TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 13 Lipca 2020, 20:17
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Strasburg stolicą świąt Bożego Narodzenia

Strasburg stolicą świąt Bożego Narodzenia

choinka

Strasburg kojarzy się z siedzibą Rady Europy, Parlamentu Europejskiego i Trybunału Praw Człowieka. Nieliczni wiedzą, że nieoficjalnie nazywany jest stolicą Świąt Bożego Narodzenia.

Burzliwa historia miasta, leżącego na styku dwóch kultur: francuskiej i niemieckiej, sięga czasów celtyckich. Przez wieki było ono przedmiotem sporów między Francją a Cesarstwem Niemieckim i III Rzeszą. Po zakończeniu II wojny światowej Strasburg znalazł się w granicach Francji. Symbolem tej międzykulturowej metropolii jest katedra Notre Dame. Stolica Alzacji to taka Petite France (Mała Francja).
Wraz z pierwszym dniem Adwentu, kiedy chrześcijanie przygotowują się do świąt Bożego Narodzenia, Strasburg zmienia się nie do poznania. Przybiera świąteczny wygląd, jak z baśni Charlesa Dickensa. Całe miasto udekorowane jest wówczas Bożonarodzeniowymi symbolami i świecącymi girlandami. Tonie w blasku tysięcy świateł i neonów. Tradycją tego miejsca są drewniane stragany z bogactwem świątecznych ozdób i dekoracji oraz różnorodnych alzackich produktów. Sprzedawcy ubrani w tradycyjne stroje kuszą swoimi wyrobami, zachęcając do ich kupna. Pomiędzy drewnianymi straganami rozbrzmiewają kolędy. Tradycja świątecznych jarmarków, nazywanych pierwotnie Jarmarkiem Świętego Mikołaja, sięga epoki średniowiecza. W 1570 roku Jarmark Dzieciątka Jezus wyparł Jarmark Świętego Mikołaja. Jest on jednym z najstarszych tego typu wydarzeń w Europie. Nie bez kozery mówi się o Strasburgu jako o „Bożonarodzeniowym królestwie”.
Jak przystało na stolicę świąt Bożego Narodzenia, nie może zabraknąć okazałej i wzbudzającej zachwyt wśród dzieci 30-metrowej choinki w sercu Strasburga. Co roku powstaje w tym miejscu tzw. „miasteczko hojności”, gdzie rdzenni mieszkańcy zostawiają prezenty i drobne upominki dla najuboższych. Nieliczni wiedzą, że tradycja ozdabiania drzewek wywodzi się z Alzacji. Narodziła się w późnym średniowieczu. Ludzie wieków średnich w Wigilię Bożego Narodzenia prezentowali przed świątyniami scenki ukazujące stworzenie świata. Drzewka, które pokrywali jabłkami, miały symbolizować raj. W 1521 roku w Sélestat, 50 kilometrów na południowy-zachód od Strasburga, wydano pierwsze pozwolenie na przedświąteczne wycinanie drzewek. Jednak z powodu groźby „wymierania lasów” w 1660 roku w Alzacji zakazano wycinki większych niż 6 stóp (2 metry) wysokości drzewek w lesie przed okresem świąt Bożego Narodzenia. Zanim choinka „zadomowiła się”, krytykowano ten pogański zwyczaj. Przeciw niemu oponował m.in. pewien kaznodzieja w katedrze Notre Dame w Strasburgu. Początkowo drzewka dekorowano jabłkami, preclami i kwiatami, a od 1850 roku szklanymi bombkami. Paradoksalnie dzięki wojnie francusko-pruskiej w 1870 roku i emigracji rzeszy mieszkańców Alzacji ta tradycja rozprzestrzeniła się po całej Francji, następnie do Niemiec, Szwajcarii, Austrii, krajów skandynawskich i Stanów Zjednoczonych.
Owocem przenikania się francusko-niemieckich wpływów w Alzacji jest bogata smakowo kuchnia. Szczególnie widać to na wigilijnym stole. Rozkoszą dla alzackiego podniebienia jest foie gras de canard, czyli pasztet strasburski z wątróbek gęsich lub kaczych. Danie o żydowskich korzeniach zdobyło niebywałe powodzenie na dworze króla Ludwika XVI. Kucharz marszałka de Cantades, gubernatora Strasburga, jeszcze udoskonalił przepis. Na świątecznym stole nie może zabraknąć tej „dystyngowanej” potrawy. Typowym dla regionu smakołykiem są bredle, kruche, delikatne ciasteczka o wybornym smaku. Alzacja to ojczyzna uwielbianych przez wielu precli, znanych już w XII wieku. Choucroute alsacienne na bazie kiszonej kapusty podawanej z mięsem, kawałkami boczku, kiełbaskami i ziemniakami, krewny polskiego bigosu, króluje na strasburskim bożonarodzeniowym stole. Symbolem alzackiej kuchni jest niewątpliwie tarte flambée („płonące ciasto”), chlebowe ciasto ze śmietaną, boczkiem, cebulą i takimi dodatkami jak: ser, grzyby, jabłka, cynamon. Warto uraczyć się nim w Petite France, dzielnicy Strasburga o urokliwych domkach szachulcowych z XVI i XVII w. W okresie świąt Bożego Narodzenia magia tego miejsca przyciąga rzesze turystów, także z odległej Polski.

Tekst Justyna Majewska

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!