TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 27 Czerwca 2019, 07:27
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Święci od chorób

Święci od chorób

Jest wielu świętych, którzy towarzyszą nam w znoszeniu chorób. Nasi przodkowie często szukali u nich wstawiennictwa. Wierzyli i wiedzieli, że w przypadku bólu zęba trzeba pomodlić się do św. Apolonii, gdy dokuczał im  ból serca i głowy szukali pomocy u św. Teresy z Avilla, chore piersi mogła uleczyć św. Agata i tak w każdej chorobie można było znaleźć skutecznego patrona.

11 lutego przypada Światowy Dzień Chorego, który ustanowił 13 maja 1992 roku św. Jan Paweł II wyznaczając datę obchodzenia we wspomnienie Matki Bożej z Lourdes. Jest więc okazja, aby przypomnieć świętych, do których można zwracać się w czasie choroby. Z ciekawością rzuciłam okiem na listę patronów wzywanych w różnych chorobach i zdziwiłam się, że jest ona aż tak długa. Naliczyłam ponad 80 świętych, ale może być ich znacznie więcej.

Św. Błażej od gardła

Wierzono, że w przypadku chorób gardła ulgę i pomoc miała przynieść modlitwa do św. Błażeja. Warto wspomnieć, że w niektórych parafiach, np. w Mikstacie i Łąkocinach, we wspomnienie liturgiczne tego Świętego, 3 lutego, podczas Mszy św. odmawiana jest specjalna modlitwa i kapłan błogosławi świece – tzw. „Błażejki” mówiąc: „Prośmy Boga, który jest źródłem życia, o zdrowie gardła i o właściwe korzystanie z daru mowy, abyśmy go umieli używać na chwałę Bożą i pożytek ludzi”. Następnie wierni podchodzą do kapłana, który skrzyżowane świece przykłada do gardła. Ma to chronić od chorób gardła. Wśród patronów od schorzeń górnych dróg oddechowych wymienia się także św. Otylię, św. Sykstusa II, św. Aleksandra I, św. Godolewa. Gdy męczy nas kaszel można pomodlić się do św. Kwinktyna czy św. Walburga. Na ból uszu pomaga św. Otylia, a w przypadku bólu zęba można westchnąć do św. Apolonii.

Uzdrowienie od św. Rocha

Wyczytałam kiedyś w jednej z gazet, że św. Roch pomaga, gdy bolą nogi i kolana, a także jest patronem chroniącym od wścieklizny i zarazy. W diecezji kaliskiej mamy Diecezjalne Sanktuarium św. Rocha, które znajduje się na cmentarzu w Mikstacie. - Całe moje życie upływa w bliskości Diecezjalnego Sanktuarium Świętego Rocha w Mikstacie. Moja babcia i moi rodzice zaszczepili we mnie wielką cześć i miłość do tego Patrona. Jego patronat jest niezwykle rozległy, ale patronuje on również chorym. U niego szukałam pomocy i wsparcia, gdy zachorował ciężko na serce mój tato. Miał niewielką szansę na przeżycie czekającej go operacji serca. Szturmowałam niebo za wstawiennictwem patrona naszego kościoła - św. Rocha i udało się zostały nam podarowane jeszcze dwa wspaniałe lata. Potem inne trudne doświadczenie, bo u taty zdiagnozowano nowotwór płuc i był to kolejny czas intensywnej modlitwy przez orędownictwo tego Świętego. Jeszcze bardziej „zaprzyjaźniłam” się ze św. Rochem, poznawałam bliżej jego życie, szukałam modlitw przez jego wstawiennictwo, czułam jego obecność w moim życiu wtedy, gdy przyszło kolejne trudne doświadczenie - nieuleczalna choroba i śmierć mamy. A po drodze była jeszcze choroba nowotworowa kuzynki. Dla niej również prosiłam o łaskę zdrowia. Po przebytej operacji i leczeniu wróciła do zdrowia. Po zakończonej chemioterapii przyjechała, by podziękować św. Rochowi za łaskę zdrowia, bo jak wielokrotnie podkreślała w czasie uciążliwego leczenia czuła moc płynącą z modlitwy zanoszonej za nią – wspomina Małgorzata Strzelec z Mikstatu.

Z tym Świętym wiąże się też historia uzdrowienia z choroby nowotworowej ks. Cezarego Siemińskiego, kapłana z diecezji płockiej. Duchowny przybył w sierpniu 2018 roku na odpust ku czci św. Rocha w Mikstacie, aby podziękować mu za zdrowie. - Droga ks. Cezarego do mikstackiego św. Rocha była wyjątkowo trudna, naznaczona krzyżem cierpienia, chorobą nowotworową, uciążliwą chemioterapią, ale towarzyszyła mu w niej modlitwa wielu osób. Gdy przed rokiem Edycja Świętego Pawła wydała w serii „Skuteczni Święci” książeczkę zatytułowaną „Święty Roch” jeden z egzemplarzy został wysłany właśnie do ks. Cezarego Siemińskiego, bo z wcześniejszych rozmów wynikało, że zależy mu bardzo na rozwoju kultu tego Patrona, ponieważ na terenie jego parafii - w Sandykrzu znajduje się drewniany kościół św. Rocha. Kilka dni później przyszło od ks. Cezarego podziękowanie, ale i niepokojąca informacja. „Przechodzę szereg badań, wykryto u mnie chorobę nowotworową. Okazało się, że w tym trudnym doświadczeniu ta niewielka książeczka stała się źródłem nadziei. Zwróciłem się ku św. Rochowi i ten modlitewnik to potwierdzenie z jego strony, że to dobry kierunek. Proszę o westchnienie ku naszemu świętemu” – pisał duchowny. Odtąd w każdy poniedziałek podczas Nowenny do św. Rocha modlono się w intencji chorego kapłana. To modlitewne wołanie płynęło z mikstackiego sanktuarium przez długie miesiące, a ks. Cezary zawierzył swoje życie Matce Bożej i św. Rochowi, temu sadykierskiemu i mikstackiemu. Gdy ks. Cezary wyzdrowiał,  przybył do Mikstatu na odpust ku czci św. Rocha, by mu podziękować. W czasie uroczystości w duchu dziękczynienia ofiarował dla mikstackiego sanktuarium ornat z wizerunkiem św. Rocha z sadykierskiego kościoła – opowiada pani Małgorzata.

Wdzięczni św. Józefowi

Potężnym orędownikiem także osób chorych jest św. Józef Kaliski. Istnieje wiele świadectw dotyczących uzdrowienia z choroby za przyczyną tego Świętego. Niedawno zakończył się, bo 6 stycznia 2019 roku Nadzwyczajny Rok Świętego Józefa Kaliskiego ogłoszony przez papieża Franciszka, a obchodzony od 2 grudnia 2017 roku. W tym szczególnym roku kustosz ks. prałat Jacek Plota i kapłani posługujący w kaliskim Narodowym Sanktuarium św. Józefa byli świadkami przybywania rzeszy pielgrzymów z Polski i z zagranicy, aby pokłonić się św. Józefowi i prosić o jego wstawiennictwo. Podczas jednej z sobotnich pielgrzymek spotkałam starszą panią, którą zapytałam o cel wizyty u św. Józefa. Pani ze łzami w oczach powiedziała mi, że codziennie odmawiała modlitwę do św. Józefa prosząc go o uzdrowienie męża. – Wydawało się, że nie ma już nadziei, bo choroba była bardzo ciężka, a jednak mąż wyzdrowiał i dlatego tutaj jestem – powiedziała pątniczka.

O tym, że św. Józef jest skutecznym patronem ciągle zaświadcza biskup kaliski Edward Janiak, który sam został dotknięty chorobą nowotworową. W jednym z wywiadów pytałam Księdza Biskupa o przebytą chorobę i otrzymałam odpowiedź, że żyje dzięki św. Józefowi. - Gdy dowiedziałem się, że mam złośliwego raka, różne myśli przychodziły mi do głowy, ale gdzieś w głębi serca była ta obecność Chrystusa Ukrzyżowanego, zaufanie, pokój... Czułem szczególną opiekę św. Józefa – patrona mojej diecezji. Jestem też przekonany, że w chorobie, nawet śmiertelnej, którą przeszedłem w ostatnim czasie, on swoim wstawiennictwem tym razem uchronił mnie jeszcze od śmierci. Noszę w sercu wdzięczność do tego Świętego – powiedział ks. biskup Edward.

Patroni w chorobie

Patrząc na listę świętych, z wieloma z nich spotkałam się po raz pierwszy, np. z św. Florencjuszem, który pomaga w chorobach dróg moczowych, ze św. Serwacym orędującym, gdy dopadnie nas reumatyzm. Dowiedziałam się, że od bólu nerek i stawów jest św. Burchard, a św. Pankracy odpowiada za choroby migrenowe. Chciałabym wspomnieć jeszcze jednego św. Peregryna, patrona chorych na raka. - Nowennę do tego Świętego o trochę dziwnie brzmiącym imieniu otrzymałam od zaprzyjaźnionego kapłana, gdy chorował mój tato. Stanowiła ona wówczas dla mnie źródło siły. Teraz dzielę się tą modlitwą z innymi – mówi Małgorzata Strzelec.

Są też święci, których znamy dobrze, ale często nie wiemy, że orędują za nami w różnych chorobach. I tak św. Jan Apostoł jest wzywany w chorobach nóg, poparzeniach, padaczce i zatruciach. Do św. Teresy z Avila warto westchnąć przy bólu serca i głowy. Jeżeli chodzi o głowę to wsparcie można znaleźć także u innych świętych, np. św. Katarzyny ze Sieny, św. Anastazji, św. Atanazego. Nie każdy wie, że św. Walenty, patron zakochanych, jednocześnie pomaga w chorobach psychicznych i padaczce. W chorobach żołądka wstawiennictwa można szukać u św. Erazma, a gdy dokucza nam przepuklina pomódlmy się do św. Zygmunta. Patronowie wzywani w chorobach dzieci to św. Jan Chrzciciel, św. Klotylda i św. Łucja z Syrkuz.

Kościół dał nam wielu świętych, by orędowali za nami u Boga, gdy dotyka nas choroba. W ostatnim czasie wzbogaciliśmy się o kolejnego świętego, którym jest św. Jan Paweł II wzywany często w chorobie Parkinsona. Modlitwa do świętych jest dla nas lekarstwem duchowym. Należy jednak pamiętać, że Pan Bóg uzdrawia w różny sposób: jednym odbiera cierpienie fizyczne, a innym pomaga zrozumieć sens cierpienia. 

Tekst Ewa Kotowska-Rasiak

Opis do zdjęć: Św. Agata - patronka chorych na raka piersi. Kościół wspomina ją 5 lutego. Obraz znajduje się w kościele pw. Świętej Trójcy w Mikstacie; Św. Łucja oręduje za chorymi dziećmi. Jej wstawiennictwa przyzywa się szczególnie 13 grudnia; Święty Błażej pomaga w leczeniu gardła. We wspomnienie liturgiczne, 3 lutego, w wielu kościołach odbywa się specjalne błogosławieństwo świecami; Święty Kamil de Lellis. Papież Leon XIII ogłosił go patronem wszystkich chorych i szpitali. Jego wspomnienie liturgiczne obchodzi się 14 lipca.

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!