TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 16 Września 2021, 18:47
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Spacer po niebie

Spacer po niebie

Zdarza nam się, że latem w czasie urlopu wpatrujemy się w zachodzące słońce, a potem w rozgwieżdżone niebo. Z „naszej” strony gwiazdy są niewielkie w porównaniu do Słońca i świecą tylko w nocy. A jak jest w rzeczywistości? Czy to możliwe, że świecą również w dzień światłem jaśniejszym niż Słońce?

Takie zestawienie Słońce i gwiazdy widziane przez nas nocą nie jest przypadkowe. Słońce to gwiazda i podobno mniejsza oraz świecąca słabiej wiele razy od wielu innych gwiazd. Na pierwszy rzut oka wydaje się to niemożliwe. Nam pewne fakty zdają się mówić coś zupełnie innego: przecież potrafi oświetlić nasze oczy tak mocno, że nic nie widzimy. Jeżeli nie jest schowane choć trochę za chmurami, nie możemy na nie nawet spojrzeć. Tak jest właśnie teraz, kiedy piszę te słowa tuż przed jego zachodem.

Większe niż Ziemia?

Czytam na stronach pasjonatów astronomii: „Słońce to gwiazda centralna Układu Słonecznego, wokół której krąży Ziemia, inne planety oraz mniejsze ciała niebieskie. To najjaśniejszy obiekt na niebie i główne źródło energii docierającej do Ziemi. Ma średnicę 1 392 684 km i jest około 109 razy większe niż Ziemia, a jego masa wynosi w przybliżeniu 333 tysięcy mas Ziemi. Około 3/4 masy Słońca stanowi wodór, reszta przypada głównie na hel. 1,69% masy Słońca stanowią cięższe pierwiastki takie jak: tlen, węgiel, żelazo czy neon. Ta gwiazda jest prawie idealną kulą, a różnica pomiędzy średnicą na biegunach i równiku Słońca to tylko 10 kilometrów. Chociaż istnieją gwiazdy większe od Słońca, nie jest ono przeciętniakiem. Według badań z 2010 roku, jest jaśniejsze niż około 95% gwiazd w Drodze Mlecznej. Słońce obraca się wokół własnej osi w kierunku przeciwnym niż Ziemia. Porusza się zgodnie z ruchem wskazówek zegara.

Średnia odległość Ziemi od Słońca to około 150 milionów kilometrów. Odległość taka została nazwana jednostką astronomiczną (AU). Światło od powierzchni Słońca do Ziemi podróżuje około 8 minut i 19 sekund, czyli gdy patrzymy na nie na niebie, widzimy je tam, gdzie było ponad 8 minut temu”. I jeszcze: bliskość Słońca sprawia, że na półkuli, którą akurat oświetla, występuje znaczne rozproszenie światła na cząsteczkach powietrza. Z tego powodu inne gwiazdy zostają przyćmione i nie są widoczne, dlatego widzimy je tylko nocą, a one świecą 24 godziny na dobę.

Jaśniejsze od Słońca?

Teraz trochę informacji o gwiazdach, gwiazdozbiorach i nie tylko widocznych latem na niebie nocą w Polsce. Jak piszą astronomowie: „Stojąc z dala od miejskich świateł w bezchmurną noc i przyglądając się niebu, możemy zobaczyć 5-6 tysięcy gwiazd, a użycie lornetki lub niewielkiego teleskopu pozwoli nam dodatkowo dostrzec kilka tysięcy niewidocznych gołym okiem obiektów. Te kilkanaście tysięcy najjaśniejszych gwiazd to tylko niewielka część wszystkich obiektów tego typu występujących we Wszechświecie”.

Współczesne modele teoretyczne przewidują maksymalną i minimalną masę gwiazd. Obecnie uważa się, że masa gwiazdy nie może być większa niż około 150MS, czyli to 49.500.000 mas Ziemi. Największą obecnie znaną gwiazdą jest UY Scuti w gwiazdozbiorze Tarcza Sobieskiego. Średnica tej gwiazdy jest - uwaga - ponad 1700 razy większa od średnicy Słońca.

Wracając do letniego i nie tylko nocnego nieba. Od razu w naszej głowie pewnie pojawiają się nazwy Wielki Wóz i Mały Wóz. Najpierw muszę uściślić, że to nie gwiazdozbiory, lecz aseryzmy. Co to takiego? W astronomii to układ gwiazd tworzący na sferze niebieskiej (niech wybaczą astronomowie – po prostu na niebie) pewien widoczny wzór, który jednak nie jest zaliczany do oficjalnych gwiazdozbiorów. Asteryzm to część jednego gwiazdozbioru oficjalnego lub części kilku sąsiadujących ze sobą. Gwiazdy tworzące asteryzm zwykle nie są ze sobą w żaden sposób fizyczne powiązane.

I tak wspomniany przed chwilą Wielki Wóz to jeden z najbardziej rozpoznawalnych asteryzmów północnej półkuli nieba, złożony jest z siedmiu najjaśniejszych gwiazd gwiazdozbioru Wielkiej Niedźwiedzicy. Gwiazdy z czworoboku Wielkiego Wozu to tułów niedźwiedzicy, dyszel natomiast tworzy jej ogon. „Przedłużając pięciokrotnie linię łączącą tylne koła (gwiazdy Merak i Dubhe) trafimy na Gwiazdę Polarną w Małym Wozie, który jest z kolei częścią gwiazdozbioru Mała Niedźwiedzica. Gwiazda Polarna leży w pobliżu północnego bieguna nieba i dzięki temu nie zmienia swojego położenia i zawsze wskazuje ten sam kierunek – północny. Wokół Gwiazdy Polarnej obraca się całe sklepienie niebieskie wraz ze wszystkimi gwiazdami”. 

Według astronomów najbardziej charakterystycznym układem gwiazd nieba letniego jest tzw. Trójkąt Letni, który tworzą jasne gwiazdy: Wega, Deneb i Altair. - Trójkąt Letni najprościej jest znaleźć przedłużając linię od przednich kół Wielkiego Wozu aż natrafimy na miejsce pomiędzy dwiema jasnymi gwiazdami. To Wega i Deneb. Trzecią - Altair odnajdziemy kierując wzrok na południe.
s- Gwiazda Wega należy do niewielkiego gwiazdozbioru Lutni - mówił w jednym z wywiadów ks. Wiesław Słotwiński, pasjonat astronomii. - Z kolei Deneb to najjaśniejsza gwiazda w gwiazdozbiorze Łabędzia. Ta gwiazda jest 250 tysięcy razy jaśniejsza od Słońca, a jej średnicę szacuje się na 200 - 300 razy większą niż Słońce. Od Ziemi dzieli ją około trzy tysiące lat świetlnych (rok świetlny równy jest około … 9,5 biliona kilometrów – przyp. RJ). Natomiast Altair to najjaśniejsza gwiazda w gwiazdozbiorze Orła, która rozmiarami zbliżona jest do Słońca. Znajduje się około 17 lat świetlnych od nas – podkreślił ks. Słotwiński. Wewnątrz Trójkąta Letniego możemy znaleźć dwa małe gwiazdozbiory nazwane Lisek i Strzała. Jeżeli ktoś chciałby dowiedzieć się więcej polecam książki lub portale internetowe związane z astronomią. Bo by napisać więcej niestety nie ma już miejsca.

Pod kopułą planetarium

Poznać niebo i jego tajemnice pomagają obserwatoria astronomiczne i planetaria. Podobno pierwsze polskie obserwatorium założono w 1613 roku w Kaliszu w wieży kościoła św. Wojciecha i św. Stanisława, biskupa. Natomiast jedno z najsłynniejszych obecnie planetariów w Polsce jest w Toruniu i nosi imię Władysława Dziewulskiego. Jego nazwa to Centrum Popularyzacji Kosmosu w Toruniu. Przyznam, że byłam tam kiedyś, warto.

W tym momencie chciałbym jednak napisać o innym planetarium położonym bliżej nas, wprawdzie mniejszym, ale też wartym odwiedzenia. Chodzi o to w Potarzycy koło Jarocina, czyli pierwsze w Polsce planetarium założone i działające przy szkole podstawowej. Jego kopuła ma średnicę pięciu metrów i mieści 40 widzów. Obraz rozgwieżdżonego nieba można tam obserwować dzięki projektorowi w kształcie kuli, którego 24 układy projekcyjne wyświetlają około 6 tysięcy gwiazd, czyli tyle, ile można zobaczyć na bezchmurnym niebie, co zdarza się w Polsce niezwykle rzadko. Można tam też zobaczyć spadające meteory, zorzę polarną, zaćmienie Słońca czy Księżyca.

Dał początek

Patrząc na letnie niebo - niezależnie w dzień czy w nocy, pomyślmy jeszcze o jednym, czy Słońce i inne gwiazdy mogły powstać same z siebie? A Wszechświat, jak piszą we współczesnych podręcznikach astronomii, podczas zdarzenia nazwanego Wielkim Wybuchem? A jeśli rzeczywiście był Wielki Wybuch, kto go zapoczątkował?

Odpowiedź może dać fizyk Izaak Newton, który jak czytałam, miał zwyczaj za każdym razem, gdy usłyszał słowo „Bóg” zdejmować czapkę. Z kolei amerykański astronom Robert Kirchner zakupił globus i postawił go na biurku. Gdy wątpiący w istnienie Boga przyjaciel odwiedził go i zapytał, skąd ma taki globus, Kirchner odpowiedział, że sam się zrobił i to oczywiście rozbawiło jego przyjaciela naukowca. Wtedy Kirchner zapytał: dlaczego jest ci łatwiej uwierzyć, że tak wielka i piękna planeta jak Ziemia powstała samoistnie, a nie możesz uwierzyć, że ten globusik też tak powstał? 

Tekst Renata Jurowicz

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!