TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 04 Grudnia 2020, 18:02
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Święci czciciele Krzyża Świętego

Święci czciciele Krzyża Świętego

Gorący kult Krzyża Świętego charakteryzował wielu świętych, co odbijało się w ich refleksjach
o jego znaczeniu w życiu chrześcijanina. Ich duchowość była naznaczona cierpieniem, które złączone
z krzyżem Chrystusa, było dla nich źródłem prawdziwej radości.

Chrześcijanie szczególną czcią zawsze otaczali krzyż, na którym Pan Jezus oddał swoje życia dla zbawienia człowieka. Według starożytnego podania krzyż miała odnaleźć św. Helena, matka cesarza Konstantyna Wielkiego. Nie wiemy dokładnie, który to był rok. Źródła podają daty 320, 326 lub 330. Na wiadomość o tym cesarz miał wysłać do Jerozolimy znakomitych architektów Zenobiusza i Eustaza, którzy na górze Kalwarii wystawili ku czci św. Krzyża (Ad Crucem) monumentalną bazylikę, a obok niej wystawili Bazylikę Zmartwychwstania Pańskiego (Anastasis). Obie świątynie były połączone ze sobą podwórzem. 13 września 335 roku odbyło się uroczyste poświęcenie i przekazanie miejscowemu biskupowi obu bazylik. Na tę pamiątkę obchodzono co roku 13 września uroczystość Podwyższenia Krzyża Świętego. Później przeniesiono to święto na 14 września najpierw dla tych kościołów, które posiadały tę czcigodną relikwię, potem zaś dla całego Kościoła powszechnego.

Krzyż źródłem radości
Na czele czcicieli krzyża stoi św. Paweł Apostoł. W jego listach znajdziemy wiele wypowiedzi odnoszących się do znaku zbawienia, np. „Co do mnie, nie daj, Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat stał się dla mnie ukrzyżowany a ja dla świata” (Ga 6,14), „Razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża” (Ga 2,19), „Postanowiłem bowiem, będąc wśród was, nie znać niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa i to ukrzyżowanego” (1 Kor 2, 2), „To właśnie, co było naszym przeciwnikiem, usunął z drogi przygwoździwszy do krzyża” (Kol 2, 14). Jednak na wielką skalę kult krzyża zapoczątkowało średniowiecze, kiedy to bardzo żywo i powszechnie rozwinął się kult męki Pańskiej. Wśród świętych tych wyróżnili się tym nabożeństwem św. Bernard, św. Franciszek z Asyżu, św. Bonawentura, św. Filip Benicjusz, a w latach późniejszych nasz bł. Władysław z Gielniowa czy św. Piotr z Alkantary.
Franciszkowe doświadczenie krzyża obejmuje jego młodzieńcze zmagania ze sobą, kiedy jego poszukiwanie drogi życia zostało rozjaśnione w spotkaniu z Chrystusem w San Damiano. Obok historycznego wymiaru tego wydarzenia można w nim odczytać pewne wydarzenie symboliczne, gdyż w krzyżu Franciszek znalazł prawdziwą drogę życia. Krzyż w doświadczeniu Franciszka z Asyżu stał się uprzywilejowaną drogą rozpoznawania powołania i osiągania pewności, że jest na drodze jego realizacji. Kształt jego habitu i wyryte rany na jego ciele świadczyły o głębokim przejęciu się pasyjnym wymiarem pobożności. W swoich wypowiedziach Święty wielokrotnie akcentował znaczenie krzyża jako nieodzownego warunku naśladowania Chrystusa. Jak piszą teologowie biedaczyna z Asyżu w krzyżu szukał swojego szczęścia. Zapatrzenie w Chrystusa cierpiącego podyktowało św. Franciszkowi stwierdzenie, że „naszymi więc przyjaciółmi są ci wszyscy, którzy nas niesprawiedliwie dręczą i nękają, upokarzają i krzywdzą, zadają ból i cierpienie, męczarnie i śmierć”. Taka postawa Świętego wskazuje jednoznacznie, że przyjęcie stygmatów było przygotowywane przez wewnętrzne pragnienie upodobnienia się do Chrystusa dźwigającego krzyż. Sposób znoszenia cierpień nawet niesprawiedliwych, był dla Franciszka probierzem postawy prawdziwego brata mniejszego przynoszącego innym pokój. Św. Bonawentura wskazując na podobieństwo Franciszka do Chrystusa na pierwszym miejscu stawia znak stygmatów wyciśniętych na ciele Świętego z Asyżu podczas wizji na górze La Verna. Doktorzy Kościoła podkreślają, że w cierpliwym znoszeniu cierpienia Franciszek upatrywał źródło prawdziwej radości.

Krzyż o. Pio
Duchowość o. Pio naznaczona była cierpieniem od dzieciństwa, które towarzyszyło mu przez całe życie. Wybór życia zakonnego motywowany był gotowością zjednoczenia się z Chrystusem i naśladowania św. Franciszka. O. Pio nie obnosił się ze swoim cierpieniem, starał się je ukrywać, chociaż miał świadomość wartości cierpienia, które złączone z tajemnicą Chrystusowego krzyża staje się narzędziem zbawiania dusz. Naoczni świadkowie jego życia byli urzeczeni pogodą ducha, poczuciem humoru i radością wyrażającą się często w opowiadaniu anegdot. Źródłem cierpień stygmatyka z San Giovanni Rotondo były doświadczenia wewnętrznej walki ze sobą, ataki szatana oraz cierpienie fizyczne z powodu chorób i stygmatów, a także znoszone niezrozumienie i prześladowania ze strony władz kościelnych. Podsumowując swoje życie z okazji jubileuszu zakonnego o. Pio podyktował słowa na pamiątkowy obrazek „Pięćdziesiąt lat życia zakonnego, pięćdziesiąt lat przybicia do krzyża”. Prezentacji tajemnicy krzyża w duchowości kapucyna można poświęcić wiele wykładów i tak nie wyczerpując do końca zagadnienia. W jego listach i zanotowanych wypowiedziach oraz w licznych biografiach i wspomnieniach świadków, aż roi się od opisywanych szczegółów i podawanych interpretacji. W tym miejscu zachęcam do sięgnięcia po opracowania dotyczące życia św. o. Pio. Na pewno dla wielu będzie to ciekawa lektura.

Święci od krzyża
Niektórzy święci tak ukochali krzyż, że stał się on częścią ich imienia. Jednym z nich jest św. Jan od Krzyża (1542-1591), mistyk, karmelita. Duchowny był reformatorem zakonu karmelitów i wraz z Teresą z Avili uważany jest za założyciela karmelitów bosych. Znany jest również ze swych dzieł literackich. Zarówno jego poezja, jak i rozważania nad wzrostem duszy są uważane za szczyt dzieł mistycznych i zaliczane do najwybitniejszych osiągnięć hiszpańskiej literatury. Warto wspomnieć w tym miejscu św. Pawła od Krzyża (1694-1775), założyciela zgromadzenia pasjonistów. Zakonnik twierdził, że męka Jezusa Chrystusa to największe dzieło Bożej miłości. W 1737 roku założył pierwszy zakonny dom pasjonistów Ritiro, tzn. odosobnienie. Regułę zakonną nowego zgromadzenia zatwierdził 15 maja 1741 roku Benedykt XIV. Natomiast imię zakonne Teresa Benedykta od Krzyża przyjęła Edyta Stein (1891-1942), niemiecka filozof żydowskiego pochodzenia, która przeszła na katolicyzm, została zakonnicą – karmelitanką bosą, poniosła śmierć męczeńską w niemieckim obozie zagłady KL Auschwitz-Birkenau. Święta jest patronką Europy.

Jan Paweł II umiłował krzyż
Postacią, która w szczególny sposób umiłowała krzyż Chrystusowy był św. Jan Paweł II. Wielu z nas do dzisiaj pamięta ten obraz, kiedy papież w Wielki Piątek, 25 marca 2005 roku, nie mogąc już uczestniczyć w Drodze krzyżowej w Koloseum, oglądając transmisję nabożeństwa w swojej kaplicy, tulił do piersi krzyż. Ten przejmujący obraz pozwala nam dostrzec, jak wielką czcią Ojciec Święty otaczał krzyż. Pamiętamy, że Karol Wojtyła odważnie bronił krzyża w Nowej Hucie – tam, gdzie ateistyczne władze planowały zbudować miasto bez Boga, stworzyć społeczność bez świątyni. Abp Wojtyła wyraźnie się temu sprzeciwił. Krakowski Kardynał bronił prawa do używania symboli religijnych nie tylko w Krakowie, ale w całej Polsce, a potem wezwany na Stolicę Piotrową, również na całym świecie. W sposób szczególny wybrzmiały słowa Jana Pawła II wypowiedziane do Polaków 6 czerwca 1997 roku w Zakopanem: „Umiłowani bracia i siostry, nie wstydźcie się krzyża. Starajcie się na co dzień podejmować krzyż i odpowiadać na miłość Chrystusa. Brońcie krzyża, nie pozwólcie, aby Imię Boże było obrażane w waszych sercach, w życiu społecznym czy rodzinnym. Dziękujmy Bożej Opatrzności za to, że krzyż powrócił do szkół, urzędów publicznych, szpitali. Niech on tam pozostanie! Niech przypomina o naszej chrześcijańskiej godności i narodowej tożsamości, o tym, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy, i gdzie są nasze korzenie. Niech przypomina nam o miłości Boga do człowieka, która w krzyżu znalazła swój najgłębszy wyraz”. Podczas spotkania z młodzieżą na placu św. Jana na Lateranie, 2 kwietnia 1998 roku Papież powiedział: „Rozpowszechniona dziś powierzchowna kultura, która przypisuje wartość tylko temu, co ma pozór piękna i co sprawia przyjemność, chciałaby wam wmówić, że trzeba odrzucić Krzyż. (...) Jeżeli krzyż zostaje przyjęty, przynosi zbawienie i pokój (...) Bez Boga krzyż nas przygniata; z Bogiem daje nam odkupienie i zbawienie. (...) Weź krzyż! Przyjmij go, nie pozwól, aby przygniotły cię wydarzenia, ale z Chrystusem zwyciężaj zło i śmierć! Jeżeli z Ewangelii Krzyża uczynisz program swojego życia, jeżeli pójdziesz za Chrystusem aż na krzyż, w pełni odnajdziesz samego siebie!”. Warto też przytoczyć słowa Jana Pawła II wygłoszone 5 września 2004 roku w Loreto: „Nieść krzyż za Jezusem oznacza być gotowym do wszelkiej ofiary z miłości do Niego oraz nie stawiać nikogo i niczego przed Niego, nawet najdroższych osób, nawet własnego życia. Wiecie, że przylgnięcie do Chrystusa jest wymagającym wyborem. Jednak to nie sami niesiemy krzyż. Przed nami idzie On”. To tylko kilka wypowiedzi Jana Pawła II na temat krzyża. W wolnej chwili warto zatem sięgnąć do nauczania naszego Rodaka.
W artykule udało mi się wskazać tylko na nielicznych z wielkiej rzeszy świętych Kościoła katolickiego, którzy osiągnęli niebo wpatrując się w krzyż Chrystusa i łącząc swoje cierpienia z męką naszego Pana na Golgocie.

Ewa Kotowska - Rasiak

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!