TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 17 Listopada 2019, 14:19
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Rodzinny skarb

Rodzinny skarb


rodzinny skarb

O Bożym Narodzeniu mówimy, że to święta bardzo rodzinne. Przypominają, że rodziny wielodzietne trzeba zauważać na co dzień, nie tylko od święta. Stąd pomysł powstania Karty Dużej Rodziny.
Mam nadzieję, że wśród nas nie funkcjonuje już schemat, o którym usłyszałam po raz pierwszy chyba dwadzieścia lat temu. Brzmi on - rodzina wielodzietna równa się rodzina patologiczna, ta najlepsza ma jedno lub dwoje dzieci. To oczywiście nieprawda. Są wspaniale rodziny z jednym dzieckiem i te z kilkorgiem dzieci. Kilka lat temu poznałam rodzinę Ani i Janka, jest ich dziewięcioro. Mama, tata i siedmioro dzieci. Teraz mieszkają już w swoim jednorodzinnym domu, ale przez lata ich domem było małe mieszkanie w bloku. Najstarsze dzieci skończyły już studia i założyły swoje rodziny. Ich rodzice są z nich dumni. Dla nich to oczywiste, że mają tyle dzieci. Ktoś z ich dalszej rodziny opowiadał mi historię sprzed lat. Kiedyś do ich domu zapukała pani z pewnej instytucji, bo rozpoczął się rok szkolny i myślano o dofinansowaniu podręczników dla dzieci. Weszła i była zaskoczona – wszędzie czysto i dzieci zadbane, nie chodzą głodne, na dodatek uczą się dobrze, dlatego wtedy nie otrzymali pomocy. A przecież takie wielodzietne rodziny to bogactwo i nadzieja Polski.

Miasto i gmina
Na szczęście obecnie są takie samorządy miast i gmin, które to zauważyły. Może jest ich niewiele, ale są. Miasto, gmina mogą wpływać na życie rodzin i czynić je łatwiejszym. Są miasta, które stworzyły programy wspierania wielodzietnych rodzin tzw. Karty Dużej Rodziny. Przyznaje się ją rodzinom nie ze względu na ubóstwo, ale na liczbę dzieci. Karta jest rozpowszechniona w całej Europie. Pierwszą wprowadzono we Francji jeszcze przed II wojną światową w 1921 roku. Najpierw dotyczyła ona zniżek kolejowych, a potem także kultury, rozrywki, sportu i handlu. Karty Dużej Rodziny w Europie są różne – ogólnokrajowe (np. we Francji), regionalne i wojewódzkie (np. w Austrii) lub miejskie (np. we Włoszech).
W Polsce w 2005 roku Wrocław jako pierwszy zaproponował Kartę Rodzina Plus. Następny był Grodzisk Mazowiecki wprowadzając w 2008 roku Kartę Dużej Rodziny. Miasto udostępniło wtedy rodzinom z czworgiem i więcej dzieci darmową komunikację, a tym z trójką i więcej oferowało tańszy o połowę dostęp do obiektów sportu, czy kultury i na zajęcia pozalekcyjne, a także zniżki w przedszkolach. Na początku 2009 roku Kartę Dużej Rodziny wprowadziły Tychy promując prywatne przedsiębiorstwa, które zdecydowały się na udzielenie zniżek dużym rodzinom. Potem Kartę Dużej Rodziny przyjmowały kolejne miasta i gminy. W tym roku okazało się, że takich gmin jest w Polsce ponad 50, ale 2, 5 tysiąca jeszcze jej nie wprowadziło.

Rodzinna inwestycja
Dlaczego karta jest tak ważna? To znak, że gmina lub miasto dostrzega, jak ważną pracę wykonują rodzice wychowując dzieci. Karta staje się wyrazem uznania za tę pracę, albo inaczej - to gest zwykłej solidarności. Dzięki temu w domowych budżetach może pozostać trochę więcej pieniędzy. Takie stanowisko lokalnych samorządów zmienia też spojrzenie na rodziny wielodzietne. Można przekonywać ludzi, że wielodzietna rodzina to powód do dumy. Karta jest wprowadzana na drodze uchwały Rady Gminy lub Miasta. Najpierw trzeba więc to tego przekonać władze miasta, i poprosić o spotkanie z rodzinami wielodzietnymi. Można też zainteresować sprawą radnych, a oni będą działać dalej. Przyda się wtedy zdolność do przekonywania innych i wytrwałość.
Na stronie internetowej poświęconej Karcie Dużej Rodziny znalazłam komunikat, że ruszyła kampania prorodzinna „Gmina dla rodziny”, która skierowana jest do samorządów i ośrodków zainteresowanych wspieraniem rodziny m.in. jako najlepszej profilaktyki wszelkich ryzykownych zachowań. „Innymi słowy zdrowa i silna rodzina to mniej alkoholizmu, narkomanii, przestępstw i wszelkiej innej patologii. Materiały, które Państwo otrzymają, przystępując do kampanii  skierowane są dla wszystkich grup wiekowych” - napisano w komunikacie zapowiadającej kampanię.
Ważny jest jeszcze jeden aspekt związany z kartą. W czasie I Ogólnopolskich Dni Dużych Rodzin dr Agnieszka Chłoń-Domińczak tłumaczyła, że „państwo nie jest bytem tworzonym z pieniędzy pochodzących nie wiadomo skąd, te pieniądze pochodzą od podatników; od tych, którzy są aktywni”. – W związku z tym państwo powinno inwestować, żeby tych podatników trochę było – powiedziała ekonomistka. Na pewno pomoże w tym karta. To inwestycja w przyszłość.
- Potencjał Polski zależy od rodzin, od tego, jak będziemy się rozwijać demograficznie. Bez względu na to, jaki będzie scenariusz tego rozwoju, trzeba pamiętać, że Polaków do pracy w przyszłości będzie mniej, ale powinniśmy robić wszystko, aby ten spadek był jak najmniejszy – podsumowała. Potrzebne jest również zbliżenie do idei Karty Dużej Rodziny przedsiębiorców i handlowców. Duże rodziny robią duże zakupy, ich zapotrzebowanie na różne dobra jest więc większe i korzystne dla handlowców. Karta byłaby dla nich znakiem identyfikującym rodzinę wielodzietną.
Oprócz karty wprowadzanej przez samorządy jest też karta związkowa, czyli taka zainicjowana przez Związek Rodzin Trzy Plus. Ale najważniejsza byłaby karta ogólnopolska obejmująca cały kraj. W pewnym momencie pojawiła się szansa na utworzenie Ogólnopolskiej Karty Dużych Rodzin, ustanowienie kwoty wolnej od podatku uzależnionej od liczby dzieci w rodzinie. Niestety, pod koniec tego roku pojawiła się wiadomość, że prace nad ogólnopolską kartą mogą przystopować zaskakujące wątpliwości rzecznika praw obywatelskich, który obawia się... dyskryminacji małych rodzin. Inni podkreślają, że samorządy lepiej wiedzą, jakie działania prorodzinne są potrzebne na ich terenie.

Prawie 800 rodzin
Wracając na nasze podwórko. W listopadzie radni na sesji Rady Miejskiej w Ostrowie Wielkopolskim jednogłośnie przyjęli uchwałę w sprawie wprowadzenia programu „Ostrowska Karta Rodziny 3+”. Kartą ma zostać objęta każda rodzina wielodzietna niezależnie od osiąganego dochodu. Jest ona także skierowana do osób samotnie wychowujących troje lub więcej dzieci. W Ostrowie jest około 766 rodzin wielodzietnych, w tym z trojgiem dzieci 634, natomiast z czworgiem i więcej 132. Ulgi i zniżki, jakie miasto proponuje od 2014 roku to 50 % zniżki na zakup biletów do Kina Komeda, na imprezy organizowane przez OCK oraz zniżki na zakup biletów do Muzeum Miasta. Zwolnienia obejmują także opłaty za pobyt stały dziecka w przedszkolu i żłobku miejskim - za każde dziecko 80 %. Ostrowską Kartę Rodziny 3+ wsparli niektórzy ostrowscy przedsiębiorcy. Jej partnerem jest ostrowskie Koło Stowarzyszenia Związek Dużych Rodzin 3 +.

Związek Dużych Rodzin
Wielodzietne rodziny nie czekają bezczynnie, aż ktoś wszystko za nich załatwi. Stąd powstanie m.in. wspomnianego przez chwilą Związku Dużych Rodzin Trzy Plus, który jak stwierdzają jego członkowie wyrastał z poczucia wartości dużej rodziny i sprzeciwu wobec niesprawiedliwego traktowania rodzin, zwłaszcza rodzin wielodzietnych, przez polski system prawny. „Doszliśmy do wniosku, że praca wykonywana w domu, poświęcona wychowaniu dzieci jest traktowana jak praca bezwartościowa, co znakomicie odzwierciedla określenie, że kobieta „siedzi w domu”. Kobiecie, która wiele lat spędziła pracując w domu, choćby wychowała piętnaścioro dzieci, często nie przysługuje nawet emerytura. A przecież przygotowywanie do życia, wychowanie i wykształcenie dziecka to ważna praca” - podkreślają członkowie związku. Kiedy zapoznali się z systemami wspierania rodzin w innych krajach stwierdzili, że Polska znajduje się w Europie na prawie ostatnim miejscu pod względem wsparcia rodzin z dziećmi. W naszym kraju na rodziny z dziećmi na utrzymaniu przeznaczany jest jeden z najmniejszych procent PKB. Istnieją duże trudności w łączeniu pracy w rodzinie z pracą zawodową. Zabezpieczenie społeczne w sytuacji śmierci żywiciela rodziny jest nikłe, zupełnie nieuwzględniające wielkość rodziny. Polityka rodzinna pojmowana jest prawie wyłącznie jako socjalna, skierowana do najbiedniejszych, nie uwzględniająca wysiłku związanego z wychowywaniem każdego dziecka. Duże rodziny wciąż mają nadzieję, że Polska stanie się krajem życzliwym dla rodzin wielodzietnych nie tylko od święta.

Renata Jurowicz

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!