TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 15 Sierpnia 2020, 15:02
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Pustelnie - św. Brat Albert

Pustelnie

Brat Albert zdając sobie sprawę, jak wielkiego poświęcenia wymaga od sióstr i braci w zakładanych przez siebie zgromadzeniach i mając świadomość, jak wielkim zagrożeniem dla pracy apostolskiej jest „aktywizm”, zapewnia im strefy milczenia i samotności wprowadzając ich w życie pustelnicze według ducha św. Jana od Krzyża.

Jak pisze Maria Winowska okresy „intensywnego odżywiania” mają służyć temu, aby siostry i bracia byli zdolni do jeszcze piękniejszych ofiar. Nietrudno zauważyć, z?e do pełni albertyn?skiego charyzmatu nalez?a? pustelnie. Takie klasztory w miejscach oddalonych od skupisk miejskich, oddzielone również od bezpos?redniej posługi najuboz?szym, istniały niemal od pocza?tku dzieła Ojca ubogich. Spróbujmy przyjrzeć się ich genezie.

Pustelnik z natury
Szczegółową analizę początków pustelni w charyzmacie albertyńskim przeprowadził br. Marek Bartoś. Rozpoczyna on od encyklopedycznej informacji na temat samej nazwy, która pochodzi od słowa pustynia (łac. desertum). Pustynia w poje?ciu biblijnym jest miejscem spotkania z Bogiem oraz miejscem pro?by wiernos?ci wobec Niego. W duchowos?ci chrzes?cijan?skiej poje?cie pustyni (pustelni) rozumiane jest jako odosobnienie wypełnione jedynie obecnos?cia? Boga. Zwia?zane jest to z opuszczeniem dotychczasowych przywia?zan? i przyzwyczajen? oraz pozbyciem się posiadania do?br tego s?wiata, zwłaszcza materialnych, a takz?e przyjaz?ni i wie?zi rodzinnych. Stan przebywania na pustyni (pustelni) charakteryzuje sie? intensywna? modlitwa?, pokuta?, umartwieniem, samotnos?cia? i milczeniem ofiarowanymi Bogu w duchu miłos?ci, zados?c?uczynienia i odnowy.
Zdaniem br. Marka sa? podstawy do stwierdzenia, choćby w zachowanych listach, z?e naturalne usposobienie Brata Alberta skłaniało go ku z?yciu w ciszy, oderwaniu, ku poszukiwaniom głe?bszej rzeczywistos?ci. W lis?cie do Siemien?skigo z Monachium (1874) pisze, z?e nie pragnie sławy, pienie?dzy i powodzenia, a jego skłonnos?ci i pragnienia sa? wprost przeciwne. W s?wiecie, kto?ry go otacza, czyli s?wiecie monachijskiej bohemy, nie czuje sie? dobrze i che?tnie ucieka w s?wiat wyobraz?ni: „do michałko?w, co je sobie wymys?le?”, jak ro?wniez? w s?wiat przeszłos?ci: klasycznego pie?kna czaso?w staroz?ytnych Greko?w i Rzymian oraz ideało?w pierwszych wieko?w chrzes?cijan?stwa. Jak pisze w lis?cie do Jo?zefa Chełmon?skiego z czasów nowicjatu w Starej Wsi, szcze?s?cie i poko?j, kto?rego daremnie szukał w s?wiecie, znalazł w mys?lach o Bogu i rzeczach ostatecznych. W lis?cie do rodziny, po przezwyciężeniu kryzysu, jaki przeżywał w jezuickim nowicjacie napisze: „Siedze? tu u Pana Boga prawdziwie za drzwiami, a raczej za oknem, bo z mojej pracowni widze? wielki ołtarz, a do słuchania Mszy s?w. mam tylko trzy kroki, czytam tez? ksia?z?ki poboz?ne, bo tu innych nie ma w uz?ywaniu, i cze?sto zatem mys?le?, z?e z?ycie byłoby zbyt ne?dzne, gdyby nie nadzieja prawdziwego szcze?s?cia na tamtym s?wiecie...”. Stwierdza, z?e z?ycie s?wiatowe, choc?by najwspanialsze, jest zawsze zabarwione smutkiem. Samego siebie okres?la jako samotnika, prosza?c bliskich: „nie zapominajcie o samotniku”.

Inspiracje
Istnieja? s?wiadectwa, z?e Adam Chmielowski, juz? podczas swego wcześniejszego pobytu w Krakowie odwiedzał dwa pobliskie eremy: kameduło?w na Bielanach oraz karmelito?w bosych w Czernej. Warto pamiętać, że wzo?r na płaszcz (peleryne?) wzia?ł właśnie od kameduło?w. Z pewnos?cia? w kamedulskiej pustelni poszukiwał nie tylko natchnienia do swojej ówczesnej two?rczos?ci malarskiej, ale przede wszystkim monastycznego pokoju. O tym, z?e Albert odwiedzał klasztor - pustelnie? w Czernej oraz z?e spotykał sie? tam z o. Rafałem Kalinowskim, dowiadujemy sie? też z listo?w o. Rafała i wspomnien? oso?b, kto?re dobrze ich znały.
Ojciec Bernard od Matki Boz?ej w ksia?z?ce „Duchowos?c? Brata Alberta” jako pierwszy stwierdził, z?e to włas?nie reformator polskiego Karmelu miał podsuna?c? Bratu Albertowi mys?l o potrzebie załoz?enia pustelni, „by ods?wiez?ac? siły po tak trudnej pracy”. Miał on ro?wniez? powiedziec?, z?e „jes?li w naszym zakonie kontemplacyjnym zalecane sa? pustelnie, to o ilez? wie?cej wam ich potrzeba...”.
Z kolei Andrzej Ro?z?ycki w oparciu o wspomnienia s. Serafiny, zapisał, z?e wiosna? 1891 roku Brat Albert zachorował na tyfus i rekonwalescencję spe?dził w Czernej k. Krzeszowic pod opieką karmelito?w bosych. I podobno wtedy podczas rozmo?w z przełoz?onym - o. Rafałem Kalinowskim, zrodziła sie? mys?l załoz?enia klasztorko?w pustelniczych, a pośród motywów było poratowanie zdrowia i rekonwalescencja. Rzeczywis?cie pustelnia w Brus?nie, kto?ra została załoz?ona  pod koniec 1891 roku, słuz?yła siostrom przeme?czonym praca? w przytuliskach oraz cierpia?cym i chorym, a ponadto dla odnowienia w duchu Boz?ym i zakonnym.

Na wzór Franciszka
Brat Marek Bartoś podsumowując kwestie? genezy i z?ro?deł utworzenia domo?w pustelniczych przez Brata Alberta  dodaje, że nie można zapominać, że dla Brata Alberta zawsze ważny był imperatyw zrealizowania w praktyce stylu z?ycia s?w. Franciszka oraz motyw kształtowania silnych charaktero?w gotowych podja?c? trudy posługi ws?ro?d ne?dzarzy. 

ks. Andrzej Antoni Klimek

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!