TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 28 Października 2020, 12:07
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Syndrom Narcyza

Syndrom Narcyza

Syndrom to zespół objawów występujących jednocześnie, charakteryzujący w pełni określoną chorobę. W tym tekście pragnę zwrócić uwagę na egoistyczną postawę człowieka. Co prawda egoizm to nie choroba, lecz postawa wyrażająca się postępowaniem mającym na celu realizację jedynie własnego dobra. Pewne zachowania, słowa mogą nam pomóc poznać, czy mamy do czynienia z Zosią Samosią lub Narcyzem, czy my sami nią jesteśmy. I tu czai się rozwiązanie zagadki, skąd taki, a nie inny tytuł.

Co charakteryzuje egoistę? Myślę, że przede wszystkim miłość do samego siebie tzw. narcyzm. Taka osoba, podobnie, jak znany z mitologii Narcyz, ubóstwia zarówno swe wnętrze, jak i ciało. Pragnie być nieustannie podziwianym, chce być komplementowany. Liczy się tylko jego wygoda, w sensie fizycznym, zawsze musi zajmować dobrą pozycję w pracy czy szkole; a także komfort psychiczny – taka osoba nie znosi krytyki i uwag. Twierdzi, że sama wszystko wie najlepiej, nie liczy się z niczyim zdaniem i nikogo nie prosi o radę. Skąd my to znamy? To obraz wprost z życia wzięty.
Św. Piotr również przez pewien czas był egoistą. W Ogrójcu zapewniał, że nigdy nie zdradzi Jezusa. Mówił Mu, jak bardzo Go kocha, że jest w stanie oddać za Niego życie. A doskonale wiemy, że gdy nadeszły chwile próby, Piotr nie był już tak odważny. Natomiast bogaty młodzieniec z Ewangelii nie jest w stanie sprzedać swego majątku, rozdać biednym i pójść za Synem Bożym. Za bardzo troszczy się o sprawy doczesne, nie potrafi podzielić się tym, co posiada. Nie rozumie, że żyją wokół niego ludzie potrzebujący, którzy nigdy nie zaznali w swym życiu luksusu. Dla nich liczy się każda pomoc, o czym doskonale wiemy, bo i dziś na ulicach spotykamy żebraków. Czy my wyciągamy pomocną dłoń do takich osób? Myślę, że na to pytanie każdy powinien odpowiedzieć sobie w skrytości serca.
Muszę przyznać, że tak naprawdę każdy z nas ma coś w sobie z egoisty. Często własne potrzeby stawiamy na pierwszym miejscu i chcemy, by świat kręcił się tylko wokół nas. Dobrze jest, gdy z taką postawą walczymy i staramy się ją zmieniać. Ważne, by nasze sumienie nie spało i bardzo szybko reagowało w chwili zapomnienia. Myślę, że stawanie się egoistą nie jest winą jednostki, ale jej otoczenia. Na egoizm w wielkim stopniu narażeni są jedynacy i osoby, które mają nadopiekuńczych rodziców. A jak wiadomo dzieciństwo to czas, w którym kształtuje się osobowość człowieka. Często nieświadomi rodzice wychowują pod swym dachem zadufanego w sobie człowieczka, który da im nieźle popalić. Według moich obserwacji, co nie oznacza, że jest to regułą, ludzie bogaci mają wysokie mniemanie o sobie. W szkole często daje się zauważyć, że dzieci znanych rodziców noszą głowy wysoko, bo nauczyciele traktują ich lepiej niż pozostałych. W ten sposób tworzą się podziały na lepszych i gorszych. Egoistą może stać się też człowiek, który szybko się wzbogacił. Taka osoba czuje się wyróżniona i wymaga od innych uznania, zwłaszcza od swoich dawnych przyjaciół. Teraz nie wyobraża sobie przyjaźni z kimś, kto ma mniej pieniędzy niż on. Prawdą jest, że pieniądz zmienia człowieka. Jednak istnieje też sytuacja skrajnie inna. Ludzie biedni, nastawieni na przetrwanie również narażeni są na bycie egoistami. Egoizm ich może wynikać z braku poczucia bezpieczeństwa, zrozumienia i troski. Mało jest osób, czy instytucji, które otoczyłyby ich opieką i wsparciem. Bezdomni spotykają się często z niechęcią społeczeństwa, zamykają się w swoim świecie, do którego nikt nie ma wstępu, a towarzysze niedoli stają się niejednokrotnie wrogami, a nie przyjaciółmi. Egoizm prowadzi do różnego rodzaju patologii. Dlatego też powinien być tępiony w zarodku, bo zbyt rozwinięty staje się zagrożeniem nie tylko dla jednostki, ale też dla społeczeństwa czy nawet świata.
Egoiści są wśród nas. Trudno ich kochać, bo trudno kochać kogoś, kto kocha tylko samego siebie. Nie można ich jednak pozostawiać samym sobie. Wydaje mi się, że najlepszym lekarstwem na egoizm jest człowiek, którego serce przepełnione jest wiarą, nadzieją i miłością. Niechaj zawsze towarzyszą nam słowa Jezusa ,,Przykazanie nowe daję wam, byście się wzajemnie miłowali, jak ja was umiłowałem. Po tym poznają wszyscy, żeście uczniami moimi, jeśli miłość mieć będziecie jedni ku drugim” (J 13, 34 – 35). Starajmy się wypełniać wolę Jezusa Chrystusa i słowa zamieniać w czyny. Nauczmy się kochać od Tego, który jest Miłością.  

Marta Rzyśko

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!