TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 22 Lipca 2019, 12:38
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Rozmowa z ks. kanonikiem Dariuszem Kwiatkowskim

Rozmowa z ks. kanonikiem Dariuszem Kwiatkowskim

przewodniczącym Wydziału Liturgii i Dyscypliny Sakramentów

w Kurii Diecezjalnej

Skąd wzięła się świeca w liturgii?
Używanie światła w liturgii pierwotnie miało charakter praktyczny. Zapalone lampy oliwne miały dać wystarczająco dużo światła, aby można było sprawować liturgię. Trzeba jednak zaznaczyć, że światło w dawnych czasach otaczano wielkim szacunkiem, a nawet czcią. W dawniejszych czasach zapalenie lampy było prawdziwym obrzędem rodzinnym. Zapalona świeca, albo lampa nie tylko oświetlała mieszkanie, ale również dawała poczucie pewności i bezpieczeństwa. Zapalenie świecy sprawiało, że światło zwyciężało ciemność, przedłużało dzień, umożliwiało życie. Chrześcijanie w każdym świetle widzieli Chrystusa, Światłość świata. Stąd przy zapalaniu jakiegokolwiek światła śpiewali radosny hymn na Jego cześć. Podobne znaczenie miało światło w liturgii.

Dlaczego świeca, a nie lampa? Jaka jest jej symbolika w liturgii?
Obecne przepisy liturgiczne dopuszczają zarówno świece, jak i lampy na oliwę. Jedynie podczas Wigilii Paschalnej należy używać świecy - Paschału zrobionego z prawdziwego wosku.
A jaka jest symbolika świecy? Taka jak symbolika światła. Światło, które zostało stworzone przez Boga pozostaje tajemnicą. Jest warunkiem życia, rozwoju i przetrwania całego stworzonego. Dlatego od zawsze człowiek cenił światło i jednocześnie podchodził do niego z pewnym lękiem i bojaźnią, bo wiedział, że źródłem jego pochodzenia jest Bóg. Współczesnemu człowiekowi, którego zewsząd otacza światło naturalne czy sztuczne, trudno jest zrozumieć jego symbolikę i docenić jego wartość.
W Piśmie Świętym światło nazwane jest „odbiciem chwały Boga” i dlatego towarzyszy ono każdemu Jego działaniu i objawieniu się. Tam gdzie jest światło, tam jest życie i radość. Jego przeciwieństwo -  ciemność jest symbolem śmierci i zniszczenia.
W najdoskonalszy sposób światło Bożej miłości zabłysło w Jezusie Chrystusie. Przyszedł na świat jako „Wschodzące Słońce”, „Światłość prawdziwa”, aby wyprowadzić ludzi z ciemności grzechu i śmierci i wprowadzić do królestwa wiecznej światłości, czyli królestwa Bożego. Dobra Nowina o zbawieniu przyniesiona i zrealizowana przez Chrystusa stała się światłością na oświecenie wszystkich narodów. Jezus mówi sam o sobie: Ja jestem  światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia (J 8, 12).

W liturgii światła mówimy o świecy, jako owocu pszczelego roju, dziś świece to szklane pojemniki z oliwą, czy nie umniejsza to ich znaczenia?
Paschał należy do najważniejszych symboli używanych w liturgii. Świeca paschalna przedstawia zmartwychwstałego Chrystusa, zwycięzcę ciemności i śmierci. Zmartwychwstały Pan jest Słońcem, które nigdy nie zachodzi i dlatego Paschał powinien być zapalony w czasie każdej celebracji liturgicznej w okresie Wielkanocnym.
Celebracja Wigilii Paschalnej rozpoczyna się od tzw. Obrzędu Światła, czyli poświęcenia ognia i zapalenia Paschału. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa gaszono wszystkie światła po Mszy św. Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek i zapalano dopiero w nocy z soboty na niedzielę, podczas Wigilii Paschalnej. Wraz ze zmartwychwstaniem zostaje zapalone nowe światło, które na zawsze pokonało ciemności zła i śmierci. Dlatego kapłan wchodząc do ciemnego kościoła z zapalonym Paschałem śpiewa „Światło Chrystusa” i podaje to światło wszystkim uczestnikom liturgii. Takie znaczenie symbolu świecy paschalnej ukazuje Exsultet, czyli uroczyste Orędzie Wielkanocne śpiewane zaraz po wejściu do kościoła. Zapalony Paschał ustawia się w pobliżu ołtarza, poza tym używa się go w czasie sakramentu chrztu. Ochrzczony zostaje oświecony łaską zmartwychwstałego Chrystusa, który jest także światłem dla wszystkich umierających. Stąd obecność zapalonego Paschału w liturgii pogrzebu.
Paschał spalając się coraz bardziej się zmniejsza, co symbolizuje wyniszczanie się Chrystusa dla naszego zbawienia. On stając się człowiekiem uniżył samego siebie, Jego życie było nieustannym spalaniem się z miłości do ludzi. Ukoronowaniem tej miłości był krzyż i zmartwychwstanie.
Niestety, dziś symbolika Paschału ginie, ponieważ prawdziwe świece zastąpiliśmy plastikowymi rurami z olejem. Ginie tutaj cała symbolika spalania się Chrystusa z miłości do nas. Poza tym ten sztuczny twór zupełnie nie odpowiada słowom pieśni paschalnej (Exsultet), w której pochwalamy płonącą święcę, która jest owocem pracy pszczelego roju.

To może niedługo prawdziwy ogień na ołtarzu zastąpią pełgające lampki elektryczne?
Oby udało nam się na nowo odkryć przepiękną symbolikę płonącej świecy bądź lampy oliwnej…

rozmawiała Anika Djoniziak

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!