TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 29 Marca 2020, 23:28
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Rodzina na wakacjach

Rodzina na wakacjach

Przed Mszą Świętą wysłuchano konferencji pod hasłem: „Rodzina na wakacjach”, którą poprowadził ksiądz Maciej Krulak – dyrektor Diecezjalnego Ośrodka Duchowości „Samotnia”. Mówił o tym, jak ważnym zjawiskiem w społeczeństwie jest Ruch Światło - Życie. Jego oferta skierowana jest do wszystkich. Jest nią piętnaście dni przeżycia i doświadczenia Boga i wspólnoty w czasie rekolekcji. Oaza ma nas nauczyć żyć. W zwykłej, szarej codzienności oddalamy się od siebie wzajemnie. Ważne jest to, by wyjechać na jakiś czas, stanąć z boku, nie siedzieć w czterech ścianach. Zaświadczyli o tym Sylwia i Marcin z Ostrowa Wielkopolskiego (ich świadectwo zamieszczamy obok).

Uroczystej Eucharystii przewodniczył ksiądz biskup pomocniczy diecezji rzeszowskiej Edward Białogłowski. Oprócz tego, swoją obecnością zaszczycili zgromadzonych ks. biskup Teofil Wilski, jak również ks. dyrektor Tadeusz Rydzyk. W imieniu swoim, zgromadzonego duchowieństwa i wiernych ks. bp Białogłowski prosił o to, byśmy zawsze z należytą czcią sprawowali i adorowali naszego Pana w Eucharystii. Wszyscy dziękowali za dar kapłanów i modlili się o dalsze powołania zakonne. Nie zapomniano także o maturzystach, dla których ostatni czas jest bardzo ważny w życiu, bowiem są świeżo po egzaminie dojrzałości i ową dojrzałość muszą obecnie okazać, wybierając właściwą dla siebie drogę życiową w postaci studiów. Upraszano dla wszystkich o światło Ducha Świętego na dzień zbliżających się wyborów.

Wolny czas w słońcu
 W homilii ks. bp Białogłowski nawiązywał do relacji w rodzinach w ważnym czasie, jakim są wakacje. Ksiądz Biskup mówił o tym, że: „Mądrze przeżywany czas dokonuje uświęcenia i rodzi nasze dojrzewanie do wieczności, gdzie już nie ma czasu, a jest wieczne teraz. Czas rodzenia i umierania. Czas burzenia i budowania. Czas pracy i odpoczynku, podarowany człowiekowi przez Boga”. On daje ludziom w ich życiowej pielgrzymce czas, by podzielili go na etapy takie jak praca, modlitwa, odpoczynek, chwile spędzone z rodziną i bliskimi. W ten pierwszy czwartek rozważano czas i jego wykorzystanie, dojrzewanie, przeżywanie i rozwój. Przecież podczas stwarzania świata nawet Bóg pracował i odpoczywał. Nawet Jezus mówił do swoich uczniów: idźcie na miejsce samotne i odpocznijcie nieco.
Ksiądz Biskup przytoczył także kilka historycznych faktów, które miały pokazać, iż w przeszłości latem rozgrywały się wydarzenia decydujące m.in. o losach świata. Po pierwsze, niedługo obchodzone będzie 600-lecie zwycięskiej dla Polaków bitwy pod Grunwaldem, gdzie król Władysław Jagiełło poprowadził naszych przodków do glorii, nadając świadectwo temu, że Bóg jest zawsze z tymi, którzy pragną sprawiedliwości. To także wspomnienia zwycięstwa nad komunizmem. W tym roku przypada 90. rocznica bitwy warszawskiej nazywanej cudem nad Wisłą. 30 lat temu rolnicy opowiedzieli się za chrześcijańskim obliczem ojczyzny. Może zbyt rzadko przywołuje się to wydarzenia, które zmieniło nie tylko Polskę, ale i całą Europę, a może i świat.
Ksiądz Biskup w swym kazaniu zwrócił także uwagę na niebezpieczeństwa, czyhające na osoby pragnące odpoczynku, przygód i spontanicznych zdarzeń. Wiele małżeństw rozpada się przez wakacyjne incydenty miłosne. Młodzi ludzie trafiają do sekt poprzez propagandę wyjazdu zagranicznego lub szkoły językowej. Stają się ofiarami oszustów, bo są zbyt młodzi, świeżo i naiwnie patrzą na świat.
Wolny czas oprócz piękna i ubogacenia niesie także niebezpieczeństwa. Słuchamy słowa Boga, a one niosą nam przestrogę i pouczenie. Tak często przychodzi pokusa, aby kierować się radami fałszywych proroków. Kiedy prawdziwi prorocy wytykali błędy, obłudę, nieuczciwość, byli prześladowani, ścigani, mordowani. Nieposłuszeństwo wobec prawdziwych proroków zawsze kończy się klęską. Indywidualną lub też społeczną.
Odnosząc się do Ewangelii, Ksiądz Biskup porównywał wpływ grzechów na zniewolenie duszy do fizycznego ograniczenia ciała przez chorobę. - Każdy grzech jest jak paraliż..., rozlewa się coraz dalej, zniewala coraz bardziej. Staje się rzeczywistością nie do zniesienia - powiedział. To, jak wykorzystamy wolny czas, zależy w dużej mierze od nas samych.

Profity z rekolekcji
Wspominając w homilii konferencję ks. Macieja Krulaka o rekolekcjach, ks. bp Białogłowski podkreślił istotę i korzystny wpływ rekolekcji na rozwój wiary. Obecnie w naszym kraju rekolekcje prowadzone są już ponad 40 lat, zachęcają do uczestnictwa wiernych w każdym wieku. Ile dobra mogą wtedy uzyskać młodzi ludzie w Liturgicznej Służbie Ołtarza, Katolickich Stowarzyszeniach, w Ruchu Apostolskim Młodych, w Katolickim Stowarzyszeniu Rodzin, czy Akcji Katolickiej. Organizacje te są znakiem żywotności Kościoła i jego energii, jaka trwa w ludziach, ale też przynoszą dojrzałe formacje chrześcijańskie, przygotowują młodzież dla ojczyzny i Kościoła. Rodzą się też nowe formy ewangelizowania w terenie: wyjazdy autobusowe, rowerowe do centrów duchowości. Pielgrzymom, jak zawsze zresztą, przyświecają cele i motywy: wdzięczności, wynagrodzenia, uproszenia rozeznania drogi życiowej, znalezienia pracy, wyjścia z nałogu, spotkania na swojej drodze odpowiedniego partnera życiowego.
Podsumowując przesłania księdza biskupa Białogłowskiego i księdza Krulaka, można powiedzieć, że wszystko dzieje się z powodu nadziei. Wakacje są w końcu m.in. okresem w ciągu roku, kiedy szukamy okazji, by zbliżyć się do ludzi, na których nam zależy. Nadzieją jest uchwycenie wspólnych momentów, tworzenia w tym pięknym czasie wspomnień, które pozostaną w pamięci na lata. Ludzie mają nadzieję, że chociaż częściowo odciążeni z obowiązków, spełnią swoje plany. Stąd tyle próśb, modlitw i intencji. Każda taka ofiara jest nadzieją dla tych, w których nadzieja czasem gaśnie.

Tekst i foto Katarzyna Smolińska

Świadectwo

Sylwia: Pierwszy wyjazd na oazę odbył się w liceum w 2000 roku, za namową koleżanek. Dwa tygodnie rekolekcji. Poznałam mnóstwo ludzi w podobnym wieku, podobnych do mnie. Też chcieli zrobić coś ze swoim życiem, swoim czasem. Było to kluczowe wydarzenie w moim życiu, moje nawrócenie, moje życie z Chrystusem. Dzięki tym rekolekcjom zdecydowałam się zbliżać do Pana Boga w szkole, rodzinie, czasie wolnym. Później co roku wyjeżdżałam już tradycyjnie na rekolekcje. To był bardzo owocny czas, bo Bóg doświadczał mnie poprzez drugiego człowieka i słowo. Dawał mi oddech na refleksje. Był to dla mnie rachunek sumienia z minionego roku szkolnego, a potem akademickiego. Odkryłam powołanie do życia w rodzinie, małżeństwie. Marcina poznałam właśnie na oazie.
Marcin: Wyjechałem już jako pełnoletni chłopak. Cały czas spędzałem z rówieśnikami, była nas ponad setka. Na większym spotkaniu było nas mnóstwo… Kilka tysięcy ludzi z innych oaz. Wspólna Msza Święta, wspólny śpiew – to wydarzenie niesamowite, którego nie da się opisać! Rekolekcje to coś niezwykłego. Była zasada, że nie może nikogo zabraknąć. Mogliśmy jeść chleb ze smalcem, ale każdy musiał być. To było najważniejsze! 

Sylwia i Marcin
z Ostrowa Wielkopolskiego


Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!