TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 02 Maja 2026, 17:51
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Tak Maryi

28.09.10

Wniebowzięcie NMP

Łk 1,39 - 56

Tak Maryi

 „A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna (...). Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”. Na to rzekła Maryja: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa”.

W dniu dzisiejszym przeżywamy bardzo radosną Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Wspominamy dzień kończący Jej ziemskie pielgrzymowanie [przez życie]. Dzień, w którym Maryja została z duszą i ciałem zabrana do chwały nieba. Piękne i wyjątkowe zakończenie ziemskiego życia, godne tego kim była Maryja i dopełniające Jej życiowe powołanie. Odnośnie świętych mówimy, że dzień ich śmierci jest dniem narodzin dla nieba. Najczęściej w tym dniu wspominamy ich w liturgii. To moment, w którym człowiek staje przed Bogiem i wówczas rozstrzyga się to jaka będzie jego wieczność.
Ostatni dzień życia, koniec, finisz. Jak on będzie wyglądał, ile dni jeszcze przed nami? Wiemy tylko jedno, nikogo z nas to nie ominie. Nosimy w pamięci te chwile kiedy żegnali się z życiem nasi bliscy, rodzice, dzieci, współmałżonkowie. Kiedy odniesiemy te wspomnienia do dzisiejszej uroczystości zauważymy znaczną, wyraźną różnicę. Śmierć kogoś bliskiego wiążę się ze smutkiem, żalem, bólem. Trudno wówczas o radość. Co robić, aby w tym dniu nie zabrakło nam pokoju, ufności, głębokiej świadomości, że jesteśmy w rękach Ojca?
Maryja odpowiada nam na to pytanie swoim życiem. Życiem bez reszty oddanym Bogu. Św. Elżbieta wyraża to jednym zdaniem: „Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana”. Uwierzyła w momencie zwiastowania, w Boże słowa objawione, przekazane Jej przez anioła Gabriela. Przyjęła i wiernie wypełniła swoje życiowe powołanie. Oczywiście Jej było wyjątkowe, szczególne, niepowtarzalne. Z jednej strony tak, ale z drugiej ta szczególna rola Matki Bożego Syna realizowała się w ówczesnej codzienności. Maryja w Nazarecie jak każda żona i matka troszczyła się o właściwe funkcjonowanie rodzinnej wspólnoty. Każdego dnia podejmowała codzienne obowiązki. Pracę wymagającą wiele wysiłku i trudu, bo musimy pamiętać, że pozbawioną udogodnień i ułatwień dzisiejszej techniki.
Jej życie było bardzo zwyczajne, codzienne, podobne do naszego. To była Jej droga do nieba. Przyjęcie i wypełnienie powołania jakim ją Bóg obdarzył. „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa” (Łk 1, 38). Maryja nieustannie, każdego dnia powtarzała Bogu swoje „tak”. Każdego z nas Bóg powołał do życia i do zbawienia, czyli do nieba. Dla każdego przygotował jedyną i niepowtarzalną drogę życiowego powołania. Bardzo ważnym momentem jest rozeznanie, odkrycie tej drogi i później wierne kroczenie nią.
Cały czas w głębokiej wierze, że spełnią się słowa powiedziane nam od Pana. Ze świadomością, że to On, jak mówi Maryja jest naszym Zbawcą. To Bóg wybrał Maryję, obdarzył szczególnymi łaskami, to On zabiera Ją dzisiaj z duszą i ciałem do nieba. Maryja wielbi Boga, który uczynił Jej wielkie rzeczy. Uczy nas, że tylko On jest Zbawicielem, że zbawienie, niebo jest łaską. Daną tym, którzy pozwolą Bogu dokonywać w swoim życiu wielkich rzeczy. Bóg nie zbawi nas bez nas, czeka na nasze „tak”. Dzisiejsza uroczystość przypomina nam, że nasza ojczyzna jest w niebie, że w domu Ojca jest mieszkań wiele, że to od nas zależy, czy idziemy we właściwym kierunku. Prośmy Maryję, aby nas prowadziła i wspomagała na naszych życiowych drogach, byśmy nie pobłądzili i nie zboczyli z drogi, która prowadzi do domu Ojca, do nieba.

ks. Michał Pacyna

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!