TELEFON DO REDAKCJI: 62 766 07 07
Augustyna, Ingi, Jaromira 16 Września 2021, 18:45
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Prawdziwe małżeństwo Maryi i Józefa

Prawdziwe małżeństwo Maryi i Józefa

Maryja była Oblubienicą Ducha Świętego, z którego zrodziła Syna Bożego. Ale to Święty Józef był jej prawowitym i kochającym małżonkiem, któremu Bóg powierzył pieczę nad nią i Dzieciątkiem.

Powracamy ponownie do treści przedstawionych w ramach 52. Sympozjum Józefologicznego w Kaliszu, które miało miejsce 23 kwietnia, aby zapoznać się z kolejnym referatem. Tym razem chodzi o wystąpienie ojca Ryszarda Kempiaka SDB z Wydziału Teologicznego z Wrocławia zatytułowane: „Maryja i Józef – prawdziwe małżeństwo. Studium biblijne”. 

Maryja Oblubienica Ducha Świętego

Prelegent na samym początku zaznacza, że zadanie którego się podejmuje do łatwych nie należy, ponieważ Ewangeliści, skoncentrowani na osobie Jezusa i szczegółach związanych z wcieleniem Odwiecznego Logosu, nie akcentowali faktu, że ziemscy rodzice Mesjasza byli małżeństwem. Rzeczywiście sam nasz autor najpierw koncentruje się na Maryi zwłaszcza w tytule Oblubienicy Ducha Świętego, aby podkreślić jak głęboka miłość łączyła Maryję właśnie z Duchem Świętym i wyjaśnić znaczenie hebrajskiego słowa kalla. Oznacza ono wybrankę serca, którą połączyło lub w niedługim czasie połączy z ukochanym przymierze małżeńskie. Maryja jest szczególnie umiłowana przez Ducha Świętego, obdarzona Jego najgłębszą miłością i odpowiadająca na miłość „Oblubieńca” swoją czystą oblubieńczą miłością. To oznacza, że Maryja czynnie uczestniczy w zawarciu Nowego Przymierza. Relacja Oblubieniec - Oblubienica prowadzi w konsekwencji do oblubieńczego zjednoczenia, dzięki któremu powoływana jest do istnienia nowa rzeczywistość, będąca owocem miłości.

Tytuł „Maryja - Oblubienica Ducha Świętego” oznacza również wspólną płodność Ducha Świętego i Maryi w odniesieniu do Syna Bożego. Św. Mateusz podkreśla tę prawdę stwierdzając, iż Maryja „znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego” (Mt 1, 18). W tym miejscu nasz autor zauważa, że biorąc pod uwagę literalne znaczenie słowa „Oblubienica”, obciążone kontekstualnością małżeństwa, powstaje niebezpieczeństwo kojarzenia omawianego terminu z hierogamią, czyli małżeństwem i spółkowaniem bogów pogańskich z istotami ludzkimi (ta idea pojawia się w wielu starożytnych kulturach). Ewangeliści stanowczo się od tego odcinają. W przypadku oblubieńczej relacji Ducha Świętego i Maryi nie chodzi o małżeństwo. Duch Święty nie jest partnerem w małżeństwie. I tutaj pojawia się w naszych rozważaniach Święty Józef.

Zobowiązania małżeńskie

Ks. Kempiak zauważa, że „ogólnie rzecz biorąc, brakuje rzetelnej, biblijnej refleksji nad życiem małżeńskim Maryi i Józefa. Należałoby znane nam dobrze teksty odnoszące się do dzieciństwa Jezusa odczytać na nowo, przeanalizować je w kontekście małżeństwa Maryi i Józefa. Fragmenty te są jasne i klarowne, sporo o nich napisano i powiedziano, ale chodziłoby o ukazanie Maryi i Józefa w nowym świetle - jako prawdziwe małżeństwo. Oni byli małżeństwem”.

Dalej prelegent przypomina, jak mędrcy żydowscy uzasadniali zobowiązania małżonków, które znamy z Księgi Proroka Ozeasza „I poślubię cię sobie znowu na wieki, poślubię przez sprawiedliwość i prawo, przez miłość i miłosierdzie. Poślubię cię sobie przez wierność, a poznasz Pana” (Oz 2, 21-22): 

- wybór „na wieki” – żeby mężczyzna nie zaręczał się z zamiarem odrzucenia kobiety po jakimś czasie;

- sprawiedliwość – żeby mąż nie zniesławiał żony stwarzając w ten sposób pretekst do oddalenia jej od siebie;

- kierowanie się prawem – żeby mąż nie łamał zobowiązań, jakich się podjął oraz tych, które określa Prawo Boże;

- miłość – żeby postępowanie męża nie było podyktowane jedynie chęcią realizacji obowiązujących norm społecznych, lecz aby było nacechowane dobrocią i łagodnością odpowiednią dla miłości;

- miłosierdzie – żeby mąż nie dawał swej żonie tego, co jest jej potrzebne jedynie wówczas, gdy ona o to poprosi, lecz aby szukał sposobności obdarowania jej zanim wyjawi swe pragnienie;

- wierność – żeby nie zaistniała sytuacja, w której mąż fizycznie będzie przy swej żonie, ale w swym sercu zwróci się ku innej kobiecie;

- obowiązek „poznania Pana” – żeby z głębokiej postawy religijnej małżonki wypływała troska o przestrzeganie w rodzinie przykazań Bożych oraz zachowywanie tradycji, jak również chęć dobrego wychowania dzieci.

Po lekturze tych wszystkich zobowiązań możemy sobie lepiej wyobrazić, co zachodziło pomiędzy Józefem i Maryją w momencie, który opisuje św. Mateusz: „po zaślubinach matki Jego Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem...” (Mt 1, 18). Dalej, nasz prelegent opisuje jak wyglądały zaślubiny żydowskie i przywołuje fresk Michała Willmanna w krzeszowskim kościele św. Józefa, przedstawiający zaślubiny Maryi z Józefem, który zawiera wiele elementów charakterystycznych dla małżeństwa w tradycji żydowskiej. „Według starożytnej tradycji ślub Maryi z Józefem miał miejsce w świątyni jerozolimskiej. Jednak oprócz obecności kapłana świątynnego nigdzie na fresku nie widać zarysów budowli. Nie ma też charakterystycznego dla drugiego etapu obrzędów małżeństwa baldachimu, symbolizującego dopełnienie małżeństwa w akcie prokreacji. Malarz w pełni uchwycił wyjątkowość związku Józefa i Maryi. Baldachim, który był również znakiem protekcji roztaczanej przez Boga nad młodą parą, został zastąpiony przez wyobrażenie nieba i Ducha Świętego. Józef wraz z Maryją zostali wprowadzeni do specjalnego namiotu, gdzie znaleźli się w przestrzeni szczególnego działania Boga. (...) Zgodnie ze wskazaniami proroka Ozeasza poślubił ją przecież „na wieki”, zobowiązując się do okazywania jej bezwarunkowej miłości i zaufania”.

Ludzka miłość cudownie przemieniona

Ks. Kempiak ponownie przywołuje powściągliwość Ewangelii na temat życia ukrytego w Nazarecie, ale jednocześnie przywołuje aż 16 cytatów, w których są informacje o Świętych Małżonkach. Mówi: „Trzeba zdecydowanie podkreślić, że nie ma wątpliwości, że pierwsza wiadomość o Józefie, którą Mateusz chce nam przekazać, brzmi: Józef, mąż Maryi. Co więcej: na różne sposoby powtarza ją kilkakrotnie. Także Łukasz, wymieniając po raz pierwszy w Ewangelii imię Józefa, nazywa go mężem poślubionej mu Maryi (por. Łk 1, 27). Potem jeszcze raz przypomni, że jest mężem Maryi (por. Łk 1, 34) i że Maryja jest mu poślubiona (por. Łk 2, 5). Mateusz i Łukasz wielokrotnie podkreślają, że Józef i Maryja są małżonkami i że wszystko, co jest zaplanowane przez Boga, a co się wydarza w ich życiu, jest przez nich rozeznawane i podejmowane, gdy są już małżeństwem. Czyli Mateusz i Łukasz chcą nas spotkać z parą zakochanych, zaręczonych i poślubionych ludzi: mężem Józefem i jego małżonką Maryją, którzy w nieznanej wiosce Nazaret wiodą normalne, codzienne życie, mających swoje marzenia i plany na przyszłość”. 

Pewnie, że wszyscy chcielibyśmy przeczytać coś więcej na temat ludzkiej miłości Józefa do Maryi. Wydaje się wręcz niemożliwe, aby miłość Józefa i Maryi pozostawała bez ludzkich pragnień, bez uczucia, którego nie da się i nie wolno odłączyć od ludzkiej natury, ponieważ stałaby się okaleczona. Taka miłość byłaby nieludzka, pozbawiona tego, co naturalne w każdym człowieku. Ks. Kempiak uważa, że ludzka miłość Maryi i Józefa nie została przez Ducha Świętego „zawieszona”, ale cudownie przemieniona. Mocą tej miłości Józef i Maryja wzajemnie strzegli swojej dziewiczej czystości i ją pielęgnowali. „Wchodząc w tematykę małżeństwa Maryi i Józefa stajemy wobec tajemnicy. Mamy jednak świadomość, że Biblia jest Księgą natchnioną, stąd należy stwierdzić, że gdyby Bóg uznał, że potrzebujemy obfitości takich czy innych szczegółów, to by je nam dał. Mając tego świadomość, wracamy do tekstu biblijnego, skąd dowiadujemy się, że Józef nie zawdzięcza chwały ani przodkom, ani swej działalności, ani układom, ani nawet swym cnotom, tylko tytułowi męża Maryi, z której narodził się Jezus. Na pytanie: kim jest Józef? trzeba odpowiedzieć: Mężem Maryi! Józef to małżonek, a Maryja to jego małżonka”.

Na zakończenie swoich rozważań nasz prelegent podkreśla, że czas najwyższy, aby po wielowiekowej separacji Józefa i Maryi w naszej mentalności, wreszcie nastąpiło połączenie ich na dobre. Cytuje nawet niedawno opublikowaną książkę Mieczysława Guzewicza „Maryja i Józef niezwykłe małżeństwo”, w której autor próbuje uzasadnić, że było to pierwsze w historii świata małżeństwo sakramentalne. Za punkt wyjścia do określenia tym mianem związku Maryi i Józefa przyjął fakt obecności w nim niemal od początku Jezusa - najgłębszą istotą sakramentu małżeństwa jest wszak stała obecność Chrystusa z małżonkami. Ale to już temat na inne rozważanie. 

Tekst ks.  Andrzej Antoni Klimek

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!