TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 16 Czerwca 2019, 22:39
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Próba dla matczynej miłości

Próba dla matczynej miłości

Jezus umarł. Konając powierzył swojej Mamie swojego największego i najmłodszego przyjaciela Jana, a jemu powierzył swój największy na ziemi skarb - swoją Matkę. Poprzez ten symboliczny gest uczynił Maryję Matką wszystkich swoich przyjaciół, wszystkich nas. Potem został złożony w ramiona Matki i złożony do grobu. Trudno opisać rozpacz Matki, która razem z Synem przeszła całą drogę krzyżową, patrzyła na Jego mękę i śmierć. Trudno sobie choćby wyobrazić, co czuła Matka tracąca z każdą sekundą jedyne dziecko, aż do Jego śmierci. 

Miłość matki do dziecka jest najbardziej naturalną miłością, jaka rodzi się co kilka sekund na tym świecie, kiedy kolejna kobieta dowiaduje się, że nosi pod sercem małego człowieka, a czasem dopiero wtedy, kiedy spojrzy temu człowiekowi w oczy. Przez dziewięć miesięcy maleństwo rozwijające się w brzuchu mamy pozwala kochać się z każdym dniem coraz bardziej, a mama czuje, jak rośnie, coraz żwawiej się rusza i spędza długie godziny na wyobrażaniu sobie, jak stawia pierwsze kroki, wypowiada pierwsze słowa, skarży się na wyrastające ząbki, uczy się nazywać rzeczy i ludzi, idzie do pierwszej szkoły, pierwszy raz rozbija sobie kolano i pierwszy raz zakochuje się. Trudno się czasem dziwić, że dziecko jest zawsze dla matki na pierwszym miejscu. Kiedy choruje nic innego się nie liczy, kiedy płacze mama rzuca wszystko. Kiedy dzieje się tragedia i matka traci swoje dziecko, w wyniku choroby, w wypadku lub w jakikolwiek inny sposób traci także cząstkę siebie. Nie tylko cząstkę duszy i serca, ale też ciała i krwi, z których wyrosła pociecha. Nie ma chyba większej i silniejszej więzi wśród ziemskiej miłości niż miłość matki do dziecka. Dlatego niektórym kobietom tak trudno pogodzić się z odwieczną prawdą, że urodziły dzieci, żeby dać je światu i dać im świat, nauczyć je świata. 

Maryja, Matka Jezusa od początku była osobą niezwykle ufną, otwartą na trudną miłość, do dziecka, które niespodziewanie się w niej poczęło, do męża, któremu po ludzku było tak trudno uwierzyć, że zwykła dziewczyna nosi pod sercem Bożego Syna. Niezwykłe i trudne okoliczności poczęcia, urodzenia i początkowego wychowania Jezusa sprawiły, że miłość matczyna Maryi była silniejsza niż jakiekolwiek matczyne uczucie. Nowe życie w niej pojawiło się za sprawą Ducha Świętego, wydała je na świat w ubogiej stajence, wychowywała jako niemowlaka będąc w nieustannej podróży. Więź, która się między nimi wytworzyła była jednocześnie typowa dla ziemskich matek i nietypowa przez wzgląd na wszystko, co ,,Maryja zachowywała i rozważała w swoim sercu”. Pięknie tę matczyną miłość widać w ,,Pasji”, kiedy Jezus cieszy się z czasu spędzanego z Matką, a ona cieszy się ze zdolnego syna. W ich życiu musiały być także takie beztroskie chwile. W tym samym filmie widać, jak Maryja kładzie się na podłodze świątyni, by być bliżej uwięzionego Syna, nasłuchuje Jego oddechu, bicia Jego serca, które usłyszała jako pierwsza jeszcze wewnątrz swojego ciała. Jednak męka i śmierć jedynego Syna zmieniły wszystko. Maryja musiała spróbować przystosować swoją matczyną miłość do tej tragicznej sytuacji, bardziej zaufać Bogu, którym był przecież jej Syn. Niewiele jest matek, które potrafią nie przeklinać Boga za to, że zabrał im dziecko. Maryja jest doskonałym przykładem matczynej miłości, która przetrwała taką próbę, dla matczynej miłości najcięższą.

AAD

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!