek jeszcze przed obchodzeniem Paschy przez kapłanów żydowskich. Świadczy o tym fragment z Ewangelii wg św. Jana: „Od Kajfasza zaprowadzili Jezusa do pretorium. A było to wczesnym rankiem. Oni sami jednak nie weszli do pretorium, aby się nie skalać, lecz aby móc spożyć Paschę” (J 18, 28). Czyli skazano i ukrzyżowano Jezusa w piątek, zgodnie z przekazem Ewangelii i kalendarzem żydowskim 14 nisan. Wiemy też, że Jezus zmartwychwstał na trzeci dzień, czyli w niedzielę po 14 nisan. Tę datę z kalendarza żydowskiego należało „przełożyć” na kalendarz juliański – słoneczny obowiązujący w Imperium Rzymskim i używany przez chrześcijan.
Na dodatek w Kościele na Wschodzie i Zachodzie w różne dni obchodzono dzień Wielkanocy. Powstał więc spór między Kościołem Wschodnim a Zachodnim, o to, kiedy wspólnie ją obchodzić. Ostatecznie datę święta zmartwychwstania Jezusa ustalono na Soborze Nicejskim w 325 roku, który został zwołany przez cesarza Konstantyna Wielkiego. Większość zebranych w Nicei biskupów poparła świętowanie Wielkanocy według kalendarza juliańskiego w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni Księżyca. Jak wiemy z astronomii jej data w każdym roku kalendarzowym jest inna, stąd co roku inna data Wielkanocy. Ustalono też, że corocznie dokładną datę Wielkiej Niedzieli będą wyznaczać uczeni aleksandryjscy na podstawie wyliczeń faz księżyca i wiosennego zrównania dnia z nocą. Później reforma kalendarza Kościoła Zachodniego, nazwanego gregoriańskim, wprowadziła różnicę kilku dni w stosunku do kalendarza wschodniego. Zachód miał nowy kalendarz, a Wschód pozostał przy kalendarzu juliańskim i zachował stary wzór przeliczenia daty Wielkanocy. Obecnie Kościoły Zachodnie i Wschodnie dążą do porozumienia, by na nowo dojść do wspólnej daty obchodzenia dnia zmartwychwstania Chrystusa.

Zmartwychwstały z chorągwią

W Wielkanoc, ciesząc się ze zmartwychwstania Jezusa, najpierw patrzymy na figurę Jezusa z chorągiewką. Syn Boży miał ludzką postać kiedy ukazywał się uczniom po swoim zmartwychwstaniu. Kiedy spotkał się z Marią Magdaleną, św. Piotrem, uczniami w Wieczerniku i idącymi do Emaus mogli oni zobaczyć Jego twarz, a nawet przebite ręce i nogi. „Jezus rzekł do nich: «Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie się Mnie i przekonajcie: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam». Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi” (Łk 24, 38-40). Uczniowie mogli z Nim jeść i rozmawiać. Jego ciało nie było ograniczone czasem ani przestrzenią, mógł nawet wchodzić pomimo drzwi zamkniętych, jak choćby do Wieczernika.
Teraz przy ołtarzu stoi figura Zmartwychwstałego, by przypominać o tych spotkaniach i naszym spotkaniu z Jezusem obecnym pod postacią Chleba i Wina. Zbawiciel w jednej ręce trzyma chorągiew jako znak zwycięstwa. Natomiast drugą ręką podniesioną do góry, błogosławi. Na Jego rękach i nogach często widać ślady gwoździ, a w Jego boku ślady włóczni, jak podczas spotkań z uczniami.

Światłość świata

Szczególnym znakiem przypominającym o Chrystusie zmartwychwstałym jest paschał, uroczyście zapalany i wnoszony do kościoła podczas liturgii Wigilii Paschalnej. Poza okresem wielkanocnym stoi przy chrzcielnicy, przy której stajemy się dziećmi Boga. Oprócz chrztów zapalany jest również podczas pogrzebów i w Dzień Zaduszny.
Na tej woskowej, wielkanocnej świecy w Wigilię Paschalną umieszczone zostały pierwsza i ostatnia litera alfabetu greckiego oraz cyfry roku, a ksiądz wypowiedział wtedy słowa: „Chrystus wczoraj i dziś, Początek i koniec, Alfa i Omega. Do Niego należy czas i wieczność. Jemu chwała i panowanie przez wszystkie wieki wieków. Amen”, Potem umieścił w paschale pięć symbolicznych gwoździ, tworzących krzyż i przypominających pięć ran Chrystusa.
Dlaczego by przybliżyć nam Zmartwychwstałego, wybór padł na zapaloną świecę dającą światło? Ma to swoje korzenie już w Starym Testamencie. Znakiem obecności Boga rozpraszającym ciemności dla uciekających z niewoli Izraelitów był słup ognia. Potem w Nowym Testamencie Jezus nazywał siebie światłem: „Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia”. Kiedy indziej powiedział: „Jak długo jestem na świecie jestem światłością świata” (J 9, 5). I jeszcze: „Kto idzie za mną nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światłość życia” (J 8, 12). I można by cytować dalej, ale wystarczy zajrzeć do Pisma Świętego. Na dodatek kiedy Jezus umierał na krzyżu słońce zgasło i pojawiło się o świcie w poranek zmartwychwstania.

Widzieliśmy Pana

Teraz kilka słów o krzyżu przy ołtarzu, na którym na Wielkanoc zawieszono stułę i to czerwoną. W ten sposób Kościół chce nam zwrócić uwagę na krzyż. Wskazuje na ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Chrystusa, który jest jednocześnie Najwyższym Kapłanem i ofiarą, który nas odkupił, wykupił z niewoli grzechu. Św. Tomasz z Akwinu stwierdził, że „sam Chrystus jest prawdziwym kapłanem, a inni są tylko Jego sługami”. Jest też specjalna Litania do Chrystusa kapłana i ofiary, którą odmawiał Jan Paweł II. Modlimy się w niej: „Jezu, Kapłanie, Ty nas umiłowałeś i obmyłeś z grzechów Krwią swoją; Jezu, Kapłanie, Ty wydałeś samego siebie jako dar i ofiarę dla Boga; Jezu, Ofiaro Boga i ludzi; Jezu, Ofiaro święta i niepokalana; Jezu, Ofiaro przebłagalna; Jezu, Ofiaro pokój przynosząca – módl się za nami”. A z kapłaństwem kojarzy nam się właśnie stuła. Na dodatek jak kiedyś ktoś stwierdził: „Strumienie łask, które wypłynęły z przebitego boku Jezusa, rozlewają się w duszach wierzących przede wszystkim przez sakramenty święte”. Podczas udzielania wszystkich sakramentów też widzimy znak kapłaństwa - stułę. A przez te sakramenty spotykamy się ze Zmartwychwstałym. To jest przesłanie, o którym „przypomina” nam stuła na krzyżu w Wielkanoc.
Ważny też jest jej kolor – czerwony: znak walki i krwi, męczeństwa, jak również ognistych języków, w postaci których Duch Święty zstąpił na Apostołów w Wieczerniku. Dlatego w liturgii szat tego koloru używa się w Niedzielę Męki Pańskiej, w Wielki Piątek, w niedzielę Zesłania Ducha Świętego, podczas Mszy ku czci Męki Pańskiej, w główne święta Apostołów i Ewangelistów oraz dni Świętych Męczenników.
Nie wystarczy jednak zatrzymać się na zewnętrznych znakach. Jak zauważył Jan Paweł II w oktawie Wielkanocy w 2001 roku: „W dzisiejszej liturgii Kościół kontempluje oblicze Zmartwychwstałego, towarzysząc dwóm uczniom w drodze do Emaus. (…) Skoro rozpoznaliśmy i kontemplowaliśmy oblicze Chrystusa zmartwychwstałego, my także - jak dwaj uczniowie - jesteśmy wezwani, aby pośpieszyć do naszych braci i wszystkim obwieścić wspaniałą nowinę: ‚Widzieliśmy Pana!’ (J 20)”. 

Renata Jurowicz

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!