TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 05 Kwietnia 2020, 00:29
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Relacje z peregrynacji: Kokanin, Borków Stary

Relacje z peregrynacji...

Kokanin

Dzień 6 października 2011 z całą pewnością pozostanie w annałach parafii św. Marii Magdaleny w Kokanine. Patronka tej wspólnoty wszystkim nam kojarzy się z wielkim umiłowaniem Pana Jezusa i bez cienia przesady można powiedzieć, że ten słoneczny dzień stał się okazją dla każdego, aby zamanifestować szczególną miłość do Matki Bożej, która przecież nigdy nie przychodzi sama, jest zawsze z Synem i na Niego wskazuje. Ta manifestacja wiary i miłości do Matki Bożej i Jej Syna bynajmniej nie zaczęła się w dniu nawiedzenia. Już na długo przed rozpoczęciem rekolekcji peregrynacyjnych Kokanin przybrał szaty godowe skłaniając do refleksji nie tylko mieszkańców, ale i wszystkich przejeżdżających jedną z ważniejszych dróg tranzytowych z Kalisza. Kiedy już mieszkańcy Kokanina i pozostałych miejscowości będących częścią parafii zgromadzili się na powitanie Maryi w liczbie przekraczającej wszelkie oczekiwania, dało się odczuć przede wszystkim wielką radość, bo tutejsza wspólnota parafialna, to wspólnota ludzi radosnych. Radość tę zauważył i podkreślił ksiądz biskup Teofil, który przewodniczył uroczystościom. Kolejnym rysem charakterystycznym była troska o ciągłość wiary. Mężczyzna witający Matkę Bożą w imieniu całej wspólnoty, notabene rówieśnik Księdza Proboszcza, miał obok siebie ojca, który witał Maryję 36 lat temu, podczas pierwszego nawiedzenia. Natomiast dzieci mówiły Matce Bożej: „Kiedy przyjdziesz następny raz do naszej parafii, będziemy już mamusiami i tatusiami” i wszyscy rozumieliśmy to jako zobowiązanie do wytrwania w wierze ojców i przekazania jej poprzez własne świadectwo życia dzieciom i wnukom, aby jak często podkreślał ksiądz Marek Czekaj, miejscowy proboszcz, zawsze prawdziwe były słowa „Polonia semper fidelis”. Wolą Księdza Proboszcza było aby w ciągu całej obecności Matki Bożej w parafii, aż do momentu odprowadzenia Jej do Borkowa, towarzyszyli mu wywodzący się z parafii kleryk Piotr i siostra karmelitanka ze znajdującego się w Niedźwiadach Karmelu. I ta obecność, która wyrażała troskę o powołania kapłańskie i zakonne była kolejnym ważnym elementem czasu nawiedzenia, podkreślonym również przez ks. kanonika Jacka Bąka, Kanclerza Kurii Diecezjalnej, w homilii podczas maryjnej Pasterki o północy. Drugi dzień nawiedzenia był liturgicznym wspomnieniem Matki Boskiej Różańcowej i ta ulubiona modlitwa Maryi pozostanie chyba jakimś szczególnym znakiem tych dni, podobnie jak Apele Jasnogórskie, które będą się odbywać w parafii szóstego dnia każdego miesiąca i peregrynacja specjalnie przygotowanego Obrazu Jasnogórskiego do rodzin. 

I wreszcie element patriotyczny: wzniesiony dla Matki Bożej tron miał za tło biało-czerwoną mapę Polski, aby nikt nie zapomniał, że w tym kraju, od zawsze europejskim, struktury państwowe tworzyły się równolegle z kościelnymi, że ten kraj od zawsze był krajem chrześcijańskim, który za królową ma Matkę Boga. 

 

Borków stary

Parafia pw. św. Andrzeja, Apostoła w Borkowie witała Matkę Bożą 7 października. Przygotowania do tego wyjątkowego dnia zaczęły się już ponad rok temu. Została wprowadzona Nowenna do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Przygotowanie bliższe stanowiły misje, które poprowadził ojciec Zbigniew, paulin. Maryję powitano w wyremontowanym kościele. – Świątynia jest ponad 300-letnia. W 1710 roku była budowana. Niedawno, w lutym zakończyły się prace odnawiania z zewnątrz. Również w środku został odnowiony ołtarz główny i figury, które były nad belką tęczową – mówił ks. proboszcz Grzegorz Mituła.
- Wspólnota parafialna spotyka się na modlitwie i włącza się w różne prace, działalność charytatywną. Kiedy przyszedłem do parafii do kościoła w niedzielę chodziło niecałe 20% ludzi. Powoli to zaczyna ożywać. Myślę, że dużo tutaj wniósł ojciec Zbigniew przez misje, które zostały przeprowadzone w minionym tygodniu – dzielił się Ksiądz Proboszcz. – Miałem okazję już uczestniczyć w nawiedzeniu, ale było to bardzo dawno. Miałem wtedy kilka lat. Myślę, że to jest ważne spotkanie. Próbowałem również przekazać parafianom, że coś takiego może się powtórzyć za około 50 lat – powiedział ks. Mituła. Niektórzy z parafian pamiętali jeszcze to przybycie Matki Bożej w znaku Jasnogórskiej Ikony 35 lat temu. – Pamiętam, że wtedy przyprowadzili Maryję na koniach. Przywitanie było na dworze, a uroczystość odbywała się w kościele. Było to wyjątkowe przeżycie dla parafian, bo to się zdarza raz na jakiś czas. Dzisiaj będę to bardziej przeżywać – wspominała przedstawicielka parafian. Teraz parafianie prosili Matkę Bożą o łaskę zdrowia i Boże błogosławieństwo dla najbliższych. Uroczystościom przewodniczył ksiądz biskup Teofil Wilski. – Nie muszę was przekonywać do modlitwy różańcowej, ale chciejcie poznać jej wartość, głębię, żeby Różaniec odmawiać coraz lepiej, żeby on nas łączył z Chrystusem i Matką Bożą, żeby nas wprowadzał w Boże zbawienie i ono mogło nas ogarniać – mówił ks. bp Wilski. – Sami rozumiecie, drodzy bracia i siostry, jak ta modlitwa jest bardzo potrzebna, dlatego Ojciec Święty zwłaszcza rodzinom poleca taką wspólną modlitwę; w różnych trudnościach, czasem nieporozumieniach w ciągu dnia, w różnych manipulacjach złego ducha, żeby rodzinie szkodzić, rozbijać, osłabiać ją, pomniejszać jej wartość, jej potrzebę nawet. Różaniec odnawia ducha wiary, umacnia, wprowadza na właściwą drogę, otwiera na Boże światło, pozwala dochować wierność –wyjaśnił znaczenie Różańca Ksiądz Biskup.

 

Kalisz - NMP Królowej Polski

Pierwszą wspólnotą w Kaliszu, która witała Panią Jasnogórską była parafia pw. NMP Królowej Polski. – Parafia nasza nie jest stara, chociaż w tej chwili nie należy do najmłodszych. Została erygowana dokładnie 1 lutego 1985 roku. Najpierw była ośrodkiem duszpasterskim. Powstała tylko z parafii św. Mikołaja, obecnie parafii katedralnej - mówił proboszcz ks. prałat Paweł Kodłubaj. – Nie ma zbyt wiele czasu, by opowiadać o wszystkich wydarzeniach, które były w naszej parafii. Teraz chyba największa uroczystość będzie - nawiedzenie NMP w Ikonie Jasnogórskiej. Dlaczego podkreślam wielkość tego wydarzenia? Po pierwsze, dlatego że gdy 35 lat temu czy 36 było nawiedzenie w diecezji włocławskiej, do której ta parafia należała, to tej parafii jeszcze nie było. Gdy chodzi o przygotowanie do tego wydarzenia, było bardzo gorliwe od wielu miesięcy. Jako parafia maryjna podkreślaliśmy stale to, że musimy dobrze przygotować się na nawiedzenie swojej patronki, naszej Matki i Królowej, dlatego od grudnia ubiegłego roku, kiedy diecezja rozpoczęła przygotowania, oczywiście było to zaproszenie, później nowenna miesięcy itd. Teraz przed nawiedzeniem od 

1 stycznia do września była ponowiona ta nowenna w naszej parafii, żeby podkreślić tę maryjność. Gdy chodzi o naszą parafię chcę podkreślić, że jest dużo grup maryjnych. Pierwsze miejsce zajmuje, gdy chodzi o liczbę, wspólnota Żywego Różańca, ma dokładnie 168 osób. Następną grupą jest Apostolat Maryjny. Inną grupą jest Patronka Dobrej Śmierci, którą łączymy z naszą patronką i podkreślamy stale to. Oczywiście nie będę wymieniał innych grup, bo jest ich wiele, choćby Grupa modlitewna św. Ojca Pio, Eucharystyczny Ruch Młodych i jeszcze inne – powiedział Ksiądz Proboszcz.

Parafia przygotowywała się do spotkania z Matką przede wszystkim duchowo. - Od miesięcy prosiłem księży sercanów, żeby oni przygotowali naszą parafię do nawiedzenia. Misje prowadzą ks. Ryszard i ks. Kazimierz. Muszę podkreślić wielką żarliwość w głoszeniu tej misji, którą Bóg im zlecił. Wierni bardzo przeżywali te misje. Najbardziej chyba kiedy cała parafia zbierała się na Apelu Jasnogórskim. Następne przygotowanie to spowiedź – dzielił się Ks. Proboszcz. Tron dla Maryi zaprojektowała i wykonała pani plastyk, ta która wykonała koronę na powitanie przy Placu św. Józefa. Kwiaty przekazali państwo Tycowie. Wreszcie nadszedł czas powitania Maryi z Jasnej Góry pod przewodnictwem ks. bp Teofila Wilskiego. W homilii Ksiądz Biskup podkreślił wskazanie Maryi, by czynić to, co mówi Jej Syn, Jezus Chrystus.

 

Kalisz - oo. Jezuici

Do Sanktuarium Serca Jezusa Miłosiernego w Kaliszu Pani Jasnogórska dotarła 9 października. Obok sanktuarium znajduje się Dom Rekolekcyjny – Dom Formacji Duchowej.  – To miejsce oddycha Bogiem. Najpierw sanktuarium - chyba nikomu z Kalisza nie potrzeba wyjaśniać, co to za miejsce. Jest tutaj obraz Jezusa Miłosiernego, namalowany pod dyktando błogosławionego Michała Sopoćki. Ten obraz wędrował po naszej diecezji. Myślę, że wielu przylgnęło bardzo mocno do Jezusa Miłosiernego, dzięki tej ikonie. Ten kościół zanim został sanktuarium był pod opieką ojców bernardynów i swoimi korzeniami sięga XIV wieku. My jesteśmy tutaj stosunkowo niedawno, od 1919 roku – wyjaśniał superior i kustosz sanktuarium ojciec Henryk Droździel. – W tym miejscu wzrastały, wychowywały się powołania jezuickie, gdyż do 1986 roku był tutaj nowicjat Prowincji Polski Północnej. Kiedy nowicjat został przeniesiony pomieszczenia zostały przeznaczone na Dom Rekolekcyjny. Od 1986 roku jest on  częścią integralną tego sanktuarium. Udzielamy tutaj rekolekcji ignacjańskich czyli rekolekcji w milczeniu, miesięcznych rekolekcji, które mogą być podzielone na etapy. Można odprawiać co roku jeden etap. Praktycznie wszystkie tygodnie naznaczone są jakimiś rekolekcjami, sesjami, skupieniami – wyjaśniał Ojciec Superior. Wiele osób jest związanych z tym miejscem. Oprócz pielgrzymów docierających do sanktuarium, w Domu Rekolekcyjnym są uczestnicy rekolekcji z Polski i zagranicy. Zdecydowana większość przybywa spoza Kalisza, spoza naszej diecezji. Przy sanktuarium działają grupy i stowarzyszenia. – Od ponad 25 lat przy naszym kościele działa Wspólnota Życia Chrześcijańskiego, stowarzyszenie na prawach kościelnych, które skupia osoby, które przeszły ćwiczenia duchowne według św. Ignacego. Ta duchowość okazała się bardzo praktyczna w ich życiu, przydatna do pełnienia misji w miejscu, które odkryli w winnicy Pańskiej – powiedział ojciec Henryk. W czasie nawiedzenia Matkę Bożą witali przedstawiciele wspólnot. Maryję na swoich ramionach ponieśli członkowie grup, którzy spotykają się przy kościele jezuitów. Był czas na indywidualną modlitwę. – Największą wagę przywiązujemy do tego, by osoby pozostały przed Matką Bożą i przez Nią były wprowadzone głębiej w relacje z Jezusem. Gdy dowiedzieliśmy się, że Matka Boża będzie pielgrzymować po diecezji prosiliśmy, by zatrzymała się w naszym sanktuarium. Takie hasło, które wybraliśmy to: „Maryjo ucz nas słuchać Jezusa”. Zanim zaczniemy działać musimy usłyszeć, rozeznać, czego Bóg od nas chce. To słuchanie jest wpisane w naturę tego miejsca – mówił Jezuita. Uroczystościom powitania Pani Jasnogórskiej przewodniczył ks. bp Teofil Wilski.

Kalisz - Bł. Michała Kozala

Parafia pod wezwaniem bł. Michała Kozala czekała na specjalnego Gościa, dlatego i przygotowania były szczególne. Zarówno te zewnętrzne, jak i wewnętrzne, których owoce pozostały w ludzkich sercach. Dniem oczekiwanym był 10 października. - Gdy była pierwsza peregrynacja na ziemi kaliskiej, tego kościoła jeszcze nie było. Tutaj rosło zboże, były pola. Parafia powstała w 1998 roku, jest młodą wspólnotą. Świątynia jest już wykończona, wymalowana, piękna, tak jak by to wszystko miało stać się na przyjęcie Matki Bożej, żeby Ją godnie przyjąć w tej nowej, młodej parafii na kaliskich Winiarach – mówił proboszcz ks. kanonik Marian Błaszczyk. - Przygotowaliśmy się na ten dzień poprzez misje święte, które prowadził ojciec Wojciech, redemptorysta z Torunia. 25 września, w niedzielę ponad 60 osób, delegacja z parafii udała się na Jasną Górę, aby zaprosić Matkę Bożą do naszej parafii. Tam była uroczysta Eucharystia, wspólna modlitwa przed Cudownym Wizerunkiem. A dzisiaj Ona będzie u nas, w naszej parafii. Z czego się ogromnie cieszymy. Parafianie nasi przygotowali pięknie parafię, aby Ją jak najgodniej przyjąć – podkreślił Ksiądz Proboszcz. Parafianie ze swoim  pasterzem chcą budować wspólnotę duchowo, jednoczyć ją. Chcą wszystkie rodziny połączyć w jedną rodzinę parafialną. Nie jest to łatwe, ale z pomocą Jezusa i Jego Matki możliwe. – Chcemy, żeby było jak najwięcej grup modlitewnych. Jest Apostolat Maryjny, Koła Żywego Różańca. Są różne inne wspólnoty, które prowadzi ksiądz wikariusz i ksiądz diakon, dlatego bardzo pragniemy duchowo budować nasza parafię – podkreślił Ks. Proboszcz.

Parafianie powitali swoją Matkę najpiękniej jak potrafili. - Dziś witamy Cię gorąco w naszej świątyni w imieniu matek rodzin parafii bł. Michała Kozala w Kaliszu. Cieszymy się bardzo, że przybyłaś do nas. Z cudami zajaśniałaś, serce swoje nam oddałaś. Bogaty, biedny, chory, smutny czy kaleka od Ciebie pomocy czeka. O Pani nasza, nadziejo wszystkich, pobłogosław naszemu pasterzowi ks. biskupowi Stanisławowi, księżom tu pracującym i pochodzącym z tej parafii, kobietom, mężczyznom, dzieciom, wnukom, całym naszym rodzinom i wstawiaj się w naszej potrzebie. Proszę Cię, Maryjo opiekuj się nami. Bądź nam Matką i prowadź do swego Syna Jezusa – mówiła przed obliczem Matki i Królowej Jasnogórskiej przedstawicielka parafii. Do tych powitań dołączył się ksiądz biskup Stanisław Napierała. - Bądź pozdrowiona Królowo Polski, bądź pozdrowiona Matko nasza, tak umieściliście te słowa w miejscu, na które wyszliście jako wspólnota parafialna, żeby przyjąć Maryję – mówił Ordynariusz.

 

Kalisz - parafia garnizonowa

Kolejną kaliską świątynią na szlaku nawiedzenia był kościół garnizonowy. Proboszczem w tej świątyni jest ks. pułkownik Tadeusz Pałuska. - Parafia wojskowa – jak sama nazwa mówi, należą do tej parafii ludzie związani z wojskiem. Ponieważ w Kaliszu nie ma wojska, to zapraszamy szczególnie mundurowych: wojskowych, policjantów, funkcjonariuszy Straży Granicznej, Służby Więziennej. Przychodzą sympatycy tego kościoła. To jest parafia personalna, więc wierni mieszkają w całym Kaliszu i poza nim. Jeśli ktoś ma taką potrzebę, czy życzenie, żeby jakoś związać się z kościołem garnizonowym, ma taka możliwość. Praca kapelana jest podobna do pracy każdego księdza, więc jeśli są potrzeby związane z posługą księdza, jesteśmy do dyspozycji. Jest duszpasterstwo, jest kościół, nabożeństwo, Msza Święta, dodatkowo są uroczystości związane z datami historycznymi, patriotyczne, religijne i staramy się brać udział w tych uroczystościach – dzielił się Ksiądz Pułkownik. - Jeśli jest kościół garnizonowy na terenie diecezji zawsze księża biskupi miejscowi mają takie życzenie, aby Matka Boża również odwiedziła kościół garnizonowy. Wtedy jest bardzo serdecznie witana przez wojsko, przez społeczność wojskową, również przez proboszczów wojskowych. Staramy się pokazać ludzi w mundurach nie tylko podczas ich pracy, ale również w kościele, przy Matce Najświętszej. Ponieważ nasz Kościół jest personalny, jesteśmy na terenie parafii – sanktuarium św. Józefa i przeżywaliśmy przygotowanie przez rekolekcje. Poprowadził je ks. pułkownik Henryk Burzyński. Przez szereg dni nastawialiśmy się duchowo poprzez spowiedź, słuchanie słowa Bożego, uczestnictwo we Mszy Świętej na przybycie Matki Bożej. Cieszę się z obecności ludzi, którzy chcieli skorzystać z tej posługi – podkreślił Ksiądz Proboszcz.

Uroczystościom nawiedzenia przewodniczył ks. bp Teofil Wilski. - Jest tutaj wielu związanych służbą ojczyźnie. Widziałem opaski AK. Matka Boża u nas jak u siebie, w każdej parafii była u siebie i u swoich dzieci. Jest i tu, w tej odrębnej, innej niż wszystkie parafie w diecezji, ale jakżeż Ona jest związana z tymi, którzy służą ojczyźnie. Jakżeż była związana  z pokoleniami tych, którzy służyli ojczyźnie od Bogurodzicy. Parafia jest pod wezwaniem św. Wojciecha i Stanisława, którzy byli u początków naszej państwowości i życia Kościoła. Tam już śpiewano Bogurodzicę, z tym hymnem żołnierze, wojownicy szli do boju, zwyciężali, czasem polegli. Mieli Matkę Bożą na sztandarach – podkreślił Ksiądz Biskup.

 

Kalisz - Świętego Stanisława

Parafią św. Stanisława, Biskupa i Męczennika w Kaliszu opiekują się ojcowie franciszkanie. Gwardianem i równocześnie proboszczem wspólnoty jest ojciec Andrzej Zawidzki. – Nasza wspólnota jest tutaj 754 lata. Wrośliśmy w dzieje miasta najstarszego w Polsce. Bardzo się cieszymy, że w tym roku możemy przeżywać nawiedzenie kopii Cudownego Obrazu, bo w tym roku obchodzimy 70-lecie męczeńskiej śmierci wielkiego czciciela Niepokalanej św. Maksymiliana, którego celem było zdobyć świat dla Chrystusa za wstawiennictwem Niepokalanej – mówił Ojciec Proboszcz. Do nawiedzenia parafia przygotowywała się duchowo w czasie rekolekcji, które głosili ojciec Stanisław, redemptorysta. – Bardzo dużo ludzi w nich uczestniczyło. To było nasze bezpośrednie przygotowanie do tego wydarzenia, które dzisiaj będziemy przeżywać pod przewodnictwem księdza biskupa Stanisława Napierały. To spotkanie będzie bardzo ważnym przeżyciem duchowym dla wspólnoty franciszkańskiej, jak i całej wspólnoty parafialnej. Pragniemy, aby z tego spotkania były jak największe owoce duchowe – powiedział ojciec Zawidzki. Przed spotkaniem z Matką Bożą wielu zaangażowało się w przygotowania zewnętrzne. – Przed nawiedzeniem był czas bardziej napiętej pracy, ale wszystko układało się pozytywnie. Wszyscy wiedzieli, co mieli robić. Czekaliśmy na Matkę Boską jak na prawdziwą Matkę – mówił wzruszony zakrystianin pan Piotr. – Każdy ma swoje intencje, w których będzie się modlił przed Matką. U mnie najważniejsza jest rodzina, dzieci, wnuki, żeby żyli sobie spokojnie, do kościoła chodzili i modlili się – kontynuował. 

Wreszcie nadszedł 12 października, dzień spotkania z Maryją. Uroczystościom powitania przewodniczył ks. bp Stanisław Napierała. – Maryja na szlaku nawiedzenia wkroczyła w mury miasta Kalisza i podąża ulicami. Weszła do części, która ma szczególne znaczenie dla miasta. Ta część jest naznaczona miejscami religijnymi, kulturowymi i społecznymi. Maryjo z kościoła
św. Wojciecha, kościoła garnizonowego podążyłaś tu, do kościoła św. Stanisława, Biskupa i Męczennika, parafialnego kościoła. Podążałaś ulicami, które zostały wyłączone z ruchu, ale nie z życia. Na tych ulicach zgromadzili się ludzie wierzący, kaliszanie. Jedni Ciebie żegnali, drudzy witali, a Ty podążałaś niesiona na ramionach żołnierzy. Podążałaś jak Hetmanka. Spoglądaliśmy na Obraz Twój, szłaś dostojnie. Rzeczywiście coś królewskiego było w Twoim zdążaniu tu, do kościoła
św. Stanisława – podkreślił Ordynariusz.

 

Kalisz - bł. Matki Teresy z Kalkuty

Parafii na kaliskich Ogrodach patronuje błogosławiona Matka Teresa z Kalkuty. Wspólnota przygotowywała się szczególnie na dobę spotkania z Panią Jasnogórską. - Jest to pierwsze takiej rangi wydarzenie w życiu naszej parafii, bo zaledwie od ośmiu lat jest tu duszpasterstwo na Ogrodach. A zatem wielka mobilizacja i także sprawdzian, na ile wspólnota parafialna jest wspólnotą, czy są ludzie, którzy będą podejmować różne dzieła i tutaj z mojej strony wielka radość, wielka wdzięczność wobec moich kochanych parafian, którzy z taką miłością i pieczołowitością zaangażowali się w przygotowanie tej pięknej uroczystości. Tu jest w wymiarze duszpasterskim moja największa radość z tego, że są ludzie, którzy czują się związani z tym kościołem, którzy przeżywają siebie w takiej bliskości z parafią. Czują odpowiedzialność i wyrażają to poprzez aktywność, służbę, posługę w tak różnych codziennych sprawach, które w związku z tą uroczystością trzeba było podjąć – powiedział proboszcz ks. kanonik Włodzimierz Guzik. - Odczytuję, że nasza parafia powinna mieć taki charyzmat, trochę jak Matka Teresa, która posiadała duszę kontenplatywno – czynną. Na razie w dużej mierze staramy się budować tę wspólnotę i naszą wiarę na modlitwie. W każdą pierwszą sobotę miesiąca mamy tutaj czuwanie modlitewne o godzinie 21., które przekształca się w całonocną adorację. W każdą pierwszą sobotę miesiąca zapraszam na Ogrody o jakiejkolwiek porze nocy, kiedy by się nie weszło do kościoła zawsze jest wystawiony Najświętszy Sakrament, zawsze ktoś tutaj się modli i wyprasza łaski dla nas. Jest to taki główny nurt przygotowania do nawiedzenia naszej parafii przez Matkę Bożą. A chcemy to podjąć później i jakby rozwijać. Chcielibyśmy stworzyć jakąś formę spotkań modlitewnych dla wszystkich kaliszan – mówił Ksiądz Proboszcz. Kiedy nadszedł dzień nawiedzenia powitali Matkę i Królową młodzi i starsi, dzieci i rodzice mimo tego, że padał deszcz. Każdy przyszedł z otwartym sercem pełnym miłości. 

- Przed oblicze Twoje święte, mieczem poranione, z wiarą się tulimy weź nas w swą obronę, nie pozwól byśmy w życiu pobłądzili, lecz pomagaj, byśmy świętą wiarą żyli – prosił przedstawiciel najmłodszych parafian. Na uroczystość przybył ks. bp Teofil Wilski.
- Matka Boża przychodzi do nowej parafii ze szczególnymi łaskami. Chce tę wspólnotę ubogacić. Bracia i siostry, waszym przygotowaniom duchowym daliście wyraz także na zewnątrz – przyozdabiając drogę, kościół – zauważył Ksiądz Biskup.

Kalisz - Świętej Rodziny

Na kaliskiej Rogatce znajduje się parafia pod wezwaniem Świętej Rodziny. Jej proboszczem jest ks. Grzegorz Mączka. Na Maryję nie tylko czekali parafianie, ale także Wspólnota Braci św. Józefa i siostry nazaretanki. - Podczas każdego powitania na pewno wielkim wyróżnieniem jest ten moment, kiedy można podejść bardzo blisko Maryi i nieść Obraz na swoich ramionach. Rzeczywiście bracia, siostry i grupy parafialne – Żywy Różaniec, Akcja Charytatywna i oczywiście rodziny będą niosły na swoich barkach Maryję – mówił Ksiądz Proboszcz. Rekolekcje przed nawiedzeniem poprowadzili ojcowie paulini, ale przygotowanie zaczęło się dużo wcześniej. Przynajmniej miesiąc wcześniej każdego dnia parafianie modlili się po Komunii św. przed błogosławieństwem specjalną modlitwą, ułożoną dla tej parafii, o dobre przeżycie tego czasu spotkania z Matką. - Od wielu miesięcy w czasie Nowenny do Matki Bożej Nieustającej Pomocy i w osobistych modlitwach szczególnie w kaplicy naszego domu, wiem też, że siostry czyniły to samo, wołaliśmy za ten czas, błogosławiony czas nawiedzenia Maryi. Teraz ostatnie dni od niedzieli przeżywaliśmy z ojcami paulinami: ojcem Krzysztofem i ojcem Piotrem. Dla mnie osobiście to bardzo dobry czas, ponieważ znamy się dobrze z ojcem Krzysztofem, z ojcem Piotrem już też gdzieś się spotykałem. Wiem, że słowo docierało głęboko. Wiadomo, misje święte mają swoją charakterystykę, są czasem dotarcia do serc ludzi z bardzo prostym, konkretnym, czasami radykalnym słowem i znakami. Tych znaków było bardzo wiele. Był znak wyznania wiary, powierzenia siebie i swoich najbliższych opiece Maryi, w końcu podniesienia znaku krzyża, który możemy nosić na szyi czy trzymamy w ręku – zauważył. W dniu nawiedzenia parafia przemieniła się w Kanę Galilejską. Maryja tak jak na weselu prowadziła wielu do swojego Syna. Wielu usłyszało od niej: „Uczyńcie co wam mówi mój Syn”.  - Przeżywamy szczególną uroczystość. To powitanie stało się wyrazem czci Matki Najświętszej, naszej miłości wobec Niej. Można powiedzieć, że zamanifestowaliśmy uroczyście to, jak na Nią czekaliśmy, jak Ją kochamy, jak Ją pragniemy przyjąć, jak pragniemy stanąć przed Nią i otworzyć przed Nią swoje serca, by wypraszała nam potrzebne łaski. Byliśmy przygotowywani duchowo od dłuższego czasu, teraz misje. Daliśmy wyraz naszemu oczekiwaniu na zewnątrz, przyozdabiając pięknie drogę, domy, kościół. Wyszliśmy naprzeciw, by w uroczystej procesji wprowadzić Matkę Bożą tutaj i umieścić na wspaniałym tronie – zaznaczył ks. bp Teofil Wilski przewodniczący uroczystości rozpoczęcia doby nawiedzenia.

 

Kalisz - Opatrzności Bożej

Kolejną wspólnotą na szlaku nawiedzenia Jasnogórskiej Pani była parafia Opatrzności Bożej, największa w Kaliszu, mająca bardzo duży kościół, który tego dnia wypełnił się po brzegi. Posługę duszpasterską sprawują w niej księża orioniści. – Parafia powstała w 1952 roku, ale przez długie lata starano się o pozwolenie na budowę świątyni. Dzięki zapobiegliwości i takiemu ,,Bożemu” sprytowi udało się taką zgodę uzyskać ks. Józefowi Kołacińskiemu. Świątynia powstała i została konsekrowana w 1972 roku. Parafia liczyła wtedy około 30 tysięcy wiernych i obejmowała obrzeża miasta, potem rozrastała się o te najnowsze dzielnice. Świat się zmienia i staramy się wychodzić na przeciw potrzebom wiernych dziełami, które powstają w tej parafii. Obraz Matki Kościoła został nam podarowany przez papieża Pawła VI i ma takie przeznaczenie nadane ,,dla sanktuarium Matki Kościoła w Kaliszu”, a później przy odkrywaniu tajemnicy tego obrazu okazało się, że on pochodzi ze szkoły jasnogórskiej, zresztą w tym obrazie były nawet dwa obrazy, jeden na wierzchu, a drugi pod spodem, ten ostatni wydobyto podczas renowacji. Jest on bardzo podobny do Ikony Jasnogórskiej - powiedział pasterz wspólnoty ks. Grzegorz Sikorski. Przygotowania duchowe do peregrynacji rozpoczęły się rok temu uroczystą niedzielą zapowiadającą to piękne wydarzenie, w każdą środę były nabożeństwa do Matki Kościoła. Raz w miesiącu na takie nabożeństwo przyjeżdżali na Polną ojcowie paulini, by współuczestniczyć w modlitwie. Wspólnota została podzielona na cztery grupy, piątą byli chorzy i cierpiący, którzy również włączali się w modlitwę. – Na uroczystości powitania Matki Bożej będą obecne poprzez swych przedstawicieli w różnych momentach, różne grupy i wspólnoty działające na terenie parafii. Tajemnice różańcowe, które były namalowane, żeby ozdobić obejście kościoła powstały także dzięki osobom z naszych wspólnot. Jest to też taki widoczny znak tych misji, tego nawiedzenia i będziemy mogli to wykorzystywać przy różnych uroczystościach maryjnych – zapewniał Ksiądz Proboszcz. W słowach skierowanych do Maryi mówił on o wpatrywaniu się w oczy Maryi, w których znajduje się radość i pocieszenie. – Wierzymy Maryjo, że Twoje nawiedzenie przyniesie nam w domach pokój, a Ty uprosisz pojednanie – powiedział Pasterz parafii. – Jest takie imię na świecie, znane nawet dziecku małemu, najmilsze i najdroższe sercu każdemu: matka. W tym imieniu tak wiele się zawiera. Mama zawsze pomocą swą wspiera, zawsze z dobrocią się zwraca, nieustannie pomagać gotowa, zawsze wierna. Maryjo, święta Matko Boga i nasza kochana Mamo, serca nasze przepełnia radość, bo jesteś dzisiaj wśród nas, przyszłaś do swoich dzieci, kłaniamy się dzisiaj Tobie – odezwały się do Pani Jasnogórskiej dzieci, najmłodsi przedstawiciele wspólnoty. 

Uroczystościom powitania przewodniczył ks. bp Teofil Wilski, który mówił o przesłaniu, które Maryja przynosi do każdej parafii. Mówił o Maryi, która jest zatroskana naszą wiarą i naszym życiem wiary w Kościele. 

 

Kalisz - Bł. Jana Pawła II

16 października, w niedzielę Czarna Madonna w Cudownym Wizerunku Nawiedzenia przybyła do najmłodszej parafii w Kaliszu, na osiedlu Dobrzec. Wspólnota została powołana 1 lipca 2009 roku, a dopiero w tym roku, 8 maja zyskała wezwanie Błogosławionego Jana Pawła II. Duchowych przygotowań podjęli się ojcowie redemptoryści, przez cały tydzień głosili oni misje święte, historyczne, bo pierwsze w dziejach wspólnoty. – Te misje nas prowadziły do wydarzenia, jakim jest nawiedzenie, z mojej strony też będzie to powitanie i zawierzenie ,,Totus tuus, Maryjo”. Cały czas zresztą wpatruję się w postać Jana Pawła II i staram się go naśladować, chociaż czasami to mniej lub bardziej wychodzi, ale człowiek dąży do tej doskonałości i myślę cały czas, że to jest wspaniały patron, dzięki któremu też w jakiś sposób umacniam swoje kapłaństwo, a przez to będąc Pasterzem parafii prowadzę ludzi do Boga, do Maryi, do tej, której on tak do końca zawierzył od początku swojego życia. Oczywiście mamy tutaj Różaniec, tę ulubioną modlitwę Jana Pawła II, mamy Żywy Różaniec. Modlimy się Nowenną do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Myślę, że to jest też taki piękny znak, ludzie polecają tu swoje prośby, swoje intencje serca kierują do Matki Bożej, prosząc, dziękując. Mimo, że parafia jest młoda, jest w niej wiele osób, które chcą pomóc, są ludzie, którzy co tydzień dbają, żeby nasza kaplica zawsze na niedzielę była wysprzątana. Większość to młodzi ludzie, zabiegani, pracujący. Także wikariusz, ks. Łukasz jest tu dużą pomocą – powiedział proboszcz parafii ks. Alfred Berlak, dodając, że będzie prosił Maryję, by wzrastał ten żywy Kościół, który buduje się na Dobrzecu. – Droga Matko i Królowo z Jasnej Góry witamy Cię na naszej ziemi, jako jedna wielka rodzina parafialna. Dzisiaj na progu Trzeciego Tysiąclecia stoimy przed Tobą, aby wyrazić wdzięczność za Twoją miłość. Dziękujemy Ci Matko, za Twą opiekę nad całym Kościołem, za Twą matczyną obecność w parafii, w rodzinach naszych i w każdym ludzkim sercu. Pani Jasnogórska, wpatrzeni w Twoje oblicze pragniemy Cię zatrzymać, nie tak, jak uczyniono to przed laty, ale zatrzymać Cię w naszych sercach na zawsze – mówili przedstawiciele rodzin parafii. Swoje słowo skierowali też do Maryi przedstawiciele innych stanów i grup tej wspólnoty. Uroczystościom powitania przewodniczył ks. bp Teofil Wilski, który w homilii mówił o Maryi, jako służebnicy napełnionej Duchem Świętym, wprowadzającej nas w obecność Jezusa Chrystusa. Potem wierni mieli całą dobę, wypełnioną po brzegi modlitwą i czuwaniem, mieli czas, by zawierzyć się Matce, jak Patron ich wspólnoty. 

 

Kalisz - Michała Archanioła

Po nawiedzeniu w najmłodszej kaliskiej parafii na osiedlu Dobrzec, Maryja w Ikonie Jasnogórskiej udała się do drugiej dobrzeckiej parafii, dużo starszej, z pięknymi tradycjami i to na dodatek pod opieką potężnego patrona Michała Archanioła. Jest to jednocześnie parafia, której pasterzuje dziekan dekanatu kaliskiego II ks. kanonik Andrzej Chołys, sprawujący tę posługę zaledwie kilkanaście dni. Podczas nawiedzenia Matki Bożej każdorazowo dziekan ma zaszczyt czytania, w każdej parafii swojego dekanatu, listu z przesłaniem Ojca Świętego Benedykta XVI na ten czas. – Rzeczywiście to wielkie przeżycie, związane to jest również z tym, że moje wewnętrzne nastawienie jest zupełnie inne, niż gdybym uczestniczył tak, jak każdy kapłan, bardzo to przeżywam i dziękuję Panu Bogu za ten szczególny dar i zawsze, kiedy jakieś dary otrzymuję to się chwalę, że to przez mojego szczególnego orędownika, św. Maksymiliana Marię Kolbego, bo jestem z tej samej chrzcielnicy, co on i zawsze wzywam jego pomocy i orędownictwa, a tutaj także przychodzi Matka Najświętsza, z którą duchowo jestem bardzo związany. Muszę powiedzieć, że parafia bardzo dobrze przygotowywała się do nawiedzenia poprzez misje. To przygotowanie duchowe, prowadzone przez paulina, ojca Jerzego, naprawdę wspaniale wyglądało, bardzo dużo ludzi było do spowiedzi, bardzo dużo osób przystępuje do Komunii Świętej, było też liczne uczestnictwo. Wydaje mi się, że to duchowe przygotowanie jest dobre, nawet powiedziałbym bardzo dobre, ale i to zorganizowanie materialne, zresztą jak widać, świadczy o tym, że ta parafia jest zjednoczona. Poszczególne grupy, Ochotnicza Straż Pożarna, trzeba powiedzieć, że mimo, że jest to najmniejsza parafia kaliska, ale chyba rzeczywiście najbardziej zorganizowana – mówił Ksiądz Proboszcz. Jednocześnie zapewniał, że parafianie przychodzą do Maryi przede wszystkim dziękować, choć ich życie pełne jest różnych trudnych spraw, dlatego będą też przepraszać i zapewniać, że chcą być lepszymi. – Idąc Maryjo za Twoim przykładem, pragniemy czynić wszystko, co powie nam Jezus. Matko Boża dziękujemy Ci za to, że jesteś pośród nas, pobłogosław nam, swoim dzieciom i pozostań z nami na zawsze – powiedział przedstawiciel najmłodszych parafian, dzieci, które złożyły Maryi białe róże. Uroczystościom powitania Pani Jasnogórskiej przewodniczył 

ks. bp Stanisław Napierała. Pasterz naszej diecezji zauważył zaangażowanie wiernych w przyjęcie Czarnej Madonny i mówił o Maryi, jako znaku wiary, jako Tej, którą prosimy, by przymnożyła nam wiary, umocniła nas i przypominała, że jest Bóg. 

 

Kalisz - Św. Piotra i Pawła

18 października Pani Jasnogórska w Cudownym Wizerunku Nawiedzenia przybyła do parafii pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła. – Z jednej strony radość, z drugiej też zakłopotanie, żeby wszystko wypadło jak najlepiej, ale myślę, że najważniejsze, żeby zachować spokój i wszystko to, co przygotowaliśmy przez misje przez prawie tydzień, to powinno teraz biegnąć swoim torem, ze spokojem. One też docierały do ludzi, oprócz głoszonych nauk, wcześniej dotarliśmy do każdej rodziny poprzez informację drukowaną. Witamy najważniejszego, najpiękniejszego Gościa, dlatego zachowujemy spokój, jak coś po ludzku nie wyjdzie, to Matka Boża uzupełni. Zresztą od roku już mówimy o tym spotkaniu w homiliach, realizowany był program, gazetka była wydrukowana na ten temat, wszystko to sygnalizowało parafianom, że będzie wielkie wydarzenie - powiedział ks. prałat Stanisław Tofil. Chwilę przed nawiedzeniem mówił on o troskach parafian, którzy będą prosić Maryję o pomoc w problemach mieszkaniowych, rodzinnych, bytowych, w problemach związanych z pracą, zapewnił także, że będzie dziękował jako Pasterz za 24 lata istnienia parafii i prosił o realizowanie planów Jezusa w tej wspólnocie. – Bądź pozdrowiona Maryjo w Jasnogórskim Wizerunku. Stajesz tu wobec nas jako Matka Rodzin, dlatego my dzisiaj chcemy Ci polecić wszystkie rodziny naszej parafii. Patrzymy dziś w Twoje Święte Oblicze i zapraszamy Cię do naszej codzienności, ufamy, że tak, jak w Kanie Galilejskiej dostrzegłaś brak wina, tak samo przyjdziesz z pomocą rodzinom naszej parafii. Ty, jako Matka zapewne widzisz udrękę i cierpienie z powodu grzechów, nałogów, przemocy, braku pracy, a przede wszystkim z powodu braku wiary w naszych rodzinach. Wstawiaj się za nami, prowadź nas do Chrystusa, uczyń go centrum naszego życia, byśmy mogli być wierni naszemu powołaniu w małżeństwach i w rodzinach – prosili Jasnogórską Panią przedstawiciele wspólnot rodzinnych. 

Uroczystościom powitania przewodniczył ordynariusz, ks. bp Stanisław Napierała. To on wprowadził Matkę Bożą do kościoła pw. Piotra i Pawła. W homilii najpierw wspominał wzruszającą chwilę powitania i wszystkich, którzy dali się zauważyć w procesji, a potem mówił o odnowieniu wiary i odnowieniu wartości rodziny, na którą każdy z nas powinien zwracać szczególną uwagę. 

 

Kalisz - Podwyższenia Krzyża Świętego

Kolejną parafią na szlaku nawiedzenia Matki Bożej była wspólnota pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w kaliskim Szczypiornie. Parafia ta istnieje od 1978 roku, a więc jest jedną z młodszych w Kaliszu. Postała z części dwóch innych wspólnot: parafii Dobrzec i parafii Miłosierdzia Bożego, a także małej części Skalmierzyc. – Była nowenna w intencji nawiedzenia, w każdy piątek o 17.45, były też inne modlitwy i misje święte, które prowadził paulin, ojciec Sylwester. Mówił interesująco, ludzie byli bardzo zainteresowani, zareagowali bardzo pozytywnie, a do Maryi będę chciał skierować słowa wdzięczności za Jej matczyne serce - powiedział pasterz tej parafii ks. kanonik Stanisław Stasiak, wspominając także pierwsze nawiedzenie Pani Jasnogórskiej w swoim życiu, na początku lat 70. XX wieku. 

– Maryjo, Królowo Polski, jestem przy Tobie, pamiętam, czuwam. Pani Jasnogórska, dziś jest nam dane stanąć przed Twoim Jasnogórskim Wizerunkiem. Pragniemy powitać w Tobie tę, którą Jan Paweł II nazwał ,,wszechmocną na kolanach”. Wierzymy, że jesteś Matką Boga i naszą Matką, Ty znasz wnętrza naszych młodych serc, nasze młodzieńcze pragnienia i rozczarowania. Za Ojcem Świętym wołamy do Ciebie wszechmogąca, błagająca Pani, abyś wstawiła się za nami u swego Syna, wypraszając nam wiarę żywą, która z ziarnka gorczycy staje się drzewem życia Bożego, wiarę mocną, która nie lęka się żadnych trudności, cierpień i niepowodzeń, wiarę dojrzałą, która nie zna zastrzeżeń. Czuwaj Matko nad nami, czuwaj nad naszą młodością i nieustannie przypominaj, że musimy od siebie wymagać, nawet wtedy, gdy inni od nas nie wymagają. Spraw, abyśmy żyli, wzrastali i wytrwali w wierze do końca, bądź z nami, Pani Jasnogórska w każdej chwili naszego życia, a szczególnie w tym czasie nawiedzenia – prosiła młodzież parafii Podwyższenia Krzyża Świętego. Uroczystościom powitania przewodniczył ks. bp Stanisław Napierała, który celebrował Eucharystię i wygłosił słowo. Pasterz naszej diecezji mówił o tym, że miłość miłosierna Jezusa ku ludziom, szczególnie tym najbardziej pogrążonym w upadku, jest krzyżem, o tym, że ta miłość jest tak bardzo potrzebna, a jednak ciągle ludzie ją odrzucają, ciągle ludzie atakują krzyż i atakują Boga. 

Tak rozpoczęła się doba nawiedzenia w tej parafii, która minęła bardzo szybko, mimo, że tak wielu chciało Maryję zatrzymać na dłużej. Wszyscy mieli szansę zachować Jej Obraz na zawsze w swoich duszach, w swoich sercach. A Maryja, jako dobra Matka, wsłuchiwała się w prośby, westchnienia i podziękowania kierowane do Niej w tym czasie nawiedzenia.

 

Kalisz - Miłosierdzia Bożego

W czwartek, 20 października Pani Jasnogórska przybyła do miejsca szczególnego, do Diecezjalnego Sanktuarium Miłosierdzia Bożego. – Jest to miejsce wskazane jakoś przez Ducha Świętego, by tutaj szerzyć kult miłosierdzia, aby tu mówić o miłosierdziu Bożym, by też je głosić jakoś szczególnie, by mogli tutaj wierni przybywać z różnych miejsc i to się dzieje, aby w naszym sanktuarium się modlić. Tak, jak mówił Ojciec Misjonarz, gdy trwaliśmy w oczekiwaniu przez cały dzień na Matkę Bożą, że jest taki spokój, że Pan Bóg jakoś wycisza to miejsce i rzeczywiście ono staje się takim miejscem kontemplacji, modlitwy, spotkania z Chrystusem, który zresztą, jak tylko się wejdzie do naszego sanktuarium, jak tylko się wejdzie do świątyni jest w centrum i myślę, że to właśnie o to chodzi, by On był w centrum. Jako hasło naszego spotkania z Maryją wybraliśmy słowa z Dzienniczka św. siostry Faustyny, kiedy Maryja objawiając się siostrze Faustynie powiedziała: ,,Jestem wam Matką z niezgłębionego miłosierdzia Bożego”, a to oznacza, że Maryja została nam dana przez Jezusa w momencie, kiedy Jego serce zostało przebite, kiedy dokonywał się największy dramat w dziejach, jakim była śmierć Zbawiciela na krzyżu i tak, jak sakramenty, Jej macierzyństwo zrodziło się na krzyżu – powiedział proboszcz parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Kaliszu, ks. Bogumił Kempa. 

Uroczystościom powitania Maryi w tej wspólnocie przewodniczył ks. bp Teofil Wilski, który poprowadził procesję niosącą Czarną Madonnę w Cudownym Wizerunku Nawiedzenia do kościoła, by potem sprawować Eucharystię i wygłosić słowo. Jednak najpierw odezwali się do Maryi przedstawiciele parafii, Ksiądz Proboszcz, reprezentanci rodzin – Matko Jasnogórska, Królowo Rodziny, pragniemy Cię zaprosić do naszej wspólnoty parafialnej i do naszych rodzin. Czas, który polskie rodziny przeżywają nie jest łatwy, świat krzyczy, że rodzina nie jest już potrzebna. Tak bardzo słychać dziś o indywidualizmie, byciu poza wszelkimi ograniczeniami, o źle pojętej tolerancji. My nie chcemy tak żyć, pragniemy żyć normalnie. Pragniemy, by rodziny naszej parafii wzrastały w miłości do Boga, w miłości wzajemnej, w miłości do Ewangelii, szacunku wobec krzyża, w miłości do ojczyzny – mówił jeden z ojców. Powitali Maryję też przedstawiciele młodzieży i najmłodszych wiernych. 

To jednak był dopiero wstęp do doby nawiedzenia Pani Jasnogórskiej wypełnionej łaskami niezmierzonego Bożego miłosierdzia. Bardzo duży kościół ani na chwilę nie pozostawał pusty. O północy, na Pasterkę maryjną przybyli kapłani, by modlić się o godnych następców, o kolejne powołania do służby miłosierdziu Pana. 

 

Kalisz - Narodzenia NMP

Na Zagorzynek, do parafii Narodzenia NMP jej Patronka w Jasnogórskim Wizerunku nawiedzenia przyszła w piątek, 21 października. Do tego wspaniałego spotkania przygotowywał duchowo wspólnotę franciszkanin, ojciec Felicjan z Częstochowy. Maryję przyprowadził parafianom ordynariusz, ks. bp Stanisław Napierała, który kilka chwil później przewodniczył uroczystej Eucharystii i wygłosił słowo Boże. Czarna Madonna została wniesiona do budującego się kościoła tej wspólnoty, która nie wstydziła się surowych ścian, zimna i braku okien, wspólnoty, która chciała, by Matka, tak bardzo im bliska pobłogosławiła to miejsce na jego dalszy rozwój. 

Dla Maryi przygotowano tron z rusztowań kunsztownie okrytych materią w narodowych barwach. Jak zapewniał proboszcz tej parafii ks.  Robert Lewandowski, który pasterzuje na Zagorzynku trzy miesiące, ani na minutę w czasie doby nawiedzenia Pani Jasnogórska w swym Wizerunku nie zostawała sama. Była otaczana nieustanną modlitwą, aż przyszedł czas, by podziękować Matce, nadeszła chwila, która stała się ostatnią szansą, by Jej się zawierzyć, by Ją przeprosić, albo poprosić o potrzebne łaski. 

Obok próśb zapisanych na kartkach, takich pragnień płynących prosto z serca, które może czasem ciężko na głos wypowiedzieć, zarówno parafianie, jak i Ksiądz Proboszcz wypraszali u Boga przez ręce Maryi błogosławieństwo w dziele budowy kościoła, który w czasie tej doby nawiedzenia po raz pierwszy odsłonił swe wnętrze dla wiernych. Od zachodu w nowym kościele będzie znajdować się olbrzymie okno, kilkumetrowej średnicy, i zapewne, jak to było podczas Mszy św. dziękczynnej, będzie przez nie wpadać słoneczne światło rozświetlające wnętrze, tak, jak tego dnia rozświetlone było oblicze Maryi. Również homilia Ojca Rekolekcjonisty osnuta była wokół znaczenia świątyni. Mówił on o kościołach w zachodniej Europie, które są zamieniane na kina i centra rozrywki, a przecież świątynia to miejsce życia wspólnoty, to bardzo ważne miejsce związane z tożsamością człowieka. To dzięki świątyni, w której człowiek czuje się dobrze i bezpiecznie, każdy wie, kim jest. Kaznodzieja przypomniał także o tym, jak ważna jest Eucharystia, którą nie wystarczy ,,przestać”, ale trzeba ją jeszcze przeżyć. Na zakończenie Ksiądz Proboszcz poświęcił obraz Czarnej Madonny podarowany kościołowi oraz pamiątkowe obrazki zakupione przez parafian.

 

Kalisz - Świętego Gotarda

Kolejną wspólnotą na szlaku nawiedzenia, już przedostatnią w czasie peregrynacji w diecezji kaliskiej, była parafia pw. św. Gotarda, która przywitała Maryję pieśnią ,,Po górach, dolinach” wykonaną na trąbce z kościelnej wieży górującej nad miastem. Uroczystościom powitania przewodniczył ks. bp Stanisław Napierała. -  Jesteś tak dobra, serdeczna, prosta i bliska, dlatego nie potrzebujemy mówić wielkich słów, i tak nas rozumiesz. Zechciej Matko, przyjąć nasze powitanie i słowa wdzięczności za to, że przyszłaś, że jesteś. Ty, która w życiu umiałaś wybrać to, co najważniejsze, choć niewidoczne. Bądź pozdrowiona Matko Boga i Matko nasza, nawiedzająca nas w dniu pierwszego liturgicznego wspomnienia Twojego wiernego sługi Jana Pawła II. Witam Cię Matko, w tej najstarszej dzielnicy Kalisza, na tym wzgórzu gotardowym, tak blisko grodu Piastów. Witam Cię Matko z niezmiernym wzruszeniem, tak, jak przed 36 laty witałem Cię jako młody kapłan w najstarszej dzielnicy Konina, osieroconej po śmierci proboszcza śp. ks. Franciszka Cieślaka seniora. Czy mnie pamiętasz Matko? Ja jestem i za to Ci bardzo dziękuję, że mnie ustrzegłaś i pomogłaś trwać wiernie na drodze powołania kapłańskiego. Na Twoje nawiedzenie przygotowywaliśmy się już od roku, najpierw przez misje święte na stulecie tej świątyni, a potem przez kolejne miesiące, w niedziele przed Mszami Świętymi uczyliśmy się, jak wspólnie, na klęczkach odmawiać pacierz w rodzinie. Wsłuchiwaliśmy się również w piękne strofy poezji maryjnej, a od maja, od dnia narodzin, dziś błogosławionego Jana Pawła II w każdą środę gromadziliśmy się na Apelu Jasnogórskim, a w ostatnich dniach przez renowację misji świętych przygotowywaliśmy nasze serca na najlepszą gościnę dla Ciebie Matko i dla Twojego Syna. (...) Jesteśmy słabi, ale tak bardzo potrzeba nam Twojego matczynego spojrzenia, umocnienia naszej wiary. Matko, przymnóż nam wiary - mówił proboszcz parafii ks. prałat Bolesław Stefaniak.

Piękne papierowe serca z wizerunkami Maryi przygotowały na to spotkanie dzieci zainspirowane przez siostry.

 

Kalisz - Świętego Mikołaja - katedra

Tak, jak ostatni, będą pierwszymi, tak na samym końcu swojej peregrynacji Pani Jasnogórska w Cudownym Wizerunku Nawiedzenia przybyła do najważniejszego kościoła w całej diecezji kaliskiej, do katedry św. Mikołaja w Kaliszu. Maryja przybyła do matki kościołów naszej diecezji w niedzielę, 23 października. Na to wydarzenie parafia przygotowywała się od dawna, zarówno zewnętrznie, jak i duchowo. Te ostatnie przygotowania modlitewne wziął na siebie ojciec rekolekcjonista ks. Marcin.

Wspólnota powitała Matkę Chrystusa w samym sercu Kalisza, na Starym Rynku, u zbiegu ulic Złotej i Śródmiejskiej. Obok proboszcza od św. Mikołaja ks. prałata Andrzeja Gawła, na spotkanie Maryi wyszedł ks. bp Stanisław Napierała oraz ks. bp Teofil Wilski. W drodze do świątyni Królowej Polski towarzyszyła wspólnota Wyższego Seminarium Duchownego w Kaliszu z Księdzem Rektorem, dzieci, młodzież, liczni kapłani, siostry zakonne, poczty sztandarowe oraz Turki, czyli panowie w tradycyjnych strojach, którzy pełnią straż przy Grobie Pańskim, a także biorą udział w ważnych dla kościoła wydarzeniach. W katedrze czekał już tron dla Maryi, a nad nim orzeł w koronie (ale nie w tym sensie, że orzeł miał na głowie koronę, ale orzeł znajdował się w koronie dla Pani Jasnogórskiej). Kiedy Maryja przekroczyła próg świątyni przywitał ją chór, do którego przyłączyli się wierni. Pierwsze słowa skierował do Czarnej Madonny pasterz parafii katedralnej ks. prałat Andrzej Gaweł.
- Wielka Boga Człowieka Matko i Królowo, gdy na przestrzeni dziejów minęło 36 lat od pierwszego nawiedzenia, 1 lutego 1975 roku, znów jesteś w Kaliszu, znów jesteś z nami w swej Jasnogórskiej Ikonie. Jako pasterz wspólnoty św. Mikołaja witam Cię z wielką miłością i radością. Matko, w tym czasie tyle dokonało się w naszym grodzie nad Prosną. W dzień Twojego święta zwiastowania, 25 marca 1992 roku, została erygowana diecezja kaliska. Nasze miasto, nasza parafia stała się siedzibą Biskupa Kaliskiego. Nasza stara świątynia św. Mikołaja została podniesiona do rangi katedry. W tym czasie katedra została gruntownie odremontowana i zyskała nowe organy. Czujemy w tym Twoją opiekę, podobną do tej z Kany Galilejskiej i bardzo za nią dziękujemy. W tym czasie zrodziły się tu trzy powołania kapłańskie i jedno zakonne. Matko najłaskawsza, dziękujemy za to wszystko. Dziękujemy za dar Papieża-Polaka, błogosławionego Jana Pawła II i za jego świętość, która nas bardzo zobowiązuje. W tym wielkim dla nas dniu, spójrz na nas Matko miłosierdzia z matczyną troską i wybacz słabości i niedociągnięcia, zwłaszcza nieślubne związki małżeńskie. Wielu przecież mogłoby Cię zaprosić do siebie, jak ci młodzi z Kany Galilejskiej, a nie chcą. Przymnóż im wiary i przebacz. Matko Kościoła, proszę pokornie, pomóż nam jeszcze bardziej słuchać Kościoła, w którego wierze przyjęliśmy chrzest św. - mówił Ksiądz Proboszcz. Potem z powitaniem spojrzeli w oczy Matki przedstawiciele rodzin, którzy prosili o opiekę i wytrwanie w swoim powołaniu na wzór Jana Pawła II; młodzieży, która nazwała Matkę Bożą Częstochowską Panią Pięknej Miłości; oraz dzieci, licznie przybyłe przed Jasnogórski Wizerunek Nawiedzenia. Najmłodsi wierni zaśpiewali Maryi specjalnie przygotowaną na tę okazję piosenkę i złożyli u Jej stóp małe bukieciki kwiatów. 

Kilka chwil później swoje słowo skierował do licznie zebranych wiernych ks. bp Stanisław Napierała, kaliski ordynariusz. Najpierw krótko podsumował ten czas nawiedzenia w 282 parafiach naszej diecezji i wielu wspólnotach zakonnych, zarówno męskich, jak i żeńskich. Trzeba przy tym pamiętać, że w niektórych parafiach Matka Boża gościła dwa dni, bo również filialne świątynie chciały Ją przyjąć. Biskup zaznaczył, jak wielkie znaczenie ma to nawiedzenie dla naszej diecezji, jak wiele dobra Maryja niesie ze sobą.

Ksiądz Biskup mówił przede wszystkim o tym, jak ważny jest Bóg, szczególnie w tych trudnych czasach, przypomniał, że to On jest podstawą istnienia każdego stworzenia, a bez Boga człowiek czuje się zagubiony, niespokojny. Ordynariusz podkreślił, że Bóg jest potrzebny w życiu codziennym, w pracy, w społeczeństwie, w naszej Ojczyźnie, a przede wszystkim w małżeństwie i rodzinie. Prawdziwe małżeństwo jest możliwe tylko między mężczyzną i kobietą, którzy do swojego związku zaproszą Boga i przypieczętują go sakramentem. W swojej modlitwie Ksiądz Biskup powierzał Bogu wszystkich ludzi, tych, którzy uciekają się do Maryi, ale także tych, którzy zapomnieli o Bogu, a nawet zdecydowali się pisemnie wyrzec się Kościoła. Nawet dla nich jest nadzieja i jest ratunek w Maryi. Na zakończenie, jak w każdej parafii Ksiądz Biskup powiedział, że nie będzie dziękował poszczególnym osobom i wymieniał ich, żeby nie umniejszać radości z zaangażowania w powitanie Matki.

Uroczystości powitania rozpoczęły dobę nawiedzenia w parafii św. Mikołaja. Ojciec Rekolekcjonista zachęcał wiernych do uczestnictwa w nabożeństwach, szczególnie w Apelu Jasnogórskim oraz w czuwaniach na modlitwie indywidualnej przed Obliczem Matki.

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!