Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego 13 maja?
Dz 1, 1-11; Ps 47; Ef 4, 1-13; Mk 16, 15-20?
Poniedziałek, 14 maja
Dz 1, 15-17.20-26; Ps 113; J 15, 9-17
Wtorek, 15 maja
Dz 20,17-27; Ps 68; J 17, 1-11a
Środa, 16 maja
Ap 12, 10-12a; Ps 34; 1 Kor 1, 10-13.17-18; J 17, 20-26
Czwartek, 17 maja
Dz 22, 30; 23,6-11; Ps 16; J 17, 20-26
Piątek, 18 maja
Dz 25, 13-21; Ps 103; J 21, 15-19
Sobota, 19 maja
Dz 28, 16-20.30-31; Ps 11; J 21, 20-25
Z Dziejów Apostolskich
Pierwszą Księgę napisałem, Teofilu, o wszystkim, co Jezus czynił i czego nauczał od początku aż do dnia, w którym dał polecenia Apostołom, których sobie wybrał przez Ducha Świętego, a potem został wzięty do nieba. Im też po swojej męce dał wiele dowodów, że żyje: ukazywał się im przez czterdzieści dni i mówił o królestwie Bożym.
A podczas wspólnego posiłku przykazał im nie odchodzić z Jerozolimy, ale oczekiwać obietnicy Ojca: «Słyszeliście o niej ode Mnie - mówił - Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym». Zapytywali Go zebrani: «Panie, czy w tym czasie przywrócisz królestwo Izraela?» Odpowiedział im: «Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą, ale gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jeruzalem i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi». Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Kiedy jeszcze wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: «Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba».
Z księgi Psalmów
Wszystkie narody, klaskajcie w dłonie,
radosnym głosem wykrzykujcie Bogu,
bo Pan Najwyższy i straszliwy,
jest wielkim Królem nad całą ziemią.
Bóg wstępuje wśród radosnych okrzyków,
Pan wstępuje przy dźwięku trąby.
Śpiewajcie psalmy Bogu, śpiewajcie,
śpiewajcie Królowi naszemu, śpiewajcie.
Gdyż Bóg jest Królem całej ziemi,
hymn zaśpiewajcie!
Bóg króluje nad narodami,
Bóg zasiada na swym świętym tronie.
Z Listu Świętego Pawła Apostoła do Efezjan
Bracia:
Zachęcam was ja, więzień w Panu, abyście postępowali w sposób godny powołania, do jakiego zostaliście wezwani, z całą pokorą i cichością, z cierpliwością, znosząc siebie nawzajem w miłości. Usiłujcie zachować jedność Ducha dzięki więzi, jaką jest pokój.
Jedno jest Ciało i jeden Duch, bo też zostaliście wezwani do jednej nadziei, jaką daje wasze powołanie. Jeden jest Pan, jedna wiara, jeden chrzest. Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich, który jest i działa ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich.
Każdemu zaś z nas została dana łaska według miary daru Chrystusowego. Dlatego mówi Pismo: «Wstąpiwszy na wysokości, wziął do niewoli jeńców, rozdał ludziom dary». Słowo zaś „wstąpił” cóż oznacza, jeśli nie to, że również zstąpił do niższych części ziemi? Ten, który zstąpił, jest i Tym, który wstąpił ponad wszystkie niebiosa, aby wszystko napełnić. On też ustanowił jednych apostołami, innych prorokami, innych ewangelistami, innych pasterzami i nauczycielami, aby przysposobili świętych do wykonywania posługi dla budowania Ciała Chrystusowego, aż dojdziemy wszyscy razem do jedności wiary i pełnego poznania Syna Bożego, do człowieka doskonałego, do miary wielkości według Pełni Chrystusa.
Z Ewangelii wg św. Marka
Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga
Jezus, ukazawszy się Jedenastu, powiedział do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony.
Te zaś znaki towarzyszyć będą tym, którzy uwierzą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, a ci odzyskają zdrowie».
Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga.
Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdzał naukę znakami, które jej towarzyszyły.?Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga?
Komentarz do Ewangelii?
Jezus otwiera drogę?
I znów ewangelista Marek zapisze jedynie, że „Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga”. Tak jakby nie umiał albo nie chciał pisać nic więcej ponad zdawkowe „został zabrany”. Ta rozbrajająca bezradność nieumiejętności zamknięcia przejścia Jezusa w rzeczywistość niebiańską u niektórych budzi przekonanie o pozostawieniu tego świata, w którym dokonuje się wciąż tyle zła i sugeruje, że właściwie Chrystus mógłby nie chcieć mieć z tym światem nic do czynienia. Pewnie wielu z nas właśnie tak by zrobiło - zostawić za sobą niesprzyjające środowiska, towarzystwo, które nie dorasta do naszego poziomu, czy biedaków uwikłanych beznadziejnie w swoje sprawy i odetchnąć upragnioną świętością. A Jezus nie ucieka - On w rzeczywistości otwiera nam drogę do takiej przyjaźni z Bogiem, której nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić. I może z tego powodu tak niewielu słów użył Ewangelista kreśląc przed nami scenę wniebowstąpienia. Krzyż, jaki wziął na siebie Chrystus - czyli KAŻDEGO Z NAS, a nie tylko nasze grzechy, bo od nich łatwo się zdystansować - i krzyż, jakim ON stał się dla wielu, daje najlepsze świadectwo, że Jezus nigdy nie ucieka przez człowiekiem i nigdy nie chowa się za plecy Ojca. Przeciwnie - Jego przejście przez całe ludzkie życie łącznie z Paschą (ominięciem) wobec śmierci jest zaproszeniem każdego człowieka do pójścia tą samą drogą. Ta droga to szczególny rodzaj przyjaźni i związania z Bogiem na dobre i na złe, bez względu na koszty, ale przez wzgląd na niekończące się szczęście. Dlatego Dobra Nowina w redakcji św. Marka zaczyna się od ogłoszenia faktu, że „Czas się wypełnił” i „Nadchodzi już królestwo Boże!” (1, 15)
Chrystus nie chce nas zostawić na pastwę demonów wzajemnego niezrozumienia, niebezpiecznych relacji czy zatrutych słów, ani tym bardziej w rzeczywistości chorobliwego uzależnienia od siebie czy innych. Stąd zaproszenie, by każdy, kto chce iść za Nim, miał właściwe spojrzenie na otaczającą rzeczywistość. Bo przecież nie chodzi o to, by przymykać oczy na zło, ale je demaskować bez potępienia czy upokorzenia ludzi; mimo wszechobecnej wulgarności używać słów, które zachwycają prostotą i przekazem łaski, a nade wszystko nie pozwalać na to, by podszepty złego ducha prowokowały do szemrania, obmowy, czy kąsania innych własnym językiem. Do tego karmienie się bez ograniczeń Bożym słowem, czyli prawdą o miłości i miłosierdziu, będzie skutecznym antidotum na truciznę kłamstw i manipulacji, a także wszystkie choroby świata, które doprowadzają do utraty człowieczeństwa.
Może macie wrażenie, że to wszystko jest bardzo zawiłe i skomplikowane… Jednak coraz częściej dochodzę do przekonania, że to my poplątaliśmy jasny przekaz Ewangelii, który dziś odkrywają przed nami również ostatnie zdania pierwszego czytania. Autor pisze w nich o dwóch aniołach, którzy ze szczyptą ironii i prostolinijnego myślenia zwracają uwagę Apostołom, że nie ma sensu kontemplowanie pustki po wniebowstąpieniu. Przeciwnie - trzeba się zabrać do pracy, którą Jezus zlecił. Zatem - odwagi!
ks. Grzegorz Mączka??
Komentarze
Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!