TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 29 Listopada 2020, 17:40
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Święty Józef w nauczaniu Prymasa Tysiąclecia

Święty Józef w nauczaniu Prymasa Tysiąclecia

Najważniejszą troską i zadaniem małżonków jest wypielęgnować owoc ich żywota, dany przez Boga. Jest to posłannictwo samego Ojca Niebieskiego, w którym potrzeba zespalania w jedno mocy Bożych i wartości ludzkich.

Rozpoczynamy prezentację referatów wygłoszonych podczas ostatniego Sympozjum Józefologicznego w Kaliszu. Wybór pierwszego do omówienia wystąpienia był tym razem bardzo łatwy. 28 maja minęło 35 lat od śmierci sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, a więc rozpoczniemy od prelekcji na temat św. Józefa w kontekście nauczania Prymasa Tysiąclecia. Jej autor, Robert Zgorzelak z Kalisza, jest studentem III roku studiów doktoranckich na PWT we Wrocławiu i pisze pracę na temat „Wątki antropologiczne i społeczne w nauczaniu kardynała Stefana Wyszyńskiego w okresie Wielkiej Nowenny” pod kierunkiem biskupa prof. dr. hab. Ignacego Deca w Katedrze Antropologii Chrześcijańskiej. Prelegent podkreślił, że działalność nauczycielska Prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego jest bardzo bogata oraz rozległa tematycznie, i można mieć wrażenie, że zajmująca skromne miejsce postać Świętego Józefa, nie będzie mogła być przez to ukazana w sposób integralny. Jednak okazuje się, że mimo niewielkiej ilości wypowiedzi Prymasa odwołujących się wprost do św. Józefa (jest ich około 100), są one bardzo bogate w treść. W naszym omówieniu zajmiemy się przede wszystkim tą częścią prelekcji, w której Święty Józef jest ukazany jako wzór dla współczesnych jako Patron mężów, ojców i ludzi pracy. Prelegent bardzo często oddawał głos samemu Prymasowi obficie cytując jego wypowiedzi i tak też będzie w naszym opracowaniu, choć nie będziemy tutaj dawać odnośników do źródeł.

Wzór i Patron mężów i ojców

Kiedy kardynał Stefan Wyszyński mówi o św. Józefie, jako wzorze dla współczesnych, to czyni to zawsze w kontekście służby Świętej Rodzinie. Szczególnie widać to w przypadku bycia mężem i ojcem oraz kiedy mowa o pracy. Prymas wskazuje, że w człowieku, mężczyźnie i kobiecie jest naturalna dążność do stworzenia rodziny, którą to dążność Chrystus uświęcił przez sakrament małżeństwa. W tej wspólnocie mężczyzna ma swoje zadania, ma być „nie tylko autorem poczęcia, ale opiekunem nowego życia, żywicielem dzieci. Całą swoją troskę i sens swego istnienia ma widzieć właśnie w tym, że jest powołany do szczególnego zadania przy boku matki, swej małżonki”. Mężowie, którzy wybrali swoje żony przez miłość, przyrodzoną skłonność i powodowani najszlachetniejszymi porywami ludzkiego serca, mają prawo do nich, ale powinni patrzeć na nie na podobieństwo spojrzenia św. Józefa na Maryję. W żonie dopełnia się wielka tajemnica Boża, „jak gdyby twoja żona była poniekąd małżonką Boga - Życia. (...) W życiu małżeńskim są bowiem przedziwne siły Boże. To nie jest tylko wola dwojga, która sprawia, że powstaje nowe życie. To jest i wola Ojca Niebieskiego”. Trudno też ten zaszczyt powołania do przekazywania życia, wziętego z Ojca Niebieskiego, zrozumieć teraz na ziemi, będzie to możliwe dopiero w niebie, gdy rodzice zobaczą radość swoich dzieci i będą mogli przeżyć pełnię własnej. Św. Józef jest wzorem delikatności, subtelności i wzajemnego szacunku, aby „na właściwym poziomie szacunku i miłości, utrzymać niełatwe współżycie dwojga (...), aby mogli z wzajemnym szacunkiem i czcią dla siebie, wypełnić zadanie życiowe”. 

Wielką troską kard. Stefana Wyszyńskiego, było ukazanie Świętego Józefa jako patrona ojców rodzin. Uczył, że ojciec rodziny, ma pamiętać „o szacunku należnym żonie, na wzór Józefa, który otaczał tak wielką czcią Maryję”. Podobnie jak św. Józef, mają też wspierać matki swoich dzieci, bo „łatwiej jest dać życie dzieciom, aniżeli je dobrze wychować”.  „Zaszczytna to służba. Nie ma wspanialszej od niej”. Ten zaszczytny wysiłek ojców jest zatem z woli Ojca Niebieskiego, bo dzieci swoje zleca ich opiece. Powinni być więc wzorem „dobroci, mądrości i miłości ojcowskiej” - cnót, które znalazły swe odbicie w Świętym Józefie. Tak jak w Nazarecie, trud i poświęcenie ojcowskie, ma być skierowane ku dziecku - dziecku Bożemu, które jest „najważniejszym sensem rodziny. (...) Ojciec - prawdziwy Józef, niczym jest w domu, bo »panem« jego jest dziecię”. Ojciec rodziny powinien pamiętać, że nie żyje już dla siebie. Jego talenty, umiejętności, owoce pracy nie są jego własnością, lecz własnością jego rodziny, żony, dzieci, bo „Bóg żywi dzieci ludzkie z pracy rąk ojców ziemskich, jak żywił Syna swego z pracy rąk Świętego Józefa”. 

Prymas dostrzega również zagrożenie niweczenia owoców pracy ojców, zwłaszcza przez marnotrawstwo i pijaństwo. Widząc w tym ostatnim wielką plagę społeczną, wzywał: „pieniądze zarobione nie mogą przepływać strugą wódki, ale muszą przez pożywienie przepływać w krew i siły fizyczne powierzonych mu przez Boga dzieci. Nie daj Boże, by z dna pustego kieliszka patrzyły na ciebie, ojcze, wybladłe i wystraszone oczy dzieci twoich! Nie marnuj sił danych ci przez Boga dla twej rodziny”. 

Prymas Tysiąclecia zachęca natomiast ojców do przyjęcia „stylu Józefowego”. Tak jak on muszą „mieć zwyczaj nadsłuchiwania poleceń Ojca Niebieskiego; Ojca waszych dzieci. Niewątpliwie, są to wasze dzieci - wszak to jest twój syn i twoja córka - ale ten twój syn i twoja córka, zanim zostali twoimi dziećmi, byli już wpierw, w odwiecznych planach Ojca wszelkiego życia, dziećmi Ojca Niebieskiego. Twoja córka była zawsze i jest nadal, córką Boga Żywego. Twój syn jest synem Boga Żywego. I dlatego musicie uważnie nadsłuchiwać poleceń Ojca Niebieskiego, Ojca waszych dzieci, jak On chce je wychować i życiem ich pokierować”.

Wzór i Patron ludzi pracy

Tego tematu i kardynała Stefana Wyszyńskiego mogliśmy się spodziewać. Święty Józef nazywany jest zarówno patronem samej pracy, jak i ludzi pracujących, wzorem ciężko pracujących. Wskazuje, że praca człowieka jest współpracą z Bogiem, jest ciągiem dalszym pracy Bożej, a przez to wyraża „związek Boga z porządkiem materialnym i ze światem stworzonym”. I tu św. Józef pokazuje, jak odmieniać codzienny trud pracy, jak napełniać go miłością. Dlatego w czasach walki i alienacji pojęcia pracy Kościół stawia nam przed oczy św. Józefa, aby przywrócić pracy „jej właściwe znaczenie i należną godność”. 

Prymas Tysiąclecia ostrzegał również, że postęp gospodarczy nie jest wartością absolutną, ale zależy od wartości moralnych, ma służyć ich obronie i rozwojowi, dlatego „człowiek ma nie tylko pracować, ale ma prawo do godnego życia i godności w pracy. Praca wolnych - nie niewolników! - tworzy postęp”. Jednym z wymiarów takiego godnego życia i pracy jest sprawiedliwa zapłata za pracę. W tym kontekście, Prymas upomina się o tzw. zapłatę rodzinną, czyli wystarczającą nie tylko na odnowienie sił robotnika, ale na utrzymanie jego całej rodziny. Świadczenie otrzymywane za pracę, jest ważne, jednak - wzorem Świętego Józefa - praca ma służyć przede wszystkim rozwojowi osobistemu, rozwojowi naszych zdolności, moralnej postawy i ładu duchowego. Prymas nauczał, że nie jest sytuacją zdrową, gdy ludzie „zabijają się przez nieumiarkowany trud i wysiłek, którym poddają się kierowani chęcią szybszego »dorobienia się«. (...) Pracowitość musi więc się łączyć z naszym poczuciem odpowiedzialności i służebności. Z pracowitością musi się łączyć ofiarność. Bez postawy wyrzeczenia się siebie, opanowania swoich złych skłonności i upodobań, nie ma rzetelnej pracowitości”.

***

W naszym omówieniu dotknęliśmy zaledwie skromnego wycinka nauczania sługi Bożego kardynała Stefana Wyszyńskiego, ale wydaje się, że właśnie te elementy są nam dzisiaj najbardziej potrzebne. Rodzina jako dobro nadrzędne, na podobieństwo Świętej Rodziny, a z drugiej strony praca i jej rola służebna. Dzisiaj obie te sfery podlegają bardzo silnym przemianom kulturowym i bynajmniej zmiany te nie idą w dobrym kierunku. Dlatego trzeba sięgać do takich autorytetów, jak Prymas Tysiąclecia, który oprócz trafnej diagnozy ówczesnej sytuacji, w której żył, okazał się również prorokiem, jakich dzisiaj w dobie zamętu, bardzo nam potrzeba. 

tekst ks. Andrzej Antoni Klimek

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!