TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 31 Marca 2020, 04:33
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

W belgijskim opactwie Orval

W belgijskim opactwie Orval

opactwo

Podróżując po zachodniej Europie zawędrowałam do położonego w belgijskiej Prowincji Luksemburg malowniczego opactwa Orval. Abbaye Notre-Dame d’Orval to jeden z ośmiu klasztorów trapistowskich na świecie warzących piwo o unikatowej recepturze.

Dzieje klasztoru Orval sięgają XI wieku. Opactwo zostało wzniesione w 1070 r. przez benedyktynów z Kalabrii. W Roku Pańskim 1132 przybyli tu cystersi. Pierwsi z nich przywędrowali w te okolice z opactwa Trois-Fontaines. Obecnie posługują w tym miejscu trapiści.

Mnisi z czarnym szkaplerzem
Trapiści to zreformowany odłam mnichów cystersów o obostrzonej regule św. Benedykta z Nursji. Nazwa pochodzi od cysterskiego opactwa w Normandii La Trappe. Regułę zreformował Armand Jean le Bouthillier de Rancé. Prawdopodobnie śmierć umiłowanej przez niego młodej i urodziwej kobiety była motywem poświęcenia się na służbę Bogu. W czasach rewolucji francuskiej trapistów zmuszono do opuszczenia opactwa. Mnisi zaczęli się więc osiedlać w Belgii, Włoszech, Hiszpanii, Anglii, Westfalii, Irlandii, Holandii, a nawet w Ameryce Północnej, Brazylii, Syrii, Palestynie, Kongo, Chinach i Japonii. Niedługi czas przebywali także w Gdańsku, Krakowie i Warszawie.
Zakonnicy o obostrzonej regule św. Benedykta z Nursji noszą biały wełniany habit, na który nakładają czarny szkaplerz, tzn. prostokątny kawał sukna z otworem na głowę, połączony z czarnym kapturem. Przepasują się ponadto rzemiennym paskiem. Oprócz ślubów ubóstwa, czystości, posłuszeństwa i dążenia do świętości, obowiązuje ich ślub stałości miejsca. Oznacza to, iż dany mnich do końca życia związany jest z jedną wspólnotą zakonną. Tylko dzięki dyspensie papieża zakonnik może przenieść się do innego klasztoru. Trapiści żyją we wspólnocie. Razem pracują, modlą się, czytają i spożywają posiłki. Mnisi zachowują milczenie. Mowa, która ma wielbić Boga, staje się ważniejsza niż życie i śmierć. Obowiązuje ich ścisła asceza. Przez większą część roku praktykują ścisły post jakościowy. Modlitwa, która jest najważniejszym elementem dnia, połączona jest z lekturą Pisma Świętego i dzieł Ojców Kościoła.

Hrabina i złoty pierścień
Z opactwem Orval związana jest przepiękna legenda. Pewnego razu miejsce to odwiedziła hrabina Matylda z Toskanii. Spacerując po klasztorze, zapodziała gdzieś swój złoty pierścień. Okazało się, iż wpadł on do wody. Hrabina długo modliła się, aby jej własność wróciła do niej. Obrączka została odnaleziona w strumyku przez pstrąga. Ryba trzymała w swoich ustach pierścień zrozpaczonej księżnej. Jak głosi legenda, księżniczka miała wówczas zawołać: „Jest to złota dolina!”. W dowód wdzięczności Matylda Toskańska, właścicielka zamku w Canossie, ufundowała tu klasztor, a miejsce to nazwała Złotą Doliną (z francuskiego Valle d’Or). Odtąd klasztor nosił miano Orval.
Przejdźmy jednak do faktów. W 1252 roku opactwo strawił pożar. Podczas wojny 30-letniej klasztor ponownie ucierpiał, został bowiem zdewastowany i spalony przez Francuzów. Rewolucja francuska dokonała dzieła zniszczenia opactwa. Jego kres nastąpił w 1793 r., kiedy to rewolucjoniści złupili i spalili klasztorne posiadłości. Dobra opactwa skonfiskowano jako majątek narodowy, a zakonników wygnano. Klasztor został odbudowany na początku ubiegłego stulecia. Ku pamięci zachowano ruiny po starym średniowiecznym opactwie. Przypominają one o przeszłych wiekach. W 1887 r. ród Harenne wykupił posiadłość, aby w 1926 r. oddać ją w posiadanie cystersom. W latach 1926-1948 trapiści wznieśli nowy klasztor. W 1935 roku Orval odzyskało status opactwa. Do przyklasztornego kościoła prowadzi monumentalny pomnik wyobrażający Maryję z Dzieciątkiem. Na przeciwległym skrzydle dostrzegamy zaś figurę ukrzyżowanego Chrystusa.

Klasztor i warzelnia
Przybywając do opactwa Orval nie sposób nie spróbować słynnego ciemnopomarańczowego piwa Orval, trzykrotnie fermentowanego i chmielonego na zimno. Orval uznawane jest za najlepsze piwo na świecie. Jego zapach jest niezwykle owocowy i bardzo aromatyczny. Dodaje się do niego szałwię z przyklasztornego ogrodu. W trakcie spożywania tego trunku wyraźnie czuć pomarańczę, w posmaku natomiast przyprawy i chmiel. Za wytrawny posmak odpowiadają trzy odmiany chmielu: alzacki, bawarski i słoweński. Napój ma charakterystyczną pomarańczową barwę i ziołowy smak. Piwo Orval jest goryczkowe. Plasuje się w przedziale od 45 do 50 stopni w skali goryczy. Ten klasyczny trunek rozlewa się do butelek o obłym kształcie. Przed rozlewem dodaje się świeże drożdże i ciekły kandyzowany cukier.
Symbolem browaru jest pstrąg trzymający w pysku ślubną obrączkę z trzema diamentami. Nawiązuje on do legendy o księżnej Matyldzie z Toskanii. 45% zysków z produkcji piwa przeznacza się na utrzymanie opactwa, a 55% na pomoc dla potrzebujących ludzi. Trunek po rozlewie nie trafia od razu do sprzedaży. Przechowuje się go w klasztornych piwnicach od 4 do 5 tygodni. Browar warzy rocznie 65 tys. hl piwa. Jedynym miejscem na świecie, gdzie można dostać piwo Orval z beczki jest przyklasztorna gospoda. Podaje się je w specjalnych pokalach w kształcie tulipana. Pokal to rodzaj szklanego naczynia przypominającego kielich, o pojemności 0,33 lub 0,5 litra. W opactwie można także zakosztować trapistowskiego owczo-krowiego sera Fromage d’Orval.

Tekst i foto Justyna Majewska

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!